W – wykonać!

000000000000000000000000000000000000000000000000000po3Stali za Wisłą, jak dziś stoją U kraju. Przyglądali się, a gdy przyszła okazja dopuścili zbrodni i gwałtów, zniewolenia. Łamiąc wszelkie traktaty i ustalenia – jak zwykle – rozlali się ‚azją’ po Europie, po członkach narodu i jego Ziemi. Tak i potem się w Europie rozlali, w ten sposób, iż teraz związek sowiecki otacza nas nie tylko od wschodu, ale i zachodu.

Zachód stał się Wschodem – bo dzicz, bo barbarzyństwo, bo amoralność, walka z Bogiem, cywilizacją, człowieczeństwem; zaś na Wschodzie bez zmian.

Gdy nie ma Wolnej Polski panują dzicz i zło.

Stali za Wisłą 70 lat temu, przyglądając naszej walce o Miłość, a wykrwawienie obserwując z lubością. Patrzyli jak ich odwieczny sojusznik – wróg, wypełnia swoją część niepisanego paktu.

Zabić Polskę!

Tak brzmi on najkrócej.

‚Wiedźma Rassija’ po transfuzji germańskiej krwi, przyjęła kolejną dostawę niemieckiego zła, w postaci zapieczętowanego pociągu z Leninem, który to przywiózł im zamknięty w kufrze ‚krasny pentagram’ – ‚ideologię’ komunistyczną.

Rosja za lat kilkadziesiąt nie była dłużna, oddając zaległość z nawiązką, sprawiając, iż Niemcy z faszystów, nominalnie stali się antyfaszystami, ale tylko nominalnie. Dziś Dziki Wschód rozpoczyna się za naszą zachodnią granicą i za Bugiem. Dziś – tak jak od dawna – pisze się pakt Ribbentrop – Mołotow, stwierdzając symbolicznie, mniejsza o nazwiska. Chodzi o zasadę, a ta jest prosta.

Zabić Polskę!

Czytaj dalej

Wataha bez jaj, rzezana

004Lato tego roku mamy przepiękne, jak w 1939 – tym, ponoć. Takie eksplozje letniego ciepła i przyrody, później miały miejsce za komuny pierwszej, a ‚czecia erpe’ nawet pogodę zniechęciła, więc od zarania tego bantustanu stało się tak, iż okres letni często był nijaki.

Jak ‚Komorowski’, jak nowomowa ‚czeciej erpe’, jak ‚polityczna poprawność’ w sferze werbalnej i jak modern football, czyli coś z odciętymi jajami.

A widzicie, tego roku Pan Bóg – z jakiegoś powodu, Pozwala nam cieszyć się utraconym dawno rajem słońca. ‚Tak to zapamiętałem’ – że lekko zadzierzgnę słowami poety.

No więc skoro tak pięknie – a w Polsce zawsze najpiękniej – nawet redakcja Ostatniej Kohorty ( oraz kilka, nie do końca alter, ego zamkniętych w jednej osobie ) wybrała się na wakacje:)

‚Lato, lato wszędzie…’ – teraz zarzucę leniwym grubasem – więc jako patriotyczna młodzież ( hahaha ) udałem się w knieję kaszubską na zlot Wataha 2014.

Czytaj dalej

Parlament szatanów bije owacje, czyli autorska wersja apokalipsy

aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaapoWojna jest emanacją nienawiści, która mieszka w ludziach – im dalej od Boga, tym wygodniejsze ma ona w nas mieszkanie. Taka jest podstawowa Prawda o wojnie, a nie jakieś tłumaczenia o grze interesów, żywotnych interesach, interesie wspólnoty, itd..
To nie jest tekst pacyfistyczny, już na wstępie zaznaczę – jest takie pojęcie jak wojna obronna. Bronić Ojczyzny przed najeźdźcą, bronić Ziemi, kobiet, dzieci, swojego porządku i swojej Wolności – na takie poświęcenie Bóg zapewne Patrzy inaczej, choć nie da się ukryć, że ludzkie cierpienie i tragedie, mają wymiar taki sam zawsze. Moralna odpowiedzialność jednak za zło, nie zawsze ( prawie nigdy! ) jest rozłożona po połowie.

