Układ trójmiejski: wielopoziomowa patologia zastraszania; opis na przykładzie.

Krótko i bez literackich wstępów, gdyż z bandziorami nie rozmawia się o literaturze.

Otóż od dłuższego czasu zajmujemy się sprawą/sprawami Stowarzyszenia Klub Sportowy Bałtyk Gdynia. Niestety nie chodzi o pomoc, zbiórki, wolontariat, etc – ponieważ zgodnie z naszą wiedzą i obserwacjami, wygląda na to, iż organizacja ta notorycznie łamie prawo dopuszczając się malwersacji finansowych, ale także – od jakiegoś czasu zwykłego bandytyzmu.

Działamy tylko zgodnie z prawem, zaś jeśli chodzi o konkrety, to w kwestii formalnej nie będziemy zdradzać bandziorom co konkretnie zostało zrobione. W każdym razie Czytelnikom wyjaśniamy, iż w dokumentacji i postępowaniu zarządu Stowarzyszenia po prostu zniknął w pewnym momencie ślad po 2 milionach złotych!

W wyniku interpelacji pisemnych ówczesnego Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej, który w pismach domagał się przedstawienia dokumentów, czy też wyjaśnienia gdzie podziały się pieniądze…Przewodniczący został po prostu z dnia na dzień wyrzucony i ze swojej funkcji i z członkostwa Stowarzyszenia w ogóle!

To są fakty udokumentowane formalnie pismami do zarządu i to jest początek historii.

Zapewne w związku ze strachem i chęcią ukrycia brakującej sumy Stowarzyszenie nie złożyło również sprawozdań KRS – do czego jest prawnie zobowiązane – za lata 2019 i 2020, czyli za okres w którym właśnie z dnia na dzień nastąpiło tąpnięcie i z 2 milionów zrobiło się 0! Po prostu.

To są sprawy które poważnie dają do myślenia, ale to nie jest koniec.

Od momentu gdy ( już z byłym ) Przewodniczącym Komisji Rewizyjnej zaczęliśmy dochodzić do faktów przy użyciu metod dostępnych zgodnie z prawem, zaczęły się inne wydarzenia.

Otóż dom Pana K ( tak nazwijmy Przewodniczącego ) był w ostatnim czasie obrzucany nocą kamieniami, a dosłownie teraz doszło do kolejnego aktu bandytyzmu, którego szczegółów nie ujawnimy póki co. To są już pospolite przestępstwa napaści fizycznych i na mienie, których trudno nie połączyć ze środowiskiem zarządu SKS, tym bardziej że na klatkach z monitoringu wyraźnie możemy rozpoznać konkretne osoby znane nam z imion, nazwisk i czynów.

Tak więc bandytyzm celem zastraszenia, co ma nas skłonić do zaprzestania dochodzenia prawdy.

Aczkolwiek nie jest to koniec poczynań środowiska o którym mowa.

Od dłuższego czasu trwa tzw konflikt z Akademią Piłkarską Bałtyk Gdynia, które to ciało od dawna działa jako oddzielny byt prawny. Powodem tego oddzielenia kilka lat temu jest chęć ratowania szkolenia dzieci w Gdyni; w pewnym momencie władze Akademii stanęły przed problemem zajmowania środków finansowych przez Urząd Skarbowy – a to z powodu niekompetencji, nieudaczności i prawdopodobnie nieuczciwości zarządu Stowarzyszenia, która to organizacja właśnie doprowadziła Bałtyk do całkowitej ruiny finansowej kilka lat temu.

Reakcja Akademii była taka, że oddzielono się prawnie od SKS, jak wspomnieliśmy, by ratować co się da dla dzieci. To się udało, ale właśnie dlatego że się udało, dziś SKS ( Stowarzyszenie ) głośno krzyczy i podejmuje kroki prawne celem ponownego przyłączenia Akademii – oczywiście pod pełną kontrolą nieudacznego zarządu SKS – na co Akademia, z powodów opisanych wyżej, nie chce się zgodzić. Takie postępowanie Akademii jest zrozumiale, jako że nikt po latach patologii i np. wyprzedawania wszystkiego przez dajmy na to członka rodziny który np. jest uzależniony od alkoholu – nie chcialby ponownie wpuścić menela do domu, który z wielkim trudem i pracą udało się odbudować.

Tak wygląda pokrótce opis sytuacji tzw konfliktu SKS z Akademią.

Oczywiście SKS jak może zaciemnia i przedstawia sytuację całkowicie inaczej, ale sprawa jest arcyboleśnie prosta: Wszystko wyjaśni audyt finansowy za ostatnie lata.

Hmmm, tylko że tego właśnie SKS boi się jak ognia i z tego powodu ma miejsce seria bandyckich napaści, ale także prób zastraszenia w inny sposób, co właśnie teraz opiszę ( powiedzmy że wrócę do liczby pojedynczej, tym bardziej i by ułatwić zadanie instytucjom które zajmują się wyjaśnianiem tej skomplikowanie prostej sprawy )

Tak więc od kilku miesięcy, poza niedorzecznymi artykułami opowiadającymi nieprawdę o Stowarzyszeniu ukazującymi się na skorumpowanym podległością w stosunku do władzy samorządowej portalu trojmiasto.pl; Stowarzyszenie widać znalazło sobie kolejnego rzecznika nieuczciwych interesów.

Jest to portal Młoda Gdynia ( każdy może sobie poszukać jeśli chce ), którego redaktorem naczelnym jest Pan Mariusz Sieraczkiewicz, przy czym od razu zaznaczamy, iż tytułu Pan używamy w stosunku do tej osoby tylko celem odniesienia do płci; niestety osoba ta, jak to się mówi – „koło Pana nawet nie stała”, co stwierdzam jasno i publicznie. A teraz opis procederu.

Otóż Mariusz Sieraczkiewicz od wielu już miesięcy zajmuje się opisywaniem rzeczywistości, która nie istnieje, a wygląda to tak, jakby za wszelką cenę ( nawet za cenę dziennikarskiej etyki i rzetelności ) musiał(?) przedstawić Stowarzyszenie w jak najkorzystniejszym świetle, zaś Akademię ( i wszystkich z nią jakoś związanych ) w barwach absolutnie najczarniejszych.

I tak:

Posądzanie grupy która sobie nieformalnie istnieje broniąc wartości i wiary w naszym mieście ( Prawicowy Bałtyk ), o sympatie nazistowskie! Co jest jawną aberracją umysłową; dość przeczytać pierwszy lepszy z brzegu tekst PB, by zorientować się, iż od zawsze piętnujemy nazizm i niemiecki hitleryzm, stawiając to zło na równi ze złem komunizmu! Pan Mariusz jednak niezachwianie opisuje PB jako organizację pochwalającą nazizm, przy czym zawsze przypadkiem (?) i w każdym takim tekście nie omieszka użyć też nazwy Akademii, tak by się czytelnikom zakodowało w głowach, że z Akademią coś jest nie tak, nazizm, itd.

Cóż, odsyłam Mariusza Sieraczkiewicza do publikacji bandziorów z antify, którzy w roku 2011 również, akurat mnie personalnie chcieli posądzać o nazizm. Oczywiście posądzenia były na zasadzie: Rafał Gołuch – nazista! No i tyle. Napisać, coś się przyklei.

Tak samo postępuje Mariusz Sieraczkiewicz, którego – sorry – z powodów czysto humorystycznych pozwolę sobie nazwać „Czaszkiewiczem” – a to z powodu „afery” jaką próbuje stworzyć na portalu Młoda Gdynia próbując mnie łączyć z jakimiś nazistowskimi (?) czaszkami, co jest po prostu o tyle pocieszne co kompromitujące dla człowieka, który występuje w roli dziennikarza.

Nic to, nie wszystko jeszcze; kampania nienawiści i wściekłych ataków na ludzi zmierzających do wyjaśnienia sprawy „znikniętych” środków, ma także swe inne oblicza. Mianowicie od długiego czasu jesteśmy wyzywani przez ludzi wątpliwego autoramentu, związanych jakimiś interesami z zarządem SKS, natomiast udającymi kibiców Bałtyku. Są to tacy „kibice”, których 15 lat temu nikt na Bałtyku nie widział, udający działaczy kiedy można zebrać po twarzy na wyjeździe, lub wręcz udający że ich nie ma – kiedy to jest korzystne. To właśnie autorstwa tych ludzi są napaści bandyckie na nasze domy, ale także fala nienawiści i kłamstw, której erupcją jest paszkwilancki utwór rap p.t. – nomen omen -„Powracająca Fala” ( wyjutubujcie sobie jak ktoś chce ), przedstawiający taką prawdę, jaką przedstawiała i przedstawia „Komsomolska Prawda”. Dość powiedzieć że rapuje w tym kawałku o konfidentach, chłopaczek, który z racji wcześniejszych problemów z psychiką ( związanych z nałogami prawdopodobnie ) kilkukrotnie donosił na policję i to na kolegów z tej samej ekipy.

Nic to, Mariusz „Czaszkiewicz” Sieracziewicz ochoczo publikuje ten utwór nawołujący nie tylko do nienawiści, co wręcz do zabójstwa. Również screeny z wypowiedziami ze strony FB „Ultras Bałtyk” ( zarządzanej przez Roberta rapującego i reprezentującej ciemne interesy Stowarzyszenia ) są nagminnie publikowane – i to w dużym zoomie – przez portal Młoda Gdynia. Wielka ilość niezasłoniętych i obrzydliwych wulgaryzmów, a także groźby w stosunku do naszych rodzin, nie przeszkadzają „Czaszkiewiczowi” w publikacji. Taki to „dziennikarz”.

Pytanie: Co jest powodem zaangażowania człowieka, który kiedyś był dziennikarzem, tak jawnie po stronie ludzi nieuczciwych, dopuszczających się przestępstw i napaści?

