Zbyszek „Zylo” Grzenkowicz odszedł do Pana. Po Nagrodę!

Jaka jest moja droga? Dlaczego jeszcze jestem na tym świecie i czy wykorzystam swój czas…? Pytam siebie pod otwartym Niebem, skąd Bóg Widzi wszystko. W momencie, gdy nagle dopada nas Wieczność, gdy ktoś odchodzi, a świat pozornie trwa dalej…nie wiemy co zrobić, bo poza cierpieniem nic więcej nie rozumiemy, stykamy się z tajemnicą Wieczności…

Gdy odchodzi ktoś bliski, a my wiemy że na nas poczeka spokojnie – tylko że to jeszcze nie nasz czas. Musimy z tym żyć, musimy przeżyć cały ból do ostatniej kropli. W tym bólu ludzka nieśmiertelna dusza łączy się z tą, która jest już u Pana…

I wówczas w ciszy i skupieniu modlitwy rozumiesz, że Miłość jest nieśmiertelna, bo jest nie z tego świata!

Rozumiesz…

Nie masz nic, bo nie ma nic na tym świecie…Nic, poza Miłością…!

Wielu nic o niej nie wie, bo zna tylko słowa; wielu wiedzieć nie chce, bo zna tylko złoto i paciorki tego świata…

Nasz Brat i Przyjaciel, Zbyszek był inny; gdyż żył Miłością; jakże bardzo odróżniał się od tego świata!

Był, ponieważ Dobry Pan Łaskawie Powołał Go do Siebie ostatniej niedzieli.

Zbyszek Grzenkowicz, człowiek wybitnej dobroci, mój przyjaciel i brat na zawsze – pomimo odległości i moich wad. Przeszedł swą Drogę Krzyżową już na tym świecie, dlatego ufam, iż Pan nasz nagrodzi go już teraz. Wiem też, że kochał naprawdę i był kochany, a Miłość jest triumfem nad śmiercią i jest wieczna. Nie ma nic większego i nic poza nią nie jest warte! Zbyszek to miał i wciąż ma; posiada to też druga Połowa Jego Serca…!

Tak, musimy teraz cierpieć…Przeżyjesz to, wiesz jak bardzo kochasz i wiesz że on to wie. To wszystko co było, będzie znowu – tylko że już Na Zawsze, gdyż Miłość jest wieczna, a Bóg Jest Miłością…

Wiem że nie każdy to wie, ale Ty to wiesz…!

Serca nasze pozornie tracą, a jednak zyskują! Napełnia je bowiem pełna miłości pamięć o Zbyszku, który był lepszy od wszystkich!

Ktoś powie: to subiektywna przesada! Dobrze, powiem więc obiektywnie:

W tej chwili Niebo wita mojego przyjaciela Zbyszka! Jego życie jest spełnione! Zdał egzamin! Czystym i szczerym sercem, którego tak bardzo dziś brak światu.

Niebo, Szczęście, Miłość! Ty też tam przyjdziesz, bo widzę jak kochasz!

A ja, Wy, Oni…? Jeśli umiemy to bierzmy przykład. Czego Wam i sobie Życzę w Imię Chrystusa, Zwycięzcy śmierci.

Amen!

W niedzielę, 17 października odszedł nasz Zbyszek „Zylo”, kibic Bałtyku jakich dziś już nie ma! No właśnie – dziś już nie ma! Ale są w Niebie!

Rafał Gołuch „Goły”

Żegnamy złodziejską szajkę Florka i Paszulewicza!!! Czy z nienawiści spuszczą Bałtyk do V ligi?

A więc żegnamy Stowarzyszenie KS jako organizację zarządzającą Bałtykiem; w każdym razie osobnicy o przezwiskach: Paszulewicz, Sadowski, Radecki, Pstrągowski, Zglejca, Frankiewicz, Polakowski, Stopyra, Florek, Adamczyk i kilku innych – są w tej chwili de facto już poza Bałtykiem. Ich fundację i SKBG też żegnamy.

Oczywiście, mogą jeszcze przez upór zniszczyć Klub w ten sposób, że pozostaną uparcie przez kolejnych kilka miesięcy – działając na szkodę Bałtyku – a wówczas nie dostaną żadnych absolutnie pieniędzy! A więc Bałtyk zostanie na wszystkie możliwe sposoby zrujnowany i w rezultacie zdegradowany o dwie, lub więcej lig niżej.

Tutaj widzimy zaprzaństwo i pasożytnictwo osobników ze Stowarzyszenia. Trudno. Zostaną odspawani od Klubu na siłę, a Bałtyk zostanie odbudowany i rok do roku będzie robił awansy! Co stwierdzam spokojnie i z pewnością!

Do całej rzeszy kibiców Bałtyku, którzy już się w końcu po latach przekonali kim jest Florek, Pstrągowski, Stopyra i teraz Paszulewicz: Ogarnijcie się ludzie! Ja nie potrzebuję przeprosin, gdyż w ogóle nie jestem wrażliwy; ja mam dla Was komunikat: powiedzcie tym chamskim złodziejom i likwidatorom Bałtyku, by WYPIERDALALI!!!

Wiem o tym żeście już ludzie skumali o co tu chodzi. Bluzgajcie sobie na mnie, choć od 12 lat mówię to samo i mam rację. Teraz dla ludzi którzy są kibicami Bałtyku i mają dobre chęci nadszedł czas wyrażenia swojego zdania – bo działać i tak będą inni.

Mamy teraz mecz u siebie: miejcie odwagę przyjść i powiedzieć długowłosemu cfelowi kim jest, a jest złodziejem pospolitym i pasożytem na Bałtyku. Nikt nie ma Wam nic za złe, ale powiem Wam jedną rzecz:

Wszystko jest gotowe i zorganizowane, by po usunięciu pasożytów wymienionych powyżej, zrobić z Bałtyku elegancki Klub Sportowy i awansy rok po roku! To Wam mówię! Ruszcie dupy i ruszcie głową w końcu!

Pasożyty nie chcą odejść i prawdopodobnie spuszczą Bałtyk do V ligi…co nie będzie końcem świata, po prostu w I lidze zjawimy się o 2 lata później, w Eklasie takoż.

Osobnicy ze Stowarzyszenia zostaną usunięci siłą – teraz, lub za kilka miesięcy. Patrzcie na nich teraz i na ich zachowanie: jeśli nie odejdą teraz, to znaczy że Bałtyk mają w dupie, a zależy im tylko na sobie, karmieniu własnych prymitywnych nienawiści i pychy, oraz oczywiście ukryciu sum, które zniknęły.

