‚Andaluzyjskie gnąc stelaże’ – przyczynek do ‚rozkminy’

Trzeba człowiekowi przeszkadzać, by chciał chcieć. Musi mieć problem, by wiedzieć że można go rozwiązać i że to rozwiązanie też ma wartość – kto wie, czy czasem nie większą niż sam problem. Życie – czym jest i po co…? Szczęście…czy takie, jakim je pokazują w telawizji…?

Sens i sedno wszystkiego – czy bezproblemowość i wygoda, dają ludzkiej duszy to, co jest jej potrzebne do oddychania całym Dobrem tego wszechświata? Jak człowiekowi ułatwić i jak utrudnić? Jak go wywyższyć i jak poniżyć…? Pytania, które dziś – po raz milionowy – naszły moją głowę, podczas podnoszenia sztangi.

Przecież jesteśmy ‚po coś’, nie po to, by bezwolnie trwać i nie po to, by bez użycia wszystkich swych możliwości i wykucia własnego ja, brnąć w tę bezproduktywną pustkę. Nie po to jesteśmy, by wmawiać sobie samym i wszystkim dokoła, że jesteśmy wszystkim i najwyższym. Nie po to także, aby zaprzeczać duchowi, inteligencji, uczuciom, prymitywizując świat do poziomu logiki i racjonalizmu. Takie eksperymenty zawsze kończą się co najmniej żałosnie, choć przeważnie tragicznie, zbrodniczo…Komunizm, talmudyczny pseudokapitalizm dzisiejszego świata, polityczna poprawność, wszelkie inne zboczenia.

Czytaj dalej

Reklamy

Jak?

Ma ktoś pomysł jak się zebrać, by wspólnie i w porozumieniu obalić bandę tych skurwysyńskich żuli? Ma ktoś koncept, lub może takie świadomie podjęte zamierzenie?

Nie chcę już czytać miliona publicystów, esejów poetów, wypowiedzi socjologów i humanistów. Jest to bezproduktywne i poniekąd taką samą oznaką słabości, braku elit, jak odmóżdżanie TVN – em i telawizyjną papką. Maskowanie swego lenistwa, braku chęci do poświęceń…Że zacytuję, może parafrazując:

‚Co mnie k…a interere jakiś ślub Kwaśniewskiej? Co mnie interere komu robi Doda?’…

Co mnie interere co tu napisze profesor Z, K, lub L? Co mnie interere poeta R i jego złote myśli. Co mnie interere jeden, czy drugi publicysta, jego szara marynarka i przemyślenia w Klubie R, czy innym klubie bezruchu.

Jesteśmy w stanie narodowego skupienia…

sadzawki, w której mętna i gęsta od kwasów, oraz zanieczyszczeń woda, nie przeradza się w jakikolwiek ruch.

Czytaj dalej

Na Waszą miarę to kariera…

Siedzimy sobie wesoło ‚pod celą’. Gramy w karty, oglądamy telawizję. Roman parzy ‚czaja’. Jest git ogólnie. Aż tu nagle otwiera się klapa, wchodzi gad i pyta: Hej, chłopaki – chcecie wyjść na Wolność?
Jak na Wolność, dziwimy się…?
Normalnie, no wyjść. Jesteście winni, czy niewinni? – pyta.
Niewinni! Niewinni!
Niewinni – wtrąca Albert spod terki.
No to pakujcie mandżur i wypad spod celi – radośnie rzuca gad, wykonując szeroki gest zapraszający 🙂
Albo inaczej.
Psy zawijają Heńka z Eustachym na gorącym uczynku, podczas robienia ‚kwadratu’ komuś na chacie. Wiozą ich na dołek, przedstawiają dowody prokuraturze. Podczas ‚wagi’ ( sprawy ) prokurator pyta oskarżonych: Jesteście winni? Na co wspólnie i w porozumieniu pada odpowiedź: niewinni!
No więc sąd Heńka z Eustachym wypuszcza, by ci spokojnie mogli planować dalsze napady i rozboje.

Czytaj dalej

Kto do pętli…?