Ostatnimi i najnowszymi publikacjami Sieraczkiewicza są jakieś kolejne próby zastraszenia ( tak należy to odebrać ) pod postacią gróźb i rzekomych zarzutów w moją stronę, jakobym rzekomo publikował jakieś strasznie tajne dokumenty z zeznań sprawy sprzed 18 lat. Tak, wobec tego że FB dwukrotnie usuwał materiał strony Bałtyk Gdynia Kibicowsko, ja grzecznościowo zgodziłem się to wrzucić na stronę, przy czym ani mnie ta sprawa interesuje, ani w jakikolwiek sposób zajmuje. Znane, stare i nieskomplikowane sprzeczki o tym „kto jest konfidentem”, są jedynie dobrą zasłoną dymną dla np. Stowarzyszenia, służącą do odwrócenia uwagi od spraw kluczowych, tj braku środków, które zniknęły z konta Bałtyku Gdynia.

Mariusz Sieraczkiewicz próbuje mnie w swoim artykule straszyć, podkreślając grubym pisakiem kary grożące za publikacje danych i zeznań. Doprawdy mrożąca krew w żyłach groźba!

Przy okazji: Nie będę się zwracał tutaj ani w ogóle do organów, służb i instytucji, ale oczywiście oznajmiam, iż złożę zeznania w tej sprawie jeśli otrzymam wezwanie; jednocześnie zapewniam że szeroki kontekst prowadzący do defraudacji środków przez Stowarzyszenie, również w każdej z takich spraw – odprysków zostanie wyczerpująco opisany, wraz z przekazaniem wszystkich załączników w postaci dokumentów i innych dowodów.

Panie Mariuszu – proszę się nie krępować i działać szybko! Ufam że fakty zostaną sprawnie ustalone, a cała prawda odnośnie wszystkich działań z tzw „drugiego rzędu” – niejawnych, bezprawnych i bandyckich – zostanie ukazana. Wówczas Pan Mariusz będzie miał kolejne okazje do rozpisywania się na temat wspaniałości zarządu Stowarzyszenia, na rzecz którego w tak dziwny i niezrozumiały logicznie sposób, gardłuje.

Kolejny mały odprysk dużej sprawy przestępstw skarbowych: Dwa procesy cywilne które wytoczyłem osobom odpowiedzialnym za publiczne i bez mojej zgody użycie mojej wypowiedzi ( wmontowanie moich słów do pioseneczki „Powracająca Fala” ), a także namawianie we wspomnianym utworze do przemocy, obelgi i nienawiść, którą aż kipi ten paszkwil.

Pan Mariusz oczywiście entuzjastycznie podchodzi do takiej „twórczości muzycznej”, co już w sumie nikogo dziwić nie powinno; wygląda na to, że z jakiegoś powodu ten były dziennikarz zatracił się w zaciętości i w obronie niesłusznej i niezgodnej z prawem sprawy.

Sprawy wyprowadzania środków z Bałtyku Gdynia przez Stowarzyszenie Klubem zarządzające od roku 2003. Bo to jest właśnie sedno, które przy użyciu wszelkich możliwych środków ma być zakryte. Temu służą wszyscy „Mariusze Gdyni”, obrzutki kamieniami, medialne zastraszki, banowanie ludzi na kontach, ale także temu służy zniszczenie ruchu kibicowskiego na Bałtyku – bo i to jest „zasługą” Stowarzyszenia.

Reasumując ten dłuższy tekst, o którym sądziłem że będzie krótszy:

Wiele wskazuje na to, że za próbami różnych napaści, dyskredytacji i atakami, stoją osoby związane z wymienianym tu wielokrotnie Stowarzyszeniem. Sądzimy tak nie tylko po analizie i sekwencji wydarzeń, ale również posiadając konkretne informacje, czy też wnioskując z prywatnych rozmów, oraz wypowiedzi osób związanych z SKS. Tak właśnie uważamy i tak mamy prawo uważać, tym bardziej że od dłuższego czasu działamy w scenerii i sytuacji zagrożenia zdrowia i potencjalnie życia! Oczywiście, każdy z Czytelników może się nad takim postawieniem sprawy uśmiechnąć…a jednak to jest nasze życie, tak głęboko zainfekowane dziś nienawiścią! To my doświadczamy różnorakich ataków i to my…

Doprowadzimy sprawę do końca! Co niniejszym wszystkim oznajmiamy! Nie ulegniemy żadnym naciskom, szantażowi, groźbom, próbom zastraszenia; o przekupstwie nie wspominając. Żadne pohukiwania w pseudo mediach nie powstrzymają nas od doprowadzenia do końca i wyjaśnienia „nieścisłości” związanych z finansami i dokumentami Stowarzyszenia Klub Sportowy Bałtyk Gdynia.

Ja osobiście Panu Mariuszowi Sieraczkiewiczowi – także za wycieranie sobie ust nazwą mojego bloga – obiecuję determinację celem ukazania haniebnej jego roli w kampanii mającej chronić lokalnych bandytów i złodziei, umocowanych do tej pory mocno w systemie trójmiejskich układów.

I pomyśleć że człowiek ten działał swego czasu w Federacji Młodzieży Walczącej…! Smutny znak oddziaływania patologii „czeciej erpe” na ludzi. Cóż, nie pierwszy i nie największy…A jednak boli…

Rafał Gołuch

Vivat Chrystus Król!!!

Zwycięzca śmierci piekła i szatana
Wychodzi z grobu dnia trzeciego z rana
Naród niewierny trwoży się przestrasza
Na cud Jonasza – Alleluja!

Ziemia się trzęsie, straż się grobu miesza,
Anioł zstępuje, niewiasty pociesza;
Patrzcie mówi im, grób ten próżny został,
Pan zmartwychpowstał”.
Alleluja!

Nawrócenie to proces, a raz podjętą walkę trzeba toczyć każdego dnia do dnia ostatniego…lub przegrać!

Ten kto wie o tym, ten wie. Ten który ma się dowiedzieć – dowie się. Niestety są też tacy, którzy nie przyjmują i nie przyjmą Prawdy, a sądzić ich będziemy nie my.

Lecz też i nie będziemy ich naśladować.

Król Jest Jeden – od Zawsze na Wieczność!!! Właśnie Pokazał Swoją Moc!!! Zmartwychpowstał!!!

Na próżno kamień wagi wielkiej i na próżno straże! Na próżno zapłacili strażnikom by ci potem kłamali o wykradzeniu Ciała.

W ogóle wszystkie zamysły zła – na próżno! Zło przegra!

Jednak może pociągnąć ze sobą wielu na Potępienie. Dziś wygląda, iż wielu zmierza w przepaść.

Oby Bóg Dał nam siłę do walki o nas! Obyśmy mieli siłę podnieść się z grzechu i ostatecznie dać świadectwo wiary. Naszym życiem! Walką w sobie!

Każdy ją toczy sam i w ciszy; oczywiście spośród tych którzy podejmują walkę! Cóż, jeśli świat dzisiejszy jest tak zwodniczy, że być może większość wielbi pustkę i targowisko próżności…?

Jeśli i tak jest, Daj nam Panie siłę by powiedzieć nie! Gdy mówią tak! Daj moc by życiem swym pokonać w sobie zło i odesłać wszystkie nasze demony do piekła – bez nas, na wieki wieków! Amen!

Jako wyraz Tego co dla nas jedynie ważne, prezentujemy Wam To co dla nas Jedynie Ważne!

Vivat Chrystus Król!!!

Alleluja!!! Chrystus Zmartwychwstał!!! Dokładnie tak jak Zapowiedział!

Radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego świadomie przeżywanych i radosnych dlatego, że właśnie Chrystus Zmartwychwstał!!! Prawdziwie Zmartwychwstał i Samowładnie – dokładnie tak jak zapowiedział i wbrew całemu złu tego świata, oraz nie z tego świata!

Czyż może być większa radość i większa pewność! Większa odwaga i większa ulga…? Niż ta, która mówi nam, że i my zmartwychwstaniemy!!!

…Tak, jasne. Nie wszyscy chcą przyjąć wyzwanie i żyć dla Dobra. Nie wszyscy chcą podjąć wysiłek. Więcej powiedzieć można: większość nie chce podjąć wysiłku, gdyż po prostu nie wierzy…

Wolna wola; Chrystus Dał nam wolną wolę.

Kto czynił źle i bardzo źle, ten może wszystko zmienić w sobie i wokół siebie – jeśli uwierzy!

Ten kto nie wierzy – może uwierzyć. Tylko że trzeba coś z siebie dać, w sensie takim, że trzeba się wysilić w swoim sercu, a nie tylko czekać by Bóg Zesłał…To chyba tak nie działa, no ale mówić możemy tylko z tego co wiemy i z naszej autopsji grzeszników; w każdym razie można!

Można żyć dobrze, można oddychać lekko. Można być czystym i nie brudzić się…Tylko trzeba się trochę postarać, bo Chrystus nas Zaprasza, ale zgodnie z naszą wolną wolą. Tak było od początku czasu i tak było 2000 lat temu. Wtedy nie wszyscy dali się zaprosić, a nawet własny naród Chrystusa odrzucił!

I co? I nic. Albo inaczej mówiąc: odmrozili sobie uszy na złość.

Dziś jest tak samo, tylko że czasy mamy raczej ostateczne, a więc zło powoli przejmuje pozorną hegemonię nad światem…

Wszystko do czasu gdyż:

Chrystus Umarł, Chrystus Zmartwychwstał. Chrystus Powróci!!!

Przygotuj się jeśli chcesz. Lub zignoruj jeśli chcesz.

Niemniej jednak ani jedna jota w prawie nie zostanie zmieniona aż do końca świata, co tłumaczy się tak, że jest tylko jedno Prawo – Boskie Prawo! I żaden człowiek, ani inna istota tego nie zmieni.