Zresztą, wiecie co? I tak Bałtyk odbudujemy – z przyjemnością i względnie łatwo; natomiast jeśli kochacie swoją tożsamość Kadłubów i tęsknicie za Bałtykiem, który jest prawdziwym klubem piłkarskim – i chcecie w tym wziąć udział – czas Wam się wypowiedzieć! Nikt za Was tego nie zrobi.

Tylko Bałtyk Gdynia!!!

Rafał Gołuch „Goły”

A teraz o tym, jak rosną ludziom skrzydła!

Niestety w poprzednim tekście całkiem zapomniałem dodać pewnych wniosków budujących, a co najmniej konstruktywnych na przyszłość, więc je teraz wymienię.

Po pierwsze, to co dzisiaj „jest ze światem”, to jest terror zła; większość jest otumaniona złem i kłamstwem, a w związku z tym co próbuje dziś narzucać większość – po prostu nie można się zgodzić, ale to też za mało! Trzeba to kontestować, aż do walki w każdy sposób włącznie!

Chcesz być wolny? Nikt Ci nie broni, ale taki człowiek który dojrzał do wolności – dojrzał także do świadomości poświęcenia; to cecha immanentna wolności; nie można jej zabrać, gdyż jest nieśmiertelna, nie pochodzi z tego świata – a więc wszystko można i trzeba dla niej poświęcić!

Appendix: Wolność to tylko i wyłącznie Chrystus i to jest Prawda absolutna!

Owszem, każdy może się z nią nie zgodzić, ale np. mojego spokoju jaki mam dzięki tej pewności, polemiki nie zmącą.

Takoż jeśli czujesz się wolny i czujesz że Twoje serce bije wolnością – jesteś odważny, co jest stanem w sumie normalnym; to tylko dzisiejszy świat w sposób celowy wyprodukował uległych tchórzy. Jesteś odważny, gdyż jesteś absolutnie przekonany co do wartości, t.j. Dobra i zła; widzisz jasne kryteria i są to dla Ciebie sprawy absolutnie najważniejsze! ( Takich ludzi świat dziś nazywa faszystami, homofobami, foliarzami, etc ). A więc rozumiesz i czujesz, że coś jest nie tak ze światem i prawie wszystkimi wokół… – jesteś więc chory psychicznie! Zresztą słyszałeś to już, nie raz i nie dwa tak Cię nazywali…Pamiętasz ten film z Melem Gibsonem…? Tytułu zapomniałem.

Jesteś gotowy na sprzeciw i danie świadectwa – nawet gdybyś miał mieć za plecami „tylko” Chrystusa.

Jesteś gotowy więc:

  • nie wierzysz absolutnie żadnej centralnej agendzie!
  • „informacje” z mediów z założenia traktujesz jak podłe kłamstwo.
  • wiesz dobrze, że telewizja nie dba o Ciebie i nie chce Twojego dobra, ni szczęścia
  • tym bardziej rząd, jakikolwiek.
  • szukasz ciszy, nie jazgotu
  • nie przyłączasz się do nowych „diwajsów” technologicznych, a się od nich odłączasz!
  • nie jeździsz na wakacje za granicę, w ogóle nigdzie nie jeździsz; podnosisz głowę do rozmowy z Bogiem na własnej ziemi, gdyż nie potrzebujesz już oglądać innych.
  • nie ćpasz tabletek i suplementów, gdyż wiesz iż; po pierwsze zdrowie pochodzi z ducha, po drugie: każdy ma swoją drogę i czas.
  • olewasz lekarzy, agentów ubezpieczeniowych i innych „produktów” świata na opak.
  • nie bierzesz kredytów, pamiętając o słowach Pana na temat lichwy. … Najważniejsza jest jednak wiara! Czysta i pokorna! I Modlitwa! O miłosierdzie dla nas i całego świata! Który to świat naprawiać zaczynasz od siebie, a jeśli poczujesz siłę, to wiesz że ona nie z pychy, a z pokory jest! Wówczas możesz W Imię Chrystusa i Dzięki Bogu – walczyć!

Amen!

Rafał Gołuch „Goły”

Psy Pawłowa, czyli jak się produkuje kaszankę z ludzi.

Co się stało z nami i naszym światem, że osiągnęliśmy jako cywilizacja stan kompletnego bezwładu? Fakty do nas nie docierają, nie potrafimy odebrać rzeczywistości tak, jak ona naprawdę wygląda. System wartości został całkowicie zniesiony i jest jedynie deklarowanym teraz, bo przecież de facto żyjemy w totalitaryźmie. Demokracja? Heh, chyba tylko propagandowo medialna; dawno jest fikcją; pytanie czy miała jakikolwiek sens, jest pytaniem – Czy cywilizacja człowieka w ogóle ma sens.

Owszem ma, z tym że realnie tylko apokaliptyczny, jako że działamy tak, iż zmuszamy naszego Pana, by Przyszedł i Wprowadził Sprawiedliwość szybciej.

Temat który od dawna poruszam w swych rozmyślaniach, jest zagadnieniem na książkę i to w sumie ogromnych rozmiarów – a przecież i tak, ani ja, ani żaden człowiek nie uzyska odpowiedzi na pytanie: Dlaczego i z czyjego powodu świat nasz wcale nie idzie ku lepszemu, a wręcz ku bardzo złemu; całkowicie złemu; ku złemu.

Bezwład…Bezwład osiąga się u człowieka powtarzaniem nieskończenie, tych samych bodźców, zaś narzędziem całkowitej kontroli stała się początkowo telewizja ( wciąż jest w ogromnej mierze ), zaś później także i inne czynniki technologiczne czy, mówiąc ogólnie tzw Big Tech.

Moloch ten formalnie nieformalny stanowi prawdziwe źródło władzy nad światem, zaś wszystkie rządy są tylko dekoracją ustawianą coraz bardziej nieudolnie i bez entuzjazmu. Ludzie w swej masie są już tak zniewoleni, iż prawdziwi zarządcy nawet za bardzo już nie muszą się trudzić by tworzyć pozory.

Gdzieś panuje terror, policja katuje ludzi?…- Ok, ale w sumie to ja wróciłem z pracy i chcę serial obejrzeć. Eksperymenty robią! Na dzieciach! Medyczne! Jak dr. Mengele!…- A to spiskowe teorie!…A jeśli nawet, to nie mam czasu o tym myśleć, bo ja mam kredyt do spłacenia.

