Opowieść o samotnym drzewie i lesie szekspirowskim, czyli 20 cm…

Specjalista tylko, lub nie tylko od kur. Sam już w sumie nie wiem, bo i nie moja to jest, że tak powiem, narracja. Także ‚ten, no’….Eee, aaa…a…procedujemy w kierunku destynacji…

tylko Krzysztof Jarzyna ze Szczecina przeszkadza! To straszne!!! Kaczka to zając!!!

A Kopacz grzeje już na równym – acz ‚wznoszącym’ metr w głąb, poziomie niejakiego von Nogaja, znanego z pewnego filmu, ale…

Kopacz to jednak nie Tusk, a von Nogaj, to jednak nie hrabia George Ponimirski, ze znanej wszystkim powieści o Nikodemie. Różnica klas, w której przypadku nie pomoże ni matura, ni studia, ni chęć szczera…

Nie ma z Kopacza premiera. Kurs i ścieżka pikują do zera.

Wszystko się rymuje, tak jak Sienkiewicza ‚ministra’ ch.je!

W kupie i w pęczkach – oby swego czasu związani – i w modnych okularach z drogimi, acz wieśniackimi oprawami; wędrują ‚ci wszyscy moi przyjaciele’ z PO…pod celę!

Drogie zegarki…

Czytaj dalej

Reklamy

Opowieść z banalnym morałem…

Dziś po kościele jakiś biały, angielski ‚król dzielnicy’ z piwem w dłoni, krzyknął coś do nas…assholes ( dupek ), czy coś takiego. Chciałem kopnąć go z nogi w twarz, aczkolwiek czekałem czy odezwie się po raz drugi, po tym, jak mu powiedziałem: zamknij ryj cwelu!!!…Nie odezwał się, więc fajnie.

Nie należę do kretynów, szukających tego typu wrażeń, ale też nie jestem dupkiem. Sami rozumiecie – problemat filozoficzno – moralny rozwiązał się sam…

Tak, widzicie; są ludzie, po których tego nie widać, a jednak rozważający głęboko wszystkie swoje decyzje. Dziś szedłem z kolegą i mogliśmy ‚zamieść’ dwudziestu takich dziadów, a jednak nie uderzono nawet jednego, nieświadomego.

Teraz oczekuję na brawa i wyrazy sympatii…;)

Skoro się już wypisałem w sposób debilny, muszę się pożalić.

Czytaj dalej

‚Polnische banditen’, czyli uliczna sława

BałtykzdjęciaNie wychowaliśmy się na strzeżonych osiedlach, ani w willach resortowych.

Wychowali nas rodzice, więc nie jesteśmy lewakami.

Na gwiazdę czerwoną zawsze oddawaliśmy mocz, a za nienawiść systemu płaciliśmy kopami na mordę…

Za miłość nie płaciliśmy, z tego powodu prostego, iż kasy zazwyczaj nie posiadaliśmy.

Za to moc mocnych wrażeń i milion pomysłów. Wystarczyło ruszyć w trasę, a koleje żelazne całej Polski, jak i polskie drogi, wiodły nas zawsze ku przygodzie…!

I w dupie mamy bełkot systemu trwający do dziś.

Takich historii jak nasza jest wiele, to poniekąd typowe biografie, ale to właśnie z ich powodu nie nawykliśmy do poddawania się, ulegania innym, czy słabościom. Nie chcę popadać w ton górnolotny, ale faktem jest, że nie raz i nie pięć razy udowadnialiśmy naszą wyższość nad oponentami spoza Polski…szczególnie gdy chodzi o służby mundurowe. Taka historia…

Czytaj dalej

Demon…

Komeda, Frykowscy, cyrograf Polańskiego, tajemnicze śmierci. Gang Mansona i morderstwo ciężarnej żony Polańskiego Sharon Tate – jako hołd złożony diabłu…również przez Polańskiego!

‚Duchy – o tym mówi najnowszy film Marcina Wrony „Demon”. Marcin powiedział coś takiego, że w czasie pracy nad tym filmem ekipę prześladowały różne dziwne okoliczności. Kiedy trafili do mieszkania pod Bochnią, gdzie były realizowane zdjęcia, od razu widzieli duchy, widzieli śmierć’

Wygląda na to, że przemysł dyfamacji, pogardy, kłamstwa i obrażania Polski i Polaków w skali globalnej, osiągnął sprzężenie z osią walki Dobra ze złem.