Przyjmijcie do wiadomości…Jeśli chcecie…

Wszystkie wysiłki tego świata i wszystkie spiski zła, skończą się osądzeniem zgodnie z tym Prawem Boskim!

Chrystus Umarł. Chrystus Zmartwychwstał. Chrystus Powróci!!!

Na próżno kamień wagi wielkiej wtoczyli i na próżno zło czynią dziś…Na próżno.

Radujmy się!!! Pan nasz Zmartwychwstał!!!

Otrzyjcie już łzy, płaczący, Żale z serca wyzujcie,

Wszyscy w Chrystusa wierzący Weselcie się, radujcie,

Bo zmartwychwstał samowładnie, Jak przepowiedział dokładnie.

Alleluja, alleluja, Niechaj zabrzmi: Alleluja!

Darmo kamień wagi wielkiej Żydzi na grób wtłoczyli,

Darmo dla pewności wszelkiej Zbrojnej straży użyli.

Na nic straż, pieczęć i skała Nad grobem Pana się zdała.

Alleluja, alleluja, Niechaj zabrzmi: Alleluja!



„Coście skurwysyny uczynili z tą krainą?!!!”, czyli o Generalnej Guberni.

Powoli i stale Polska stacza się w kompletną niewolę, podporządkowanie obcym, karmiąc własną pustkę – wiedzy, charakteru i wiary. Można powiedzieć że ostatnie 30 lat wyhodowały bezmózgich żarłoków wszelkich żądz, nastawionych tylko i wyłącznie na „popicie, poruchanie i radia posłuchanie”, a te żarłoki teraz tolerują absolutnie każde zło i skurwysyństwo – bo sami skurwysyństw w codziennym życiu dokonują. Z gładkimi i uśmiechniętymi twarzami; byle tylko w mojej norze było jak najwięcej miejsca z jak największym telewizorem! Tak „myślą” dzisiejsi Tutejsi, bo Polakami nie nazwę. Ich nie nazwę. Gdyż ja się z nimi nie identyfikuję. Oni tylko mówią tym samym językiem, tyle że co drugie słowo jest na k. Przykre to są słowa, ale naprawdę nie czuję wspólnoty z tak wytresowanym stadem.

Tutejsi zostali wyhodowani przez komunę i postkomunę. Po to był tak Lech Wałęsa, jak i Jurek Owsiak – by pomóc w hodowli. Podrzucić paszy gdy trzeba. Raz trzeba paszy żądz, raz plucia na prawdę, raz niewiedzy i braku edukacji, także historycznej. Sos antychrześcijański to stały dodatek do tych dań wrzucanych Tutejszym do koryta. Teraz już śmierdzi jawnie zgnilizną i siarką na ulicach. Nikomu to nie przeszkadza.

Tutaj już nie ma Polski i nie będzie, chyba że Bóg uczyni cud!

To rozwydrzone chamstwo które tłucze się wbrew przepisom pijane i naćpane na drogach samochodami na kredyt – to nie są Polacy. I mam gdzieś, że ktoś napisze iż dzielę.

Tak dzielę! Będę dzielić, aż nawet do momentu gdy zostanie zbiór jednoelementowy.

Jaruzelski i Kiszczak wygrali na tym świecie. Nie będzie już Polski.

Obecna partia władzy jest tak samo zdegenerowana, jak wcześniejsze. Piszę te słowa z pożałowaniem dla samego siebie, bo na tę partię głosowałem od początku. Okazali się po prostu kolejnymi nadzorcami siania głupoty w stadzie durniów i pacyfikowania resztek rozumu u Tutejszych. Już wszystko zostało uczynione by zniszczyć Polskę, a z telewizora płyną chamskie kłamstwa uwłaczające inteligencji…tylko że ja już nie oglądam telewizora w ogóle.

„Coście skurwysyny uczynili z tą krainą?!!!” – zapytałbym, ale nie zapytam, bo nikt nie chce znać odpowiedzi i pytać! Nikogo w Tym Kraju nic już nie interesuje. Poza żarciem, chlaniem, ruchaniem i dragami!

Tak zakończyła się sowiecka okupacja Polski…Likwidacją Polski…!

I nie ma; literalnie nie ma nawet zalążka czegokolwiek, co można by nazwać jakąś opcją polityczną Polską! Nie ma nic! Nic!!! Nie ma na kogo głosować! System został zamknięty! Dzieci i młodzież zdegenerowane! Warcholstwo siedzi po norach na kredycie i ogląda seriale Netflixa chlejąc wódę i od czasu do czasu ssąc kutasy. To jest ich szczęście i fajne życie…

Polityczna prostytuanta wszelkich opcji rwie Biało Czerwoną na sztuki taplając się w gównie, zaś dziennikarska cwelownia klekocze z ekranów, poza kadrem ukrywając swe przecwelone dupska…

Obcy czerpią zyski, ale Tutejszym to nie przeszkadza, bo i jak ma przeszkadzać coś, o czym nie mają pojęcia, nie wiedzą…? Budowanie Generalnej Guberni dobiega końca…

„Już umiera ta kraina, tego nikt już nie powstrzyma!” – jak śpiewał takie jeden, też kłamca i degenerat. Jak wszyscy Tutaj…

Goły

Kto ma oczy ten widzi…

Oficjalne Oświadczenie!….Tzn ten no….Heh…Hah.

Wiadomo, debilizm tzw oficjalnych oświadczeń ( szczególnie ze strony różnych osób i grup, nie za bardzo nawet potrafiących pisać poprawnie, nie mówiąc o myśleniu ) – jest bardzo śmieszny, ale i także irytujący. Pozwoliliśmy sobie na durny i śmieszny początek, a to dlatego, że humor i uśmiech jest każdemu człowiekowi w życiu potrzebny.

Tak więc oświadczamy oficjalnie iż uważamy że pandemia jest!

Pandemia strachu! Robi się to celowo, po to by ludzie nauczyli się zniewolenia – bo tak ma już być na stałe. Oczywiście nie będzie gdyż Bóg Jest, a żyjąc pod Otwartym Niebem możemy i powinniśmy do Pana zanosić nasze prośby, ale także naszą mocną wiarę i spokojną odwagę!

Pandemia strachu ku zniewoleniu świata, plus zło tego czegoś, co dla potrzeby medialnej pacyfikacji nazwano szczepionką. Jest to zło, a że w jakiś sposób ukryte i rozłożone w czasie – nie zmienia to faktu, iż czytelnie widać, że pandemia jest po to, by ludzie się „zaszczepili”, a nie odwrotnie! Niestety, prawda o rządach światowych jest taka, że absolutnie nie można im ufać; a że mamy do czynienia z globalnym spiskiem, to jasne.

Oczywiście, na produkcji tych trucizn zarabiają wielkie korporacje, a w ogniu tego medialnego gwałtu grzeją się elity zła, które – akurat tak się „przypadkiem” złożyło – są także elitami światowymi.

Niestety ludzie w swej większości, jako że w większości pozbyli się już wiary w Boga, dają się bez żadnego problemu ogłupić tak, że przyjęliby dziś nawet zastrzyk z fenolu. To smutne, niestety nie umiemy zbawić całego świata, więc poprzestaniemy na sobie. Ludzie mają wolną wolę, a skoro nie chcą się oprzeć na modlitwie jako jedynej i skutecznej opoce – idą w ogień. Czy tak ma być…?

Tak jest, a więc mamy odpowiedź…

Wirus istnieje, rozumiemy potrzebę ochrony niektórych osób, ale nie rozumiemy dlaczego elity światowe od roku pieją tylko i wyłącznie o szczepionce, natomiast ani słowem o pracach nad lekarstwem na tego wirusa! Ani słowa o leku! Musisz przyjąć „szczepionkę”.

Chyba że jesteś wolny, a ufając Chrystusowi spokojny na duszy i nie bojący się dnia dzisiejszego i jutra. Wybór.

Wszystko polega na wyborze człowieka, któremu Bóg Dał wolną wolę…

Dziś zabija się ekonomię państw i wolność w ludziach, oczywiście tych którzy dadzą się zniewolić.

Z szacunku dla ludzkiego strachu nosiliśmy ( w sumie nadal nosimy czasem ) te tzw maseczki…trochę też dlatego by prezentować Herb Bałtyku, a także hasła pro life. Natomiast dziś gdy obserwujemy terror medialny, oraz osobników na stanowiskach np. ministerialnych, bezrefleksyjnie rających Polakom tzw szczepionki, czas powiedzieć jasno, acz bez egzaltacji:

Nie szczepcie się Ludzie! „Szczepionki” to zło, nie róbcie tego! Ludzi którzy – korzystając z różnych telewizji, oraz internetu oznajmiają o zaostrzaniu „obostrzeń” – nakłaniają do szczepień – nie szanujemy i uznajemy za szkodliwych lokajów jakiegoś wielkiego i złego spisku.

Niestety, tak się sprawy mają. Kto ma oczy ten patrzy…

Okazuje się, że polityka w Polsce poszła w tym kierunku, że dziś Polacy zostali tak wymanewrowani, iż nie mamy po prostu wyboru politycznego. Możemy wybrać źle, lub źle, lub źle. Fajny wybór prawda…!

Widocznie potrzeba nam większego wstrząsu by się obudzić i uratować coś w sobie, coś w Polsce dla Polski, coś z Dobra dla własnego Zbawienia.

Nie zwracamy uwagi na kłamców i degeneratów wokół! Czytajcie Biblię, módlcie się z ufnością pod Otwartym Niebem – co znaczy: Nie bój się! Proś Pana, Wszystkich Świętych i Aniołów o pomoc i opiekę!

Pomoc i opieka nadejdą!

Tylko najpierw wyrzuć, odrzuć i wyzbądź się ducha tego świata, który jest duchem złym.

Jezu Ufam Tobie! Jezu Ufam Tobie! Jezu Ufam Tobie!

Amen!

