Unia, która się mnie podoba…

Psy z zachodnioeuropejskich kraików napierdalają Polaków, poniżają nas. Tamtejsze sądy odbierają nam prawo do prawa. Nie mamy tam żadnych przyjaciół i nigdy nie mieliśmy, nie będziemy mieć – gdyż są to podłe i upadłe narody skazane na niebyt.

Robaczywe dusze, plemiona wężów zagryzające się nawzajem, pałające tylko chęcią zysku, natomiast żadnymi uczuciami wyższymi. Rodzina na Zachodzie nie istnieje praktycznie, albo jest jakąś namiastką, smutną pozostałością dawnych więzi.

Reasumując – nic z Zachodu nie będzie.

Czytaj dalej

Reklamy

Jeszcze o Prawdzie i Jej Wariatach

Mojemu Przyjacielowi powinęła się noga, bo chciał szukać szczęścia nie tam gdzie powinien. Zapłacił za to cenę najwyższą, bo życie duchowe ma swój rytm i prawidła. Nie można najpiękniej wymarzoną fikcją , ani zapełnić sobie życia, ani przekuć jej w fakt.
Można myśleć że się ma wszystko pod kontrolą…aż do samego momentu końca. Można też stwierdzić w pewnym momencie, że wystarczy mi taka część Prawdy jaką już poznałem i spokojnie zanurzyć się w małe radości codzienności, zwane zwyczajnym szczęściem. Tak czyni większość ludzi i czyni dobrze.
Są jednak jeszcze tacy autsajderzy jak mój Przyjaciel, których – pomimo pozorów stabilizacji i normalnego życia – niesie na krańce poznania. Bo są kurwa marzycielami!

Czytaj dalej

Warszawa walczy!!! Polska trwa!!!

PWPWTyle słów już powiedziano, a mi w gardle więzną i tak. Bo co tu i jak mówić, gdy się stoi w obliczu prawdziwej Miłości i poświęcenia takiego, jakiego świat nie widział…?! Ja się czuję mały przy tej dumie, którą czuję – że jestem Polakiem.

Czym zasłużyłem…?

Wiecie że piszę emocjami, zawsze, pozwólcie mi więc…

Bo tu gdzie jestem są ludzie niepodobni wnętrzem do tych co ze “stenami” w dłoniach poszli do walki w sierpniu 1944…Taki dysonans, no ale zostawmy.

Gdyby nie było Powstania, nie byłoby nas, a gdyby nie było Chrztu nie byłoby Polski, to takie proste,

że Bóg nam Dał taką łaskę i misję…Teraz to widać jak na dłoni!

Czytaj dalej

Pokora i Odwaga. Walka z sowietami wszystkich stanów trwa!

W wyniku obserwacji rzeczywistości nie opadają mi ręce, ale wniosków jest tak dużo, że – szczególnie zważając na moją od lat rozwijaną świadomość – ciężko jest nie tylko wszystko przeklepać w słowo pisane, ale i nawet w głowie to wyartykułować. Rozdarcie pomiędzy różnymi środowiskami, które jest faktem w moim przypadku, nie ułatwia sprawy; nie wiem więc, czy ja jestem kibicem, a może biznesmenem, a może człowiekiem młodym, bądź starym? Czy jestem konserwatystą, lub może raczej zwolennikiem radykalnych rozwiązań…?

Rozumiecie o co mi chodzi…? Nadmiar szańców duchowych i społecznych, a na każdym z nich przecież siebie dostrzegam…A ino – jak mawiał Leszek z „Daleko od Szosy” – życie outsidera nie jest łatwe i chyba lepiej jest być „zwykłym człowiekiem”…No ale ja muszę nieść swój krzyż i przyjmuję to z pokorą…Takoż się rozmyśla…

Czytaj dalej

Czas wakacji :)

Ostatnie powierzgiwanie niewydolnej intelektualnie – w sumie opóźnionej w rozwoju – żałosno śmiesznej szumowiny bolszewickiej.
Kompletny margines – tak ilościowo, jak i jakościowo – przykład akademicki do pokazywania dzieciom:
Patrz Jasiu, to są właśnie komuniści i złodzieje!
Cała Polska z was się śmieje! 🙂

Czytaj dalej

Człowiek Niezastąpiony!

pietrzakvPowiem Wam szczerze – zanim poznałem prawdziwą wiarę w Chrystusa, nasz katolicyzm, tradycje, historię, kulturę i wszystko, co kształtuje człowieka – poznałem Janka Pietrzaka. Co zapamiętałem z lat wczesnego dzieciństwa…? Targ w Kwidzynie, zapach lata, pełen kościół na niedzielnej mszy…wczesnowiosenne roztopy, jazdę na łyżwach, zakopywanie potem pieczątek i symboli “Solidarności” w śniegu, w dniu wprowadzenia stanu wojennego…
To, takie impresje pamiętam, dobrze pamiętam co czułem, co we mnie było, jak myślałem. Czułem co było dobre, a co złe; na przykład zakopując te nasze relikwie “Solidarności” – w dziecinnej naiwności pragnąc uchronić rodzinę przed szykanami ze strony sowietów i sowieciarzy – wiedziałem że komuna to całkowite zło, że Polska jest piękna i najważniejsza, że żyjemy w swoim kraju, ale pod okupacją.

Czytaj dalej

Do dzieła!

Sądy w Polsce wypuszczają na wolność największych przestępców, łamiąc przy tym kręgosłup moralny narodu – bo jak ma zostać odebrana bezkarność aferzystów największego kalibru, jeśli nie jako przyzwolenie na patologię i pochwała złodziejstwa…?

Prawo istnieje w Polsce, ale jest co najmniej chore i praktycznie potrzebna jest zmiana Konstytucji; kasta sędziowska zaś sama się nie oczyściła – jak ktoś marzył – ale kompletnie i do końca sprostytuowała.

Czytaj dalej