Apel: Odejdź Śledziu!

Degeneraci i lokaje Arki ze Stowarzyszenia kontynuują poniżanie Bałtyku. Przed kilkoma dniami zatrudnili na stanowisko trenera Bałtyku…Nicińskiego! Kim on jest?

Niciński: Jesteś śledziem. Bluzgałeś na Bałtyk. Nienawidzisz Bałtyku. Jesteś śledziowską ikoną z derbów z lat 90 tych. Nie raz i nie pięć razy pokazałeś że po prostu jesteś śledziem; nawet więcej: jesteś chłopcze wręcz archetypem powiedzenia znanego „śledziowski ryj”! Tleniona grzywka i „śledziowski ryj”…Co tu więcej dodać…?

Bądź sobie śledziem i się z tego ciesz jak chcesz, natomiast w Bałtyku jesteś tak mile widziany jak Żyd w Autonomii Palestyńskiej, bądź murzyn w KKK!

To są proste sprawy. Każdy ma jakąś tożsamość i każdy ma do tego prawo. Ty jesteś śledziem Niciński i taka jest Twoja droga…Weź już idź! Idź stąd! Bałtyk Ciebie nie potrzebuje…

Degeneraci ze Stowarzyszenia i ich ostatnie, haniebne ruchy! Zostaną im zapamiętane na zawsze…!

Goły

Cfele zamknęli Węgrom stadion!

Powiedzmy to wprost – bo po co stwarzać jakieś wrażenia sztuczne – będziemy/będę tutaj pisać i publikować także w roli Prawicowego Bałtyku. A wszystko to z powodu totalitarnego komunistycznego i satanicznego świata, który chce zabić Prawdę ( jak zabili(sic!) Chrystusa ) i wszystkich sterroryzować w ten sposób, by ludzie zło uważali za Dobro i odwrotnie!

Naprawdę tak się dzieje już pełną parą, zaś terror, przemoc i kary wszelkie możliwe, mają miejsce w stosunku nie tylko do ludzi, ale także całych grup ludzi, a nawet państw!

Świat dziś jest zły, a główny nurt duchowości świata jawnie słucha szatana występując przeciwko Bogu i Zbawieniu ludzi.

Cóż, wielu się ugnie…

Większość się ugnie…

Prawie wszyscy się ugną ze strachu i z braku charakteru; bo większość zawsze odczuwa tak, że tylko to co uważa większość jest dobre i prawdą. Cóż, tak to wygląda, dobrze…

Dobrze że są tzw wariaci i dobrze że zawsze byli. Dobrze że był Norwid i Herbert, dobrze że było Powstanie Warszawskie. Dobrze że Dobro w człowieku każe mu wybrać czasem obronę Prawdy kosztem nawet utraty życia. Takie zachowanie jest znakiem wiary prawdziwej. A przecież Chrystus Jest i każdemu oferuje Zbawienie!…

Trzeba tylko stanąć w Prawdzie! Wybrać Prawdę! Nie słuchać świata, bo świat wybiera zawsze szatana…

Dziś, w tych czasach zdawać się może, iż dokonuje wyboru ostatecznego; wiele na to wskazuje.

Choćby promocja zła, nienawiści, zboczeń, kłamstwa i zepsucia.

Tak jak np. z dewiantami, a właściwie nawet nie o dewiantów tu chodzi, a o to, iż są oni używani hasłowo w jedynym celu jaki obrał sobie zły: zniszczyć człowieka, odebrać mu Zbawienie, zniszczyć Dobro w człowieku, zniszczyć rodzinę, zasiać nienawiść i wprowadzić pustkę, oraz nieskończoną, wieczną rozpacz…Na końcu takiej drogi jest już za późno i wtedy każdy się przekonuje że piekło istnieje naprawdę i na zawsze…gdy jest już za późno.

Ten długi wstęp jest sztuką dla sztuki, ale też prawdą dla Prawdy, gdyż de facto chcę dziś powiedzieć jedną rzecz: Cfele z tego co pozostało po Europie właśnie zamknęli Węgrom stadion narodowy! Z powodu tego, iż Węgrzy nazywają zło po imieniu i nie dają mu wstępu do swojego kraju!…W przeciwieństwie do Polski i jej władz niestety. Węgrzy zakazują propagandy LGBT w swoim sporcie i w ogóle w kraju, stwierdzając iż ten satanistyczny ruch jest satanistyczny – a więc niszczy, upodla, zakłamuje, szerzy nienawiść. Zwalcza Dobro, demontuje rodzinę i tożsamość. Całą cywilizację i wszystko co pozwalało światu jakoś się rozwijać i trwać jednak przy wartościach!

To wszystko ma dziś zostać nazwane złem, zaś zło niczym antychryst – chce udawać Boga.

I jest bogiem tego świata! Świat wybrał ogień, zaś ludzie w pysze swej gremialnie porzucili Boga, gdyż im się wydaje że to człowiek tworzy wartości i decyduje co jest Dobrem, a co Złem.

Choćby i tylko garstka ludzi została na świecie, która stoi w Prawdzie i odrzuca zło…

Ta garstka właśnie zostanie Zbawiona!

Nie zależy Ci? Nie wierzysz w Zbawienie? Nie wierzysz w Boga? Ok…

Pewnego dnia – po wielkim przełomie, gdy stanie się wielkie zło na świecie i ludzie zostaną obnażeni w swej słabości i pysze; pewnego dnia, gdy internet będzie już niczym…Tego dnia ludzie zaczną ze sobą normalnie rozmawiać twarzą w twarz…

Ale póki co cfele z tego co zostało po Europie zamykają Węgrom stadion. Za to że Węgrzy bronią Dobra i Prawdy! Kiedyś to musi skończyć się wielkim rozpadem. Zobaczycie że kiedyś w końcu ludzie powiedzą: nie!!! I wtedy skończą się UEFY, FIFY, Komisje Europejskie, UNICEFY, WHO, Episkopaty, itd…

Teraz musisz wytrwać, bo tylko wytrwanie ma sens! Wytrwać jest trudno, zaś poddać się łatwo. To co złe jest łatwe, wartość ma tylko Dobro. Musisz wybrać w sobie…

I to już teraz, bo czasu nie ma…

(Tekst być może ukaże się także na fb, ale może i nie, jeśli cfele nie pozwolą )

Goły

Świętujmy…

Dziś Konfederacja Barska nie powstanie, gdyż jest Konfederacja durna i półruska, a poza tym nikt nie będzie miał czasu na nieuginanie szyi, czy alianse, bądź nie, z królami. Dziś ważne jest, że kasa wpływa na konto i że można i tak wyjechać na majówkę – a knajpy i tak są otwarte. Także tyle w kontekście Konfederacji.

Bar leży dziś poza granicami Polski, a te bary które są, owszem otwarte…No i to tyle w kwestii Baru.