PBG

Na lewo od toalety, czyli „po co babcię denerwować, niech się babcia cieszy” :)

Jak już wspominaliśmy tu wiele razy: By kłamać i oszukiwać potrzeba wielu zabiegów i słów, natomiast Prawda jest prosta i pisze się ją szybko, z lekkim sercem.

Właśnie ukazał się kolejny długi elaborat na stronce Ultras Bałtyk, prowadzonej przez Roberta Który Nie Potrafi Się Zachować. Oczywiście autorami tego tekstu są ludzie z SKBG, a więc organizacji, która udaje kibiców, a spełnia de facto rolę zasłony dymnej i ściśle współdziała z zarządem Stowarzyszenia, które my nazywamy złodziejskim – a to z tej racji, iż wiemy że ludzie z zarządu latami okradali Bałtyk. Do rzeczy, sprawa tzw konfliktu Akademii z SKS:

Otóż nikt na stronce Ultras Bałtyk nie wspomniał słowem dlaczego w ogóle Akademia powstała jako oddzielny byt prawny; otóż wyjaśniamy:

Akademia – tzn jej kierownictwo – zostało zmuszone do ratowania dzieci i organizacji, szkolenia po tym gdy się okazało że zarząd SKS doprowadził Klub do takiego stanu, iż regularnie wszystkie środki – za długi – były zajmowane przez Urząd Skarbowy! „Geniusze” z zarządu SKS doprowadzili Bałtyk do takiego stanu! Nie dziwi że teraz nie chcą o tej słodkiej tajemnicy wspominać.

To po pierwsze primo; po drugie primo:

Stan na dziś jest taki, że Pan Pe i reszta wesołej kamaryli z zarządu Stowarzyszenia – nie chcą zaakceptować kompromisu, na który również zgodziło się miasto ( Urząd Miasta ), a polegającego na przekazaniu kolejnych roczników chłopców do gry w drużynach SKS, ale za ekwiwalent finansowy dla Akademii, co w sumie dałoby jeśli chodzi o finanse liczby podobne do dzisiejszych – ale prezes Pe chce po prostu i zysk ze szkolenia i składki, jednym słowem wszystko! I nie ma zamiaru prowadzić dialogu – o czym oczywiście Robert z Ultras Bałtyk „zapomniał” wspomnieć. Taka kolejna słodka tajemnica, niewygodna, a więc „nie trzeba mówić”.

Tak na marginesie – w ogóle się poza tym nie dziwimy, że zarząd Akademii nie chce zgodzić się na całkowite przejęcie przez Stowarzyszenie, zważając na kompetencje tych ludzi i ich wcześniejsze doprowadzenie Bałtyku do bankructwa. Tylko człowiek niespełna rozumu oddałby coś co bardzo fajnie funkcjonuje nieudacznikom, którzy sprowadzili na konta Bałtyku Skarbówkę. No tak, ale o tych prostych wnioskach też „nie trzeba mówić”.

Czy osoby z SKS i SKBG mają czytelników i rodziców trenujących dzieci za głupców?

No chyba tak, lub bezczelność prezesa Pe, połączona z pychą doprowadziły tego człowieka do zerwania kontaktu z rzeczywistością. Doradzamy słuchawkę z kabelkiem do ucha, tak jak w filmie Poranek Kojota; tzw ‚kontakt z bazą”

Kontakt z bazą Panie Pe! I kontakt z faktami.

Cóż, uznaliśmy za stosowne wypowiedzieć się właśnie w kwestii faktów, gdyż jasno widzimy kto tu ma dobre i czyste intencje, oraz umiejętności, kto zaś mataczy, zamilcza, tudzież nie potrafi.

Uznaliśmy za stosowne wypowiedzieć się jako kibice Bałtyku; po prostu kibice – nie „kibice” z SKBG, czyli tak naprawdę działacze, dla doraźnych potrzeb udający kibiców. Tak proszę Państwa – gdyż SKBG jest de facto po prostu agendą Stowarzyszenia Klub Sportowy, a nazwiska i układy nieformalne wciąż się tam płynnie wymieniają. Cel zawsze jest jeden: jak największy zysk kilku osób, osiągnięty na krótką metę i bez żadnego oglądania się na interes Bałtyku. Tak jest od lat i dlatego Bałtyk od lat gra na czwartym poziomie.

Dzięki Bogu ludzie z Akademii w porę się zorientowali w tym cyrku i uratowali na przyszłość dla Bałtyku co się da! Dzięki Bogu!

Od lat trwa ten sam układ personalny, pomimo zapewnień działaczy Stowarzyszenia: żaden zarząd na pewno się nie zmienił! Tzn nie zmieniły się cele, metody, możliwości, a wciąż ci sami ludzie jak pociągali od lat, tak nadal pociągają za sznurki.

Tekst dla klakierskiej stronki Roberta Ultras Bałtyk, zapewne napisał Pan Mariusz R, lub podobna persona, a więc człowiek będący raz w tym, raz w innym zarządzie; raz udający kibica, innym razem działacza…a jeszcze innym nasyłającym skrycie bandziorów nocą na nasze domy.

Kto chce niechaj słucha i przyjmuje za fakt kolejne nieskomplikowane oświadczenia tej grupki ludzi; my Wam jednak przytoczymy tylko jedno zdanie, które swego czasu wypowiedział jeden z członków tej szajki: My nigdy nie odejdziemy!

Tak to wygląda. Nie chcą odejść i po dobroci nie odejdą! Ich zaś możliwości to doprowadzenie Bałtyku na dno i zajęcie kont przez Urząd Skarbowy.

Oto brutalne fakty.

Nie dziwmy się, że ludzie z Akademii absolutnie nie mają zamiaru oddawać czegoś co stworzyli i działa bardzo dobrze, w lepkie ręce osobników rezydujących po lewej stronie od toalety na NSR.

Na lewo od toalety – zapamiętajcie. Poza tym zawsze na lewo. Kombinacje, nieuczciwości, zakłamywanie, działania przestępcze, w tym bandyckie.

Natomiast na zewnątrz się pisze rzewne oświadczenia, zupełnie tak jak gazetkę dla babci – tej z piosenki Młynarskiego – co to się ją dla babci drukuje pełną kłamstw, bo „po co babcię denerwować, niech się babcia cieszy”…Tak to szło jakoś.

Czekamy na kolejne rzewne i łzawe elaboraty wciąż tych samych czterech ludzi, ukrywających się w internecie i na funkcjach w „bratnich” organizacjach, których celem jest i zawsze był tylko i wyłącznie prywatny zysk tych czterech osób.

PB

Komu nie podoba się maksyma Marszałka Piłsudskiego?

Kilka spraw związanych z głupotą ludzką i brakiem ogłady: Zwracam się do Roberta Pelowskiego, administratora strony Ultras Bałtyk Gdynia, występującego na fb jako Robert Pelargoniusz o:

– usunięcie mojej wypowiedzi z prywatnej rozmowy, którą to wypowiedź umieścił w przygłupiej pioseneczce – którą zresztą sam zanucił.

– publikację przeprosin na stronie Ultras Bałtyk Gdynia, które to przeprosiny powinny być widoczne przez miesiąc i przypięte do góry strony.

Czas na refleksję pozostawię Robertowi na okres dwóch tygodni; po tym terminie zostanie wystosowane pismo, w przypadku braku działań – pozew cywilny, który Robert z całą pewnością przegra.

Zwracam się do Piotra Kwaśnickiego, występującego na fb przeważnie jako Kwaśny BG, o:

– usunięcie moich wypowiedzi z przygłupiej pioseneczki p.t. „Powracająca Fala”, w której to przyśpiewce rapuje Robert, zaś Piotr udostępnił bez zgody mojej fragment przekazu, który – owszem – zgodziłem się by został pokazany w prywatnej grupie – ale nie publicznie.

Piotr na działanie ma także dwa tygodnie, a wobec braku zrozumienia droga zostanie użyta podobna: pismo polecone i ostatecznie pozew cywilny, który Piotr z całą pewnością przegra.

Przed podjęciem decyzji obu Panom doradzam konsultację prawną – bo i po co nerwy, złudzenia, etc.

A teraz wyjaśnienie merytoryczne sedna tzw konfliktu: Treść moich wypowiedzi nadal jest przeze mnie podtrzymana, chodzi tylko i wyłącznie o sprawy wizerunkowe, oraz prywatność – stąd zamiar pozwów cywilnych z mojej strony. Natomiast jeśli chodzi o sedno moich wszystkich wypowiedzi, które przedstawiłem wyżej wymienionym Panom, oraz kilku innym osobom to: Zdecydowanie, konsekwentnie i z pełną determinacją oznajmiam, iż działać będę zawsze i tylko zgodnie z prawem, zaś zamiar ujawnienia złodziejstw zarządu Stowarzyszenia Klub Sportowy „Bałtyk” Gdynia, jest stałym celem, a w związku z tym, oszuści ( znani mi z nazwisk i uczynków ) na pewno mogą się liczyć z zawiadomieniami do organów ścigania i odpowiednich instytucji. Aktualnego statusu i sytuacji na dzień dzisiejszy, opisywać ani ujawniać teraz nie będę – po co mają mieć złodzieje wiedzę? Niechaj żyją w nerwach. No ale tak, zgadza się – zawiadomienia to jest ta droga i ten tryb, który powinien być użyty w stosunku do złodziei, którzy okradli i zniszczyli SKS Bałtyk Gdynia.

