A my jesteśmy ten Las!

wwyklęciPatrzę w ołowiane niebo i szklą mi się oczy, ale nie ze smutku, tylko wzruszenia…Bo siedzę i myślę, ale nie o niebieskich migdałach, a o tym co było.

Strumień świadomości, tak jak u Prousta, mieni się milionem skojarzeń i konkluzji, tylko całkiem inaczej niż u Prousta, nie tyczy przechadzek w parkach, czy popołudniowych sielanek, a tego nieba nad polską Ziemią, tego co wisi teraz ołowiem, również i nad ziemią po której ja stąpam…Zamyślam się, a serce bije mocno i rośnie!…Cisza podkreśla nabożny stan kontemplacji…

To niebo widziało. Jest świadkiem. Jednak widzieli też ludzie, a Pamięć nie tylko przetrwała, ona owocuje teraz, rośnie. Wschodzi nad nami ‚pamięci żywej cień’, a z niej rodzi się, tak poczucie własnej wartości, jak i sprawiedliwości. Potrzeba Wolności, która jest w nas.

Czytaj dalej

Reklamy

Parada paradoktorów

Doktor Hackenbusch, doktor Frankenstein, Doctor Alban, czy Doctor Dolittle. Fikcja naukowa, czy działalność paramuzyczna, plus literatura, ale ogólnie wszystko względnie słabo trzymające się naukowych kwalifikacji. Niektóre z powyższych posiadają jednak jakieś tam wartości poznawczo kulturalne, nawet jeśli ostro ocierają się obrazoburczo, zataczają nawet jak ten gość co szedł po schodach z „piosenki” Hackenbuscha. Szedł ledwo, tak więc i nadział się na kopa, czy kosę, już nie pamiętam. Pozostając w klimacie, pewien kielczanin, swego czasu chodzący na Bałtyk w Gdyni, również swego czasu zapowiadał swym wielbicielkom że:

„Będę doktorem! Będę doktorem! Będę cię badał z tyłu i z przodu, pokażę ci tylne siedzenie samochodu…”.

Czytaj dalej

Zacier z ‚tłuków’, a kto Polak…

Tłuk…To taki człowiek, któremu trzeba tłuc do głowy na siłę, lub po głowie. Tłuk jest elementem niepożądanym i to w dobrym tego słowa znaczeniu, gdyż jest osobnikiem wygenerowanym z degeneracji całych zbiorowości. Innymi słowy ( choć ja wolę swoimi ) tłuk to dzisiejszy pożyteczny idiota, tylko że tu akurat pożyteczność jest użyta w złym tego słowa znaczeniu, gdyż

Tłuk jest pożyteczny, ponieważ służąc podziałom, oraz intelektualnej miałkości ( będąc też zarazem ich produktem ) działa na szkodę siebie samego i zbiorowości w której żyje…Właściwie egzystuje, bo życie to pojęcie trochę głębsze.

Tłuk więc pomaga, ale tylko obcym z zewnątrz, pragnącym przejąć kontrolę i zdominować, a wreszcie po swojemu urządzić zainfekowaną przez tłuków zbiorowość i ziemię. Wzorcem idealnym jest tutaj ‚czecia erpe’, w której tłuków nazywa się lemingami i szczuje,

Czytaj dalej

Ebola, Durczok i Tadla odbytu

W telawizji, ‚oraz czasopismach’ siedzą sutenerzy i opowiadają ‚społeczeństwu’ historyjki z Mandragory, że tak powiem. Tworzą im w głowach rusztowanie, na którym potem, dowolnie zmieniając, można montować różne hasła. System jest agresywny, a pod pozorem tolerancji i miłości wprowadza nihilistyczny totalitaryzm. Nie możesz być wolny Człowieku, jeśli chcesz być dobry, gdyż zaprzeczeniem Dobra jest zabijanie nienarodzonych dzieci, czy chwalenie seksualnych zwyrodnień – a jeśli Ty chcesz w tym kontekście głośno mówić Prawdę, system co najmniej Cię wyalienuje, postawi poza nawiasem. Może zabić, więzienie zaś, jest czymś do czego się zacznij przyzwyczajać.