Ale na Twoich dzieciach też robią eksperymenty! – Od moich dzieci to się odczep! Ty nienawistniku chory psychicznie! – A ten kredyt co go płacisz to dlatego tak wysoki, bo gospodarka jest specjalnie tak tłamszona, byś musiał tyrać bezmyślnie; z akcentem na bezmyślnie! – Ty jesteś nienormalny, weź się zajmij swoim życiem!

Takie to mniej więcej ciągi myślowe i bezmyślności, bez problemu by można zasłyszeć wchodząc gdzieś do sklepu w Polsce i zadając pytania. Taki jest efekt planowego gospodarowania materiałem ludzkim, tak na świecie, jak i w Polsce, z tym że w Polsce jest taka różnica, iż co do naszego kraju to plany urządzenia się tu ma inny naród, któremu się z wielu powodów pali ziemia od nogami gdzieś indziej na Ziemi. W związku z tymi planami – które są już w poważnym stopniu realizacji – od lat jesteśmy pozbawieni rzetelnej edukacji i wyzuwani z godności, oraz dumy narodowej. To jest spokojna i planowa robota trwająca od dziesiątków lat, a której efektem jest dzisiejszy Mariusz i dzisiejsza Joanna, dla których wakacje w Tunezji są absolutnym być albo nie być ich ludzkiej godności. Za wakacje w Tunezji, czy Egipcie Mariusz będzie walczył ustami jak lew, zaś Joanna też ustami będzie walczyła. Są usta-wieni. Jedno na drugie ma haki, jedno z drugim podpisane intercyzy i oczywiście każde z nich po co najmniej jednym rozwodzie. Mają jednego synka Alana, który myje i dezynfekuje rączki milion razy każdego dnia, uczy się zdalnie i raz w tygodniu jeździ z tatą na kursy gry na klawesynie…wirtualnym. Życie jest bezpieczne, a o bezpieczeństwie zapewnia ich każdego dnia telewizja, zarazem słodkim głosem lachona w miniówce doradzając co robić ( muszą ) by to życie bezpiecznym nadal pozostało.

Tego spokoju i bezpieczeństwa nie można przecież popsuć świadomością. Tym ludziom nie można powiedzieć prawdy i oni jej kategorycznie nie chcą! Dla nich prawdą jest przekaz jednej z wybranych ( wrogich sobie pozornie ) telewizji, a także przekaz jednej z wybranych ( pozornie wrogich sobie ) partii politycznych. Cokolwiek ponad, lub wbrew temu wybranemu przekazowi – jest zwalczane z pełną nienawiścią! Ludzie zombie mają swoje rozrywki i to jest jedna z nich. Nienawiść. Ludzie zombie to osobnicy postkulturowi, dla których nie istnieje pojęcie prawdy jako absolutu. Tak więc są to ludzie sowieccy, którzy de facto nie posiadają żadnych wartości wyznawanych. Oni „chcą mieć spokój” i „coś z życia”, bo „żyje się raz”.

„Coś z życia” to np. niewolniczy kredyt i zapierdalanie całe życie na Żydów, lub innych obcych, którzy dajmy na to przejmą wszystkie aktywa danej gospodarki, oraz centra sterowaniem umysłami i duchem (sic!). Takie coś właśnie mamy w Polsce teraz, a stan obecny jest prawie już dokończonym dziełem stworzenia stadła uległego, napuszczonego na siebie i bezmyślnego – bo takim bez problemu można zarządzać sterując odruchami i je wytwarzając, tak jak w eksperymencie z Psami Pawłowa. Nie mamy już mediów, ani kultury, środki finansowe także są w ręku wroga. Wpływ na kształt państwa i wpływ na władzę jest li tylko złudzeniem – im bardziej jest iluzją, tym bardziej media orwellowskie krzyczą o demokracji i wolności!

Ludzie zombie kupią ten przekaz, bo oni kupią wszystko – byle tylko o tym mówili w telewizji. Przyjmą w usta, jeśli w telewizji im powiedzą że jeśli nie w odbyt to nie cwel. Przyjmą wszystko wszędzie, jeśli im w tv powiedzą że to jest ok; a bo przecież „prawdziwa miłość” jest w sercu…I tym podobne bzdury. Po prostu jest tak, że gdyby dajmy na to sąsiada dziś wywozili na oczach innych do Auschwitz, to ci inni nie połączyliby tego ze swoją sytuacją…a sąsiad też by się cieszył – bo w telewizji mu powiedzieli, że to miejsce dla lepszych – a przecież on zawsze czuł się lepszy i potrzebuje na to jakichś dowodów.

Tak się z ludzi robi kaszankę do cięcia z metra i paliwo do napędzania obrzydliwego molocha produkującego pieniądze z papieru, które służą za podpałkę do kotłów piekielnych.

…Ale to przecież wszystko bzdury, a ci co je głoszą, to są chorzy psychicznie i w sumie „powinno się” ich zamknąć!

No i właśnie to będzie ostatni etap końca. Jawny terror i totalitarne rządy zła opartego na kłamstwie.

Niby nic nowego nie napisałem…z tym że być może już wkrótce po prostu nie będzie gdzie publikować.

I wówczas – tak jak i w każdy czas – naszą bronią będzie modlitwa!

Rafał Gołuch „Goły”

W imię szacunku dla dawnej historii Bałtyku!

PONIŻSZY TEKST WISI, ALE ZDJĘCIA SKASOWAŁEM.

W ogóle to wszystko jest bez sensu. Wkrótce odzyskamy Bałtyk, a ja osobiście do takich ludzi jak osoba opisana z grubsza poniżej, w sumie nic nie mam, tzn nie mam zamiaru nic wywlekać i chować kretyńskich uraz.

Co nie znaczy że ten przekaz tyczy złodziei z zarządu Stowarzyszenia, które okradło i zniszczyło Bałtyk!

W imię szacunku dla dawnej historii kibiców Bałtyku, prosimy o przyjęcie do wiadomości poniższego

Kibice Bałtyku mieli kiedyś jakieś zgody, układy; były też FC – różne sprawy się działy.

Były. Działy się – bo byli kibice.

Teraz od pewnego czasu na Bałtyku nie ma już kibiców, o czym piszemy dla uczciwości i ułożenia faktów – gdyż nikt inny już tego obiektywnie nie uczyni.

