Partia W – czyli pewny sukces wyborczy!!!

Patrzcie; tzn. pomyślcie. Czy są to przypadki?

Czy jedynie przypadkowym efektem różnych działań burzących nasz świat ( „pandemia”, wojna, media ) jest brak zaufania – mówiąc oględnie – ludzi do wszelkich instytucji i innych organów będących emanacją cywilizacji, ludzkiej zbiorowości, państwowości…wszystkiego co definiuje człowieka jako istotę społeczną…?

Frustracja, bunt, rebelia, świadomość, myślenie vs. uładzenie, kapitulacja, pacyfikacja, nieświadomość.

Ok, spacyfikowanie ludzi na pewno jest celem ostatecznym „Tych Co Uważają Że Wiedzą i Mogą Rządzić”; natomiast jest też tak, iż frustracja i różne fermenty wynikające z niezgody na globalistyczne realia, mają być wykorzystane ku destrukcji, demontażu stosunków społecznych wśród ludzi. No i w związku z tym, okazuje się iż wszyscy jesteśmy ofiarami.

Wszyscy chcielibyśmy żyć spokojnie i godnie, z tym że większa część z nas ulega ułudzie przedstawianej np. w telewizji; w to wierzy. Zarazem jakiś tam margines rebeliantów trochę myślących – też nie może żyć spokojnie…”bo się nie da”…Gdyż mówiąc prawdę, zadając pytania nawet – już się jest w dzisiejszym świecie przestępcą!

Mamy więc czasy fikcji i walki; ok już to wiecie – technologia w niczym nam nie pomogła, choć tak się „wszyscy” zachwycali „wolnością w internecie”.

Nigdy nie podzielałem tego zdania, wiedząc o tym, że z durnia i tak wyjdzie dureń – niezależnie od gadżetów, a z tchórza – tchórz…I to samo z niewolnika.

Techniki niewolenia i przemocy duchowej zmieniły się. Kiedyś wprost zwalczano treści sprzeciwiające się totalitaryzmom; dziś na zasadzie odwrócenia pojęć i małpiego tricku powtarzania w nieskończoność, osiągnięto efekt taki, że zwalcza się wolność, dobro i prawdę – zarazem twierdząc iż zwalcza się wrogów wolności, dobra i prawdy…!

Widzicie i wiecie jak to działa; wystarczy powtarzać w nieskończoność na wszystkich ekranach o „antyfaszyźmie”, „wartościach europejskich”, „równości”, „prawach”…I po takim przygotowaniu artyleryjskim, można już „spokojnie” przeprowadzać pacyfikację inaczej myślących…

Myślących inaczej niż antyludzcy lewicowi degeneraci, wrogowie wszystkiego co dobre i porządne w życiu ludzkim…

Przede wszystkim wrogowie Boga.

Wmówili, zaowsiakowali; telewizja latami i systematycznie opowiedziała dzieciakom i dorosłym durniom świat. Jest on całkiem na opak, z odwróconymi wartościami, ale durnie innego nie znają niż ten opowiedziany przez telewizję.

Innego nie znają, a więc wierzą w ten który znają/ukazano im na ekranie. Wniosek jest taki, iż telewizja zniszczy świat człowieka, jeśli nie dojdzie do jakiegoś całkowitego przebiegunowania, powstania rzeczywistości nowej o tyle, co będącej de facto starą – a więc powrotem do normalnego świata jaki istniał jeszcze w wieku XIX.

W obecnych warunkach, z durniami nic już się nie ugra, gdyż jest to populacja quasi ludzi, czegoś tylko z grubsza do ludzi podobnego. Tylko gwałt, ruina, wielki potop – mogą tych ludzi naprawdę przywrócić do odczuwania rzeczywistości…

Jasne – Boska Interwencja…Wszystko może nią być! Wszystko!

Nawet „interwencja” dajmy na to NATO, czyli „genialny” plan Kaczyńskiego, którego jedyną wadą jest to, że nigdy nie zostanie zrealizowany.

Jakby nie liczyć i na co by nie patrzeć – pozostaje nam Pan Bóg; On może wszystko! Nawet zmienić świat zmałpiałych półprzygłupów.

