Ania Anal i Denis Nieróbko

Bezmózgie lachociągi, stare komunistyczne raszple, propagandziści “czeciej erpe”, oraz deprawatorzy siejący nihilizm i upadek ducha w Polakach – za niemieckie pieniądze. Refleksja nad sobą polega u nich na tym, że przy pomocy pieniędzy ( za dawanie dupy ) izolują się całkowicie od narodu, alienują na własne życzenie. Oni stworzyli kastę bogatych obiboków “warszafskich”, nic nie mających wspólnego z jakimikolwiek polskimi sprawami. Ich to nie obchodzi…
Bo i niby z jakiej racji ma obchodzić, skoro dziadek przyjechał z Sowietów, mama pracowała w MSW PRL, a ciocia wyemigrowała do Izreala…No to jak ma obchodzić…?

Anja Rubik zapewne przyjęła więcej arabskich “pytongów” we wszystkie otwory, niż ja wykonałem treningów w swoim życiu…MOnika Jaruzelska…to “znana projektantka mody”…
No jasne, przecież samo nazwisko wskazuje, iż pochodzi ze znanej rodziny projaktantów motywów orientalnych, oraz mody na Grudzień…!
Obciągary drutów i degeneraci są idolami biednych “warszafskich” nieuków…
Nieuków w rurkach i koszulkach z dekoltem, wysłałbym po prostu do podstawówki; zaś dziwki od arabskich klocków – naturalną koleją rzeczy – do niższej ligi.
Wraz z upływem czasu, gdy atrakcyjność prostytutki maleje, zajmuje ona coraz niższe pozycje zarobkowe. A więc:
Arab i anal.
Bogaty Niemiec i anal.
Burdel w Hamburgu i anal.
Ulica w dawnym DDR i anal.
Wódka w kanciapie, miejscowi żule po doppelkornie i anal.

No, to przeprowadziłem krótką notkę biograficzną “Anji Rubik”, czy jak tam się ta wywłoka wabi naprawdę…?

Goły

P.S.
Gówno mnie obchodzi Denis Urubko, oraz inni pojebańcy z kompleksem niższości, którzy się dowartościować chcą, gdzieś w górach pogańskich krajów…

Reklamy