‚Nibylandia’

Dokładnie tak wygląda świat, jak wczorajszy mecz POLSKI z Katarem i tak jak Mistrzostwa Świata w Piłce Ręcznej w Katarze. Tak się prezentuje, jak światowa federacja futbolowa, FIFA i wiele innych sportowych instytucji. Media pokazują ludziom nieprawdę i siedzą cicho, gdy dzieją się skandaliczne niesprawiedliwości, a nawet zbrodnie.

Teraz media światowe siedzą cicho, podczas gdy w różnych rejonach świata – ale najczęściej w ‚Arabii’ i ‚Murzynii’ mordowani są chrześcijanie! Morduje się tysiące ludzi, całe rodziny! Dziecięce główki są nabijane na pale, ludzie patroszeni maczetami, krzyżowani, żywcem paleni! Pełen repertuar banderowski można by powiedzieć, jest stosowany dziś przez wrogów Chrystusa, poddanych szatana spod znaku półksiężyca…’Zwykłym ludziom’ zaś, powtarzają slogany o pokojowości islamu, potrzebie tolerancji. ‚Zwykli ludzie’ na Zachodzie, już zatracili instynkt przetrwania i dlatego zginą w bliżej nieokreślonej ( acz bliskiej ) perspektywie czasowej. Zabije ich odejście od Chrystusa i zaprzedanie się diabelskiej politycznej poprawności…Ubolewam nad tym, ale jako Polak i mieszkaniec Zachodu zarazem, muszę powiedzieć że – zacytuję Alberta z ‚Symetrii’ – ‚Takich to mi kurwa nie żaal!’.

Czytaj dalej

Sport jak życie…

Qatar 2015 M77 CRO vs POLJako że nie chcę zrobić kariery w żadnej kategorii, gdyż uważam sam termin ‚kariera’ i wszystkie jego warianty, za obrzydliwe dla mnie; teraz napiszę Wam o czymś, co jest na pewno wymierne…I akurat podchodzić może pod pozytywny odbiór słowa kariera.

Co cechuje Polaków i ich mentalność na dziś. Co nie pozwala nam dokonać zmiany…? To fakt, że oduczyliśmy się czynnego życia…oraz trybu życia. Doba rozwoju internetu stworzyła nam iluzję życia, oraz iluzję działania – stąd pozory i opary medialnego absurdu, jaki mami nas budując makietę rzeczywistości. Taką makietą jest ‚czecia erpe’, czymś takim jak budowla z dykty w filmie ‚Seksmisja’ i ten peryskop ukazujący bezcelowość dążenia do zmiany. Wmówili Polakom że ‚państwo zdało egzamin’, a ci – przykuci do telawizora, oraz internetu, nie robią nic – wierzą, ale nie w Boga, tylko kłamstwa szubrawców zarządzających państwem na niby, czyli ‚ch,d,k,k’.

Bezruch fizyczny degeneruje ducha, a – choć ‚wszyscy mówią’, że internet to Wolność, ja mówię Wam że to ciężka pułapka. Nauczono nas pierdzieć w fotel. Krzywe dzieci, pozbawione w pseudoszkołach bantustanu rzeczywistej edukacji, wysiadują godziny przed ekranami, zamiast biegać za piłką na powietrzu…

Czytaj dalej

O smutku, który się nam wydaje…

Dziwnie stałe uczucie nieuchronności losów świata i jego, już do końca spaczonej złem kondycji, towarzyszy mi praktycznie non stop, z małymi oddechami na chwilę jakichś prozaicznych zapomnień codzienności. Takie pauzy na oddech są, bo muszą być, gdyż nasza duchowość jest przecież naznaczona tą wieczną nadzieją. Dlatego całkowita rozpacz i totalne zwątpienie nie mają miejsca. Pomimo wielkiego przywiązania do tego świata ( jedynego jaki naprawdę znamy ), jest przecież właśnie to przeczucie innej rzeczywistości. Czasem nam się wydaje, że nam się to tylko wydaje, ale to nieprawda. Kolejny krok do przodu i kolejny oddech ulgi, chwila radości nowym dniem, to są te momenty, w których przeglądamy się w Oczach Boga…