Flaga jest. No jest i w sumie nawet ponad połowa tutejszych życzliwie do niej podchodzi i nie bluzga!!! Tolerują Biało Czerwoną „bo to takie fajne i tradycyjne”. Konstytucja też jest, zaś demokracja osiągnęła taki stan, iż dziś Konstytucją wycierają sobie odwłoki takie indywidua, które jeszcze 100 lat temu spędzałyby czas w sposób naturalny w więzieniu i uważały ten stan za zasłużenie normalny.

Dziś realne życie w Polsce jest całkowicie zniewolone, a to co mówią ludziom we wszystkich telewizjach ( oprócz TV Trwam ) to jest po prostu nieprawda; ale nie taka ot, niewinna nieprawda – to jest nieprawda mająca ukryć stan faktyczny i poczynania różnych czynników uznawanych w dzisiejszej Polsce za elity.

I tak: mówią jedno, w rzeczywistości robią co innego; ludzie wierzą telewizji, a więc nie ma problemu; skoro można świat gier komputerowych traktować jako ten pierwszy, ważniejszy, takoż samo może być ze światem przedstawianym w telewizjach: jest to świat, w który ludzie wierzą i to jest ta rzeczywistość podstawowa…

A że nie istnieje…? No jak nie istnieje, jak mówią w telewizji!!!

Tak powie wielu…

Jak wielu…? No niestety, ale co najmniej 80%; zresztą – czy to ważne ile procent, skoro i tak zrobią to co chcą i jak zechcą to przyjdą i wbiją Ci w dupę, rękę, czy prosto do mózgu „szczepionkę” na siłę!

Nikt o tym nic nie powie i nawet nie zaprotestujesz bo..nie pokażą tego w telewizji! A skoro nie powiedzą w telewizji, znaczy że tego nie ma.

Po co rozmawiać? Czy warto rozmawiać? No jasne że warto, ale chyba, że sam ze sobą, lub ewentualnie możliwe są rozmowy tylko i wyłącznie różnych „ekspertów” różnych telewizji, którzy opowiadają wciąż te same hasła – co jest stanem doprawdy bardziej kuriozalnym niż za czasów PRL!!!

Naprawdę tak jest, a co gorsza – nikt, tzn nikomu prawie to nie przeszkadza. Za PRL ludzie znali prawdę, fakty. Opór był może bierny, ale był. Dziś większość ludzi jest tak zdeprawowana i wyprana z myślenia, że chętnie klęknie na kolana za kasę. Nie za jakąś dużą nawet; za obojętnie jaką. Bo dziś kurestwo to jest „sex working”, a wszak i tak nie kurestwo seksualne jest tym najgorszym.

No i co? I jest fajnie! Systemik się ładnie zamknął. Nie ma na kogo głosować, choć „wszyscy” kłócą się i perorują o wyższości akurat swojego programu, lub i jego braku!

W Polsce nie ma na kogo głosować, gdyż wszystkie partie składają się z tak samo sprostytuowanych ludzi, których celem pierwszym i niewypowiedzianym jest przede wszystkim żyć wygodnie i bezpiecznie, oraz nigdy niczym nie ryzykować! Nie daj Boże życiem!!!

To jest w ogóle jakaś archaiczna abstrakcja, którą jednak te fiuty z partiokracji często lubią sobie twarze wycierać, szczególnie przy okazji patriotycznych rocznic.

Generalnie żyjemy w kraju całkowicie zakłamanym, którego zdecydowana większość obywateli zdecydowanie chciałaby się skurwić przy pierwszej większej okazji – bo małych, malutkich mają pod dostatkiem każdego dnia – i kurwią się. Większa okazja do skurwienia się to jest np. polityka. Mali skundleni narzekają, aczkolwiek ich największym marzeniem jest ssać za dużą kasę! Dlatego nienawidzą tak sam małych spośród tych co z nimi o tego dużego kutasa do ssania rywalizują, a i nienawidzą także tych, co już za wielką kasę ciągną druta!

Ogólnie dziś w Polsce wszyscy wszystkich nienawidzą i wszyscy ze wszystkimi się kłócą!

I o to komuś obcemu chodziło…! Żeby osiągnąć stan takiego zdebilenia, by tych skłóconych „papuasów” tak rozegrać! Tak ograniczyć duchowo, intelektualnie, by nie widzieli nic poza czubkiem własnego nosa i czubkiem do ssania!

„Masz tyle partii do wyboru! Co ci się nie podoba?”…

…Masz też do wyboru „szczepionki”, z tym żer jakąś musisz ( MUSISZ! ) wybrać, bo…!

Dziś Konfederacja Barska nie powstanie, gdyż ewentualni konfederaci śpią pijani po „majówce”, zaś prawo i sprawiedliwość – pisane z dużej, małej czy patykiem po wodzie – nie znaczy w Polsce nic! O reszcie szkoda jednego słowa!

Żyjemy w kraju którego nie ma! Albo inaczej – jest, po to by niemieckie firmy mogły nakładać horrendalne marże na żywność na przykład!

Ale nie na wódkę! Wódka ma być tania! – Dlaczego? Może ktoś dopowie…?

Niech żyje „30 lat wolności”!!!

…Nie chce mi się dalej pisać…Świętujmy…

Rafał Gołuch

Kapitan Panda i Plejada Bohaterów – komiks pisany

Gdyż to nie jest tak, że jest jeden bohater i na tym się kończy; nawet w klasycznych, amerykańskich sagach komiksowych bohaterów jest jak…ach, no dobra – nie będziemy tu wulgaryzować, ale fakt że na myśl przychodzą skojarzenia seksualno patologiczne; co w sumie dziwić nie powinno gdy pisze się akurat o tej grupie osób, jaką jest nasze wesoło pocieszne towarzystwo.

Ok, w każdym razie nawet w komiksach prawdziwych bohaterów jest wielu: Niesamowity Człowiek Pająk, Człowiek ze Stali, Człowiek Nietoperz, itd. Ale że tu mamy do czynienia nie tylko z nieprawdziwym komiksem, ale i z atrapą działalności sportowej, takoż i przyznajmy – Batmana nie będzie.

Jest za to – poza oczywiście ładnym blond Kapitanem Panda pan da – także i dajmy na to Pan Czaszka, czyli człowiek z Posępnego Czerepu, równie posępnie co pociesznie udający dziennikarza. Tak, Pan Czaszka jest usłużny i – choć czasem pełni rolę pierwszoplanową – to jednak generalnie chowa się raczej gdzieś w gąszczu internetowych publikacji, względnie z aparatem gdzieś w krzakach pod lasem – fotografując „nielegalnie” trenujących chłopców z Akademii.

Owszem, Czaszka jest bardziej nieustępliwy, niż Kapitan Żbik, Sowa na Tropie, czy nawet i porucznik Borewicz – choć twierdzi, że z innego się wywodzi korzenia; no ale dobra, mniejsza znowu o korzenie, bo i po co te wszystkie skojarzenia, choć nie przeczymy że i owszem, gdy pomyśli się o menażerii eneserii…no kojarzy się.

Sorry Ludzie, będziemy już poważni…

Oczywiście w granicach możliwości, bo i cóż można poradzić czasem na poczynania naszych przerysowanych bohaterów tej antyhistorii; czasem po prostu nie można się nie śmiać.

