Do dzieła!

Sądy w Polsce wypuszczają na wolność największych przestępców, łamiąc przy tym kręgosłup moralny narodu – bo jak ma zostać odebrana bezkarność aferzystów największego kalibru, jeśli nie jako przyzwolenie na patologię i pochwała złodziejstwa…?

Prawo istnieje w Polsce, ale jest co najmniej chore i praktycznie potrzebna jest zmiana Konstytucji; kasta sędziowska zaś sama się nie oczyściła – jak ktoś marzył – ale kompletnie i do końca sprostytuowała.

Czytaj dalej

Wizja i misja w organizacji – wnioski do oceny pracy zarządu SKS Bałtyk Gdynia.

Jak mierzyć jakość wykonywanej pracy i obowiązków, których osoba, lub grupa osób podejmuje się w zamian za wynagrodzenie…?

Jak zdefiniować profesjonalny poziom danej osoby, lub grupy osób działających jako zespół?

Nijak nie przychodzi mi do głowy żadna inna metoda, jak tylko ta najprostsza – po efektach.

Efekty pracy są całą odpowiedzią, a ramy czasowe też są jakimś dodatkowym kryterium. Kształci się np. specjalistę od zarządzania przez kilka lat, co jest zamierzonym kosztem jego przyszłej działalności. Tak samo jest z piłkarzami, ale w jednym i drugim – i każdym – przypadku, w grę wchodzą jeszcze czynniki niewymierne: talent, charakter…nałogi, dziwki, wóda, koks…Na przykład.

Czytaj dalej

Ostatnia Kohorta którą jest Polska…

Ostatnio nagrywam na fejsbuku krótkie filmiki o tytule „Barwy Nieszczęścia”, mające być jakimś humorystycznym odreagowaniem całej pozostałej po „czeciej erpe” groteski rzeczywistości – i medialnej i prawdziwej, z życia. Może jest tak, ponieważ brak mi czasu duchowego ( ciekawe pojęcie, co? ) na zebranie się do pisania felietonów, a może już po prostu zniesmaczenie afirmacją głupoty przez tzw. mainstream jest tak dosadne, że czas z siebie trochę porobić debila.

W każdym razie „Barwy Nieszczęścia” nadaje użytkownik fb o ksywie Rafal Dyzma i jest on debilem…Tak się złożyło że to ja 🙂

Czytaj dalej

Przeciwko czemu walczymy…?

Obawiam się, że targowicka fanaberia będzie trwała do czasu zdławienia całkowitego renegatów i odbywać się będzie na wszystkich frontach życia publicznego, w Polsce i za granicą. Teraz, kto ma rozum to widzi w całej rozciągłości – teraz dopiero – jaką skalę ma targowica, oraz to, iż wrogowie zewnętrzni są absolutnie zdeterminowani by Polskę zdławić i zniewolić.

Nie będę Wam pisać, jak dużo wcześniej to wiedziałem i kiedy wypowiedziałem posłuszeństwo rządom targowicy ( gdy rządziła ); w każdym razie nie jestem jakoś zdziwiony tą furią zdrajców jaką teraz obserwujemy.

Czytaj dalej

Brak

BK

Dużo rozmawiam z ludźmi, z którymi jest sens rozmawiać…A więc prawie z nikim nie gadam. Co faktu nie zmienia, że czasem się zdarzy. Tak może raz na 100 przypadków spotykam osobnika który widzę że samodzielnie i efektywnie się zamyśla. Takie to są chyba proporcje, a nie mówię swych wniosków z pychy – po prostu tak to widzę, subiektywnie; że może dla 99 osób fajnie jest rozmawiać o imprezach, samochodach, pracy, wakacjach, a dla jednej osoby ważne są sprawy bardziej związane z osobistą tożsamością – nie tylko osobistą, bo też zbiorową – konkretnym makro i mikro planem na swe życie duchowe…Reasumując – rzadko zdarza się ktoś, kto ma swoje zdanie i potrafi je umiejętnie wyartykułować.

Czytaj dalej

Jestem chory psychicznie…

Mam uszy zatkane woskowymi zatyczkami, jako iż nie mogę odnaleźć spokoju w tym świecie w ogóle, generalnie, a do pisania w szczególności…Jestem chory psychicznie – jak to śpiewa Kodym i gdyński zespół „Apteka”.

Nie mam z kim pogadać o pewnych sprawach, bo mój przyjaciel Łysy jakoś tak na początku roku postanowił zakończyć swą karierę na tym padole i pożegnać się ze światem…A więc jestem chory psychicznie sam, choć było nas dwóch.

Już nie pogadam i nie wymienię spostrzeżeń z gościem, który jak nikt, potrafił celnie spuentować, a i rozśmieszyć dodatkowo. Teraz muszę patrzeć na telewizyjnych i ulicznych debili, oraz słuchać niepokojących odgłosów chorego świata…Stąd zatyczki…

Na poważnie rzadko jest z kim porozmawiać, żartować wiecznie nie sposób, tym bardziej, iż niektóre sytuacje są poważne i ważne – na przykład kwestia przyszłości Polski i przyszłości w ogóle…Czy takie coś nastąpi…?

Czytaj dalej

Ronald Reagan miał rację…nu wot!

rusekkTen kto dostrzega wrogość Rosji do Polski – na przestrzeni wieków i teraz – jest „żydofilem”, „banderowcem” i „amerykańskim lokajem”. „Nie można” zauważać faktów, albo „trzeba” inaczej je interpretować – bo „bracia Słowianie”, bo „obrońcy chrześcijaństwa”, bo „obrońcy cywilizacji, zwalczający zachodnią degenerację”…Ale ta Rosja fajna co?

Że aż tak wielu ludzi w Polsce ( bo czy Polaków to wątpię! ) hołubi zakłamane idee o rosyjskiej przyjaźni do Polski, dodatkowo roszcząc sobie prawo do wyłączności na patriotyzm. Są to przeważnie tak zwani narodowcy, których ja ostatecznie skreślam z listy Polaków…

Skoro oni mogą tak czynić to mogę i ja!

Kto ma rację…? W chwili próby polski patriota zda egzamin…

Czytaj dalej