Tak oto, na naszych oczach ( tych którzy widzą, nie są ślepi na metafizykę ) rozgrywa się, być może ostatni już akt tej wielkiej walki. W proch sypie się świat budowany na papierowych wartościach banknotów, koroduje cywilizacja relatywizmu, jak domek z kart składa się cała pustka zachodniego świata,

Składa się w sobie jakby, zapada – pustka w nicość.

Bramy i granice ateistycznego ‚Rzymu’, który sam siebie zdradził, oblegają prymitywne plemiona barbarzyńców…

W tle i w mniejszych kadrach tej wielkiej tragedii, dzieją się małe dramaty, rozgrywają historie sensacyjne, o których ‚zwykły człowiek’ nigdy nie usłyszy…

Jeśli nie wierzy w Niematerialne!

A dziś ‚nowoczesny’ człowiek raczej nie wierzy – stąd dramat, ale od początku…

Czytaj dalej

Marsz dla życia. Berlin, 19 września 2015

lekkiodrzutDiabeł się cieszy, bo ekscesy muzułmańskich najeźdźców, oraz ich mordy na terenach tzw. państwa islamskiego, budzą w białych ludziach nienawiść. Ja też nie potrafię opanować tego złego uczucia, gdy widzę wszystkie obrzydlistwa jakich dopuszczają się pół ludzie, pół demony, czyli muzułmanie!

Islam to nie jest religia, gdyż religia jest jedna! I nie jest to też żadna ‚religia pokoju’. Islam to prymitywny kult niedorozwiniętej pseudo kultury, jaka ukształtowała się na zapomnianych ziemiach palonych od wieków słońcem pustyni, tam gdzie diabeł mówi dzień dobry…

Nie sposób ukryć oburzenia jakie jest naszym udziałem, na widok tego, co zdegenerowane lewactwo wyprawia z Europą…I co już uczyniło!

Czytaj dalej

Ulegasz wpływom…

Kilka lat temu poprosiłem ‚superkumatych’ moderatorów ‚supertajnych’ forów dla kibiców, o usunięcie moich kont na zawsze. Tak, są takie fora, ale zapewne poza byciem źródłem informacji dla osób zaangażowanych w działalność kibicowskich grup, dostarczają także ‚infa’ policji. Konfidenci są wszędzie, a w tej sytuacji fakt istnienia zamkniętych, internetowych grup ‚superkumatych’ staje się zabawny i niebezpieczny. Koniec końców dochodzimy do wniosku, że nasze działanie, nasza energia i bezkompromisowość, mają się jednak objawiać w realnym życiu na ulicy i wśród ludzi – nie w internetowej chmurze. To samo tyczy samodzielnego myślenia i zdobywania kryteriów oceny świata w którym żyjemy. Prawda jest taka, że nie 90% ludzi, a wszyscy jesteśmy dokładnie zagazowani przy pomocy mediów, wchodzących nam do mózgów, oraz poprzez wszystkie inne dostępne drogi…

Czytaj dalej

Nie ‚Kopaczujmy’ – wartościujmy!

Dziś 17 września, rocznica napaści Sowietów na Polskę, która to, wraz z wcześniejszą napaścią Niemiec Hitlera, rozpoczęła Drugą Wojnę Światową.

Konflikt ten był wyraźną manifestacją ludzkiej pychy i głupoty, a ‚walka wręcz’ – jak zwykle – nie przyniosła trwałych rozwiązań, choć być może mogła…

Jednak w trakcie zmagań nie nastąpiła żadna przemiana elit władzy walczących państw – tak z grubsza powiem.

Pyszne, pyszałkowate, wąsko egoistyczne, pozbawione percepcji politycznej i ludzkiej, rządy Zachodu, pod koniec WWII postanowiły urządzić sobie licytację doraźnych zysków i z tego powodu porzuciły moralność, zajmując się transakcjami wiązanymi, czyli sprzedażą – kupnem.

Im się wydawało ( tak samo jak ich poprzednikom – również idiotom – przed wojną ) że mogą kupić sobie spokój wchodząc w układ z diabłem.

No i weszli. Sprzedali pół Europy szatanowi, płynnie przechodząc następnie od narracji sojuszniczej, do stopniowego eskalowania wrogości. Czyli – w momencie transakcji diabeł był sojusznikiem, zaś chwilę potem stał się już zły. Jest to typowa amoralność Zachodu, która do tej pory brzydzi i powoduje odruch rzygania.

Czytaj dalej