Tak jak np. z kolejnego herosa wprowadzonego niczym…Dobra, miało nie być skojarzeń; w każdym razie Pan Żabka został wprowadzony jakiś czas temu i od razu zaczął się wymądrzać jaki to on nie jest, ile książek nie przeczytał, że w ogóle miny potrafi robić takie mądre i ma modny szalik, oraz też twierdzi że jest prawnikiem.

By the way/na marginesie swoją drogą: Pytanie: Czy można być lewnikiem?

Okazuje się że tak, ponieważ wszystkie poczynania Żabki, poza niewątpliwym wdziękiem kabaretowym, mają znamiona jakby tak zamiatania, czegoś wsuwania dla niepoznaki pod dywan, czasem przemocy – czy to prawnej, czy, no właśnie – raczej lewej.

Jakoś tak się stało że Fantomas Kapitan Panda zakopał się ostatnio w stercie ziemniaków niczym Gnojowy Dziad ( czy Baba ) z bajki Fragglesi – a zamiast samego ładnego samego blond siebie, wystawia na front równie ciekawych, takoż pociesznych osobników.

Bo wiecie, czasem jest tak, że dajmy na to komiks, czy jego jakiś odcinek nie ma fabuły, za to jest naładowany dodatkowymi opisami, informacjami, mającymi na celu obudzić wyobraźnię Czytelników; takie coś jakby film Adasia Miauczyńskiego z filmu „Nic Śmiesznego”, takie coś bez konkretnej akcji, czyli „Zaczerpnąć Dłonią”…Taka etiuda bezsensów…

Tak, wyprzedzimy wnioski – oczywiście że w przypadku wesołej ferajny NSR zaczerpnięcie w grę wchodzi ( i nie tylko w grę ), nie tylko dłonią, ale i np. ustami…

Takoż właśnie z obfitości serca usta mówią, jak to było w przypadku karpiowego Witka z towarzystwa, który dawno już temu powiedział to i owo o działalności tego Zbioru Zamkniętego Intelektualnie. A mianowicie że „wszyscy tak robią” i w związku z tym nie trzeba płacić VAT.

Pewnie Witek ma rację, gdyż jest w końcu znanym fachowcem – tak jak oni wszyscy.

Przede wszystkim jednak fachowcem od humoru niewymuszonego. Nieświadomi standuperzy. Nowi bohaterowie starej historyjki. Czy to nudne? Nie, bo przecież każdy taki nowy bohater wnosi do komiksu swój własny bagaż wad ( bez VAT jak zaznaczyliśmy ), fobii, ograniczeń intelektualnych, skaz moralnych i zwykłego, prostego w swym „jaskiniźmie” chamstwa…

Taki dajmy na to Pan Żabka Kokosz! Co to jest za zawodnik! Nie dziwimy się że Kapitan Panda pan da, akurat jego wytypował na łatanie dziur w wizerunku – wszak Panda wszystko robi źle, a więc i tu efekt mógł być taki jak zawsze.

Przy czym dodajmy uczciwie: Panda wszystko robi źle, ale ma to swój urok, zaś humor tych pisanych życiem historyjek jest o tyle szampański, co niestety oparty na faktach.

Tak, już kilka razy tu Podmiot Liryczny ostrzegał Czytelników: To się dzieje naprawdę! Tacy ludzie naprawdę istnieją, rzeczywiście podejmują takie, a nie inne kroki i się im wydaje że są poważni…!

Przyznacie – to jeszcze bardziej podkreśla ich kabaretowość, że się tak wyrazimy. Śmiech to zdrowie wszak, a w tych ciemnych czasach Posępnych Czerepów i Modnych Prawników w gustownych szalach ( lub odwrotnie ), każdy na pewno doceni fakt, iż autor tu nic nie udaje, a niczym kronikarz przekazuje Czytelnikom te wszystkie historyjki z dwóch powodów:

Pierwszy to już jak wspomnieliśmy: humor 🙂

Drugi: To jest tak zwane „tak nie rób”, a więc pokazanie tych wesołych patologii jako przykładu dla ludzi, by nie próbowali kopiować wyczynów bohaterów naszego pisanego komiksu Kapitan Panda pan da…bo wstyd.

Natenczas Żabka chwycił do stołu przypięty swój mikrofon niczym Maciek też mikrofon tylko inny…

Dobrze, nie mieszajmy parafraz z „Pana Tadeusza” do tej żałosnej historyjki, bo i osobnikom ten tytuł nic nie powie; raczej zapytają z jakiej spółki ten Tadeusz i czy zna kogoś z Urzędu Miasta. Tacy to ludzie.

A więc Pan Żabka po prostu na chama i bez mikrofonu zaczął gadać do ludzi na salce jak najęty za marne pieniądze ( bo i jakość przekazu podobna ) – a to że „wszystko jest dobrze”, a to że „wszystko będzie dobrze”, czy że już jest plan i ludzie i w ogóle – tylko płaćcie. No i on se tak mówi i gada, tenteges; no bo nie oszukujmy się – myślał (sic!) że będzie gładko – się ponawija, potem będą oklaski, jakieś tam pytania, a następnie znowu oklaski i tort, oraz nagroda dla najlepszego Pana Żabki.

Wyszło jak zawsze, tzn tak jak za Kapitana Panda i za każdego z nieudacznych osobników; otóż się wzięło i okazało że nie – A tu panie ani kasy, ani ludzi, ani sprzętu, ni obiektów; są za to ukrywane nieumiejętnie żądze szybkiego zarobku, jakieś małe zawiści i wielka miłość własna, jeszcze większe – acz całkowicie nieuzasadnione – poczucie własnej wielkości.

I jeszcze ten złośliwy Kierownik przyszedł i zaczął zadawać pytania merytoryczne…! Skandal!

Niestety modny szalik nie pomógł, ani nie pomogła też koślawa nowomowa – bo okazało się że ludzie nie są głupi i oczekują dla swoich dzieci atrakcyjnej i profesjonalnej oferty sportowo wychowawczej.

Niestety jak zwykle – otrzymali tylko nieudacznie ukrywaną chęć zarobku i patologiczne wzorce – czyli to co zawsze na NSR…Tak, nie na darmo nazywają ich Zbiorem…

„No zbiorem siem i zarobiem” – pomyślał (sic!) Pan Żabka…

Nie wyszło mu – że użyjemy tym razem parafrazy z utworu gdyńskiego zespołu „Apteka”.

Ale tak szczerze powiedzcie Ludzie ( wtrąca się Podmiot Liryczny ): Co im kiedyś wyszło?

