Legenda Ludowa

‚A to nie moje są słowa. To jest legenda ludowa’:

Możesz się czuć jak lew, niezwyciężony:
Nic z twojej głowy nie strąci korony.
Żadne zamachy, ni bunty, ni zdrada.
Bo Makbetowi nikt klęski nie zada,
Zanim na zamek Dunsinane uderzy
Las Birnam.

(…)

‚A więc nigdy! Bo jak wierzyć,
Że drzewa ruszą do ataku? Któż by
Wymógł to na nich? – To wspaniałe wróżby!
Dopóki las Birnamski nie powstanie,
Bunt mi nie grozi; moje panowanie
Jest niewzruszone. Podlegam jedynie
Prawom natury: czasowi, co płynie
I niesie ku ludzkiemu przeznaczeniu,
Gdy duch opuszcza nas w ostatnim tchnieniu. –
A jednak w moim sercu tli się dalej
Mdlący niepokój podsycany stale
Przez jeszcze jedno trujące pytanie:
Czy ktoś z potomstwa Banqua kiedyś stanie
Na czele tego królestwa? – Powiedzcie,
Jeśli to w waszej mocy.’

(…)

‚Dopóki Las Birnam
Nie ruszy z miejsca w stronę Dunsinane,
Szydzę ze strachu! – Kogo mam się bać?
Tego szczeniaka Malcolma? A co,
Czyż nie urodził się z łona kobiety? –
A ja od duchów, które znają przyszłość
Wszystkich śmiertelnych, wiem, że żaden człowiek
Zrodzony przez kobietę mnie nie zmoże.
A więc się bać nie muszę. – Uciekajcie,
Tchórze, mazgaje, do tych bab, Anglików,
Łączcie się z nimi! Ja inną mam duszę –
Hardą, niezłomną – i się stąd nie ruszę.’

(…)

‚Zaczynam jednak tracić dawną pewność:
Może w tej wróżbie diabelskiej się kryje
Jakaś zasadzka… podstępna dwuznaczność?
Mam się nic nie bać, „dopóki las Birnam
Nie ruszy z miejsca w stronę Dunsinane”,
A oto właśnie ruszył i się zbliża! –
Wszyscy do broni! – Jeżeli ten goniec
Powiedział prawdę, znaczy że to koniec.’

(…)

‚Więc poddaj się, tchórzu!
Świat tylko czeka, aby ci urągać.
Jak dziką bestię zamkniemy cię w klatce
I wystawimy na widok publiczny –
Z napisem: „Tyran”‚

(…)

‚Jedyny Słuszny’ może oprzeć się już tylko na pałkach i broni gładkolufowej.

Porównanie szekspirowskie znowu wali dysonansem, niczym Wałęsa wódkę w Arłamowie, czy żona Drzewieckiego futra w sklepach na Florydzie. Wszak to bezmyślny kretyn jest…Który? Nie pytaj, nie trzeba. Wybierz losowo – na pewno trafisz!

Oni sami się podsumowują…Sami alienują, stawiają poza nawiasem. To dobrze. Kiedyś łatwiej było znaleźć przyzwoitego ‚partyjniaka’, niż dziś ‚peowca’.

Pocą się w nocy, nie mogą spać. Zimne dłonie i popuszczone w gacie. Nie pomoże psychoterapeuta, bo na zbrukane sumienie lekarstwem jest tylko skrucha. Zaklęcia nie działają. Inteligencji nie starcza, honoru brak. Studia telawizyjne z całą pewnością cuchną strachem. Kończy się czas ruchania dziwek i kłamstw na ekranie.

Las Birnam poruszył się…

Goły

Reklamy