Odkąd ewidentnie widać, iż złodziejskie Stowarzyszenie niszczy Bałtyk, widoczne jest też niestety, iż trzech swego czasu kibiców Bałtyku, dziś byłych kibiców, dostosowało się do zamierzeń Stowarzyszenia i systematycznie robi wszystko, by Bałtyk był uważany za szmatę!

Tak – po prostu, takie są efekty poczynań – bo przecież nie działania – tych bezmózgich osobników.

Dziś wszyscy już wiedzą, iż grupka NSR składa się tylko i wyłącznie z: byłych policjantów, przerzutów, kapusiów, oraz kilku osób o naprawdę podejrzanej orientacji seksualnej.

Nie wystarczy przyjąć sterydy by być silnym; najczęściej przynosi to efekt odwrotny. Jednak nie ma niestety(?) sterydów na mózg – stąd też poczynania bezmózgiej grupki NSR, są obserwowane przez wszystkich już chyba tylko z zażenowaniem. Nikt ich nie chce bić – bo po co, skoro lepiej dla wrogów Bałtyku gdy ci durnie coś robią – wszak nikt tak nie ośmieszy Bałtyku i nie poniży jak ci skończeni kretyni.

Zamknięci ( przez siebie samych – ze strachu ) w klatce na NSR, czasem się jednak pokażą w Polsce; tak jak to miało miejsce swego czasu, gdy wprosili się na galę The War…składem złożonym właśnie z policjantów, przerzutów i donosicieli. Na co liczyli?

Chyba na nic, bo ktoś kto nie posiada mózgu nie przeprowadza żadnych operacji myślowych, a więc też niczego nie przewiduje. Szkoda gadać o tych wcelach.

Te sprawy które powyżej zaznaczyliśmy wszyscy znają, ale nie to jest przyczynkiem do tego krótkiego tekstu. Piszemy dlatego, by do końca odnieść się i wyjaśnić i tak znany od dawna fakt:

Osobnicy NSR od dawna ciągną druta Lechii. Ufamy że nie dosłownie.

No cóż, to ich sprawa, my w jakimś sensie jesteśmy tolerancyjni; jeśli ktoś chce i lubi…Nie powiemy że ok, no ale trudno.

Tylko jedną rzecz musimy wyjaśnić: To nie są kibice Bałtyku!

Bo Bałtyk już i póki co kibiców nie ma.

To co przyssywa się do Lechii, to są właśnie osobnicy NSR, o umysłowościach jakie wszyscy znają. Ch z nimi! Ch im w d! Co zresztą chyba lubią – jak widać na załączonym obrazku. Sorry, ale szlag nas trafia na widok takiego lokajstwa!

Krótkim stwierdzeniem rzeczywistej sytuacji, jest fakt, iż dla Bałtyku, Lechia Gdańsk zawsze była i będzie takim samym wrogiem jak Arka Gdynia. Amen!

Zakompleksieni chłopcy (?) NSR, klepiący się po buziach z fanami Lechii – to jest prywatny, prawdopodobnie homoseksualny klimat.

Jeśli ktoś ma odrobinę dobrej woli i wzgląd na wcześniejszą historię kibiców Bałtyku, to prosimy byście na poważnie nie łączyli tych chłoptasiów z Bałtykiem.

Goły

P.S.

W sumie nie trzeba nic dorysowywać, gdyż pozy na zdjęciach są jednoznaczne, ale….nie mogliśmy się powstrzymać. Oczywiście potraktujcie to z przymrużeniem oka, bo nie chodzi raczej o stricte inną orientację seksualną; raczej mamy na myśli tak uległe poddanie się tych niby kibiców ( heh ) Bałtyku, innej ekipie, od zawsze będącej wrogiem.

Ruch kostek domina, czyli Jesień Średniowiecza i Stowarzyszenie

Zgodnie z prawdą…tak, z Prawdą – sprawy wychodzą na światło dzienne. Długotrwałe kłamstwa, obelgi i przekręcanie faktów, kretyńskie zachowania niejakiego Paszulewicza – który nota bene wciąż jest jak najbardziej prezesem Stowarzyszenia; wiele innych zagadnień, składających się na żałosny obraz machlojek i malwersacji tej organizacji – teraz wreszcie znajduje swój finał zgodny z faktami.

Nie, Paszulewicz! Nikt Ci nie zapłaci za Herb ty bucu! Herb Bałtyku to nie towar, a jeśli masz jakieś brąchania prawne jeszcze na myśli – zapraszamy. Kogokolwiek chcesz pozwać. Pójdziesz do sądu – zapłacisz dodatkowo, a wykonać będziesz musiał to, co zostało dziś postanowione. Dodajmy – spraw jest więcej, a domino metodycznie i stale przewraca kolejne kostki. Poziom zakłamania i szkodliwości Stowarzyszenia jest przerastający wszelkie do tej pory dostępne przykłady!!! Można by to nazwać kabaretem, z tym że chodzi o Klub, a poza tym też środki, które od lat są marnowane pozostając w gestii osobników o tak dramatycznie ograniczonych osobowościach, iż głowa puchnie gdy się pomyśli że tacy…Zresztą, już to zostawmy, faktem jest że wreszcie kończy się patologiczny czas w którym Bałtykiem zarządzało Stowarzyszenie.

I nie jest tak kłamcy i oszuści ze Stowarzyszenia, że np. ktoś jest czyimś kolegą i dlatego wspiera; nie! Po prostu jesteście pasożytami i zwykłymi złodziejaszkami! Normalni ludzie, którym zależy bardzo na Bałtyku – nie chcą mieć z wami nic wspólnego. Po prostu! Dotarło prymitywy? Nieważne czy dotarło…Wiadomo że nie.

A więc tak: Płacicie Akademii, lub nie; nieważne. I tak sami się nie usuniecie. Nie odejdzie Papasz Paszulewicz, nie odejdzie po dobroci reszta tych chamusiów….No to odejdziecie, bo zostaniecie do tego zmuszeni! Z tym że najpierw rozliczycie się dokładnie ze swoich postępków, głównie finansowych i łamania prawa. Sprawozdanie KRS za rok 2020 na blat!!! Nie? I tak złożycie! Dokumenty na wyjście środków, analiza działalności organizacyjna i prawna. Macie ponad 2 miliony, których – heh – nie ma? Macie je? To zapłacicie Akademii ( nie zapłacicie ) i zapłacicie zawodnikom ( nie zapłacicie ), uregulujecie wszelkie kary statutowe i regulaminowe ( nie uregulujecie ) i wszystko będzie ok…Tak…? No nie. Wszystko wymienione będzie na nie! Dlaczego? Gdyż pieniędzy o które pytamy od 2 lat – po prostu nie ma! Są? Sprawozdanie KRS na stół!