OLYMPUS DIGITAL CAMERAPełno zdjęć, memów internetowych. Ludzie apelują. Ja też apeluję. Ludzie patrzą jak ptaki ( ‚a inne ptaki się temu przyglądały’ ), te, co w milczeniu obserwowały budowę ruskiej bazy na Antarktyce, czy Antarktydzie…Atlantydzie…? Szeroko otwartymi oczami i szybkimi ruchami głowy maskują bezruch i brak reakcji. Może…

stanie się tak, iż ludzie przestaną być jak ptaki i może będzie tak, iż Polacy przypomną sobie co znaczy być Polakiem i dlaczego wrogowie tak się nas ( nadal! ) panicznie boją! Może wstaniemy z kolan, ale teraz naprawdę jesteśmy moralnie na kolanach. Nic tego nam z sumienia nie zdejmie – tego grzechu zaniechania i tych wszystkich win nieświadomości. Nikt nam nie zapomni tego, jak daliśmy się nie tylko oszukać, ale i poniżyć. Jak pozwoliliśmy żulom, kryminalistom i prostytutkom, przejąć ster państwa! Baa, nie tylko ster przejąć, ale i całe to państwo od burdelowych podstaw zbudować! Bo przecież ‚czecia erpe’ – to analfabetyczne, weneryczne, psychiatryczne ‚coś’ – zostało utworzone przy naszej milczącej zgodzie i bezrefleksyjnej odmowie samodzielnego pomyślunku. Fakt, ja może wtedy byłem trochę za młody, choć w głębi swej duszy uważam że nie – mam więc do siebie żal taki sam – ale było tyle tysięcy wybitnych obywateli…którzy dali się tak ‚wybitnie’ oszukać!

Czytaj dalej

Adios chłopcy! Dziwki i koks czekają! ;)

aaaaaaaadziwwkiRzeźni europejskich grubasków ciąg dalszy 🙂 Wywalani na ryj, niemalże taśmowo ( nomen omen ), europejscy cherubinkowie futbolu, z minami zdziwionymi i łzawymi spojrzeniami spod wyżelowanych fryzurek, lecą samolotami do domów i cichych przywitań. Lokalne gazety ‚potęg’ futbolowych będą teraz miały pole do popisu i żer. Niechaj piszą, a ich społeczeństwa niech nadal nie rozumieją przyczyny swych porażek. Nie tylko sportowych przecież, bo tragedia kulturowa i cywilizacyjna, demograficzna i masakra woli przetrwania w białych społeczeństwach Zachodu, są już przysłowiowe. Jednak oni – grubi cherubinkowie antycywilizacji – wciąż nie kumają tego, że złoto i papierowe pieniądze nie są żadną wartością. Są antywartością i w niczym, nikomu nie pomogą, szkodzą.

Czytaj dalej

Rocznica, czyli słabość wrogów naszą siłą!

aaaaaaacedynia124 czerwca 972 roku nad brzegami Odry, rozegrała się bitwa pod Cedynią i jest to pierwsze zapamiętane obicie teutońskich barbarzyńców przez polską siłę zbrojną. Niestety dla ziem po zachodniej stronie Odry, od tamtych czasów nie posunęliśmy się dalej, więc rejon cierpi poniżenie i dehumanizację, będąc pod działaniem szkopskiego okrucieństwa, a teraz zboczeń. Germanie zawsze byli czynnikiem destabilizującym, a gdyby Rzymowi udało się ich wyrżnąć, cywilizacja łacińska zapewne przybrałaby inny kształt – bo językowy twór ‚święte cesarstwo rzymskie narodu niemieckiego’, brzmi tak jak ‚profesor wałęsa’, czy ‚instruktorka fitness Krzywonos’ – śmiesznie.

Germania to obszar postkulturowy, który na szczęście teraz już się chyli ku upadkowi, a rozpasanie pedalstwa i innych zboczeń, doprowadza szczęśliwie Niemców do upadku, który chyba jakoś był im pisany. Nawet Matka Boska ich nie lubi, a Dawała szanse na odkupienie, których ci barbarzyńcy nie przyjęli.

Czytaj dalej

Sielanka tępego osiłka

Gorzkawy smak, pomieszany ze słodką colą i ten impuls, który lekko pobudza percepcję. Nie lubię często i nie za dużo, gdyż przeważnie 3 godziny dziennie zajmuje mi trening – ‚prymitywne osiłki’ tak mają. A jednak dziś, gdy słońce już lekko schowało się, nad upałem zalaną krainą umysłowych niedorozwojów, narkomanów i pijaków anglosaskich, ja ( również ) wlałem sobie do szklanki pokaźną i niesłabą dawkę wódki. Jak mówię, ten strzał pobudzający czucie, jest czasem jak najbardziej ok. Nie piszę o tym do kretynów, którzy mają z alkoholem problem. Raczej martwią mnie kretyni mający problem z postrzeganiem rzeczywistości.

Problem ten narasta, co stwierdziłem po dzisiejszym seansie tzw. ‚Wiadomości’ w telawizji ‚polskiej’ nr 1, czyli TVP1. Okazuje się, że naprawdę jest super, a problemem Polaków…Nieee – my nie mamy żadnych problemów!

Czytaj dalej