Poza niewymuszonym humorem oczywiście 🙂

Jasne, humor to też wartość, ale może w związku z tym naprawdę warto doradzić szajce z NSR by po prostu w ten sposób zarobkowała…? Osobiście służę nawet pisaniem scenariuszy i dialogów…

Chociaż nieee….Sorry, nie umiałbym takiego czegoś wymyślić; a więc zostawmy bieg spraw ich naturalnemu tokowi. Zapewne już wiecie Czytelnicy – nauczeni doświadczeniem tego komiksu pisanego – że nasi pocieszni bohaterowie, z całą pewnością nie raz jeszcze zapewnią wszystkim ubaw i szczery uśmiech wewnętrzny, taki co pomaga nam przetrwać w tych smutnych i zakłamanych czasach.

Tym bardziej jednak musimy Was zachęcić do czytania i oczekiwania kolejnego odcinka tego pisanego komiksu Kapitan Panda pan da, gdyż zapewne wiecie, że wszystko ma swój koniec i rozumiecie iż historia ta – jak każda – swój koniec znajdzie. Nie takie seriale się kończyły; że weźmy taki np. „Daleko od Szosy”, czy „Złotopolscy”. Tym bardziej że serial trwający od 2003 roku ( 18 lat! )…No dobra, wiemy że są wprowadzani nowi bohaterowie, ale przede wszystkim są tu wprowadzani wszyscy w błąd – z np. Urzędem Miasta na czele, nie mówiąc już o mieszkańcach Gdyni, rodzicach dzieci i niesmaku jaki rozsiewa wokół siebie ta grupa osób obdarzonych żywą, acz niewyszukaną, nienachalną inteligencją – że się tak nieładnie wyrazimy.

Wszystko ma swój koniec.

Kapitan Panda. Pan Czaszka. Pan Żabka – wystawieni na działanie faktów i swobodnej dyskusji literacko prawnej, rozpływają się niczym…O nie! Nikt tu się nie rozpłynie! Co najwyżej każdemu z naszych niepoważnych herosów nadane zostanie konkretne imię i nazwisko…

No ale to już domena realnego życia. Tu zaś mamy komiks. Pisany patologią życia. Mały, nieduży, na skalę małą, niedużą. Zakres czasowy szczęśliwie też się już redukuje. Takie jest życie.

…Dyskoteka Pana Jacka; był taki program kiedyś w telewizji, ale tego już nikt nie pamięta; tak jak i tego kiedy Bałtyk grał w piłkę – zamiast udawać istnienia, oraz kiedy grał na poziomie centralnym. Taka skala. Takie możliwości. Taki kaliber. Już czas.

Nie zmienia to faktu, iż oczekujemy kolejnych wytrysków humoru w wykonaniu kolejnej pacynki wynajętej do komiksu i dla własnego zarobku. Czekajcie a będzie Wam dane! Pukajcie a otworzą. Mówcie, a w końcu mówić przestaniecie.

Dobra, Podmiot Liryczny mógłby tak Wam opowiadać w nieskończoność, a przecież nie chcemy by ludzie nie spali ze śmiechu. Dozujmy humor. Ferujmy go z umiarem…:)

Goły

P.S.

Plejada bohaterów, rozpisanych zachowań, tricków, gagów, uników – też znajduje swój kres. Takie jest życie…

Z cyklu: „Trudne Sprawy”, „Ukryta Prawda” ;) Oto Stowarzyszenie :)

Cóż, po raz kolejny zmuszeni jesteśmy powtórzyć fakty na temat Stowarzyszenia, które od roku 2003 zarządza Bałtykiem; zarządza fatalnie, dodajmy.

Otóż:

– Bałtyk gra na czwartym poziomie od lat.

– Bałtyk nie posiada żadnej własności, żadnych aktywów.

– Stowarzyszenie ( organizacja zarządzająca Bałtykiem ) nie złożyło sprawozdań do KRS za lata 2019 i 2020, tj. w okresie, w którym z bilansu zysków i strat zniknęło nagle 2 miliony złotych.

– Jeden z funkcyjnych członków Stowarzyszenia przyznał na piśmie, iż organizacja ta nie płaciła VAT.

– Przewodniczący Komisji Rewizyjnej został z dnia na dzień usunięty z funkcji i Stowarzyszenia, po jego pisemnym zapytaniu o wyjaśnienie tego, gdzie podziały się 2 miliony złotych.

– W tym samym czasie „nieznani sprawcy” trzykrotnie nocą zaatakowali dom tego człowieka, rzucając w okna kamieniami.

– Autor i administrator strony Ultras Bałtyk ma w tej chwili sprawę cywilną za nawoływanie do nienawiści i morderstw w paszkwilanckim utworze p.t. „Powracająca Fala”.

– Stowarzyszenie w tej chwili jest poddane procedurom sprawdzająco wyjaśniającym ze strony kilku instytucji; wszystko oczywiście odnośnie podejrzeń o przestępstwa skarbowe i inne machlojki.

– Akademia Piłkarska była zmuszona powołać oddzielny byt prawny kilka lat temu, z uwagi na fakt, że Urząd Skarbowy zajmował wszystkie środki z kont Stowarzyszenia – co było efektem nieudacznej i nieuczciwej działalności zarządu SKS.

– Zarząd ten praktycznie jest wciąż taki sam personalnie, dokooptowano jedynie Pana Paszulewicza w roli rzecznika nieuczciwych spraw i sprawek.

Dawanie wiary jakimkolwiek deklaracjom padającym ze strony zarządu Stowarzyszenia – czy Nie Daj Boże! – jakichkolwiek pieniędzy tym ludziom pod jakimkolwiek pozorem – jest po prostu szaleństwem! To tyle. Dziękujemy za uwagę.

Układ trójmiejski: wielopoziomowa patologia zastraszania; opis na przykładzie.

Krótko i bez literackich wstępów, gdyż z bandziorami nie rozmawia się o literaturze.

Otóż od dłuższego czasu zajmujemy się sprawą/sprawami Stowarzyszenia Klub Sportowy Bałtyk Gdynia. Niestety nie chodzi o pomoc, zbiórki, wolontariat, etc – ponieważ zgodnie z naszą wiedzą i obserwacjami, wygląda na to, iż organizacja ta notorycznie łamie prawo dopuszczając się malwersacji finansowych, ale także – od jakiegoś czasu zwykłego bandytyzmu.

Działamy tylko zgodnie z prawem, zaś jeśli chodzi o konkrety, to w kwestii formalnej nie będziemy zdradzać bandziorom co konkretnie zostało zrobione. W każdym razie Czytelnikom wyjaśniamy, iż w dokumentacji i postępowaniu zarządu Stowarzyszenia po prostu zniknął w pewnym momencie ślad po 2 milionach złotych!

W wyniku interpelacji pisemnych ówczesnego Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej, który w pismach domagał się przedstawienia dokumentów, czy też wyjaśnienia gdzie podziały się pieniądze…Przewodniczący został po prostu z dnia na dzień wyrzucony i ze swojej funkcji i z członkostwa Stowarzyszenia w ogóle!

To są fakty udokumentowane formalnie pismami do zarządu i to jest początek historii.

Zapewne w związku ze strachem i chęcią ukrycia brakującej sumy Stowarzyszenie nie złożyło również sprawozdań KRS – do czego jest prawnie zobowiązane – za lata 2019 i 2020, czyli za okres w którym właśnie z dnia na dzień nastąpiło tąpnięcie i z 2 milionów zrobiło się 0! Po prostu.