Cóż jeszcze dodać…? Przy ewentualnym nagrywaniu kolejnych przebojów, wyżej wymienionych artystów proszę jedynie o kontakt ze mną, a z chęcią przekażę im dużo konkretniejsze moje wypowiedzi; jedynie zależy mi na zapytaniu mnie o zgodę, a w przypadku prób przedstawienia mnie jako donosiciela, chciałbym mieć okazję wyjaśnić moje stanowisko, tym bardziej że rapujący w kawałku Robert, nie raz, nie dwa, a co najmniej trzy razy donosił na kolegów z własnej ekipy i nie tylko. Ja nigdy w życiu na nikogo nie doniosłem i tego nie uczynię; no chyba że chodzi o zwykłych złodziei VAT, czy ulicznych bandytów w nocy obrzucających sypialnie dzieci celem wywarcia presji na ludzi, by ci zaprzestali działań ujawniających przestępstwa skarbowe Stowarzyszenia. Jeśli zaś ktokolwiek uważa, że złodzieje i bandyci powinni w Polsce pozostawać bezkarni, a nawet afirmowani, to powiem tylko tyle: Ja tak nie uważam! Wyznaję i w pełni zgadzam się z maksymą Marszałka Piłsudskiego: Gonić kurwy i złodziei!

Niniejszy tekst upubliczniam celem wywołania refleksji u osób którym się wydaje że żyją w roku 1996 i mogą podejmować działania bandyckie. Nie mogą! Nikoś został zastrzelony, a choć dziś kradnie się właśnie przy pomocy przestępstw skarbowych – to właśnie przeciwko takim patologiom wraz z kolegami występujemy. Złodzieje i bandyci do więzień! Chwała uczciwym ludziom i porządnemu życiu!!!

Pozdrawiamy Uczciwych Ludzi!

P.S.

Ubolewamy nad małostkową postawą niektórych osób, które uważają, iż działają samodzielnie i „mają prawo” „nie być mieszani” w konflikt. Przykre to, ale wszystkie niejawne działania ludzi związanych z przestępstwami Stowarzyszenia, mają na względzie tylko jeden cel: odwrócić uwagę od rzeczonych przestępstw, oczernić ludzi ujawniających fakty, oraz skłócić tych którzy jeszcze trzymają się razem. Cóż, skłócić rzeczywiście się im czasem udaje, aczkolwiek ostateczny cel tj ujawnienie przestępstw zostanie osiągnięty.

Cenzura internetu. Publikujemy oświadczenie kibiców Bałtyku usunięte z fejsbuka.

W związku z chamską, lewacko konfidencką cenzurą na fejsbuku i usunięciem przez ten pedalski system ważnego dla Bałtyku tekstu i w związku z tym, że nas poproszono o użyczenie łamów Kohorty, jak najbardziej rozumiemy potrzebę wolności słowa i poniżej publikujemy oświadczenie kibiców Bałtyku…Tak, wiemy że oświadczenia są śmieszne; co robić – dziś cały świat jest śmieszny, a jeśli chce się mówić prawdę, niestety trzeba szykować się na wojnę ze światem. Cenimy Prawdę. Publikujemy co następuje:

OŚWIADCZENIE FANATYKÓW BAŁTYKU GDYNIA

Nie jest to oświadczenie skierowane do „Januszy piłki nożnej”, „Internetowych napinaczy” czy osobników płci „NSR” – zwanymi dalej konfidentami.

Cwel lubi być stymulowany, gdy stymulacja mu nie wystarczy, zwraca na siebie uwagę, bo mu mało chuja w dupie… Powiedzmy, że ujmiemy to w tak dosadny sposób, bo i po co drobić słowa.

Długo przemilczaliśmy pewne tematy wokół klubu, jak i konfidenckich zagrań osobników płci „NSR”, lecz wobec bezpodstawnych zarzutów oraz hipokryzji konfidentów skierowanej do członków „Kategorii C” czy „Młodej Kohorty”, nastąpił czas brutalnej prawdy. Oczywiście po tym co teraz powiemy już nic nie będzie takie samo, ale chociaż wszystko jasne.

Osobnik płci „NSR” niejaki Pele, nawijający ostatnie hity niczym „Norbi” czy „Piasek” to nikt inny jak zwykła rozjebunda (osoba, która notorycznie i z przyjemnością donosi na policję – czy to na kolegów, czy kogokolwiek), która to została reaktywowana do życia przez swoich kolegów współpracujących z organami ścigania. Został on pogoniony swego czasu z ekipy za krzywą akcję z psami w tle wobec Kadłubów oraz za szpagat jaki zrobił na komendzie na wroga zza miedzy.

W chwili obecnej, wszystkie kumate osoby z ruchem kibicowskim, oraz mające honor i zasady odbiły od cyrku jaki wyszedł w ostatnim czasie na Bałtyku, czy też może raczej na NSR – bo to co zrobili ci ludzie z Klubem to już chyba nie Bałtyk nawet.

W 2003 roku po naszym wyjeździe do Chojnic, będący u zmiany pokoleń „Młodzi Chuligani” (nr.1 w kraju w tamtym czasie) dość grubo rozprawili się z nami łamiąc wszelkie zasady używając ostrego sprzętu (gdy okazało się, że podczas pamiętnego starcia nie mogą dać nam rady). W wyniku czego kilku zostało ostro pociętych, a dwóch walczyło o życie. Wobec powyższego osoby decyzyjne dały przyzwolenie cyt. „kraty dla morderców”, by się jawnie rozpierdolić na psach.

Nic nie usprawiedliwia złamania ogólnoprzyjętych zasad pomimo tego, że wróg zza miedzy je złamał, dlatego z racji tego, iż na Bałtyku są popierani w większości kolejno – konfidenci, pedofile, policjanci, celnicy oraz osoby ze środowisk antify, czas wypowiedzieć kilka znamiennych słów na koniec.

Ruch kibicowski, a także jakikolwiek sport na Bałtyku zostały naprawdę całkowicie zniszczone; więcej można powiedzieć: po tych wszystkich latach udawania kibiców, przyjaźni, zasad, prawdy, powiemy tak: nawet zwykłe, ludzkie odruchy i wszystkie więzi normalnych ludzi zostały zerwane. Dlaczego i jak?

Czytajcie dalej:

Otóż praktycznie od roku 2003 widać było na Bałtyku ten taki mechanizm prymitywnego wyparcia. Może zabrakło odpowiedniej ilości ludzi z charakterem. W każdym razie faktem jest że od tamtych czasów każda próba naprawy kończyła się atakami nienawiści. Począwszy od sprawy maskowania konfidenctwa po wypadku z Chojnic, ale także wszystkich innych praktycznie spraw, takich jak zwykłe, codzienne skurwysyństwa czynione przez podludzi, którzy dziś „dumnie” stoją na zgliszczach Bałtyku i pustych trybunach.

Z biegiem lat dwóch, trzech byłych kibiców, którzy nauczyli się robić papierkowe szwindle i z tego żyć, zrozumiało, że nie może być na Bałtyku silnych trybun z charakterem – stąd nagłaśnianie stadionu „dla kobiet i dzieci”, „nie przeklinaj, bez wulgaryzmów”, „tego nie można, tamtego nie można”, „ten jest zły, tamten gorszy, a ten trzeci to już w ogóle diabeł!”. Jak już napisaliśmy wobec pedalskich zachowań na trybunach i ściągania tego typu ludzi, którzy nie nadają się nie tylko na kibiców, ale nawet sprzedawców lodów – no chyba, że z odbiorem własnym  . 

Coraz więcej ludzi normalnych, po prostu zajęło się swoim życiem i po prostu odbiło, nie chcąc brać udziału w szopce o tytule „Ballada o Dobrym Kibicowaniu” ( swoją drogą polecamy Wam zobaczyć to zakłamane gówno, zapewne jest na youtube ). Z biegiem lat narastała jedynie nienawiść do tych normalnych, produkowanie jakichś gówien, obmów, fantazji, pomawianie ludzi o niestworzone rzeczy; a wszystko to, tylko i wyłącznie celem przedstawienia siebie jako tych fajnych, z charakterem, sztywnych. 

W obecnej chwili jest tak, że wśród góra 20 osobowej grupki NSR ( nie więcej! ) jest trzech byłych kibiców, z czego jeden duży i bojący się wszystkiego, drugi też duży i bojący się, ale dodatkowo taki co zmazał sobie tatuaże Bałtyku – ochrzczony ksywą Laser („bo nie będę mógł iść na plażę”,”była żona mi kazała”), no oraz trzeci MC Karzeł – ten co śpiewa różne pocieszne pioseneczki. Ten osobnik od lat był ciosany na Bałtyku po łbie, chyba po prostu za zwykły debilizm (strasznie działa ludziom na nerwy, tym bardziej że jest karłem), a jako metodę odreagowania wybrał dawanie na psy. I tak: ociosany przez kolegę po wielokrotnym zwróceniu uwagi, by ten się uspokoił – wraca z psami na chatę, stosunki z jednym z podmiejskich FC – to samo, dzwonienie na psy po pijaku, problemy z sąsiadami zza między – psy. Po prostu taki styl.

To tyle jeśli chodzi o ludzi, którzy w jakikolwiek sposób mogli by być nazywani kibicami, reszta to są tzw. galarety, chwieje, a więc ludzie nie mający zielonego pojęcia nie tylko o kibicowaniu, ale i o normalnym życiu. Ekipa NSR: dwóch byłych policjantów – oczywiście usuniętych ze służby, z czego ciekawostką jest że jeden z nich został zagoniony dawno temu przez kolegę z obecnej ekipy NSR; dziś żyją w zgodzie i „nic się nie stało”. Po słownej umowie z kolegą ten ustawia policyjną zasadzkę na…policjanta! Funkcjonariusz wylatuje i idzie gibać na 2 lata, zaś autor donosu prowadzi działalność „gospodarczą” – w ten sposób, że zatrudnia ludzi nie płacąc za nich opłat i przeprowadzając wszystkie możliwe szwindle. Jeden z takich ludzi, po tym jak dowiedział się w jakie bagno długów wciągnął go powiedzmy X – popełnił samobójstwo!

Kolejny „wesoły” człowiek z ekipy NSR: zlecenie zbiorowego gwałtu na własnej żonie. Dziewczyna następnie umiera po komplikacjach.