Gdzie są te pieniądze? To jest pytanie do zarządu Stowarzyszenia, a więc także do p.o. prezesa Pana Golińskiego z Koszalina. Panie prezesie z Koszalina, czy wie Pan gdzie się podziały 2 miliony złotych i kiedy zostanie złożone sprawozdanie KRS za rok 2020? Na początek oczekujemy odpowiedzi na te dwa pytania.

Porównanie w swej skali śmieszne, gdyż nie ten format – a jednak: Bunkier Hitlera i psychopatyczna desperacja do ostatnich chwil! Pomimo, iż i tak wszyscy wiedzą iż mamy do czynienia z końcem, agonią! Zasłużonymi zresztą i jak najbardziej wskazanymi!

Siedźcie w tym śmiesznym biurze na NSR durnie, dopóki go wam nie opieczętują! Za zniszczenie Bałtyku otrzymacie od nas zaświadczenia o wymeldowaniu na zawsze!

Stowarzyszenie – Wymeldowani z Bałtyku na zawsze!!!

Niechlubnych trzech idiotów, którzy kiedyś byli kibicami Bałtyku, zaś dziś i od dawna wspierają złodziejski zarząd Stowarzyszenia – żegnamy ozięble i bez niepotrzebnych emocji.

Jak ktoś chce, może zaznajomić się z linkiem poniżej, z lewego i patologicznego portalu trojmiasto.pl. Nawet oni są już zmuszeni informować zgodnie z prawdą! Choć tak długo tę prawdę kneblowali.

Rafał Gołuch „Goły”

https://sport.trojmiasto.pl/Baltyk-Gdynia-Baltyk-Koszalin-Klub-ma-zaplacic-akademii-140-tys-zl-n159627.html

Finał w Ustach, czyli Gdzie jest Chińczyk?

( tekst z fb Prawicowego Bałtyku )

Witamy Was po dwumiesięcznej przerwie „technicznej”, tzn banie od „fajnych” osobników typu FB, czyli wiadomo kogo. Cóż, jak uwalą to będziemy działać tu i tam, ale najważniejsze jest realne życie, a tu jesteśmy pewni, że akurat jeśli ktoś ma w sobie wolność, oraz używa serca, a także mózgu – poradzi sobie.

Zapewne każdy myślący już wie, iż obecna władza w Polsce, jest właśnie władzą w Polsce, ale nie Polską. To tyle na temat tych osobników; wierzymy że swego czasu ludzie ich rozliczą karnie za „szczepionkowy” terror, poniżanie ludzi, podziały, szczucie i zastraszanie – ale przede wszystkim za to, że zmuszają ludzi do przyjmowania nieznanych preparatów, po których np. starsi umierają, zaś u młodszych, zapewne w grę wchodzi bezpłodność – no bo przecież wiadomo iż światowi sataniści chcą depopulacji.

Nie na takie coś ze strony PiS się umawialiśmy! Tym osobnikom już dziękujemy – choć podziękujemy też przy urnie wyborczej.

Teraz temat karłów ze Stowarzyszenia, które od lat niszczy i okrada Bałtyk.

To że Klub jest upodlony, to chyba już każdy wie; cóż – organizacja prywatnych rozpisywaczy zleceń, tak właśnie działała od lat – by udawać sport, a po cichu pisać sobie zleconka dla prywatnych firm kilku jełopów z zarządu, którym się wydawało że już tak będzie zawsze. Tak było bardzo długo, ale teraz już czas na finał w ustach.

Bo właśnie finał się rozgrywa. Wszystkiego nie powiemy – niech wcele mają nerwy 🙂

A teraz doniesienia z ostatniego etapu:

Kilka tygodni temu grupa byłych policjantów, przerzutów, oraz głównie konfidentów, wprosiła się na galę The War…

Cóż, już zostali rozpoznani, a więc na żadną galę już nie pojadą. No niestety, ale tak to właśnie w życiu wygląda – można okłamać w internecie, ale na żywo nie da się zrobić z policjanta kibica, czy z przerzuta kibica Bałtyku. Tak chłopcy – zostali sami ze sobą w klatce na plastikowym, niepotrzebnym stadionie. Taki los zdrajców Bałtyku, ale to nie jest ich ostatni akord.

Gdyż wspierają we trzech ( bo byłych kibiców Bałtyku jest tam trzech – reszta to wspomniani policjanci i niedojdy z różnych stron ); a więc wspierają we trzech złodziejski zarząd, który jest po prostu kolejną grupką trzech – czterech chamów, jacy zrobili sobie małą, patologiczną synekurę opartą na dotacjach z Urzędu Miasta…Na szczęście właśnie to źródełko się kończy.

Za wspieranie złodziei i pasożytów, wspomniana grupka trzech byłych kibiców otrzyma zaświadczenia o wymeldowaniu z Bałtyku na zawsze.

Tak, Stowarzyszenie złodziei właśnie dogorywa, ale opiszemy Wam tylko krótko ich ostatnie ( ostatnie! ) ruchy.

Otóż, od kiedy złodzieje wzięli na prezesa nieokrzesanego ignoranta Paszulewicza, temu się wydało, że będzie na Bałtyku kręcił swoje lodziki i zarabiał łatwo; zaczął kłamać wszystkim naokoło, obiecywać wszystko co tylko sobie można wymyślić. Jednocześnie wykazywał się tak prymitywną arogancją, że dziś jest tak:

Nikt nie będzie z nim rozmawiał. Nie otrzyma żadnych środków. Za grę nieuprawnionych zawodników będą walkowery i kary finansowe. Nieuprawnionych, gdyż ten prostaczek wszedł w totalny konflikt z Akademią Bałtyku Gdynia – bo chciał ukraść zawodników, tak by na nich zarabiać. Taka że tak powiem – strategia; bardzo popularna dziś wśród prymitywnych chamów.