To są sprawy które poważnie dają do myślenia, ale to nie jest koniec.

Od momentu gdy ( już z byłym ) Przewodniczącym Komisji Rewizyjnej zaczęliśmy dochodzić do faktów przy użyciu metod dostępnych zgodnie z prawem, zaczęły się inne wydarzenia.

Otóż dom Pana K ( tak nazwijmy Przewodniczącego ) był w ostatnim czasie obrzucany nocą kamieniami, a dosłownie teraz doszło do kolejnego aktu bandytyzmu, którego szczegółów nie ujawnimy póki co. To są już pospolite przestępstwa napaści fizycznych i na mienie, których trudno nie połączyć ze środowiskiem zarządu SKS, tym bardziej że na klatkach z monitoringu wyraźnie możemy rozpoznać konkretne osoby znane nam z imion, nazwisk i czynów.

Tak więc bandytyzm celem zastraszenia, co ma nas skłonić do zaprzestania dochodzenia prawdy.

Aczkolwiek nie jest to koniec poczynań środowiska o którym mowa.

Od dłuższego czasu trwa tzw konflikt z Akademią Piłkarską Bałtyk Gdynia, które to ciało od dawna działa jako oddzielny byt prawny. Powodem tego oddzielenia kilka lat temu jest chęć ratowania szkolenia dzieci w Gdyni; w pewnym momencie władze Akademii stanęły przed problemem zajmowania środków finansowych przez Urząd Skarbowy – a to z powodu niekompetencji, nieudaczności i prawdopodobnie nieuczciwości zarządu Stowarzyszenia, która to organizacja właśnie doprowadziła Bałtyk do całkowitej ruiny finansowej kilka lat temu.

Reakcja Akademii była taka, że oddzielono się prawnie od SKS, jak wspomnieliśmy, by ratować co się da dla dzieci. To się udało, ale właśnie dlatego że się udało, dziś SKS ( Stowarzyszenie ) głośno krzyczy i podejmuje kroki prawne celem ponownego przyłączenia Akademii – oczywiście pod pełną kontrolą nieudacznego zarządu SKS – na co Akademia, z powodów opisanych wyżej, nie chce się zgodzić. Takie postępowanie Akademii jest zrozumiale, jako że nikt po latach patologii i np. wyprzedawania wszystkiego przez dajmy na to członka rodziny który np. jest uzależniony od alkoholu – nie chcialby ponownie wpuścić menela do domu, który z wielkim trudem i pracą udało się odbudować.

Tak wygląda pokrótce opis sytuacji tzw konfliktu SKS z Akademią.

Oczywiście SKS jak może zaciemnia i przedstawia sytuację całkowicie inaczej, ale sprawa jest arcyboleśnie prosta: Wszystko wyjaśni audyt finansowy za ostatnie lata.

Hmmm, tylko że tego właśnie SKS boi się jak ognia i z tego powodu ma miejsce seria bandyckich napaści, ale także prób zastraszenia w inny sposób, co właśnie teraz opiszę ( powiedzmy że wrócę do liczby pojedynczej, tym bardziej i by ułatwić zadanie instytucjom które zajmują się wyjaśnianiem tej skomplikowanie prostej sprawy )

Tak więc od kilku miesięcy, poza niedorzecznymi artykułami opowiadającymi nieprawdę o Stowarzyszeniu ukazującymi się na skorumpowanym podległością w stosunku do władzy samorządowej portalu trojmiasto.pl; Stowarzyszenie widać znalazło sobie kolejnego rzecznika nieuczciwych interesów.

Jest to portal Młoda Gdynia ( każdy może sobie poszukać jeśli chce ), którego redaktorem naczelnym jest Pan Mariusz Sieraczkiewicz, przy czym od razu zaznaczamy, iż tytułu Pan używamy w stosunku do tej osoby tylko celem odniesienia do płci; niestety osoba ta, jak to się mówi – „koło Pana nawet nie stała”, co stwierdzam jasno i publicznie. A teraz opis procederu.

Otóż Mariusz Sieraczkiewicz od wielu już miesięcy zajmuje się opisywaniem rzeczywistości, która nie istnieje, a wygląda to tak, jakby za wszelką cenę ( nawet za cenę dziennikarskiej etyki i rzetelności ) musiał(?) przedstawić Stowarzyszenie w jak najkorzystniejszym świetle, zaś Akademię ( i wszystkich z nią jakoś związanych ) w barwach absolutnie najczarniejszych.

I tak:

Posądzanie grupy która sobie nieformalnie istnieje broniąc wartości i wiary w naszym mieście ( Prawicowy Bałtyk ), o sympatie nazistowskie! Co jest jawną aberracją umysłową; dość przeczytać pierwszy lepszy z brzegu tekst PB, by zorientować się, iż od zawsze piętnujemy nazizm i niemiecki hitleryzm, stawiając to zło na równi ze złem komunizmu! Pan Mariusz jednak niezachwianie opisuje PB jako organizację pochwalającą nazizm, przy czym zawsze przypadkiem (?) i w każdym takim tekście nie omieszka użyć też nazwy Akademii, tak by się czytelnikom zakodowało w głowach, że z Akademią coś jest nie tak, nazizm, itd.

Cóż, odsyłam Mariusza Sieraczkiewicza do publikacji bandziorów z antify, którzy w roku 2011 również, akurat mnie personalnie chcieli posądzać o nazizm. Oczywiście posądzenia były na zasadzie: Rafał Gołuch – nazista! No i tyle. Napisać, coś się przyklei.

Tak samo postępuje Mariusz Sieraczkiewicz, którego – sorry – z powodów czysto humorystycznych pozwolę sobie nazwać „Czaszkiewiczem” – a to z powodu „afery” jaką próbuje stworzyć na portalu Młoda Gdynia próbując mnie łączyć z jakimiś nazistowskimi (?) czaszkami, co jest po prostu o tyle pocieszne co kompromitujące dla człowieka, który występuje w roli dziennikarza.

Nic to, nie wszystko jeszcze; kampania nienawiści i wściekłych ataków na ludzi zmierzających do wyjaśnienia sprawy „znikniętych” środków, ma także swe inne oblicza. Mianowicie od długiego czasu jesteśmy wyzywani przez ludzi wątpliwego autoramentu, związanych jakimiś interesami z zarządem SKS, natomiast udającymi kibiców Bałtyku. Są to tacy „kibice”, których 15 lat temu nikt na Bałtyku nie widział, udający działaczy kiedy można zebrać po twarzy na wyjeździe, lub wręcz udający że ich nie ma – kiedy to jest korzystne. To właśnie autorstwa tych ludzi są napaści bandyckie na nasze domy, ale także fala nienawiści i kłamstw, której erupcją jest paszkwilancki utwór rap p.t. – nomen omen -„Powracająca Fala” ( wyjutubujcie sobie jak ktoś chce ), przedstawiający taką prawdę, jaką przedstawiała i przedstawia „Komsomolska Prawda”. Dość powiedzieć że rapuje w tym kawałku o konfidentach, chłopaczek, który z racji wcześniejszych problemów z psychiką ( związanych z nałogami prawdopodobnie ) kilkukrotnie donosił na policję i to na kolegów z tej samej ekipy.