Dwóch braci galareta, z których jeden zajmuje się pisaniem tekstów na stronę w stylu „mecz się odbył”, tak by zabić absolutnie jakąkolwiek wymianę poglądów; drugi brat…a szkoda gadać, no nie lubią oni kobiet.

Jest jeden mały lewak fan komunizmu i antify, kilku celników, typ z SLD, dwóch ochroniarzy, osobnik którego głównym priorytetem jest mówienie wszystkim że on nic nie powiedział… znany z paplania wokół i kręcenia afer, oczywiście konfident, ale o tym chyba nie trzeba nadmieniać.

W takim środowisku nawet „porządni” pederaści czuliby się źle, co nas nie dziwi, lecz najlepszy jest ten cały pokryty tuszem, co z przodu chodzi z herbem Granicy Kętrzyn, a z tyłu Bałtyku. Uczynił on sobie pewnego czasu z meczy Bałtyku organizacje charytatywną. Wieczne zbiórki pieniędzy i żywności dla wiecznie bezrobotnego damskiego boksera to jego domena.

Coraz to nowe kampanie oszczerstw, obrażanie rodzin i życzenia śmierci rodzinom – oczywiście anonimowo, najobrzydliwsze ohydztwa pod adresem np. matek i żon, wypisywane w internecie: oto styl tej „ekipy”. Prawdą jest, że pośród nich istnieje pewno specyficzne pojęcie honoru, czy zasad; otóż każdy z nich co najmniej raz zagnił na psy na kolegę! Rekordzista uczynił to 4 razy.

Oto duma „ekipy” NSR!

Nikt im nie dorówna!

Udawanie kibiców ma też ( w sumie przede wszystkim! ) inny cel: Obszczekiwanie i głośne obelgi, jakieś pedalskie filmiki o powracającej fali, wszystko to ma służyć zakrzyczeniu prawdy o tym, że dwóch byłych kibiców od lat tworzy zarząd i dokonuje kradzieży z Klubu (Z kasy klubu zniknęło wszak prawie 2 duże bańki, więc jest o co walczyć). Z tego też powodu dochodzi do np. nocnych obrzutek sypialni dzieci kamieniami, najść matek, i tego typu gróźb.

Jest to smutne co się stało na Bałtyku ale niestety patologie trójmiejskie są silne, a wobec tego że układy złodziejskie są powiązane z Urzędem Miasta, to dość ciężko jest z tym walczyć, no i dlatego przez lata kilku ludzi z zarządu ogarnęło sobie wygodne posadki niszcząc Bałtyk.

Dziś oni kiedy trzeba udają działaczy, innym razem kibiców, sponsorów, czy chuliganów; generalnie wszystko musi zostać w zamkniętej grupie, bo tylko wówczas można czerpać zyski. Istnieją dwa stowarzyszenia, oraz fundacja. Stowarzyszenie SKS, Stowarzyszenie SKBG, oraz Fundacja Wspieramy Bałtyk – tam też funkcjami wymieniają się wciąż ci sami osobnicy eneser, nic nie mający wspólnego z kibicami Bałtyku. Wiedzcie o tym, że dziś jako działacz przedstawi się Wam np. Mariusz, a jutro ten sam człowiek będzie udawał na trybunie chuligana, by tego samego dnia w internecie anonimowo obrażać komuś rodzinę. To są tacy ludzie, no i właśnie dlatego:

Oznajmiamy, iż ruch kibicowski na Bałtyku kończy swoją działalność. Cóż, prosimy ludzi o uczciwe odniesienie się do opisanej historii i przyjęcie trudnych faktów. Cieszymy się, że inne ekipy nie mają takich problemów i przykro, że akurat Bałtyk spotkało takie przekleństwo.

Jeśli cokolwiek kiedykolwiek ma się na Olimpijskiej odrodzić, to na pewno z całkiem nowymi ludźmi i tylko pod warunkiem usunięcia lewackich degeneratów z zarządu; całe kierownictwo i sposób działania wymienić. Na dzień dzisiejszy resztka normalnych ludzi z Bałtyku posiada praktycznie wszystkie atrybuty kibicowskie, jak np. wszystkie flagi. Będą one leżeć w bezpiecznym miejscu i czekać na takich, którzy godni będą kontynuacji pięknej tradycji.

Za te wszystkie lata na szlaku i wszędzie, Serdecznie Dziękujemy Naszym dawnym zgodom, które część z nich za czasów Bałtyckiej Kohorty padły właśnie poprzez działania wyżej opisanych cweli.

Lech Poznań,

Goplania Inowrocław 

Stilon Gorzów

Stomil Olsztyn

Pogoń Lębork 

GKS Bełchatów

Drwęca NML

Cartusia Kartuzy

Kotwica Kołobrzeg 

Ferencvaros Budapeszt 

Dziękujemy naszym Rodzinom, które latami musiały znosić naszą pasje oraz prymitywne obelgi degeneratów. 

Wspominamy Pamięć Naszych Przyjaciół, którzy już odeszli. Z Bałtyku ale nie tylko (Łysy, Orzech, Plesiu ze Stomilu, Vooper i inni). Olimpijska na zawsze w naszej Pamięci! Wszystkie wspomnienia z czasów, gdy było normalnie. Las i tory, piekarnia na Stryjskiej, hotel i knajpa Olimp – już zniszczone przez szkodnika gryzonia.

Nie Zginęła Polska, nie zginie też Bałtyk, jest w nas nadzieja, ale niestety (a może i stety…) pewien etap zakończyć czas.

Kiedyś ten Kadłub będzie jeszcze ciął fale, a Biała Mewa wskaże nam drogę!

Dzięki Ludzie!

Ultras Bałtyk&Młoda Kohorta&Kategoria C

Poniżej linki które wyjasniają wele, jeśli nie wszystko w temacie NSR:

Ka-tyk-1
Ka-tyk-2
Ka-tyk-3
Ka-tyk-4
Ka-tyk-5
Ka-tyk-6
Ka-tyk-7
Ka-tyk-8
Ka-tyk-9

Dlaczego odebrano nam ciszę…?

Cisza i spokój. Normalne, porządne życie. Ład w sercu i w duszy. Refleksja nad sobą, wyciąganie wniosków, starania by żyć dobrze i lepiej. Poszukiwanie Prawdy, która daje nam szczęście w życiu i to na zawsze. Każdy jej szuka (?), niezależnie od światopoglądu – choć wielu zakrzykuje, na siłę chcąc zasłonić gdzieś w sobie to wewnętrzne odczucie/potrzebę Prawdy.

Bo Prawda jest i to Jest! Jest i nie leży po żadnym środku, czy na boku; dokładnie tam gdzie leży.

Prawda jest niewygodna i trudna, trzeba walczyć bez przerwy i przez całe życie jeśli chce się iść za tym najgłębszym i fundamentalnym czuciem, tym co każdy ma w duszy, ale jak zaznaczyłem, wielu próbuje zakrzyczeć.

Właśnie żyjemy w świecie zakrzykiwaczy, który tak się niedorozwinął, że – pomijając źródło tego niedorozwoju, bo to inny temat – cały czas i wszędzie zajmuje się tylko i wyłącznie zakrzykiwaniem ludzi na skalę globalną. Człowiek dziś ma nie mieć prawa do myślenia i dobrych uczuć, do spokoju i dobrego życia zgodnie z ludzką naturą…Chciałem napisać, iż większość się na to godzi, ale to nie tak – jest tak że większość po prostu nie ma żadnego wyboru, gdyż wychowani od urodzenia w świecie szczekaczek i medialnych kurtyzan, po prostu już nie znają normalności, a liczba samobójstw, dewiacji seksualnych, depresji i dziwactw, mówi nam wszystko o tym, czym jest dzisiejszy model świata i „cywilizacji”.

Dzisiejszy świat jest skierowany przeciwko człowiekowi i ma go po prostu zniszczyć! Tak więc zastanówmy się wobec tego, kto tym światem kieruje i po co?

Oczywiście, zastanówmy się – jeśli jesteśmy w stanie to uczynić, a niestety większość ludzi dziś, już ma odebraną tę fundamentalną zdolność!

Jest jeszcze kwestia elit, bądź tzw elit i tym w sumie chciałbym się w tym tekście zająć, a konkretniej – zająć się tymi tzw elitami w Polsce, gdyż od dawna obserwuję ich zachowania – po wszystkich możliwych stronach światopoglądu – i widzę coś bardzo dziwnego, całkowicie niezrozumiałego.

Otóż, nikt, naprawdę nikt – poprawcie mnie jeśli się mylę – z tzw świecznika; żaden dziennikarz, pisarz, polityk, naukowiec, biznesmen, twórca sztuki; po prostu literalnie nikt w szeroko pojętym mainstreamie – ani razu nie zająknął się refleksją na temat trybu i systemu w jakim przebiega nasza codzienność! Naprawdę ciężko jest mi uwierzyć w to, iż nawet żaden dziennikarz – z tych bardziej twórczych – po żadnej stronie ( nawet tej niezależnej, czy niepodległościowej ) nie odczuł całkowitego absmaku, medialnej przemocy, agresji wręcz i totalnego obrzydzenia z powodu tego jak dziś funkcjonuje świat w odniesieniu do życia tzw zwykłego człowieka w Polsce. Opiszmy ten świat, a łatwiej będzie nam odczytać sytuację.

