Ptaki wiedzą lepiej…

Ptaki za oknem o świcie śpiewają jak zawsze, tak jakby nic nie wiedziały że mamy (sic!) 68, czy 157 różnych płci. One nie wiedzą nic o potrzebie „pomocy” starszym ludziom by się nie „męczyli” życiem, nic nie wiedzą o „prawach” kobiet, m.in. do aborcji…One śpiewają radośnie o świcie. Po prostu.

Sztuka „nowoczesna” i „performance” nie interesuje ptaszków, ale niebo i nad nimi i nad nami takie samo – rozciąga się nieskończone i każe patrzeć wzwyż, unosić głowę…Zadawać pytania, ale chyba bardziej słuchać odpowiedzi…

Czytaj dalej

To, o czym chcielibyście powiedzieć, ale się boicie…

Znowu napiszę, iż będę pisać krótko, a potem wyjdzie długo; więc może lepiej jeśli nic nie napiszę, no ale skoro już i tak napisałem, to może do sedna.

Kiedyś był problem, bo się kibice tłukli, a wszystko jeszcze podsycała policja, która była po prostu stroną w tej całej rozrywce, zainteresowaną odegraniem swojej roli. Wszyscy…tzn starzy tylko, pamiętamy jak to było w latach 90 tych, albo i w 80 tych jeszcze. Był ten dziki zachód, jeździło się, a na trasie czekali już psy – bo też chcieli swojej rozrywki. Gdy było ich dużo mniej, po prostu uciekali, lub stali z boku. I żadne prawo tu nic nie miało do rzeczy.

Kibice czasem się tłukli na spontanie, fakt – czasem dochodziło do jakichś nawet tragedii. Był to pełen obraz „czeciej erpe”, państwa którego nie było, a każdy robił co chciał.

Dziś żyjemy w prawdziwym państwie które działa, co nie znaczy że np. nie ma patologii w policji – są. Patologie są wszędzie, a pod pewnymi względami można by powiedzieć – wszyscy jesteśmy patologiczni. Nie inaczej jest w innych krajach, na wschodzie czy zachodzie…

Po co więc ten tekst…? Pewnie dlatego że jestem głupi i zajmuję się rozmyślaniem, a w rezultacie tego do głowy przychodzą wnioski; są one trafne, lub nie, no ale są…

Jako że każdy tekst powinien dotykać jakieś dziedziny, a nie „ogólnie”, to zajmę się tym, co się dzieje w polskim futbolu, a konkretniej na trybunach…a jeszcze konkretniej – wcale nie na trybunach, bo dziś żyjemy w wielu światach wirtualnych, a więc jeśli jest problem, to jest on w głowie…

Co się dzieje w głowach ludzi…?

Czytaj dalej

Wieczna Rebelia w pełnej sprzedaży.

OkladkaKsiazkaWYOIPo roku perypetii zapraszam Czytelników, do zanurzenia się w historii która trwa do dziś, a zaczęła się mniej więcej 40 lat temu… Polska i nasza rzeczywistość, jakże trudna, czasem smutna, pobudzająca intelektualnie i emocjonalnie. Jak koks tylko bardziej. Każdy ma swoją drogę i dobrze jest gdy ją znasz, idziesz świadomie…Czy 90 % ludzi to ślepcy…? Czy jest dobra, czy zła…? Czy kibice to elita młodzieży, czy bandycka patologia…? Jak zmienia się nasz świat i odwieczne pytanie: Czy kiedyś było lepiej?

Czytaj dalej

Rebel Forever – aktualizacja

By nie gadać za dużo, informuję. Kończymy techniczne prace nad profesjonalnym składem książki. Wczoraj otrzymałem gotową wersję do akceptacji, także – po poprawkach ostatnich – zapewne za jakiś miesiąc, ludzie spragnieni wielkiej literatury i wielkiej przygody, będą mogli cofnąć się do lat dziecięcych, gdy czytali Karola Maya, Waldka Łysiaka, czy Edgara Allana Poe…

Czytaj dalej

Wybory Parlamentarne 2019

wyboryNie lubię kryminalistów, złodziei, oszustów i malwersantów. Nie akceptuję ludzi bez tradycyjnych zasad. Wśród Polaków doceniam tylko katolików; uważam że Polak to katolik, a i niebawem może się okazać że przeważnie też na odwrót. Absolutnie odmawiam prawa afirmacji w życiu publicznym dla dewiantów seksualnych, deprawatorów i komunistów wszelkiej maści! Można to tolerować dopóki nie zagraża rodzinie, państwu, wychowaniu dzieci…Tolerować! I nic, ale to nic ponadto! Tolerować ze współczuciem i zakłopotaniem. Deprawatorzy nie mają prawa brać udziału w życiu publicznym w Polsce!

Tak jak każdy Polski Żołnierz, tak jak np. Żołnierze Wyklęci, i ja – choć żołnierzem nie jestem, strzelałbym do zdrajców i agentów obcych wrogich państw. Zero praw dla agentur pruskiej i ruskiej!

Czytaj dalej

Autsajder…

Nie mam złudzeń co do tego, że z moim charakterem – a więc mówieniem tego co się myśli prosto – mam szansę na wygranie jakiejkolwiek walki na słowa, z jakimkolwiek środowiskiem. Mam swoje zdanie na temat dzisiejszego środowiska kibicowskiego i, powiedzmy jest ono dalekie od fascynacji. Nie toleruję bandziorów – to nic nie ma wspólnego z piłkarskim fanatyzmem.

Jednak żadnej walki ani nie wygram, ani wygrać nie chcę, tym bardziej że – dokładnie tak jak kiedyś za czasów komuny – mam do czynienia i jestem poddany, raz że stadnemu atakowi złożonemu z obelg, wymysłów, bluzgów i kłamstw, a po drugie – po prostu z cenzurą i kneblowaniem.

Czytaj dalej

„Rebel Forever” – aktualizacja „ostatnie primo”

OkladkaKsiazkaWYOIMój kolega jest normalny. Ja nie. Czy to dobrze, czy źle? Jedno i drugie. Mój drugi kolega, współautor książki też był nienormalny i już nie żyje. On już nic, poza tym co w książce, nie powie.

Ale powiem Wam ja – dlatego że jestem nienormalny i swoją pychę karmię, nie ukrywaniem swoich wad, a szczerością. Słuchajcie…

Ludzie mają różne wady ( ja np. nie umiem żyć i planować „kariery” ), wśród których na topie rankingów jest złodziejstwo i oszustwo. Z erpucją takiego czegoś mieliśmy do czynienia kilka miesięcy temu, pracując nad wydaniem „Rebelii”.

Złodziejaszek chciał okraść ludzi, a nas oszukać, tworząc ofertę fałszywej przedsprzedaży książki.

Złodziejaszek nic nie zyskał, poza kompromitacją w pewnym środowisku, my zaś – a właściwie Wy! – zyskaliśmy dużo; otóż:

Czytaj dalej