Znowu Szwindel szykują nowy

Na jednym z blogów traktujących o sprawach dość ważnych – jak codzienność, polityka, kultura, sport, przeczytałem wczoraj tekst o upadku polskich ‚idoli’ czasów buntu i walki z lat 80 – tych w muzyce. Padła tam teza mówiąca o tym, że niegdysiejsi ‚buntownicy’ i ‚antykomuniści’ z biegiem lat stali się zwykłymi wyżeraczami, podporą systemu i tego systemu klakierami, oportunistycznie działającymi dla własnego interesu tylko i wyłącznie. Myślę że takie postawienie sprawy, jest definicją przedszkolną, a ‚buntownicy’ zawsze byli i od początku, produktami systemu.
Pokażcie mi ludzie kogoś, kto zrobił jakąś karierę w polskim ‚show biznesie’ lat PRL, a potem nie okazał się zwykłą dziwką systemu, mniej lub bardziej podtrzymującą ten stan głupoty i otumanienia, jakim z premedytacją nas raczą. Pokażcie mi takich ludzi i powiedzcie, że oni jeszcze żyją, a jeśli nie żyją to, czy umarli śmiercią naturalną…?

Jest ( ja znam ) jeden taki przypadek, człowieka, który utrzymał się w polskiej świadomości ze swą niezłomnością i siłą charakteru. To Jan Pietrzak, który jest tytanem Prawdy, a wiem że sił do wieloletniej walki z systemem kłamstwa, dodawał mu i dodaje po prostu humor, radosne spojrzenie na świat. Wiem, bo też tak mam. Choć jakże wielu ludzi się łamie – nie ma sensu się łamać, to głupie. Mówię Wam 🙂
Jednak wracając do tematu. Nie jest tak, iż w polskiej muzyce doszło do jakiegoś przewartościowania i nagle, z płomiennych buntowników, niepokornych nonkomformistów, zmienili się oni w prostytuty zakłamania i pogardy. Tak jak nie jest Prawdą, że PRL się skończył i skończyła komuna. Po prostu wyczerpała się jedna formuła, więc wprowadzili kolejną, jakże bardziej zabójczą.
Kolega Malkontent pisze w tekście poniżej o ‚zespole’ ‚Big Cyc’ – że to dobry był zespół i nagrał jakieś dobre płyty…
Tak, był tak dobry, heh – jak dobry był Owsiak i jego ‚Towarzystwo Przyjaźni Chińskich Ręczników’, czyli komunistyczna agenda do odbierania młodym Polakom prawdziwej niepokory i prawdziwego buntu. Taki to ‚dobry’ zespół, że od początku ukształtowany przez panów z ‚radiokomitetu’, więc wnioski Malkontenta są jak próba nauczenia wałęsy powiedzenia jednego zdania poprawnie i próba nauczenia komorowskiego tego samego, ale w piśmie…A widzicie – tacy debile, ale jednak nadzoruje ich ktoś, kto potrafił wymyślić cwany scenariusz oszukania Polakom ‚transformacji ustrojowej’, a teraz ‚sprzedania’ kitu p.t. ’25 lat wolności’.
Ja od zawsze powtarzam, że nie szanuję środowisk twórczych i komediantów ( aktorów ), gdyż te grupy – jako nominalnie jakaś tam elita – nie dość że dopuściły do powstania wielkiego kłamstwa ‚czeciej erpe’, to przez lata podtrzymywały i świetnie się czuły w PRL. Zero szacunku!
Dzisiaj macie w mediach, na ekranach, te wszystkie stare już szmaty pierwszej komuny, tak zaciekle zwalczające Polskę i polskość! ‚Najlepszym’ tu przykładem jest ta sprzedajna rura, niejaki Olbrychski…Pełno ich, kleją się od zarania swego do władzy, w dupsko włażą, oklejają swymi oślizłymi osobowościami ekrany i szpalty gazet. Ich mordy wypływają z ekranów jak galaretowate meduzy, żyjące w ‚warszafskim’ akwarium. Nie tyle że wyalienowane, co oddzielone od reszty narodu barierą zdrady. Po prostu!
Muzyka popularna. Swego czasu lansowali ‚Polaczkom’ Annę German, która była nie wiadomo czym, ale na pewno nie prawdziwą Polką. Może miała głos itd., ale mnie to akurat nie imponuje. Ja widzę że notorycznie np. występowała na ‚festiwalu piosenki radzieckiej w Zielonej Górze’, a Sowiet był jej drugim(?) domem. Teraz ‚Polaczkom’ puszczają co i rusz różne ruskie wtręty. Po co? Ano po to, by przyzwyczajać i sącząc w małych dawkach, stopinowo ‚turanizować’ ( od cywilizacji turańskiej ) polską duszę. Debile przyjmują to bezrefleksyjnie, a i teraz na pewno czyta te słowa wielu oburzonych – jak tak można obrażać artystkę?!