Czytaj dalej

50 twarzy Greya, a wszystkie przestraszone…

Czy zło żeruje na głupocie, czy odwrotnie, głupota ze zła wynika i nim się karmi…? Przy obserwacjach świata, już w sumie tylko pytania natury ogólnej i uniwersalnej do głowy się suną – niczym Durczok cichodajkę w wynajętym apartamencie, lub jak kolumny ruskiego wojska w ‚humanitarnym konwoju’, pochłaniające coraz to nowe przestrzenie Europy…No, w sumie U-kraina to Europa nie…?

Patrzy się na reakcje tzw. polityków i na przykład społeczeństwa polskiego, na kwestie wojny której nie ma i problem tego typu, iż w ‚czeciej erer’ rządzą alfonsi i kryminaliści…Patrzy się na rozmowy i deklaracje, ogląda ‚dramatyczne’ apele w obronie agresywnych degeneratów, agresywnie atakujących polską normalność – no i jedyne wnioski jakie się po bani cisną, są takie, że z tego nic już nie będzie, oraz, że nawet jeśli na chwilę górę weźmie jakaś opcja bardziej przyzwoita, to świat i tak jest już zaprzedany głupocie z ekranów, że nie sposób zmienić jego toku niemyślenia.

Niemyślenia, gdyż od dawna już obserwujemy brak jakiegokolwiek sensu, cofnięcie w duchowym i moralnym stanie, do czasów płazów wypełzających z wody, oraz reakcje stadne, dużo prymitywniejsze od sławetnego, przebadanego klinicznie odruchu Pawłowa.

Jestem wiecznie uśmiechnięty, gdyż od lat już nie rozmawiam z ludźmi poważnie. Przyzwyczaiłem się do mentalności i horyzontów jakie spotykam, traktując je jako stałą przygodę w dżungli głupoty. Tak, śmieję się nie tylko w duchu…Tak, tak: Oczywiście że to zając, mówi do mnie na widok ewidentnej kaczki, ‚osoboczłowiek’ z wyrżniętym mózgiem.

Czytaj dalej

Zdychaj Charlie! Zdychaj Durczok!

copteJest to państwo bandyckie, zbudowane na fundamencie z komuny, teraz umocowane od lat w swym piekielnym charakterze, przy pomocy sodomii, totalnej degeneracji, nienawiści do Dobra i Prawdy, oraz Boga. Jest to państwo, które nie posiada, bo mieć nie może, żadnego prawa. Mówienie o państwie prawa jest bezczelnym skurwysyństwem! Ten satanistyczny i antypolski bantustan, uciosany na bolszewiźmie, jest podtrzymywany brudnymi łapami medialnych kurew, z których wszystkie nadają się do więzienia, bądź na sznurek. Wszystkie! Każda szmata, która bierze udział i pokazuje swą mordę w spektaklu kłamstwa i perwersyjnej nienawiści, jest winna!

Za zdradę Ojczyzny, w Imieniu Narodu, jesteś skazany/a na śmierć!

Czytaj dalej

Wlazł pod żyrandol i mruga

Dużych misiów i tłustych misiów. Grubych i leniwych kotów. Opasłych świń. Cwanych lisów. Oślizłych płazów, gadów o smoczym wyziewie, oraz zwykłego robactwa,

Pełen jest świat. Ten który gnije siedząc na złocie. Warczy sam na siebie kurczowo obłapiając zimny metal stali i cennego kruszcu. Pusty i sam, siedząc przed telawizorem, oddaje pustkę swej duszy ekranowi, zza którego – z drugiej strony, niezauważony – śmieje się, drwi i stuka kopytem, wśród skowytu potępieńców…

Jest to muzyka naszego zatracenia, słyszalna tylko na jednej częstotliwości, tej drugiej strony, w którą już ludzie nie wierzą.

Czytaj dalej