Bohaterami Polaków – Wyklęci;degeneratów – konfidenci…

ŻWWczoraj w Sejmie Marszałek Karczewski mówił łamiącym się głosem, oddając hołd Żołnierzom Polskim, którzy walczyli o niepodległość przeciw zbrodniczej i bezbożnej komunie, przywleczonej do Polski przez Rusków, którym z kolei bolszewizm naraili Niemcy.

Żołnierze podziemia antykomunistycznego otrzymali przydomek Wyklęci, bo i tak było przez lata. Teraz jednak sam naród polski wybrał i ten naród zdecydował, iż Wyklęci stali się de facto bohaterami naszego życia teraz. Istnieje bowiem różnica pomiędzy czcią oddawaną oficjalnie na akademiach, a powszechnym uwielbieniem wśród ludzi. Wyklęci są naszymi bohaterami ludowymi, bo wyrośli z naszych wsi i miast, oraz idolami naszych dzieci, wnuków i naszymi. Kult jest powszechny i całkowicie należny. Młodzież i stare dziady, kibice i posłowie, lekarze i hydraulicy, dziennikarze i sportowcy – wszyscy krzyczą: Cześć i Chwała Bohaterom!!!

…Tak jak wczoraj krzyczeli wszyscy w Sejmie podczas uroczystej konferencji.

To jest normalne i też normalne jest, co powiedział Marszałek Karczewski do obecnych na uroczystości weteranów NSZ i innych formacji: Jest znakiem czasu i wielką radością, że dziś w Sejmie Polskim jesteście Wy, Żołnierze Wyklęci, a nie ma w nim komunistów! ( oddaję sens, nie cytat )

I to jest Prawda! I to jest wymowne, że nie ma dziś w Parlamencie, partii oficjalnie reprezentującej zdrajców narodu polskiego, sługów Sowietów, zbrodniarzy, katów i wiarołomców – SLD.

Jeszcze trochę potrwa zanim wszyscy degeneraci i odszczepieńcy znikną z życia publicznego – bo przecież Petru, czy Schetyna to nie są Polacy – natomiast kierunek procesu jest jasny i wcale nienarzucony. Po prostu naród nie chce i nie identyfikuje się ( ba – brzydzi się ) z ludźmi i siłami, nie oddającymi czci polskiej historii, tradycji, religii i zwyczajom. To jest bardzo proste – zwyczajnie nie są oni Polakami, a niedobitkami po, siłą wprowadzonej, obcej okupacji…

Jakże bardzo wyraźnie to widać, choćby po samym wyrazie twarzy niejakiej Gasiuk Pihowicz, albo Pomaski, lub Kierwińskiego. Gadajcie sobie co chcecie, ale ja ‚po pysku’ poznaję konfidenta i bolszewika, a przytoczone osobliwości komentują się same i to bez wypowiadania jednego słowa. Ufam w to również, iż możliwość wypowiadania czegokolwiek w Polskim Parlamencie, zostanie im wkrótce demokratycznie odebrana. Jednocześnie szczerze przyznam, iż ja osobiście nie mam nic przeciwko odebraniu im tej możliwości w sposób niedemokratyczny, ale to taka moja ‚fanaberia’ 😉

Tak więc, pomimo problemów i rzucanych kłód, w sensie duchowym na pewno, nadchodzi w Polsce czas normalności i Polski Polskiej, nie leżącej plackiem przed obcymi. Tego procesu się nie da powstrzymać, a jeśli ktoś sprzeniewierzy się wyborom Polaków, zostanie po prostu wymieniony na godnych zaufania. Natomiast ci, którzy teraz głośno próbują sabotować i mamić od strony ‚europejskiej’, pozwalając sobie na brak szacunku do tego wyboru Polaków i drwiny z, przez nas wyznawanych świętości – ci skończą marnie.

Procesu nie da się zatrzymać, a więc ducha nie traćmy, bo jesteśmy u siebie i naprawdę nikt nam mówić nie będzie jak mamy żyć!

A wy, chcący budować ‚nowy, lepszy świat’ i ‚ruszać z posad bryłę świata’, ‚spierdalajcie do swego gównianego kraju, uprzednio biorąc dupę w troki!’.

Sformujcie tabory, na wozy powsadzajcie czeladź służebną w symbolicznej postaci niejakiej Tyszkiewicz. Zabierzcie też sobie Wajdę na kupie popiołu, Kondrata z butelką wina, czy Olbrychskiego, strugającego scyzorykiem palik…Na wozie usadźcie też grubego Karolaka, bo on przecież niepełnosprawny – ruchowo i duchowo; obok niego zaś z gitarą zasiądzie Marylka Rodowicz i – śpiewając piosenki Osieckiej – niech ten tabor ruszy w siną dal z muzyką, choć ‚dziś prawdziwych Cyganów już nie ma’ – za to są prawdziwi degeneraci. Nieprędko spotkamy się i oby w ogóle. I ‚tylko koni, tylko koni, tylko koni żal’…

Bo was mi nie żal wyrodkowie.

