A inne ptaki się temu przyglądały…

aaaptaszkiiDziś rano, na netowych łamach szmaty GP, Sakiewicz ( przy pomocy jednej ze swych dziwek ) opublikował tekścik/paszkwil, przedstawiający narodowców jako psy Putina, dążące do jednego celu. Tym celem według kłamcy i oszczercy, jest zwasalizowanie całej Europy w stosunku do Rosji, przy pomocy rusofilii, rzekomo rozsiewanej przez nacjonalistów z różnych krajów Europy. Podawane są jakieś dziwne przykłady, a wysnuwane wnioski tak niedorzeczne i naciągane, iż wręcz uwłaczające ludzkiej inteligencji. Sakiewiczowi to nie przeszkadza, wszak babcie, jego ślepe zwolenniczki i morowe dziady bez zdolności refleksyjnych, za redaktora i GP byliby w stanie być może i zamordować…Nie zdziwiłbym się, gdyż retoryka tego zakłamanego człowieka, jest tak ordynarna i chamska, iż w samej rzeczy przywodzi na myśl porównanie z niejakim Cybą, który zamordował członka PiS w Łodzi.

Czytaj dalej

Pewnie znowu szykuje szwindel…

aaakunnikŻałosne filmiki propagandowe, podobne do tych jakie w okresie stalinizmu produkowały niegdysiejsze kurwy systemu. Bardzo podobne do tych niemieckich, hitlerowskich. Język niczym prosto zaczerpnięty z filmu ‚Miś’ ( którego nota bene nie lubię ), okraszony pseudo technokratycznymi, technologicznymi – na maksa idiotycznymi – ‚nowoczesnymi’ słówkami, typu ‚procedować’. Bezkrytyczne i bezczelne zarazem oblicza ludzi, którzy swoimi nazwiskami firmują to kłamstwo, jeszcze bardziej podpisując się pod łgarstwem znacznie większym – ‚czecią erpe’. Bez cienia zażenowania chcą opowiedzieć ludziom, jak jest w Polsce dobrze. Myślą że to się uda, jeśli film będzie kolorowo – euforyczny, a muzyka porywająca…

‚Czy wy nas macie za idiotów?’ – zapytam słowami Kazika.

Czytaj dalej

Z Dalekiego Kraju…Prosto do Nieba!

AAAJPFenomen ludzkiej osobowości i niepowtarzalności, objawia się między innymi tym, że zwykły człowiek, każdy człowiek, tocząc swą normalną egzystencję – ze wszystkimi przyziemnościami i ludzkimi małościami – może i potrafi objąć swą świadomością i duszą, dużo więcej niż tylko okolice swego życia i codzienne sprawy. Każdy z nas ma w sobie pierwiastek Prawdy, taki wewnętrzny indykator, kierujący nasze myśli i czasem postępowanie, w stronę spraw dobrych i ważnych. Może mniej ludzi ma tego świadomość…może mniej ludzi ma w ogóle świadomość, ale świadomość to nie wszystko. Jest jeszcze ten Boski czynnik, który pozwala nam podejmować wewnętrzną walkę Dobra ze złem i polaryzuje system wartości na osi tych skrajności. W sumie pośrednich stanów nie ma, a hipokryzja jest grzechem okrutnym, więc także złem. Nie ma ze złem również kompromisów, a jeśli ktoś mówi że są ‚w imię’ czegoś, to go nie słuchajcie. Ja nie słucham w każdym razie. Ludzie którzy pokonują zło – czyli wszystkie słabości i pokusy, jakie czają się w zakamarkach naszej natury, będąc pułapką szatana – takich ludzi nazywamy Świętymi i oni zawsze żyją wśród nas. To nie jest tak, że tylko z kart ksiąg dawnej Historii można dowiedzieć się i poznać czym jest świętość. Świętość to stan totalnego zwycięstwa Dobra nad złem i jest to zwycięstwo ludzkie – a więc powód do radości i dobrze pojętej dumy.

Czytaj dalej

Hop!…I nie odpaść od ściany

aaabiegDziś nie za bardzo wiem co się nowego stało/dzieje na świecie. Nie wiem czy ‚bohaterska’ U-kraina rozwinęła, czy zwinęła ‚operację antyterrorystyczną’ i nie wiem, czy Unia Eufaszystowska ‚ostrzega’ Rosję po raz osiemdziesiąty siódmy. Czy Putin zakrztusił się ze śmiechu z powodu tych mamrotów, czy raczej wódką…? Nic dziś do mnie nie dotarło, może dlatego, że nie miałem do czynienia z mediami, choć pewnie i mając kontakt, zlałbym te wszystkie ‚sensacje’, ignorując. Nihil novi ludzie. Polityka ukazywana w telawizji jest kłamstwem w 100%, a wierzą w te bzdury tylko ludzie głupi…czyli 90% populacji. Niestety, Prawda kole w oczy.

