Nie jestem Indianinem Arapaho

Zbliża się moment prostego i bezdyskusyjnego ukazania prawdy o Katastrofie Smoleńskiej, czyli zamachu…I to jest koniec mojej dywagacji, już na samym początku, nieprawdaż…?

“Sekta Smoleńska” wie że to był zamach, to są fanatycy i wyznawcy tego “faszysty” Kaczyńskiego – tak dywagują ludzie duchowo mniej niezależni…że wyrażę się oględanie…

W końcu nie jestem Stonogą, by się bluzgami podpierać…i WSI.

Prawda o Smoleńsku jest przerażająca, a więc ci, co się boją z powodu swych uczynków, będą czynić wszystko, włącznie z kolejnymi morderstwami, bynajmniej takie mają zamiary. Ci zaś co boją się z racji swej tchórzliwej natury, będą musieli tym strachem się żywić.

Przed Pałacem stanie Pomnik Ofiar, zaś menele zostaną osądzeni za swe winy.

…Ale co ze zwykłymi głupkami…?

Czytaj dalej

Niemcy i inne antywartości…

Niemcy to naród bez sumienia i zdolności krytycznej oceny samych siebie; po prostu nacja słabiej rozwinięta duchowo. Co kilkadziesiąt lat dostają szału nienawiści, a przez cały czas swej niechlubnej historii, pielęgnują pychę, pogardę dla innych i zbrodniczą miłość własną – choć nie wiem, na pewno słowo miłość nie jest tu odpowiednie.

Czytaj dalej

Ekstremalna Droga Krzyżowa 2017

Opiszę Wam moją porażkę, która jest moim zwycięstwem. Słuchajcie, znacie takie coś jak Ekstremalna Droga Krzyżowa…?

To są trasy Drogi Krzyżowej, ale zlokalizowane w ekstremalnych warunkach terenowych, do przejścia w nocy na dystansach od 40 do chyba 130 kilometrów. Pomysł oczywiście nasz, polski i w Polsce jest tych Dróg najwięcej, ale nie tylko w Ojczyźnie.

Czytaj dalej

„Wszyscy” i ja…

Tak siedzę i patrzę…Myślę, bo i mózg mam – a ogólnie o ludziach mówią, że mają coś więcej jeszcze…duszę. No więc nie ma się co dziwić, że się siedzi i czuje.

Dziś słyszałem coś o “dzisiejszym teatrze”, że niby prymitywny, jedzie po najniższych instynktach, nic wspólnego nie ma z pięknem i prawdą…I ja się z tym całkiem zgadzam, ale rozciągnę wniosek na całą rzeczywistość która nas otacza.

Czytaj dalej

3 punkty – wiara, nadzieja i testosteron

kalliszCzy dziś istnieją jeszcze ekipy chuligańskie…? Nie wiem i w sumie mnie to wcale nie interesuje, a pytanie jest li tylko rezultatem pewnych zamyśleń nad przeszłością…

Rezultatem zaś dobrym może pochwalić się dziś ekipa piłkarska mojego Klubu, Bałtyku Gdynia, jako iż wygraliśmy w Kaliszu z KKS…

Czy to nam coś daje…? Owszem, daje nam 3 punkty – proste co?

Czytaj dalej

„Nie da się”, „niemożliwe”, „nie da rady”, czyli realia Bałtyku Gdynia

Bałtyk Gdynia gra na plastikowej trawie, która nie jest normalnym boiskiem i nie gra się tam normalnie. Nienormalne jest też podejście motywacyjne, psychologiczne do ludzi pracujących w Klubie, ze szczególnym uwzględnieniem zawodników. Każdy z nich, “przypadkiem”, w każdym klubie przed i po Bałtyku gra dobrze…a w Bałtyku następuje totalny zjazd testosteronu i woli. To świadczy, od lat jest widoczne, że coś jest nie tak z czynnikiem motywacyjnym w zarządzie Klubu, ale niestety ze strony tego gremium również od lat nie ma refleksji – wypisz wymaluj, taki mały format tego, co dzieje się w Unii Europejskiej, tam też nie ma żadnego przebłysku krytycyzmu w stosunku do własnych metod i poczynań.

Czytaj dalej