Czytaj dalej

Wrogowie Polski i Prawdy

Jesteśmy pod okupacją, a naród polski jest eksterminowany – tak fizycznie, jak i duchowo. Przy pomocy wdrażanej strukturalnie nędzy, implementowane są patologie, a przykłady niegodnych zachowań idą ( ‚Idą” ) z góry. Bezczelne złodziejstwo i pochwała niegodziwości, są stałym elementem krajobrazu ‚czeciej erpe’ i wie to każdy, niezależnie od tego kim jest i co na co dzień wypowiada publicznie. Zresztą o ‚chuju, dupie i kamieniach’, powiedział wymownie jakiś czas temu jeden z bydlaków. Tak więc nędza dawkowana obficie, rodzi złodziejstwo, prostytucję, prymitywną zawiść, oraz inne, o wiele bardziej mordercze instynkty. Robi się z Polaków bydlaków i ten system działa na nowo od 26 lat. Eksterminacja przebiega planowo i dużo lepiej, niż za komuny pierwszej, ponieważ dodatkowo wymyślono udoskonaloną ‚kulturkampf’, czyli walkę duchową, taką co ma za pośrednictwem mediów i innych środków, zgasić polskiego ducha, a naród tak upodlić, by ten wstydził się samego siebie.

Czytaj dalej

Nie Zginęła…Odbierzemy

Rok za rokiem mija, trwa cykl przyrody – wiosna, lato, jesień, zima. Ludzie zanurzeni w codzienności, już nie po szyję, ale zupełnie. Ta codzienność to taplanie się w błocie agresywnego świata kłamców, oraz codzienne przyjmowanie obelg i gróźb, jakie także codziennie płyną do nas z ekranu telawizora. Straszą nas PiS-em, wojną, nieprowokowaniem Ruska, kryzysem, ebolą, nietolerancją, antysemityzmem, zaściankowością, zacofaniem, poprawnością, względnie jej brakiem. Straszą nas kredytem, zarazem go bez przerwy w szkle reklamując. Straszą wściekłymi kolorami z ekranu, oraz twarzami zaprzedanych ludzi – tak kukieł show biznesu, jak i marionetek ‚rządzących’. Codzienność Polaka w Polsce oparta jest na wiecznym strachu, który tylko chyba z cynizmu przykrywany jest uśmiechami z reklam. Każdy dobrze wie, że te reklamy to też przymus, choć nikt ich nie chce. Treść reklam jest gwałtem, a reklamą jest dziś wszystko – od wiadomości w telawizji do rozkładu jazdy autobusów…Śpisz w nocy, ale wcale nie śpisz, bo w Twojej skopanej głowie kłębią się koszmary pierdolonego świata pseudokapitalizmu i komercji, o którym młodzi idioci spod muchy Korwina Mikkego mówią, że musi być oparty na wolnym rynku.

Czytaj dalej

Blue Velvet

Oglądałem film Davida Lyncha, który kończy się happy endem…Tylko że tam na końcu historii, główny bohater strzela złemu prosto w czoło z rewolweru…

Przez co jednak brudzi samego siebie zbrodnią. Dodatkowo donosi na psiarnię, ale fakt, że nie jest to polska(?) milicja trochę go tłumaczy.

W latach 80 – tych kino hollywoodzkie jeszcze nadawało się do oglądania i było kinem. Teraz jest już niekończącą się reklamą zła i wszelkich możliwych zboczeń, zwyrodnień, próżności.

W latach 80 – tych w Polsce była komuna, a Jaruzelski był dużo większym zbrodniarzem, niż fikcyjny Frank z filmu, który przed chwilą się skończył. Tylko że Frank skończył w kulą w głowie, a Jaruzelski na Powązkach…

Czytaj dalej

Gruz dwiesto ;)

katarHej Swieta, twój chłopak wrócił! – krzyknął Dziadzieńka…Po czym rzucił przykutej do łóżka ‚mongołce’ zwłoki ruskiego ‚sałdata’ wyciągnięte z aluminiowej trumny, potocznie w ‚Mongolii’ zwanej ‚ładunkiem 200’. Tak ich zwą, wtedy gdy z kolejnej zaborczej wojny wracają jako trupy. Trupy najeźdźców! Czerwona gwiazda na czoło i spoczynek smutnego ciężaru w ruskiej ziemi, która widziała wszystko. Tak tam już jest. Tam nie zwraca się uwagi na detale, takie jak na przykład ludzie, ich uczucia, jakieś prawa. Rodzą się i umierają tak samo, bez świadomości. Giną na rozkaz, z życia nauczeni tylko czerpać grabieżą, w upojeniu alkoholowym i półzwierzęcym instynkcie użycia. Nikt ich tam nie hamuje, bo i kto niby miałby…? Polacy byli tam ostatni raz w roku 1612, więc dużo już czasu minęło od ostatniego kontaktu z cywilizacją…Ale, ale…

Czytaj dalej