Ludzie dziś już nie potrzebują żadnych czipów do głowy, gdyż po prostu bezrefleksyjny system medio technologii – w połączeniu z całkowicie zboczoną i antyludzką obyczajowością – miażdży ludzkie dusze już od niemowlęctwa. Ostatnie pokolenia które pamiętają czasy przed internetem, wkrótce będą jak armia John’a Connora ( jeśli dobrze zapamiętałem ) walcząca przeciwko cyborgom – którymi już są dzisiejsi młodzi i w średnim wieku, a będzie gorzej. Niestety odnoszę wrażenie, że pod pewnymi względami sytuacja w Polsce jest gorsza niż gdzie indziej; może wpływ na to ma ( tak, ma! ) pacyfikowanie i parcelacja naszego kraju po roku 1989 ( przed też ) i tworzenie systemu kolonialnego, w którym obce media urabiają ludziom dusze…A przecież dziś, przekaz i media to jest czynnik absolutnie kluczowy! Jest to pierwsza i najważniejsza władza, o czym przekonujemy się brutalnie choćby ostatnio na przykładzie USA, ale także Niemiec, gdzie przecież niezależne media praktycznie nie istnieją, a wszystkie stacje, portale i tytuły non stop i zawsze przekazują tylko i wyłącznie komunikaty pruskiej racji stanu.

Widzicie, także i Niemcy i Amerykanie również nie mają za fajnie, aczkolwiek różnica jeśli chodzi o Polskę jest taka, że nasz kraj był urabiany przez obcych! Medialnie i na stałe, wieloletnie zlecenie; dusze, serca, i umysły Polaków były systematycznie oduczane niepodległości, dumy, myślenia, głębszych potrzeb ducha, pragnień prawdziwego dobrobytu.

W zamian wtłaczano nam komercję i materializm – ale taki na poziomie Generalnej Guberni, a więc zawsze wszystko gorsze – ale droższe ( tylko o tym cicho! ), życie i świadomość urobione w taki sposób, że pobudzano najprymitywniejsze instynkty, zarazem odbierano szansę. Efektem takich działań są Polacy (?) plujący na własnych Bohaterów i Polskę w ogóle, za to zajadle broniący wszelkich patologii, oraz obcych zleceniodawców tej patologizacji. Tak, stało się tak, iż ludziom zostało wtłoczone do głów ( podobieństwo do wieku XVIII? ) to sobiepaństwo, ta „moja mojszość”, ta krótkowzroczność kreta, który widzi tylko na płaskim i tylko dokoła własnego nosa, ta bezduszność i brak empatii. Ta pogarda do własnej Ojczyzny i oczywiście kompleksy!

Taka akcja miała miejsce w latach 1989 – 2015 i to jest fakt. Z żalem i smutkiem obserwujemy dziś, iż ludzie tak fatalnie skrzywdzeni w latach 90 tych, dziś „wychowują” swoje dzieci zgodnie z matrycą w jakiej sami zostali ukształtowani, tyle że niestety – jest dużo gorzej. Ponieważ dziś już nie ma spokoju, a wszędzie panuje jazgot i wrzask! Dzisiaj te dzieci ludzi zniewolonych przez „czecią erpe”, są tumanione wrzaskiem z ekranów i głośników; to tak na wszelki wypadek, gdyby się okazało że któreś z nich ma jednak ciągoty do samodzielnego myślenia i czucia. Na samodzielność bowiem nie ma zgody, a każdy pragnący być jednak człowiekiem, momentalnie jest atakowany przez głośniki i ekrany, także smartfonów. Pokolenie „Julek i Alanów” ( czy jak tam sobie nazwiesz ), dziś nie ma problemu z głoszeniem troglodyckich hasełek „chcę mieć z tobą aborcję” – gdyż ci ludzie są całkowicie bezmyślni i zniewoleni; po prostu! To jest fakt, a nie jakieś obrażanie ludzi; jeśli ktoś czyni źle i głupio, nazywa się to po imieniu; tak – tak, nie – nie; a że ktoś za tę prawdę nazwie faszystą, czy „mową nienawiści”…

A teraz opis, trochę więcej słów. Wyobraź sobie, choć w sumie nie musisz – to nasz świat, to Twój i mój świat:

Wrzask, ciągły wrzask, agresja z głośników, reklamy, ekrany, kolory, migające obrazy! Seks w każdym zakątku życia i w każdym obrazie, czy dźwięku jaki do Ciebie dociera! Seks i całkowita deprawacja – nie tylko seks jako symbol jakiegoś głębszego związku! Nie – seks to cel i powód, a więc schlebianie najniższym instynktom, żądzom i to w jak najgorszym celu: totalna deprawacja, zniszczenie nie tylko rodziny, ale uczuć i Dobra w duszy każdego, pojedynczego człowieka! Deprawacja nie tylko seksualna, ale totalna!

Totalna deprawacja i odrzucenie wszelkich wartości!!! To dziś do Ciebie krzyczą wszelkie media i to naprawdę niezależnie (sic!) od ich niby orientacji światopoglądowej! Przykład? Zobacz co dziś z ludźmi robią reklamy w telewizji! A zauważ że literalnie każda telewizja w Polsce, systematycznie i przez cały czas bombarduje ludzi obrzydliwymi reklamami; obrzydliwymi w treści, formie, częstotliwości, kolorystyce, sposobie bycia i mimice twarzy aktorów – kurtyzan! Nie tylko o reklamy zresztą chodzi, bo jeśli spojrzymy np. na kwestię pandemii i szczepionek – biorąc pod uwagę całkowitą naszą niewiedzę na temat tego czym jest ten wirus i czym są szczepionki, jakie będą następstwa ich przyjmowania – to zobaczymy iż w dokładnie taki sam sposób jak w reklamach, dziś w tzw ogłoszeniach społecznych – ale także blokach programów w różnych telewizjach – robi się ludziom galaretę z mózgów, wystawiając być może na ogromne ryzyko i niebezpieczeństwo! Przecież ktoś powinien zająknąć się czasem choć jednym słowem na temat naszej niewiedzy, ocenić ryzyko, rzetelnie skomentować swoje być może własne wątpliwości. Wykazać trochę zdrowego rozsądku, oraz inteligencji…!

Nikt! Nikt i nigdzie, nigdy tego nie uczynił!!! Nikt!

Rozumiecie to Ludzie? Żadne stacje prywatne, ani publiczne nie pokazały zdolności do refleksji!

Mamy więc a propos pandemii i szczepionek dwa obozy w konflikcie:

Bezkrytyczni klakierzy, agresywni akwizytorzy namawiania do szczepień, contra durnie, całkowicie wyzuci z jakiejkolwiek zdolności do empatii i refleksji – jak ci np. z Krupówek w Zakopanem niedawno.

Jedna i druga postawa jest efektem tego zdebilenia wrzaskiem od 30 lat; jedna i druga postawa jest albo głupia, albo nieuczciwa…albo jedno i drugie.

My patrzymy na to potępiając obydwie „logiki”, wiedząc iż przecież…nie wiemy nic!

Nic nie wiemy!

Szczególnie o pandemii i szczepionkach – nie wiemy nic, ponadto co nam powiedzą media, oraz międzynarodowe koncerny…by nie powiedzieć – spiski!

Ok, każdy ma prawo wierzyć komukolwiek, a jednak uważamy że tak prymitywne i nachalne agitowanie na rzecz szczepień, jak i prymitywne zachowania ludzi jak to w Zakopanem, no nie są jakimś wystarczającym intelektualnie powodem do poddania się tej indoktrynacji. Z jednaj strony totalna propaganda nawołująca do wbicia sobie igły z czymś, o czym nikt naprawdę nie ma pojęcia czym jest; z drugiej strony tępy, taki sowiecki wręcz pęd – do wódki, narkotyków, skocznych zenków na mroźnej ulicy i „chcę mieć z tobą aborcję”…! Taki jest nasz wybór? Takie mamy opcje?

Sorry, ale to za mało, co chyba zrozumiałe.

To tylko taki przykład całkowitego ogłupienia dzisiejszych tzw normalnych ludzi, jak i też tzw elit.

Bo prawdziwych elit już nie mamy i mało pocieszające jest, iż inne narody też już są puste.

Żyjemy więc w świecie ludzkich botów, promocji miernot i wszelkich wynaturzeń. To jest świat przeciwko człowiekowi i Dobru, a tylko taki świat jest krzyczany do nas z głośników i ekranów!

„Polska” specyfika – reklamy suplementów.

Naprawdę nie wiemy z jakiego powodu jest to puszczane miliony razy dziennie we wszystkich telewizjach, ale jeszcze bardziej nie wiemy i nie rozumiemy: Dlaczego nikt, ale to nikt! – nie kontestuje tego szkodliwego i wyzyskującego ludzi procederu? Jeśli taka jest mentalność dzisiejszych Polaków – to straszne! Przecież te produkty są człowiekowi całkowicie niepotrzebne, wręcz szkodliwe; ale dodatkowo przecież dryluje się przy okazji kieszenie ludzi, którzy non stop szczuci tym syfem, w efekcie ulegają i kupują. Dryluje się kieszenie, zaś zyski oczywiście wyjeżdżają za granicę, bo przecież gros tych pseudo farmaceutycznych firm, to zagraniczne sztosy, mające na celu tylko i wyłącznie ogolenie miejscowych durniów do gołej skóry! I co?

I nic, nikt z tzw elit nigdy publicznie w żadnej stacji mainstreamu nie skrytykował tej jakże szkodliwej, niszczycielskiej i odmóżdżającej działalności! Zresztą; tyczy to wszystkich reklam w sumie, a czego jednak „suplementy” są zjawiskiem najtragiczniejszym.

Sorry, nie wierzę że nie ma jednej myślącej, czującej osoby która widzi jakie zło jest promowane. W takim razie wszyscy kłamią i powstaje pytanie dlaczego?

Na które to naprawdę nie chce się nam szukać odpowiedzi, pozostaje jedynie stwierdzenie, że dziś prawdziwych elit Polska nie ma. Nikt z jakiejkolwiek strony politycznego tzw sporu, ani nikt z jakiejkolwiek strony tzw sporu medialnego – nie powiedział jednego słowa na ten temat! A jest to temat najważniejszy, gdyż zalew szamba niszczy już naród nie tylko duchowo, ale i fizycznie.