Tak więc ignorant zapędził się w kozi róg i w związku z tą sytuacją złodzieje wymyślili gościa z korpo Spółki Skarbu Państwa, – na pełniącego obowiązki prezesa – by ten pogodził się z Akademią – a przez to uratował dotacje dla złodziei z zarządu. Pan na urlopie z korpo zapowiedział różne ciekawe historyjki, opowiedział o swoich marzeniach z dzieciństwa i…tyle go było widać!

Wiele wskazuje na to, że Pan Chińczyk – że go tak nazwiemy z racji na korpo garniturek, taki jak to noszą wszyscy ci durnie, podobny do chińskich z czasów Mao, heh; tak więc Chińczyk nic nie wiedział o sytuacji w Klubie, a gdy się dowiedział – po prostu zakopał głowę w piasek i dał dyla. Taki styl.

A więc jest bardzo śmiesznie; ciekawi kogo złodzieje teraz wymyślą na ostatniego prezesa złodziejskiego Stowarzyszenia?

Lata obelg w nasza stronę, obelgi na rodzinę ( za to otrzymacie zapłatę ), kłamstwa, pomówienia, fantazje; złodziejstwo i kompletne zrujnowanie Bałtyku! Wspieranie chamskich złodziei przez grupkę trzech przygłupów, kiedyś będących kibicami Bałtyku.

Teraz właśnie następuje finał. Tyle zmarnowanych lat, no ale trudno; ważne że ta pasożytnicza organizacja jaką jest Stowarzyszenie, wreszcie zostanie odspawana od Bałtyku. Tak jak mówimy: zaświadczenia o wymeldowaniu z Bałtyku na stałe, będą do odebrania w określonym miejscu i czasie.

Więcej opisywać nie będziemy. Teraz popatrzymy na finał w ustach. Bez współczucia i bez litości dla chamów, co dla własnych korzyści zniszczyli i upodlili Bałtyk!

Goły

P.S.1

Nazywamy Stowarzyszenie wprost – złodziejami; w przypadku obiekcji zapraszamy do sądu.

P.S.2

Gdzie jest Chińczyk?

Stowarzyszenie i ich żebracy, czyli laska w gumie.

Bez bawełny i bez kitu: Jako Prawicowy Bałtyk Gdynia, jeśli kogoś popieramy, to tylko z powodu „czegoś’, zaś tym czymś są idee; wiara w…nie, nie w coś – w Boga. W związku z tym, z tych też samych powodów możemy kogoś przestać popierać, gdyż nasze poglądy są niezmiennie chrześcijańskie i konserwatywne. Tak – tak, nie – nie! Wszystko inne od złego pochodzi!

Jako że dziś żyjemy w świecie podróbek – i to robionych dla kasy – to i nie dziwi nas, iż degeneraci lewaccy, którzy teraz zarządzają Bałtykiem, ochoczo przykleili sobie to, co dobre z działalności Prawicowego Bałtyku. Takoż właśnie teraz mocniej, ci co od lat kradną pieniądze i nic innego ich nie interesuje, ci co zawsze bluzgali np. na PiS, dziś – oczywiście tylko dla sponsoringu – udają patriotów i tradycjonalistów. To bardzo śmieszne i bardzo sztuczne, gdy dziwka robi druta w gumie – a tak można nazwać nagłą „miłość” lewackich degeneratów ze Stowarzyszenia do PiS i wszelkich decydentów, którzy potencjalnie mogliby degeneratom dać kasę.

Dziwka robi loda w gumie. Pamiętajcie o tym, gdy podacie im do odebrania jakiekolwiek fundusze sponsorskie. Biorą ochoczo i uśmiechają się niczym ukraińskie, czy inne „piękności”…ale szczerze Was nienawidzą i wbiliby nóż w plecy gdyby tylko mogli, głosują na PO jak swój na swego.

Spółki Skarbu Państwa zarządzane przez ludzi PiS ostrzegamy przed dawaniem pieniędzy tym degeneratom, dodatkowo także dlatego, iż właśnie kończy się śledztwo w sprawie działalności Stowarzyszenia, a choćby w ciągu ostatnich 2 lat, prawdopodobnie wyparowało z ich konta ok. 2 milionów złotych polskich; sprawozdanie KRS za rok 2020 nie zostało złożone, pomimo iż ustawowy termin minął z końcem sierpnia; takoż oświadczamy ludziom związanym z rozdawaniem pieniędzy z tych spółek – za chwilę być może bardzo będziecie chcieli, by Wasze nazwiska nie były łączone ze Stowarzyszeniem, które zarządza Bałtykiem.

Od nas, czyli Prawicowego Bałtyku Gdynia – do decydentów i PiS w ogóle: odeszliście od ideałów, które my od zawsze wyznajemy; nie chcemy od Was, ani od nikogo, żadnych pieniędzy, ni czegokolwiek. I też jesteśmy szczerzy – jak zawsze. Tak – tak, nie – nie!

My chcemy Boga…

Rafał Gołuch „Goły”

P.S.

Oczywiście byłoby bardzo budujące, gdyby jakieś poważne podmioty zechciały podjąć współpracę z Bałtykiem na zasadzie obopólnej korzyści, jednak póki co uważamy, iż powinny powstrzymać się z wywalaniem środków teraz, dopóki z Bałtyku nie zostanie usunięta szajka nieudaczników o lepkich łapkach.

Stowarzyszenie i jego „słodkie tajemnice” – stan na dziś.

Członkowie zarządu Stowarzyszenia i w ogóle członkowie Stowarzyszenia – ci którzy od lat prawdopodobnie wyprowadzali pieniądze z Bałtyku poprzez dotacje i różne inne „lewe’ formy złodziejstwa ( nieprawdziwe faktury, pisanie kosztów „z kosmosu”, fikcyjnych, itd. ); ci ludzie nadal podejmują strategiczne decyzje w Bałtyku, nikt z nich nie tylko nie poniósł odpowiedzialności, ale – jak wspominamy – nie odszedł od wpływu na Bałtyk Gdynia. Taka jest sytuacja na dziś i to jest struktura którą przejmuje nowy prezes – bo wiadomo że będzie prezesem, a nie żadnym pełniącym obowiązki, chociaż…

W sumie jest w tym jakiś sens, a to z tego chociażby powodu, iż p.o. ma prawo zarządzić audyt w Stowarzyszeniu, zanim przejmie pełną odpowiedzialność prawną za organizację, a co za tym idzie również podpisze się pod wszystkimi sprawami z przeszłości Stowarzyszenia. Owszem, ma to sens i cel, gdyż sprawa nie jest tak czysta, jak to opisują niezainteresowane dojściem do prawdy media.

