O tych, co kłamali…

Tylu ludzi odeszło i odchodzi wciąż, a na temat tylu z nich ma się niejakie wątpliwości i smutne refleksje. Dziś jest człowiek i żyje tu wśród nas, jutro zaś jest, ale już w innym świecie – tamtym świecie…!

O którym nam mało, a właściwie nic nie wiadomo…

Strach…Jest częścią naszej świadomości, a tym jest większy, im wiara mniejsza.

Niektórzy ludzie – zdaje się – nie wierzą w nic. W ogóle nie wierzą, co jest straszne.

Wiele razy myślałem o życiu takich ludzi, ale nie mam zamiaru wystawiać się tu na durne ‚podsumowania’ typu ‚wydaje ci się że wierzysz w Boga, bo wówczas mniej się boisz’. To bzdura dla ludzi smutnego formatu, a Bóg Jest przecież i tak, niezależnie od czyichś zabaw umysłowych z własną głupotą. Nie o tym chcę pisać.

Odchodzą zbrodniarze i ludzie zatwardziali w kłamstwie, zapamiętali w szerzeniu pustki. Tacy ludzie…Co oni czują w latach swej starości…? Jak wygląda ich prywatny, a wielki, strach…?

Jak oni zmagają się ze swoją duszą i jak ( czy? ) udaje im się odepchnąć Prawdę od swych serc…?

Czytaj dalej

Reklamy

Koniec świata EUsesmanów

Od jutra zaczynają się masowe deportacje Polaków z Wielkiej Brytanii!!! O 6 rano – albo i obojętnie której – policja będzie wywlekać Polaków z ich domów tak jak stoją i transportować w wagonach towarowych do najbliższego portu, skąd na starych masowcach, Polacy będą odsyłani do kraju!!!

Cały dobytek ulegnie przepadkowi, opornych zaś, armia brytyjska będzie na miejscu rozstrzeliwać!

Czytaj dalej

Co się dzieje z resztą, gdy głowa schowana jest w piasku…?

Nie wiem, czy jest ważne, czy całkiem nieważne to, że Wielka Brytania ma wyjść z unii eufaszystowskiej. Jasnowidzem nie jestem, a o sprawach Wie tylko Bóg, więc nie wiadomo, jakie konsekwencje będzie miało wyjście. Wiadomo natomiast, iż unia jest tworem złym, zdegenerowanym, szkodliwym maksymalnie, wielbiącym hipokryzję i wszelką dewiację – a więc bez żadnej moralności. Podstawy zasadnicze tego tworu są żadne, a pustka aż boli.

Rzuca się w oczy i nozdrza, gdyż śmierdzi siarką.

Czy UK wyjdzie teraz, czy rozleci się ten zdeprawowany squat za rok, dwa, nie ma znaczenia, ponieważ tu nie wybieramy nad istnieniem, bądź nie; tu jest wszystko jasne.

Czytaj dalej

Głupek z TVP

Wszyscy – szczególnie w mediach – ekscytują się Euro 2016 we Francji, co i mnie się udziela. Piłka to jednak piłka, szał jest. Futbol nie jest tylko sportem, zespołową grą; jest prostą emanacją świata w jakim żyjemy i emocji targających globem. Zaczęło się wszystko od małych, lokalnych rywalizacji, stąd jasnym jest, iż piłka wyrosła z kibiców i dla nich żyje. To nie konkurs Eurowizji, tu są prawdziwe i głębokie emocje, pomieszanie interesów, różnorodności, walki i radości. Piłka jest prawdziwa, jak prawdziwa jest ulica z której wyrosła, na której powstała; natomiast nieprawdziwe i sztuczne są próby jej ugrzecznienia, czy wręcz pacyfikacji biurokratycznymi, pseudo międzynarodowo, lewackimi metodami, wzbudzającymi tylko wściekłość, zażenowanie, odrazę milionów ludzi…Życie.

Dokładnie to samo dzieje się w sferze globalnej jeśli chodzi o poczynania tzw. Rządów różnych państw, czy struktur ponadpaństwowych. Federacja piłkarska ‚uczy’ ludzi ‚tolerancji’ krzewiąc li tylko lewackie i antyłacińskie bzdury, rządy zaś kłamią o pokoju, w rzeczywistości chyba dążąc do stworzenia ze świata czegoś na kształt folwarku Orwella.

Czytaj dalej

Tango Milonga…

Ludzie są głupi i próżni, a piłkarze to lamusy, zblazowane primadonny z wielką kasą na którą nie zasłużyli. Rządzą tym interesem stare dziady, zeżarte przez łapówkarstwo, dziwkarstwo i lizydupstwo, dodatkowo i szczególnie lubiące kłaść się w roli podnóżka przed różnymi zbrodniarzami. W Polsce piłką nikt nie rządzi, bo nikt nie ma charakteru, za to systematycznie i co kilka lat, są przeprowadzane różnego rodzaju ‚reorganizacje’ lig; co w połączeniu z tzw. ‚nieprzyznawaniem licencji’, karnymi punktami, kupowaniem lig dla klubów z jakichś wsi, daje obraz kompletnego bezhołowia i burdelu – i taki ma właśnie obraz dawać, gdyż nie dzieje się przypadkowo.

Czytaj dalej

Stany…

Czy ktoś tych cweli w końcu zmusi do mówienia i zachowania zgodnego z zasadami funkcjonowania państwa…? Granice absurdu i parodii, zostały dawno przekroczone, a krzyk menelki Pihowicz, miesza się z milczeniem Rzeplińskiego, który idzie chodnikiem i udaje niedorozwiniętego umysłowo. Czy to jest taki stan, w którym szczytem ‚rozumienia’ ‚demokratycznego państwa prawa’ ma być milczenie przygłupa, bądź uwagi typu ‚pan nie jest partnerem’…?

Czytaj dalej