Wracając do Polski sądziłem że jest tu patologia, ale też wydawało mnie się, że powoli, ale to się zmienia…

Trochę się pomyliłem, bo zmienia się nie powoli, a w tempie galopującym…Z tym że nie na lepsze niestety, a w stronę kompletnego już schamienia i ześwinienia człowieka w człowieku w Polsce.

Człowiek tutejszy nikomu nie ufa i w nic nie wierzy; mówię oczywiście generalnie.

Człowiek tutejszy udaje – to raz; dwa – za wszelką cenę chce przyjemności i tego „fajnego życia” jakie mu kiedyś, dawno temu ktoś obiecał – też zresztą z telewizji.

Sami widzicie, co i rusz wracamy do szklanego ekraniku, czyli tego bożka, jaki Ludzie Tutejsi postawili sobie przed i ponad Panem Bogiem.

Człowiek Tutejszy udaje że ufa instytucjom i udaje kulturalnego; nawet będąc częścią instytucji, udaje iż wierzy że ona działa tak jak powinna.

Ministerstwa, samorządy, służby – również zdrowia; sądy (hah!!! wtfck!!! ), szkolnictwo – również wyższe (sic!)…

Wyższe…Hehehe. Naprawdę chce się przeklinać!

W każdym razie dziesiątki lat uwalania zaufania do Polski, sabotowania i ośmieszania etosu Państwa – wreszcie osiągnęły ZAMIERZONY efekt!

Otóż postPolacy mają to wszystko w dupie! Po prostu!

Sądzę że rekordy wyborcze osiągnęłaby dziś Partia Wyjebane ( niech edytor to wykropkuje jeśli chce – ja nie wykropkuję ).

Partia Wyjebane ma na Was wyjebane – i tego nie kryje!!! Głosujcie na nas a będziecie żyli w prawdzie! Mamy na Was szczerze wyjebane! Jak który będzie miał szczęście ( czytaj – będzie dobrze ssał, nadstawiał dupy – także niedosłownie – to może się dochrapie urzędu „Tego Który Może Kraść”!

…Czyż nie tak właśnie działają w Polsce wszystkie partie…?

A więc Partia Wyjebane odniesie w Polsce oszałamiający sukces!!!

A sorry, zapomniałem…Przecież postPolacy lubią być oszukiwani; przez chwilę się zapomniałem, a przecież – skoro patola to całą gębą! Tak mi mów, tak mi rób! Różowe sny lubimy śnić, a „Dobra Pani z Telewizji” opowie nam świat znad dekoltu…Jak w „Sexy Doll” Republiki – tylko że w drugą stronę; dziś to lalki robią co chcą z żywymi ludźmi.

Ok, a więc „musi” być tak jak jest i pomimo iż „wszyscy zgadzają się ze sobą” to „będzie nadal tak jak jest”…

I co ja robię tu…I tak dalej. Itp.

Otóż robię tu to, co robię; a robię to dlatego, iż to jest właśnie moje miejsce! Skoro już tu jestem, muszę żyć wśród Tutejszych, z nadzieją na to że będzie lepiej – czyli na cud.

Bo osobotelewizory z Netflixem zamiast mózgu i jaj, nie zmienią się za ch z własnej woli! Jeśli, dajmy na to kiedyś umrą wszystkie telewizory – umrą też Tutejsi Ekranogłowi.

Smartludzie. Ludzie Zombie. Ludzie kompatybilni i ze wszystkimi wejściami na wszystko wszędzie. Można ich podłączyć do wszystkiego na wszystkie otwory, a jeśli zabraknie otworów – wywiercić kolejne!

Boimy się prawdziwej odpowiedzialności! Taka jest prawda!

Boimy się powiedzieć: nie! – kiedy trzeba. A w życiu ludzi i krajów poważnych czasem trzeba umieć powiedzieć – nie!

Boimy się by ktoś zaczął na nas patrzeć jak na wolnych – a co za tym idzie, podejmujących decyzje – ludzi. Polacy tego się po prostu boją!

Bo tak zostali ukształtowani przez Owsiaków, Kurskich i Wielkich Magów Zza Siedmiu Mórz. Talmudyczne „mądrości” według których niszczony jest nasz świat…Ludzie mają ich nie rozumieć, by nie rozpoznać zła; mają się bać, by nie rozpoznać Dobra.

Ksiądz Popiełuszko powiedział: Wolność jest w nas! Bo jest…

Idź jej poszukać. Ja też idę…

Rafał Gołuch „Goły”