Anonimowi żulowie, którzy od lat obrażają i atakują mnie, oraz Karola, byłego przewodniczącego Komisji Rewizyjnej, teraz wypisują wulgarne komentarze wyśmiewając się: „I co teraz?! Sprawozdanie złożone, jest nowy prezes! I co teraz powiecie Gołuch i Kacprowicz?!”

Ano powiemy, bo czas już ujawnić pewne fakty, o których anonimowi żulowie zapewne nie wiedzą.

Nie mamy zamiaru polemizować z potencjalnymi przestępcami, przeciwko którym toczy się postępowanie karne, a także kilka spraw cywilnych za publiczne obrażanie innych i szarganie wizerunku, a także napaści fizyczne; jeśli teraz coś napiszę, to tylko gwoli zaznajomienia nowego prezesa z sytuacją, oraz – jak zwykle – by dać świadectwo faktom.

W sytuacji Stowarzyszenia niczego nie zmienia fakt wystawienia nowego prezesa, no oczywiście poza tym, iż teraz zakończony zostanie konflikt z Akademią, przekazany jej Herb, zaś w drugą stronę zawodnicy, oraz przywrócone dotacje z Miasta – gdyż tak właśnie teraz się stanie; aczkolwiek nie w tym jest główna rzecz, że tak powiem.

Teraz opiszę kilka spraw najbardziej dających obraz tego, czym jest Stowarzyszenie zarządzające Bałtykiem.

2 lata temu organizacja ta w swym sprawozdaniu do KRS wykazała 2 miliony zysku, jednak kolejnego sprawozdania już nie opublikowano, a na zapytania ówczesnego przewodniczącego Komisji Rewizyjnej, a także pisma statutowe, odpowiedzią było…usunięcie Karola tak z funkcji, jak i ze Stowarzyszenia! Na dzień dzisiejszy nie wiadomo co się stało z tą sumą…?

Wracając; wcześniejsze potajemne rozpisywanie kosztów imprez rzekomo organizowanych przez Bałtyk – gdy w rzeczywistości zlecenie realizowała prywatna firma Skarbnika Stowarzyszenia, oczywiście bez ujawniania tego faktu; chodziło o sumy około 50 tysięcy złotych, które to nagle i rok do roku po ujawnieniu tego procederu uległy zmniejszeniu do…8 tysięcy! Tak jakby nagle i rok do roku koszta i ceny w Polsce zmalały o kilkaset procent! To są ciekawe niewątpliwie zagadnienia i godne analizy, tak jak i wiele innych, w których swe ręce macza Stowarzyszenie.

Nie będę rozciągać tego tekstu, gdyż nie ma to sensu; w sumie mam tylko jedną informację do przekazania Panu nowemu Prezesowi: Sprawa 2 milionów, które zniknęły, nijak nie jest wyjaśniona , Stowarzyszenie nie przedstawiło żadnych dokumentów na wyjście tej sumy, że tak powiem; za to usunięta została z funkcji jedyna osoba, która w Stowarzyszeniu miała na celu dobro Bałtyku i dobro wspólne. Poza tym miały w tym czasie wielokrotnie miejsce akcje bandyckie, próby zastraszania i niszczenia naszego mienia, że o obelgach w stosunku do nas i naszych rodzin nie rozwinę się.

Sedno jest takie Panie Prezesie:

W tej chwili i od dłuższego czasu toczy się przeciwko Stowarzyszeniu śledztwo zlecone przez Prokuraturę Generalną RP.

Rafał Gołuch „Goły”

Placek Szyderca i Słowo Klucz.

Dzisiejszy świat składa się z fikcji; niestety fikcja dziś dominuje nad prawdziwym życiem, no ale dodajmy, że ta fikcja niestety najczęściej nie jest zbyt atrakcyjna, nie niesie z sobą żadnych wartości, głównie skierowana jest na zarobek, urobek i użycie. Dziś taki jest świat i nie jest to w ogóle fajne. Nie dziwmy się więc, iż ludzie – tak jak zawsze zresztą – kierują się w stronę Piękna, Sztuki, czy nawet zwykłego – acz realnie śmiesznego – humoru; takoż powstają różne utwory literackie, nawet książki; triumfy święci od dawna gatunek fantasy.

W sumie coś o tym wiem, jako że na tym małym i lokalnie nieskomplikowanym podwórku, sam mam do czynienia z różnymi mniej, lub bardziej ( przeważnie mniej ) zabawnymi historyjkami – a to o Pinokio, a to chorych psychicznie, lub na przykład o Zuzi…albo jeszcze o tym jak ktoś rzekomo gdzieś tam uciekał po płotach. Dobra, zostawmy to, tym bardziej że walory tak literackie, jak i humorystyczne tych pedalskich opowiastek są niezwykle skromne, a to może z powodu potencjału duchowo intelektualnego ich nieznanych autorów.

Jakiś czas temu ktoś chyba opowiedział mi, czy gdzieś przeczytałem w internecie taką w sumie bardziej śmieszną bajeczkę, a co ważne – jakoś tam pouczającą; fakt że pouczy tylko tych, którzy chcą zostać pouczeni, lub po prostu – tych, których nauczono czytać, a z tym w dzisiejszych cfelowskich czasach jest dość krucho.

No ok, w każdym razie chcę Wam tę historyjkę opowiedzieć tak jak ją zapamiętałem; fakt – mogłem coś zapomnieć, lub pomieszać – ufam jednak, iż swego czasu może jacyś inni ludzie przypomną sobie więcej ważnych szczegółów.

Sam nie wiem, czy chodzi bardziej o Placka, czy o cyrk…chyba o cyrk.

Cyrk dzieje się od dawna, ale od początku.

Placek właściwie ponoć miał nazywać się Jacek, ale ktoś coś tam pomylił, no i wyszło że ma Placek; a więc nasz bohater w młodości przejawiał pasję do żonglowania piłką; nie oszukujmy się – większość osób o niezbyt wybujałej osobowości często kieruje swą aktywność w obszary nie wymagające zbyt lotnego rozumu. Oczywiście, nikt nie sugeruje że Placek jest durniem, aczkolwiek każdy sam sobie subiektywnie oceni tę fantazyjną historyjkę. Tak, czy inaczej Placek trochę tam poodbijał piłki i…No nie wiem, nie jestem psychologiem, także nie wiem czy mu odbiło. A jednak w pewnym momencie stwierdził że lata już nie te i postanowił udowodnić światu, iż jest mądry „i w ogóle’. Ludzie na mieście mówią że skończył studia prawnicze ( i poza tym ma modny szalik ) czy cyrkowe, szkoła w Julinku (?), w sumie tu są pewne niejasności, tak zwane niedociągnięcia; tyle że w sumie w tak pokurwiałym świecie żydowskich machlojek, jak ten w którym żyjemy, to i nie ma się co dziwić, że zawód prawnika często myli się go wykonującym z profesją prostytutki, złodzieja, czy właśnie Klauna.