Nic to, Mariusz „Czaszkiewicz” Sieracziewicz ochoczo publikuje ten utwór nawołujący nie tylko do nienawiści, co wręcz do zabójstwa. Również screeny z wypowiedziami ze strony FB „Ultras Bałtyk” ( zarządzanej przez Roberta rapującego i reprezentującej ciemne interesy Stowarzyszenia ) są nagminnie publikowane – i to w dużym zoomie – przez portal Młoda Gdynia. Wielka ilość niezasłoniętych i obrzydliwych wulgaryzmów, a także groźby w stosunku do naszych rodzin, nie przeszkadzają „Czaszkiewiczowi” w publikacji. Taki to „dziennikarz”.

Pytanie: Co jest powodem zaangażowania człowieka, który kiedyś był dziennikarzem, tak jawnie po stronie ludzi nieuczciwych, dopuszczających się przestępstw i napaści?

Ostatnimi i najnowszymi publikacjami Sieraczkiewicza są jakieś kolejne próby zastraszenia ( tak należy to odebrać ) pod postacią gróźb i rzekomych zarzutów w moją stronę, jakobym rzekomo publikował jakieś strasznie tajne dokumenty z zeznań sprawy sprzed 18 lat. Tak, wobec tego że FB dwukrotnie usuwał materiał strony Bałtyk Gdynia Kibicowsko, ja grzecznościowo zgodziłem się to wrzucić na stronę, przy czym ani mnie ta sprawa interesuje, ani w jakikolwiek sposób zajmuje. Znane, stare i nieskomplikowane sprzeczki o tym „kto jest konfidentem”, są jedynie dobrą zasłoną dymną dla np. Stowarzyszenia, służącą do odwrócenia uwagi od spraw kluczowych, tj braku środków, które zniknęły z konta Bałtyku Gdynia.

Mariusz Sieraczkiewicz próbuje mnie w swoim artykule straszyć, podkreślając grubym pisakiem kary grożące za publikacje danych i zeznań. Doprawdy mrożąca krew w żyłach groźba!

Przy okazji: Nie będę się zwracał tutaj ani w ogóle do organów, służb i instytucji, ale oczywiście oznajmiam, iż złożę zeznania w tej sprawie jeśli otrzymam wezwanie; jednocześnie zapewniam że szeroki kontekst prowadzący do defraudacji środków przez Stowarzyszenie, również w każdej z takich spraw – odprysków zostanie wyczerpująco opisany, wraz z przekazaniem wszystkich załączników w postaci dokumentów i innych dowodów.

Panie Mariuszu – proszę się nie krępować i działać szybko! Ufam że fakty zostaną sprawnie ustalone, a cała prawda odnośnie wszystkich działań z tzw „drugiego rzędu” – niejawnych, bezprawnych i bandyckich – zostanie ukazana. Wówczas Pan Mariusz będzie miał kolejne okazje do rozpisywania się na temat wspaniałości zarządu Stowarzyszenia, na rzecz którego w tak dziwny i niezrozumiały logicznie sposób, gardłuje.

Kolejny mały odprysk dużej sprawy przestępstw skarbowych: Dwa procesy cywilne które wytoczyłem osobom odpowiedzialnym za publiczne i bez mojej zgody użycie mojej wypowiedzi ( wmontowanie moich słów do pioseneczki „Powracająca Fala” ), a także namawianie we wspomnianym utworze do przemocy, obelgi i nienawiść, którą aż kipi ten paszkwil.

Pan Mariusz oczywiście entuzjastycznie podchodzi do takiej „twórczości muzycznej”, co już w sumie nikogo dziwić nie powinno; wygląda na to, że z jakiegoś powodu ten były dziennikarz zatracił się w zaciętości i w obronie niesłusznej i niezgodnej z prawem sprawy.

Sprawy wyprowadzania środków z Bałtyku Gdynia przez Stowarzyszenie Klubem zarządzające od roku 2003. Bo to jest właśnie sedno, które przy użyciu wszelkich możliwych środków ma być zakryte. Temu służą wszyscy „Mariusze Gdyni”, obrzutki kamieniami, medialne zastraszki, banowanie ludzi na kontach, ale także temu służy zniszczenie ruchu kibicowskiego na Bałtyku – bo i to jest „zasługą” Stowarzyszenia.

Reasumując ten dłuższy tekst, o którym sądziłem że będzie krótszy:

Wiele wskazuje na to, że za próbami różnych napaści, dyskredytacji i atakami, stoją osoby związane z wymienianym tu wielokrotnie Stowarzyszeniem. Sądzimy tak nie tylko po analizie i sekwencji wydarzeń, ale również posiadając konkretne informacje, czy też wnioskując z prywatnych rozmów, oraz wypowiedzi osób związanych z SKS. Tak właśnie uważamy i tak mamy prawo uważać, tym bardziej że od dłuższego czasu działamy w scenerii i sytuacji zagrożenia zdrowia i potencjalnie życia! Oczywiście, każdy z Czytelników może się nad takim postawieniem sprawy uśmiechnąć…a jednak to jest nasze życie, tak głęboko zainfekowane dziś nienawiścią! To my doświadczamy różnorakich ataków i to my…

Doprowadzimy sprawę do końca! Co niniejszym wszystkim oznajmiamy! Nie ulegniemy żadnym naciskom, szantażowi, groźbom, próbom zastraszenia; o przekupstwie nie wspominając. Żadne pohukiwania w pseudo mediach nie powstrzymają nas od doprowadzenia do końca i wyjaśnienia „nieścisłości” związanych z finansami i dokumentami Stowarzyszenia Klub Sportowy Bałtyk Gdynia.

Ja osobiście Panu Mariuszowi Sieraczkiewiczowi – także za wycieranie sobie ust nazwą mojego bloga – obiecuję determinację celem ukazania haniebnej jego roli w kampanii mającej chronić lokalnych bandytów i złodziei, umocowanych do tej pory mocno w systemie trójmiejskich układów.

I pomyśleć że człowiek ten działał swego czasu w Federacji Młodzieży Walczącej…! Smutny znak oddziaływania patologii „czeciej erpe” na ludzi. Cóż, nie pierwszy i nie największy…A jednak boli…

Rafał Gołuch

Vivat Chrystus Król!!!

Zwycięzca śmierci piekła i szatana
Wychodzi z grobu dnia trzeciego z rana
Naród niewierny trwoży się przestrasza
Na cud Jonasza – Alleluja!

Ziemia się trzęsie, straż się grobu miesza,
Anioł zstępuje, niewiasty pociesza;
Patrzcie mówi im, grób ten próżny został,
Pan zmartwychpowstał”.
Alleluja!

Nawrócenie to proces, a raz podjętą walkę trzeba toczyć każdego dnia do dnia ostatniego…lub przegrać!