Nie wiem co i czy jest sens robić z tym wszystkim, bo koniec końców sprawa naszego życia jest taka, że Dobro i Prawdę, które sami swym osobistym przykładem wypielęgnujemy, dadzą nam prawo do pozostania przy nich na Wieczność. Życie to droga, którą przebywamy nieprzypadkowo i nie jest to pijany spacer żulika pod sklepem – bez celu, zataczając się, z ograniczoną świadomością. To znaczy, droga jest widoczna i tylko kwestią jest, czy chcemy nią pójść? Czy może jesteśmy zbyt łasi na błyskotki albo użycie, ślepi i leniwi zbytnio, by wybrać ścieżkę wyzwania i wartości, przedłożyć takie ‚coś’ ponad pobłażanie słabościom i pokusom?

Czytaj dalej

Odmawiaj! Stawiaj Opór!

aaachaosCoraz trudniej jest przeżywać dni, ból głowy coraz większy. Bezsenne noce i tak fajniejsze od dni naszpikowanych przekazem kłamstwa zewsząd. Godzina 15. Druga kawa, zasłonięte zasłony. To co narasta w głowie od rana, teraz brzmi jak ostry riff metalowej gitary. Trzeba pisać, choć wokół sami analfabeci.

Trzeba krzyczeć wśród głuchych i pokazywać fakty ślepym. Dlaczego trzeba…? Bo trzeba – to imperatyw moralny. Wszystko wygląda całkiem odwrotnie niż w telawizji, a życie układa się, niby nie tak, jak miało się ułożyć. Nie może się ułożyć, bo rzeczywistość jest stałą opresją i jednym, wielkim kłamstwem. Może narkoman, alkoholik, czy psychicznie chory, intelektualnie niedorozwinięty, dadzą się nabrać na to i żyć będą w świecie, który ich poniża i zabija. Może Wałęsa, może ‚Komorowski’, może ‚pani Krysia’, ‚pan Heniek’…? Biedni idioci i bogaci idioci. Idioci bez świadomości i idioci złej woli. ‚Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy’ – z drugą częścią się zgodzę, mam wątpliwości co do pierwszej, ale mam też nadzieję.

Dziś akurat trochę słabszą, bo człowiek jest jednak stworzony do tego, by od tego życia czegoś oczekiwać – co jest na marginesie niemądre i nieprzemyślane – tymczasem okazuje się, iż trzeba się przygotowywać do wojny. Nadzieja na normalne życie słabnie, ale nie słabnie w żadnym razie pewność zwycięstwa Dobra w ostatniej bitwie tej wojny. Łeb węża zostanie roztrzaskany, a tylko pytaniem jest, czy bestia wcześniej nie pożre Twojej duszy ombre…?

Czytaj dalej

Błazen – fachowiec wysokiej klasy

aaastańczykZajmuję się ‚rozkminianiem’ rzeczywistości i życia, a czynię to na sto procent, z pełnym zaangażowaniem, dając cały swój czas – 24 godziny na dobę. Robię to zapamiętale i uparcie od lat, nie mam zamiaru przestać i nic mnie nie odstraszy. Budzę się ( jeśli w ogóle śpię ) z myślami, idę z myślami ulicą, zamyślony ( ale na oriencie, jak zawsze ) w samochodzie. Nie o kredycie i nie o palmach, koktajlach, a o bólu i znoju, o walce z samym sobą i zdobywaniu świadomości rozważam. Mówiłem już o tym dwieście osiemdziesiąt trzy razy, że nie jest to ani żaden wybór, ani zasługa, czy wina. Po prostu niektórzy tak mają…

Piszę o tym ‚ja’ i ‚ja’, nie bez powodu. Jestem naprawdę fachowcem wysokiej klasy w tej dziedzinie i mogę pozwolić sobie już na tym poziomie, na swoje własne, niezależne i autorskie wnioski – dlatego piszę w tej pierwszej osobie. Nie dlatego, że nosi mnie pycha.

Chcę byś o tym wiedział zbłąkany Czytelniku, który w jakiś przedziwny sposób trafiłeś tutaj. Wiem, większość ludzi nie zrozumie i – tak jak w ‚Konopielce’ – pomimo przekonującego tłumaczenia popartego argumentami, nadal myśleć będzie swoje. Że pycha, że ambicja, że zadufanie…Nie jest tak – stwierdzam i oznajmiam. Kto chce niech wierzy…

W ogóle wierzy tylko ten…co wierzy!

Cała reszta niedowiarków potrzebuje ‚dowodów’ od Boga. Każdy jeden idiota ‚żąda’, by to jemu Ukazał się Bóg, mówiąc: ‚No widzisz Heniek – Jestem!’…Tak też nie jest. Nie o to chodzi.

Czytaj dalej

Fałszywy…

Baba na reklamie lodów, która bierze do buzi z lubością, a pokazywane jest to długo i w zwolnionym tempie. Czekoladowy baton rozpycha jej usta i pcha się głębiej. Potem latające nad miastem, kolorowe baloniki i błogą narracją rozprawianie o przyjemności…A raczej ‚przyjemności’, gdyż zwykła, prozaiczna czynność jak jedzenie lodów, jest ludziom ukazywana w odpowiednim, zawsze tym samym świetle.

Czytaj dalej