Zabierzcie też pakunki z listami z waszych dobrych czasów ( a naszych najgorszych! ), byście mieli co wspominać na starość, a wasze wyznania miłości do zbójców, niechaj waszą ‚słodką’ dewiacją pozostaną na wieki…W końcu jesteście degeneratami, więc wiele wymagać nie można. Bawcie się dobrze i nie za nasze, a uważajcie po drodze do Niemiec, by wam ‚uchodźcy’ życia nie umilili, bądź nie skrócili…Au revoir!

Natomiast my będziemy żyć zasadami, których nauczyli nas nasi przodkowie – Z Bogiem, Honorem i Ojczyzną na sztandarach i w sercach, hołd oddając Żołnierzom Wyklętym!,

…a nie konfidentom…

Goły

Reklamy

6 comments on “Bohaterami Polaków – Wyklęci;degeneratów – konfidenci…

  1. marka pisze:

    Jakimiz to konfidentami byly mordowane dzieci, gwalcone polskie kobiety i torturowani ubodzy chlopi? Zolnieze, ktorzy odmawiaja wykonania rozkazu, to juz nie zolnierze, to dezerterzy. A rozkazt z Londynu byl jednoznaczny: demobilizacja wraz z zakonczeniem wojny. Twoi idole, to zagubieni chlopcy, ktorzy nie potrafili juz inaczej zyc – potrafili tylko zabijac, gwalcic i krasc.

  2. marka pisze:

    „Ogień” i jego ludzie mordowali i torturowali nie tylko
    żołnierzy Wojska Polskiego, funkcjonariuszy UB i MO, ale też bezbronne
    osoby cywilne, kobiety i dzieci oraz Żydów, do których również pałał
    nienawiścią. Już w przeszłości, w maju i czerwcu 1996 r. w audycji
    „Rewizja nadzwyczajna” w TVP usiłowano przedstawić
    „Ognia” jako bohatera i patriotę. Wyróżnili się w tym Dariusz
    Baliszewski, dr Andrzej Kunert oraz prof. Paweł Wieczorkiewicz.
    Gloryfikując zbrodnie popełnione przez „Ognia” i jego bojówki,
    nie wzięli w ogóle pod uwagę opinii występujących w programie
    żołnierzy Armii Krajowej ani nie wspomnieli o zbrodniczych zapiskach w
    notatniku „Ognia”. Nowotarski Światowy Związek Żołnierzy
    Armii Krajowej odżegnał się od zbrodni Kurasia i stanowczo je potępił,
    podając, że 430 osób było ofiarami „Ognia”. Na podstawie
    różnych publikacji (literatury faktu i prasy) stwierdzono, że w okresie
    od 17 kwietnia 1945 r. do końca marca 1947 r. z rąk „Ognia” i
    jego bojówek zginęło co najmniej 306 osób, w tym żołnierze WP, KBW,
    funkcjonariusze UB i MO, członkowie PPR i ZWM, pracownicy administracji,
    kobiety i dzieci, Żydzi niezwiązani z władzą, turyści i inne osoby
    bezbronne. Oprócz wyżej wymienionych morderstw bojówki „Ognia”
    dokonały 295 napadów terrorystyczno-rabunkowych (w tym koni i bydła) i
    nałożyły 120 indywidualnych kontrybucji na sumę kilku milionów
    złotych. Prezydium Zarządu Głównego Stowarzyszenia Żydów Kombatantów
    i Poszkodowanych w II Wojnie Światowej wydało 26 czerwca 1996 r.
    oświadczenie, potępiając fakt gloryfikowania zbrodni „Ognia”.
    Józef Kuraś „Ogień” zamordował swoich niedawnych
    współpracowników POW UBP w Nowym Targu – Jana Gadomskiego, Władysława
    Reichla, Jana Kosztyłę, Juliusza Burzyńskiego. 29.04.1945 r. Oddział
    „Ognia” w Białce morduje 7 osób narodowości żydowskiej
    29.02.1946 r. Oddział „Ognia” morduje w Zakopanem przedwojennego
    prezesa GOPR, więźnia Auschwitz Józefa Oppenheima. 21.04.1946 r. W
    Wolksmundzie, miejscu urodzin „Ognia”, jego oddział zatrzymał
    samochód z 5 byłymi więźniami obozów koncentracyjnych narodowości
    żydowskiej i wszystkich zamordował. 30.04.1946 r. Oddział
    „Ognia” uprowadził z sanatorium przeciwgruźliczego w Rabce
    siedmioro dzieci i opiekunkę narodowości żydowskiej i zamordował ich w
    rejonie Waksmundu. 18.07.1946.. W Krościenku oddział „Ognia”
    powiesił prezesa Związku Samopomocy Chłopskiej Jana Klemensa

    • sksgoly pisze:

      Ty masz takie prawo oceniac i ferowac wyroki moralne, jak jaruzelski, walesa i urban; dla takich degeneratow tylko cios w pysk jest odpowiedni…

  3. sksgoly pisze:

    Ja cie nie obrazam – ty jestes po prostu sowiecka scierka, a moj argument jest czysto fizyczny gdyz na nic innego tacy renegaci nie zasluguja…

Możliwość komentowania jest wyłączona.