Ten kto wie o tym, ten wie. Ten który ma się dowiedzieć – dowie się. Niestety są też tacy, którzy nie przyjmują i nie przyjmą Prawdy, a sądzić ich będziemy nie my.

Lecz też i nie będziemy ich naśladować.

Król Jest Jeden – od Zawsze na Wieczność!!! Właśnie Pokazał Swoją Moc!!! Zmartwychpowstał!!!

Na próżno kamień wagi wielkiej i na próżno straże! Na próżno zapłacili strażnikom by ci potem kłamali o wykradzeniu Ciała.

W ogóle wszystkie zamysły zła – na próżno! Zło przegra!

Jednak może pociągnąć ze sobą wielu na Potępienie. Dziś wygląda, iż wielu zmierza w przepaść.

Oby Bóg Dał nam siłę do walki o nas! Obyśmy mieli siłę podnieść się z grzechu i ostatecznie dać świadectwo wiary. Naszym życiem! Walką w sobie!

Każdy ją toczy sam i w ciszy; oczywiście spośród tych którzy podejmują walkę! Cóż, jeśli świat dzisiejszy jest tak zwodniczy, że być może większość wielbi pustkę i targowisko próżności…?

Jeśli i tak jest, Daj nam Panie siłę by powiedzieć nie! Gdy mówią tak! Daj moc by życiem swym pokonać w sobie zło i odesłać wszystkie nasze demony do piekła – bez nas, na wieki wieków! Amen!

Jako wyraz Tego co dla nas jedynie ważne, prezentujemy Wam To co dla nas Jedynie Ważne!

Vivat Chrystus Król!!!

Alleluja!!! Chrystus Zmartwychwstał!!! Dokładnie tak jak Zapowiedział!

Radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego świadomie przeżywanych i radosnych dlatego, że właśnie Chrystus Zmartwychwstał!!! Prawdziwie Zmartwychwstał i Samowładnie – dokładnie tak jak zapowiedział i wbrew całemu złu tego świata, oraz nie z tego świata!

Czyż może być większa radość i większa pewność! Większa odwaga i większa ulga…? Niż ta, która mówi nam, że i my zmartwychwstaniemy!!!

…Tak, jasne. Nie wszyscy chcą przyjąć wyzwanie i żyć dla Dobra. Nie wszyscy chcą podjąć wysiłek. Więcej powiedzieć można: większość nie chce podjąć wysiłku, gdyż po prostu nie wierzy…

Wolna wola; Chrystus Dał nam wolną wolę.

Kto czynił źle i bardzo źle, ten może wszystko zmienić w sobie i wokół siebie – jeśli uwierzy!

Ten kto nie wierzy – może uwierzyć. Tylko że trzeba coś z siebie dać, w sensie takim, że trzeba się wysilić w swoim sercu, a nie tylko czekać by Bóg Zesłał…To chyba tak nie działa, no ale mówić możemy tylko z tego co wiemy i z naszej autopsji grzeszników; w każdym razie można!

Można żyć dobrze, można oddychać lekko. Można być czystym i nie brudzić się…Tylko trzeba się trochę postarać, bo Chrystus nas Zaprasza, ale zgodnie z naszą wolną wolą. Tak było od początku czasu i tak było 2000 lat temu. Wtedy nie wszyscy dali się zaprosić, a nawet własny naród Chrystusa odrzucił!

I co? I nic. Albo inaczej mówiąc: odmrozili sobie uszy na złość.

Dziś jest tak samo, tylko że czasy mamy raczej ostateczne, a więc zło powoli przejmuje pozorną hegemonię nad światem…

Wszystko do czasu gdyż:

Chrystus Umarł, Chrystus Zmartwychwstał. Chrystus Powróci!!!

Przygotuj się jeśli chcesz. Lub zignoruj jeśli chcesz.

Niemniej jednak ani jedna jota w prawie nie zostanie zmieniona aż do końca świata, co tłumaczy się tak, że jest tylko jedno Prawo – Boskie Prawo! I żaden człowiek, ani inna istota tego nie zmieni.

Przyjmijcie do wiadomości…Jeśli chcecie…

Wszystkie wysiłki tego świata i wszystkie spiski zła, skończą się osądzeniem zgodnie z tym Prawem Boskim!

Chrystus Umarł. Chrystus Zmartwychwstał. Chrystus Powróci!!!

Na próżno kamień wagi wielkiej wtoczyli i na próżno zło czynią dziś…Na próżno.

Radujmy się!!! Pan nasz Zmartwychwstał!!!

Otrzyjcie już łzy, płaczący, Żale z serca wyzujcie,

Wszyscy w Chrystusa wierzący Weselcie się, radujcie,

Bo zmartwychwstał samowładnie, Jak przepowiedział dokładnie.

Alleluja, alleluja, Niechaj zabrzmi: Alleluja!

Darmo kamień wagi wielkiej Żydzi na grób wtłoczyli,

Darmo dla pewności wszelkiej Zbrojnej straży użyli.

Na nic straż, pieczęć i skała Nad grobem Pana się zdała.

Alleluja, alleluja, Niechaj zabrzmi: Alleluja!



„Coście skurwysyny uczynili z tą krainą?!!!”, czyli o Generalnej Guberni.

Powoli i stale Polska stacza się w kompletną niewolę, podporządkowanie obcym, karmiąc własną pustkę – wiedzy, charakteru i wiary. Można powiedzieć że ostatnie 30 lat wyhodowały bezmózgich żarłoków wszelkich żądz, nastawionych tylko i wyłącznie na „popicie, poruchanie i radia posłuchanie”, a te żarłoki teraz tolerują absolutnie każde zło i skurwysyństwo – bo sami skurwysyństw w codziennym życiu dokonują. Z gładkimi i uśmiechniętymi twarzami; byle tylko w mojej norze było jak najwięcej miejsca z jak największym telewizorem! Tak „myślą” dzisiejsi Tutejsi, bo Polakami nie nazwę. Ich nie nazwę. Gdyż ja się z nimi nie identyfikuję. Oni tylko mówią tym samym językiem, tyle że co drugie słowo jest na k. Przykre to są słowa, ale naprawdę nie czuję wspólnoty z tak wytresowanym stadem.

Tutejsi zostali wyhodowani przez komunę i postkomunę. Po to był tak Lech Wałęsa, jak i Jurek Owsiak – by pomóc w hodowli. Podrzucić paszy gdy trzeba. Raz trzeba paszy żądz, raz plucia na prawdę, raz niewiedzy i braku edukacji, także historycznej. Sos antychrześcijański to stały dodatek do tych dań wrzucanych Tutejszym do koryta. Teraz już śmierdzi jawnie zgnilizną i siarką na ulicach. Nikomu to nie przeszkadza.

Tutaj już nie ma Polski i nie będzie, chyba że Bóg uczyni cud!

To rozwydrzone chamstwo które tłucze się wbrew przepisom pijane i naćpane na drogach samochodami na kredyt – to nie są Polacy. I mam gdzieś, że ktoś napisze iż dzielę.