Mam w dupie artystkę taką, czy inną i mam ‚wywalone’ na ich mały, targowicki światek, który całej Polsce od lat narzuca komunistyczne, a teraz pseudoliberalne – wciąż tragowickie – kłamstwo.
Dziś komedianci wszystkich ras i gatunków, łączą się w dziele utrwalania i pogłębiania diabelskiego nihilizmu, a że kiedyś sprzedawała się ( dosłownie! ) jakaś German, to dziś już nawet nie sposób wymienić nazw tych różnych produktów pop piekła, ociekających ludziom z ekranów i głośników. Są jak robactwo.
W muzyce ogólnie nazwanej jako popularna, czyli słuchana masowo, jedyni ludzie, którzy mieli coś co powiedzenia przeciwko systemowi, dawno już zeszli z tego świata i bynajmniej nie w sposób naturalny.
Czy tam właśnie należy szukać pierwszych kroków stawianych przez ‚seryjnego samobójcę’? Nie wiem, ale skoro przychodzi do głowy, to może i warte analizy. Po to mamy w końcu inteligencję i wrażliwość, by ich używać.
Krzysztof Klenczon – lider i prawdziwy liryczny przewodnik ‚Czerwonych Gitar’.
Grzegorz Ciechowski – ‚Republika’. Poeta, poeta, poeta, Polak, patriota, geniusz przekazu.
‚Skandal’ z ‚Dezertera’, czyli – jak narodził się i umarł polski, naprawdę niezależny, w dużej mierze antykomunistyczny punk rock.
Wreszcie Rysiek Riedel, ‚Dżem’. Nie twierdzę że godny naśladowania, aczkolwiek na pewno człowiek nie ujebany w system, wrażliwy. Cierpiący ból istnienia, o którym dzisiejszym i wczorajszym kurwom systemu nigdy nie będzie dane usłyszeć.
Tak z rękawa kilka nazwisk ludzi, którzy starali się, lub byli naprawdę wolni. Oczywiście jest tych artystów trochę więcej, tyle że nie żyją już, lub ‚dziwnym trafem’ nikt o nich nie słyszał.
Słyszał zaś – i to do bólu uszu – o Maryli Rodowicz, Korze, ‚Big Cycu’, jakiejś Steczkowskiej, jakimś ‚Perfekcie’.
‚Skandal’ dawno nie żyje, za to dawno i od dawna dobrze żyje niejaki Tomasz Lipiński – resortowe dziecko, swego czasu wylansowane przez pierwszą komunę na ‚głos pokolenia’, lidera ‚Brygady Kryzys’, a potem ‚Tiltu’. Jego najbardziej nośnym przesłaniem jest – ‚nie wierzę politykom nieee!’
Co bardzo wtapia się w ‚platformiane’ ‚ja się panie polityką nie interesuje’, czyli narodziny leminga.
Tak jak cała ‚czecia erpe’ była od początku, z wyrafinowaniem zaplanowaną, perfidną kontynuacją PRL, zbrodnią na narodzie, tak i wszystkie tuby tego systemu – nawet ( a może właśnie dlatego! ) pozujące na niezależność, bunt – były wypchanymi misiami, którym niestety i tak wypada co i rusz czerwone, sowiecko – talmudyczne oczko. Idioci tego nie widzą, ale są tacy co widzą…Może właśnie dlatego się takich ludzi eliminuje i może właśnie dlatego targowiczanie tworzą nam ‚buntowników’ ciętych z ruskiego metra…? Taki sam styl życia – pusty, kurewski, zakłamany, durny, pijany, burdelowy.
Nie wiem dlaczego i nie jest to żadną zasługą moją, ale zawsze tak miałem, że dziwkę – szczególnie czerwoną! – poznawałem na kilometr. Mnie ‚Big Cyc’ ani na chwilę nie oszukał, a Kora Jackowska zawsze była kreaturą…Miała szczęście, że spotkała swego ( chwilowo – jak wszystko w życiu takich szmat ) męża, Marka Jackowskiego, który…No a jakże inaczej – nie żyje!
Artyści umierają – młodo, z miłości…albo z głodu – lekko parafrazując Krzepickiego z ‚Kariery Nikodema Dyzmy’; zaś dziwki plenią się jak szarańcza. W związku z tym że nie posiadają żadnych zasad i moralności, są gotowi absolutnie na wszystko, byleby nakarmić swoją próżność i żołądek. Zarówno PRL, jak i ‚czecia erpe’ były’są rajami dla takich bladzi.

