Sielanka tępego osiłka

Gorzkawy smak, pomieszany ze słodką colą i ten impuls, który lekko pobudza percepcję. Nie lubię często i nie za dużo, gdyż przeważnie 3 godziny dziennie zajmuje mi trening – ‚prymitywne osiłki’ tak mają. A jednak dziś, gdy słońce już lekko schowało się, nad upałem zalaną krainą umysłowych niedorozwojów, narkomanów i pijaków anglosaskich, ja ( również ) wlałem sobie do szklanki pokaźną i niesłabą dawkę wódki. Jak mówię, ten strzał pobudzający czucie, jest czasem jak najbardziej ok. Nie piszę o tym do kretynów, którzy mają z alkoholem problem. Raczej martwią mnie kretyni mający problem z postrzeganiem rzeczywistości.

Problem ten narasta, co stwierdziłem po dzisiejszym seansie tzw. ‚Wiadomości’ w telawizji ‚polskiej’ nr 1, czyli TVP1. Okazuje się, że naprawdę jest super, a problemem Polaków…Nieee – my nie mamy żadnych problemów!

Jest wręcz odwrotnie, gdyż porobiło się tak, iż wakacje są dla nas coraz tańsze – jak podaje ( niczym Obama sikorskiemu ‚laskę’ ) ‚telawizja’. Zapewne niedługo hordy Polaków zaczną wykupować ziemię w Hiszpanii i tworzyć tam osady typu ‚popić, poruchać i radia posłuchać’, jak to czynią Angole i Szkopy. Nooo, czyli rzeczywiście jest super, a ‚państwo zdało egzamin’!…No coś tam mówią o jakiejs aferze, ale – za Niesiołowskim – przecież wkrótce znajdą ( dzielni ‚kapitanowie Sowowie/Żbikowie ) tych okrutnych bandytów co nagrali ‚nasz rząd’ na ‚taśmach nienawiści’. No i wszystko będzie dobrze!

Kiedyś, inne taśmy nazywali ‚taśmami prawdy’, ale widać zmieniła się ‚prawda czasu i prawda ekranu’…Prawda…?

Zgrzewki taniego piwa na spirytusie z Rosji, będą więc tanieć aż do chwili, gdy za ich odbiór zaczną ‚polaczkom’ dopłacać – no bo przecież łatwiej jest ‚zagospodarowywać’ pijanych parobków, niż wolnych obywateli. Kiełbasy ‚z kota’, z dodatkiem trocin – jak w Generalnej Guberni – też wciąż niedrogie. W sam raz na grilla! Ciekawe, czy już dodają do nich strychniny, arszeniku, lub chociażby bromu…? By się ‚tutejsi’ za bardzo nie mnożyli…a i poziom zejść – gdyby był wyższy – nikogo by nie zasmucił przecież. 15 milionów – Hans Frank welcome!

Grilluj, ‚łomżinguj’, ‚ja się panie politykom nie interesuje’, ‚chuj, dupa i kupa’. Takie tam…’Życie’ w ‚czeciej erpe’ trwa, niczym trwa zbutwiały, stary korzeń drzewa w nurcie rzeki, aż do dnia gdy trwać przestanie…Takoż.

Takoż i wyobraźnia ‚polaczków’ nie przekracza czasowo miesiąca do przodu ( a i to przecież tylko w poszatkowaniu na najprostsze potrzeby ), zaś poziom aspiracji jest…Jest…? No właśnie!

Moją dzisiejszą małą radością jest ( zgodnie z horyzontem dostępnym ‚polaczkom’ ) zasłonięta przed upałem stora na oknie i ten gorzkawy smak Smirnoffa, który jest jednak w porównaniu ze świadomością, dużo słodszy.

Nie zmienia to w żaden sposób nieuchronności wygranej Prawdy, triumfu nad kłamstwem, zbrodnią , fałszem. Stąd mój niezmienny i na zawsze, optymizm. Jesteśmy tylko ludźmi, a to co nas unosi do wielkości, to nasza dusza, natchniona Wiarą nie zachwianą ani przez chwilę!

Gdy będzie trzeba to pójdę walczyć za Polaków i ‚polaczków’. Póki co – na zdrowie! 🙂

                                                                                                                                                                                Goły

Reklamy