Holocaust prawdziwej sztuki, dziennikarstwa, nauki, wychowania, prawa, wartości, człowieczeństwa i duchowości! Taki mamy świat, a nikt kto chciałby cośkolwiek powiedzieć na temat Prawdy, nigdy i na sekundę nie zostanie dopuszczony do przekazu mainstreamu. I tutaj akurat również media publiczne w niczym na milimetr się nie różnią.

Odebrano ludziom Boga i na tę chwilę, większość ludzi pozwoliła sobie Boga odebrać!

Systematycznie niewoli się ludzi systemem kredytowym, szczuciem i wrzaskiem dla samego wrzasku – bo gdy następuje chwila ciszy, człowiekowi może przyjść do głowy refleksja, a tego system globalny boi się najbardziej!

Systemowe zwalczanie zdolności do samodzielnego myślenia i czucia, a także wzorców odwagi w życiu publicznym i obywatelskim. Plucie na wartości ma być dziś wyznacznikiem wolności, zaś pustka i bezsens są w zamian wypełnione reklamami, w których niszczy się całe Dobro, a z dzieci, kobiet i mężczyzn czyni przedmioty!!! Skoncentrowane tylko i wyłącznie na seksie, przyjemnościach, rzeczach i dominowaniu nad drugim człowiekiem!

Nikt z publicystów i dziennikarzy wszelakich stron nie napisał o tym zdania! Podkreślam po raz setny! Nikt, kto działa w mainstreamie! None!

Jesteście naprawdę tak durni, czy kłamiecie dla pieniędzy i pozycji? Wyprowadźcie mnie z błędu jeśli się mylę? Pls, chciałbym się mylić, więc jeśli są mądrzejsi to niech mi to wytłumaczą natychmiast, gdyż póki co mam tylko narastające odczucie niesmaku, obrzydzenia i w sumie pogardy dla ludzi którzy nam się bez przerwy pokazują w różnych okienkach…

Zamknij okno! Taka opcja na ekranie komputera, lub smartfona jest dostępna. Niestety w życiu zbiorowości jest dziś tak, że tego okna nie da się zamknąć gdyż zawsze „na defaulcie” , jakieś okna są otwarte, a wszystkie i tak są takie same.

Bezrefleksyjny, jednobrzmiący chór tzw elit, nieprzejawiający cienia odwagi i refleksji. Dlaczego tylko taki chór nam bez przerwy śpiewa?

To pytanie do Ciebie, może wiesz więcej ode mnie…?

System edukacji od lat niezmieniony, a ukształtowany w sumie zgodnie z modelem Generalna Gubernia, a więc: popić, poruchać i radia posłuchać….aaa, i jeszcze poćpać…No to mamy wobec tego tak jak na Krupówkach: tańczący i pijany tłum naćpanych ślepców, w swej bezmyślnej krnąbrności upajający własną durnotą, vs. Klekoczący chór klekotek z ekranów, z piosenką szczepionką na ustach i wypudrowanych twarzach…

Tylko tak? Tylko to? Naprawdę nie ma innej opcji…?

Jeśli tak to smutne do tego stopnia, iż wydaje się że to koniec….Dobrze że Bóg nie raz i nie sto razy pokazał już człowiekowi że nie ma sytuacji beznadziejnych…I tylko trzeba wierzyć, nie zwracać uwagi na tumany durniów i zapłaconych klakierów.

Zapewne będzie gorzej, ale potem będzie dobrze…Ale tylko tym, którzy w czasach opresji, terroru, bezmyślności i kultu szatana, twardo i konsekwentnie stać będą z Chrystusem!

P.S.

Tak, ostatnie zdanie jest niepoprawne gdyż dyskryminuje tych co chcą wybrać degenerację. Owszem, Bóg Jest niepoprawny politycznie i obyczajowo. Wybierz więc zło i łatwiznę, użycie, a na koniec każdy otrzyma rachunek, który spłaci Wiecznością…

No i co że w to nie wierzysz…?

Goły

Historia „artysty”, czyli jak samorząd gdyński promuje psucie młodzieży przez lewackich degeneratów.

Nie za bardzo sprawia nam przyjemność pisanie o takich sprawkach, a jednak trzeba, gdyż przykład ukazany poniżej to jest taka mała, typowa, samorządowo regionalna…patologia.

Owszem, niezbyt długo myśleliśmy nad użyciem tego słowa, gdyż jeśli np. w jakimś miejscu prawo nie działa równo dla wszystkich ( lub w ogóle nie działa ), panują nieformalne i nieuczciwe układy, występek i nieuczciwość nazywa się cnotą i sztuką…itd, mniejsza o wyliczanie; w każdym razie takie coś nazywa się patologią.

Takoż wychodzi na to, że w Gdyni, wśród tzw elit, „wyższych” sfer, ludzi instytucji, służb, różnych organizacji panuje patologia. Wygląda na to że promuje się brak zasad, opluwanie wartości, pochwala agresję i namowy do przemocy, a nawet morderstw.

Patrzcie, podczas gdy Polska i jej kultura, historia, religia, tradycja – rodzina wreszcie – są atakowane przez różnego rodzaju deprawatorów, często też finansowo inspirowanych zza granicy, również i Urząd Miasta w Gdyni zdaje się sympatyzować z tak prymitywną deprawacją, jaką reprezentuje niejaka Lempart i jest całkowicie nieautentyczna organizacja o nazwie „Strajk Kobiet”. Cóż, z kobietami to ma niewiele wspólnego, za to dużo z destrukcją, demontażem Polski i deprawacją młodzieży…Tak, tak Owsiak…

No ale dobra, wracając. Przypatrzcie się i poczytajcie dwa linki z usłużnego i całkowicie zblatowanego z samorządem portaliku lokalnego o nazwie trojmiasto.pl. Jest tam opisany syn pani prokurator z Gdyni, w młodości drobny złodziejaszek którego sprawki – zapewne przy pomocy koneksji matki – policja swego czasu tuszowała.

Dziś Jacek Wielebski wyrósł i okazuje się że jest artystą! To pięknie, rzec by można. Jednak niestety artyzm Jacka – który by brzmieć bardziej trendy i zachodnio zapewne – przybrał pseudonim „Jay Pop”; ten artyzm sprowadza się do profanowania katolickich symboli religijnych, polskich symboli narodowych, polskiej tradycji, oraz historii, a także po prostu plucia na Polaków, wyśmiewania się i takiego typowo niemieckiego rechotu, który niestety kojarzy się z butą, okrucieństwem tej nacji z czasów Drugiej Wojny Światowej.

Pan Jacek maluje kupy obok Orła Białego, genitalia przy Krzyżu i tym podobne rzeczy…A robi to korzystając obficie z dotacji Gdyńskiego Urzędu Miasta, zaś bezczelny portalik trojmiasto.pl ukazuje Jacka złodzieja, syna prokurator – jako artystę!

Typowy i całkowicie nieskomplikowany oportunista Pan Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek daje Jackowi kasę – bo „tak trzeba”, „bo wiecie”…Mama prokurator zapewne także życzliwie, zakulisowo obserwuje „karierę” syna „artysty”, także zapewne przy tej i innej okazji wspomagając „dobrym słowem” do znajomych Królika; tak by syn miał łatwo i bez problemu mógł działać na zlecenie międzynarodowego lobby lewackiego, któremu Polska bardzo mocno przeszkadza. Wszystkim tym patologiom miejscowych folksdojczów przyglądają się Niemcy i różni inni poparańcy którym przeszkadza Krzyż, patriotyzm, wartości, rodzina.

Powiem szczerze, iż nie chce mnie się dłużej pisać o tym prostaczku i degeneracie „Jay Popie”, natomiast ważne jest by powiedzieć wprost: W społecznościach lokalnych na terenie całej Polski, niestety powstały nowotwory pod postacią samorządów ( no i co z tego że tylko niektórych ), które to ciała w teorii mając za zadanie budowę społeczeństwa obywatelskiego i porządne zarządzanie regionami w interesie Państwa Polskiego – w rzeczywistości ze wszystkich sił i także za obce środki, zmierzają do rozbicia tego państwa i także całkowitej destrukcji wspólnoty wartości, jak również każdego Polaka z osobna. Komuś zależy na deprawacji ludzi i opluciu wszystkiego co Dobre, prawe, porządne…

Cóż, wiemy (?) co dzieje się na świecie, ale na trudne pytania o lokalne patologie, z pewnością nie odpowie Wam „artysta” „Jay Pop” zajęty propagowaniem zła i deprawacji. On nie ma na to czasu – ni zdolności intelektualnych – za to jest w pracy! Płaci mu Prezydent Polskiego Miasta z Morza i Marzeń…!!! Płaci za plucie na Polskę! Życzliwie zaś wspiera lokalna sitwa. I nie jest tak że Trójmiasto to „Mała Sycylia” – jak to powiedział pewien reżyser. Nie – Sycylia to „Małe Trójmiasto”! Niestety…

„Fajną” mamy rzeczywistość, prawda…?

Czytajcie linki:

„Artysta” sponsorowany przez Urząd Miasta w Gdyni:

https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Kontrowersje-wokol-dzialalnosci-miejskiego-artysty-n152500.html

Wspomnień czar – młodociany złodziej sklepowy. Mama prokurator pomogła umorzyć sprawę na policji:

https://m.trojmiasto.pl/wiadomosci/Uroki-gdynskiej-policji-n2640.html?fbclid=IwAR2pao6GXU8leGOIPUGNIftmvX9tixfaXZdh7nTIQ1C7LCJwSbs14KrXDFI

I popatrzcie sobie na „dzieła” Jacka Wielebskiego „Jay Popa”:

Goły

P.S.

Przepraszam za słabą jakość przedstawionych bohomazów tego degenerata. Nie za bardzo chciało mi się kopiować – po prostu zrobiłem fotki smartfonem.