Placek znalazł cyrk który go zatrudni. Ucieszył się, licząc na łatwy zarobek, nicnierobienie i ubaw oraz karmienie swojej pychy. Myślał (sic!) że tak zakręci publiczność, iż ta uwierzy w jego zagrywki i historyjki spod napleta.

Cyrk był upadający w sumie i coś Placek słyszał, że rządzą tam jacyś drobni złodzieje, którzy jednak nie umieją kraść; ooo! – to coś dla mnie! – pomyślał (sic!), pokażę im jak się czaruje i kosi frajerów! A i jeszcze dotacje dostaniemy większe – że to niby propagowanie kultury i takie tam…Fakt, Placek lubił żyć wygodnie i bez wysiłku, a wszystkie jego poczynania wręcz krzyczały o tym: „Pieniendze!!! Pieniendze!!! Piniendzy chcem!!!”

No więc zaczęły się stałe występy naszego pociesznego „bochatera”. Co wieczór na scenie, w modnym szaliku i z doklejonym czerwonym nosem, Placek czarował dzieci – a raczej ich rodziców – opowiastkami o tym, jak to on cyrk rozwinie, jakie będą atrakcje, że wszystkie dzieci będą wiecznie rozradowane i się kulturalnie rozwiną! Sami powiedzcie – no kto z rodziców nie chciałby, by takie coś było prawdą?!

Placek namawiał więc do kupowania biletów co wieczór i przychodzenia tylko do jego cyrku. Niestety…

Z czasem większość raczej nabrała przekonania, iż klaun wcale nie jest śmieszny, ktoś coś tam przebąkiwał coraz głośniej, że kłamie i ze wszystkimi się kłóci, z biletów bierze dla siebie i nic w zamian nie oferuje. Zaniepokojonych rodziców zaczął atakować, a i ponoć z głównym mecenasem kulturalnym – od którego od lat pobierali pieniądze nieudolni złodzieje z cyrku – też się pokłócił.

Prawda była brutalna – szczególnie dla klauna: Placek nie był śmieszny, a zamiast rozrywki powodował tylko nerwy i kłótnie. Próbował dzieciom zabronić mówić że w cyrku nie jest fajnie, zaś innym, bardziej ambitnym cyrkowcom – takim co potrafili lepiej zadbać o wypoczynek dzieci i się starali – zabronił ponoć używania nazwy cyrk…!

Generalnie okazało się, że Placek po prostu nie ma za grosz wyczucia, podejścia do ludzi, że widać od razu, iż chodzi mu tylko o pieniądze, nikogo nie szanuje i nie szanuje swojego słowa.

Cyrk finalnie stracił dotacje, złodziejami zarządzającymi ponoć zajmą się jacyś ludzie, co to chcą dopytać o szczegóły finansowe, a Placek…?

Jak to on – po prostu jeszcze nie rozumie pełni sytuacji i próbuje tym bardziej wierzgać przekonując, że tylko on jest fajny…

Wiecie co? Nie pamiętam końca tej cfelowskiej historyjki, ale w zamian ( gdyż chcę być śmieszny ) opowiem Wam kawał, ok?

To znaczy ten kawał opowiadał mi kiedyś mój kumpel Łysy, który…ale dobrze, nie teraz i nie tutaj.

Kawał opowiadany w autobusie, nocą na Łotwie, w czasie drogi na mecz kadry do Finlandii; oczywiście przy wódce:

Jasiu poszedł do cyrku, jednak gdy wrócił był smutny i nawet płakał. Mówił rodzicom, że w cyrku był zły Klaun Szyderca; ten Klaun podszedł do Jasia i pyta go:

Czy ty jesteś głowa krowy? Nie, nie jestem – odpowiada Jaś – A to może jesteś tułów krowy? – Nie, nie jestem tułów krowy….

A, to ty jesteś dupa wołowaaaa!!! Zarżał Klaun Szyderca, a za nim cała widownia! Jasiu z płaczem wybiegł z cyrku,cierpiał, gdyż był wrażliwym chłopcem – nie to, co te prymitywy z dyrekcji cyrku!

No nic, mówią rodzice; kupimy ci bilet na jutro i na pewno już wrócisz zadowolony – mówią.

Jasiu poszedł, ale wrócił jeszcze bardziej przybity; ponoć Klaun widząc go na widowni, od razu perfidnie podszedł do niego i cały koszmar chłopca powtórzył się z jeszcze gorszym skutkiem!

Trudno – powiedział ojciec Jasia – W takich sytuacjach zawsze o pomoc prosimy Wujka Staszka Mistrza Ciętej Riposty! Dzwonimy!

Wuj, gdy usłyszał o problemie, spokojnie powiedział: Nie martw się Jasiu, ja to załatwię; jutro pójdziemy do cyrku razem.

Gdy tylko rozpoczął się spektakl Klaun Szyderca od razu podszedł do Jasia i Wujka Staszka z pytaniem:

A ty jesteś głowa krowy?…

W tym momencie na widowni zapanowała zabójcza cisza! Każdy spodziewał się co zaraz nastąpi! Atmosfera gęstniała, nawet Karzeł z dzwoneczkami zamarł z podniecenia na zapleczu!

– Czy ty jesteś głowa krowy – pyta nachalnie Klaun.

– SPIERDALAJ!!! – odpowiada Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty!

Widownia bije brawo! Jasia noszą na rękach! Dziś jest bohaterem! Wujek Staszek jak zwykle spełnił swe posłannictwo – tylko on potrafił władać tak ciętą ripostą!

Jak skończyła się historia Placka, który miał się nazywać Jacek? Ano zapomniałem! No ale za to macie równie szampańskie zakończenie bardzo podobnej historyjki! Można by się nawet pomylić, czy nie tej samej…?

Tak czy inaczej słowem kluczem tej mojej wieczornej opowiastki fantasy jest: SPIERDALAJ!!!

Goły