Tak dzielę! Będę dzielić, aż nawet do momentu gdy zostanie zbiór jednoelementowy.

Jaruzelski i Kiszczak wygrali na tym świecie. Nie będzie już Polski.

Obecna partia władzy jest tak samo zdegenerowana, jak wcześniejsze. Piszę te słowa z pożałowaniem dla samego siebie, bo na tę partię głosowałem od początku. Okazali się po prostu kolejnymi nadzorcami siania głupoty w stadzie durniów i pacyfikowania resztek rozumu u Tutejszych. Już wszystko zostało uczynione by zniszczyć Polskę, a z telewizora płyną chamskie kłamstwa uwłaczające inteligencji…tylko że ja już nie oglądam telewizora w ogóle.

„Coście skurwysyny uczynili z tą krainą?!!!” – zapytałbym, ale nie zapytam, bo nikt nie chce znać odpowiedzi i pytać! Nikogo w Tym Kraju nic już nie interesuje. Poza żarciem, chlaniem, ruchaniem i dragami!

Tak zakończyła się sowiecka okupacja Polski…Likwidacją Polski…!

I nie ma; literalnie nie ma nawet zalążka czegokolwiek, co można by nazwać jakąś opcją polityczną Polską! Nie ma nic! Nic!!! Nie ma na kogo głosować! System został zamknięty! Dzieci i młodzież zdegenerowane! Warcholstwo siedzi po norach na kredycie i ogląda seriale Netflixa chlejąc wódę i od czasu do czasu ssąc kutasy. To jest ich szczęście i fajne życie…

Polityczna prostytuanta wszelkich opcji rwie Biało Czerwoną na sztuki taplając się w gównie, zaś dziennikarska cwelownia klekocze z ekranów, poza kadrem ukrywając swe przecwelone dupska…

Obcy czerpią zyski, ale Tutejszym to nie przeszkadza, bo i jak ma przeszkadzać coś, o czym nie mają pojęcia, nie wiedzą…? Budowanie Generalnej Guberni dobiega końca…

„Już umiera ta kraina, tego nikt już nie powstrzyma!” – jak śpiewał takie jeden, też kłamca i degenerat. Jak wszyscy Tutaj…

Goły

Kto ma oczy ten widzi…

Oficjalne Oświadczenie!….Tzn ten no….Heh…Hah.

Wiadomo, debilizm tzw oficjalnych oświadczeń ( szczególnie ze strony różnych osób i grup, nie za bardzo nawet potrafiących pisać poprawnie, nie mówiąc o myśleniu ) – jest bardzo śmieszny, ale i także irytujący. Pozwoliliśmy sobie na durny i śmieszny początek, a to dlatego, że humor i uśmiech jest każdemu człowiekowi w życiu potrzebny.

Tak więc oświadczamy oficjalnie iż uważamy że pandemia jest!

Pandemia strachu! Robi się to celowo, po to by ludzie nauczyli się zniewolenia – bo tak ma już być na stałe. Oczywiście nie będzie gdyż Bóg Jest, a żyjąc pod Otwartym Niebem możemy i powinniśmy do Pana zanosić nasze prośby, ale także naszą mocną wiarę i spokojną odwagę!

Pandemia strachu ku zniewoleniu świata, plus zło tego czegoś, co dla potrzeby medialnej pacyfikacji nazwano szczepionką. Jest to zło, a że w jakiś sposób ukryte i rozłożone w czasie – nie zmienia to faktu, iż czytelnie widać, że pandemia jest po to, by ludzie się „zaszczepili”, a nie odwrotnie! Niestety, prawda o rządach światowych jest taka, że absolutnie nie można im ufać; a że mamy do czynienia z globalnym spiskiem, to jasne.

Oczywiście, na produkcji tych trucizn zarabiają wielkie korporacje, a w ogniu tego medialnego gwałtu grzeją się elity zła, które – akurat tak się „przypadkiem” złożyło – są także elitami światowymi.

Niestety ludzie w swej większości, jako że w większości pozbyli się już wiary w Boga, dają się bez żadnego problemu ogłupić tak, że przyjęliby dziś nawet zastrzyk z fenolu. To smutne, niestety nie umiemy zbawić całego świata, więc poprzestaniemy na sobie. Ludzie mają wolną wolę, a skoro nie chcą się oprzeć na modlitwie jako jedynej i skutecznej opoce – idą w ogień. Czy tak ma być…?

Tak jest, a więc mamy odpowiedź…

Wirus istnieje, rozumiemy potrzebę ochrony niektórych osób, ale nie rozumiemy dlaczego elity światowe od roku pieją tylko i wyłącznie o szczepionce, natomiast ani słowem o pracach nad lekarstwem na tego wirusa! Ani słowa o leku! Musisz przyjąć „szczepionkę”.

Chyba że jesteś wolny, a ufając Chrystusowi spokojny na duszy i nie bojący się dnia dzisiejszego i jutra. Wybór.

Wszystko polega na wyborze człowieka, któremu Bóg Dał wolną wolę…

Dziś zabija się ekonomię państw i wolność w ludziach, oczywiście tych którzy dadzą się zniewolić.

Z szacunku dla ludzkiego strachu nosiliśmy ( w sumie nadal nosimy czasem ) te tzw maseczki…trochę też dlatego by prezentować Herb Bałtyku, a także hasła pro life. Natomiast dziś gdy obserwujemy terror medialny, oraz osobników na stanowiskach np. ministerialnych, bezrefleksyjnie rających Polakom tzw szczepionki, czas powiedzieć jasno, acz bez egzaltacji:

Nie szczepcie się Ludzie! „Szczepionki” to zło, nie róbcie tego! Ludzi którzy – korzystając z różnych telewizji, oraz internetu oznajmiają o zaostrzaniu „obostrzeń” – nakłaniają do szczepień – nie szanujemy i uznajemy za szkodliwych lokajów jakiegoś wielkiego i złego spisku.

Niestety, tak się sprawy mają. Kto ma oczy ten patrzy…

Okazuje się, że polityka w Polsce poszła w tym kierunku, że dziś Polacy zostali tak wymanewrowani, iż nie mamy po prostu wyboru politycznego. Możemy wybrać źle, lub źle, lub źle. Fajny wybór prawda…!

Widocznie potrzeba nam większego wstrząsu by się obudzić i uratować coś w sobie, coś w Polsce dla Polski, coś z Dobra dla własnego Zbawienia.

Nie zwracamy uwagi na kłamców i degeneratów wokół! Czytajcie Biblię, módlcie się z ufnością pod Otwartym Niebem – co znaczy: Nie bój się! Proś Pana, Wszystkich Świętych i Aniołów o pomoc i opiekę!

Pomoc i opieka nadejdą!

Tylko najpierw wyrzuć, odrzuć i wyzbądź się ducha tego świata, który jest duchem złym.

Jezu Ufam Tobie! Jezu Ufam Tobie! Jezu Ufam Tobie!

Amen!

PBG