Czytaj dalej

Wnioski ‚na poślizgu’, czyli gonitwa cudzysłowów

aaaaaaaaaaaaaaaakammProces i tak trwa, nic go nie zatrzyma, gdyż ludzkość jako zbiorowość musi sięgnąć dna, a nawet się przez to dno przebić do piekła. Proces trwa, ale na tym ciemnym i ponurym tle potępienia, Ty Człowieku, masz szansę dokonać swojego, niepodległego wyboru. Możesz powiedzieć ‚nie!’, pójść inną Drogą, co oczywiście łatwe nie jest, ale dopiero gdy poczujesz całą nienawiść złego świata, będziesz wiedział, iż czynisz Dobrze. Nie będzie więc cudu dla całego świata…albo będzie – gdyż ten ‚cały świat’ to jest Twój świat. Zmienisz coś na lepsze w sobie – stanie się cud!

Jednak proces trwa i nie dowiemy się już Prawdy z telawizora, nie usłyszymy pochwały Dobra z mass mediów. Nie powie nam ten świat nic o Chrystusie, za to powie wszystko o wszystkim innym, tak by Twą duszę kalibrować na obraz i podobieństwo potępienia.

Chcą nam wmówić, że życie to jest to, co pokazują nam w telawizji, podczas gdy życie prawdziwe dzieje się w Twojej duszy. Ten proces determinuje wszystko inne i nie ma nic ważniejszego. Ten proces też trwa, ale by mieć tego świadomość, potrzeba również być świadomym swojej godności na tyle, by móc samodzielnie myśleć, nie poddawać się w mentalną niewolę szklanego ekranu, który de facto jest obliczem diabła.

Teraz ‚przerwa reklamowa’ na śmiech setek przygłupów, ‚myślących’ że telawizja to rozrywka, autor tego tekstu zaś, to chory debil…

Czytaj dalej

Jestem antysemitą

aaaaaaaaaaaaokooDziś w telawizji ‚polskiej’ ukazał się korespondent zagraniczny, który mówił po polsku – co dziwne, bez szmoncesowego zacięcia. Opowiadał o zestrzeleniu malezyjskiego samolotu nad U-krainą. Cały komentarz był nadawany z ‚Majdanu’ – czy jak ten żydowski mendel się tam nazywa. Od cholery tam ( i wszędzie na banderowskiej U-krainie ) banderowskich flag, ale to jeszcze nic.

Fakt, że media nie mówią ani słowa o banderyźmie nowoczesnym i jego prowodyrach, inicjatorach, stawiając zasłonę milczenia nad kultem Adolfa Hitlera – bo tak po prostu trzeba nazwać kundli, wielbiących zbrodniarzy z czasów Drugiej Wojny Światowej. Nic, cisza…Ten fakt jest wymowny.

No i ten korespondent bez hebrajskiego akcentu ( nie wiem o czym mówił, gdyż od dawna nie słucham, wiem, że media zawsze kłamią i pod-judzają ), mówi sobie, mówi…a za jego plecami widnieje wielki napis:

‚Sława Ukrainie. Hierojam Sława’ – czy jak tam te psy zbrodnicze na siebie szczekają.

Takoż w tym względzie już nie padło żadne słowo komenatrza. Niech głupie ‚Polaczki’ patrzą nie widząc – jak na obrazie ‚Ślepcy’ Bruegla.

Czytaj dalej

Wstaję i wiem…

Codzienne swe czynności wykonuję w skupieniu i zamyśleniu. Żyć trzeba i czekać na…

Codziennie rano wstaję z łóżka, wiedząc, że tu już nie liczy się ta codzienność. Z tchem zapartym – ale nie z niedowierzaniem – obserwuję jak świat nasz zmierza ku swemu przeznaczeniu, a ludzkie wybory na wszystkich szczeblach, są niby już tylko samodzielne. Patrzę na to wszystko i nie muszę czytać doniesień mediów. Same tytuły opowiadają wszystko. Nieważne jaki z małych ludzików dziś kłamie w swej gazetce. Bez znaczenia jest, ilu agentów wpływu jakich państw i w jakich krajach, toczy swą codzienną grę o upodlenie samych siebie.

Czytaj dalej