Skandal zaś nie żyje, a miał Wam do powiedzenia to:
Nie myślę tak jak wy, jestem inny niż wy. Nic mnie nie obchodzą wasze myśli i sny. Szara rzeczywistość, wasza rzeczywistość nie obchodzi mnie! Zostawcie mnie! Odczepcie się!

Mnie też nie obchodzi taka rzeczywistość, jaką mamy teraz na ziemiach polskich. Chcę ją zmienić, a nie poddać się i wtopić w tło. Czy to wystarczy, by człowiek stał się niewygodny…? To pytanie – memento, skierowane nie wiem do kogo…Co zresztą też mnie nie obchodzi. Na koniec – poza linkami muzycznymi – jeszcze jakże aktualny tekst…ZNOWU SZWINDEL SZYKUJĄ NOWY:

Postawią nowy pomnik bohatera
Wybiorą sobie nowego premiera
Stworzą nowy system polityczny
Będą dumni, że jest demokratyczny

Znowu szwindel szykują nowy
Znów chcą się dobrać do Twojej głowy
Nie możesz ciągle dostawać w ryj
Nie daj się zabić – żyj!

Oni się czepiają, sztucznie uśmiechają
Oni mają władzę, oni zabijają
Oni są silni, bo mają karabiny
Oni chcą zabijać, bo to są sukinsyny

Znowu szwindel szykują nowy
Znów chcą się dobrać do Twojej głowy
Nie możesz ciągle dostawać w ryj
Nie daj się zabić – żyj!
Żyj!

My o wojnach wszystko już wiemy
Fałszywy porządek trzeba zmienić
My nie chcemy waszej mądrości
My nie chcemy sztucznej wolności

Znowu szwindel szykują nowy
Znów chcą się dobrać do Twojej głowy
Nie możesz ciągle dostawać w ryj
Nie daj się zabić – żyj!
Żyj!

Kurwa mać! Ludzie!…Nie możesz ciągle dostawać w ryj! Nie daj się zabić – żyj!!!

Poniżej jeszcze tekst do którego się tym przekazem odniosłem:
http://wolna-polska.crazylife.pl/2014/06/22/artysci-upadli/

Ku Przyszłości:

Plakat:

Spytaj Milicjanta:

Szara Rzeczywistość:

Rebeliant:

Goły

Reklamy