Dobra wola to wola przetrwania

Tak naprawdę to chciałbym mieć spokój i żyć ze wszystkimi w zgodzie, na swojej ziemi…Ale że tego spokoju nie mam, wokół nienawiść i żądze, hipokryzja i kłamstwo, że muszę chwilowo żyć na emigracji – bo mnie z Polski upokorzeniem wyrzucono – nie mogę żyć tak jak chcę, ale też nie chcę być biernym. Niestety w świecie wojny trzeba walczyć, w przeciwnym razie jesteśmy nikim, co tyczy się każdego z osobna, jak i zbiorowości każdej.

Jakieś omamy pacyfizmu, neutralności, bezideowości, poprawności i jak tam jeszcze zwał zwykłą zaszczepioną głupotę – to wszystko dawno zbankrutowało, tak samo jak teoria Fukuyamy o ‚końcu historii’…I tak samo jak ‚Klub Yuppies’, ‚Rodzinka.pl’, ‚M jak Miłość’ i podobne bzdury dla idiotów.

Ten, kto nie chce wyznawać swoich własnych wartości, za to lubi być bezideowy, skazany jest na śmierć, a kto nie szykuje się do walki i nie zbiera sił, ten tych sił mieć nie będzie, więc polegnie.

To jest proste, tak w sporcie, jak i polityce i wszystkim innym. Tak zwane ‚pizdy’ nigdy nie miały szans – ani na szkolnym korytarzu w podstawówce, ni na europejskich salonach polityki, także ‚Wojtek Donosiciel’ z mojego ogólniaka – pierwszy członek TPPR, z ‚miętkim’ członkiem i buźką prosiaczka, tak samo jak Grzesiek Donosiciel z PO ( i inni donosiciele ), z gumowym penisem zamiast kręgosłupa, są takimi samymi ‚pizdami’.

Jest to zachowanie niemęskie, nieludzkie, niehonorowe i niegodne. Donoszenie i brak duchowych sił, by prezentować swoje własne poglądy i o nie uczciwie walczyć – czy w ogóle te poglądy posiadać – to są cechy dzisiejszego upadku, któregoś już z kolei Rzymu. Tak, bo to zjawisko ‚pizdowatości’ ma odniesienie jednostkowe i wspólnotowe, a w świecie słów, nie czynów, oddziaływanie dialektyki na człowieka bez charakteru jest takie jakie jest, a więc przemożne.

Dlatego że się nie zgadzam z tym całym fałszem i dlatego, że i tak wiem, iż dalej toczy się ta sama gra o dominację, oraz walka Dobra ze złem; nie godzę się na wtopienie mojej osoby w świat ‚pizdowatych osobistości’ i ‚wartości’ wytrzepanych ze śmierdzących marihuaną pseudo dzieł lewackich ‚myślicieli’. Niechaj oni sobie na własny rachunek podążają do piekła i niech za nimi idzie bezwolny tłum debili z Western Europe – ‚ale nie ja’ – jak to kiedyś śpiewał degenerat i pedał, Maleńczuk.

Ja będę się głośno śmiać i pokazywać palcem na ulicy skręcając się ze śmiechu, tych wszystkich idiotów z Zachodu, obstawiających się kamerami i przepisami ( dla bezpieczeństwa ), kretynów chodzących latem w wełnianych czapkach – bez poglądów tak naprawdę i bez wiedzy o życiu ( czyli bezwartościowych ), oraz automaty do pracy w korporacjach, którym się wydaje, że spełniają ważną rolę w swym własnym życiu i w tzw. społeczeństwie…’Jestem pożyteczny bo skończyłem uniwersytet i zajmuję się budową osiedli deweloperskich’, lub ‚jestem fajny bo spłacam kredyt na dom i mam dwójkę dzieci’…On wie, lub nie wie, że jego dwójka dzieci, będzie jeszcze gorszymi łajzami bez wiedzy – za to z zamiłowaniem do marihuany – jeśli w ogóle przeżyją! Bo przecież po co muzułmanom takie bezwolne, a zdegenerowane kukły, jak te ofiary losu z Zachodu…?

Ja śmiać się będę i wytykać palcem na ulicy, różne Szczuki, Sierakowskich, Środy, czy ‚warszafskich’ frajerów z Nowego Światu – również latem chodzących w czapkach wełnianych…za to nie chodzących do kościoła.

Jest to gatunek, który wymrze sam, lub ktoś mu w zejściu z tego świata pomoże. Oby nie byli to brodaci koziotłucy, lub oby to nie miało miejsca w Polsce! Jedź Szczuka do Berlina, jeśli chcesz by ci zjechali obwisłą dupę jacyś brodaci. Jedź, ale nie wracaj. Zabierz kolegów i koleżanki, koniecznie nie zapominając o Sierakowskim, o którym nie wiem czy jest pederastą, ale z całą pewnością już sama jego powierzchowność przywodzi na myśl cytat z ‚Autoportretu Witkacego’ śpiewanego przez Gintrowskiego: ‚…więc nie z myśli fermentu, mam odstające uszy naiwnych konfidentów…‚.

Tym wszystkim lewackim konfidentom na pewno myśli ferment nie grozi – są li tylko pozerami bez jaj, skazanymi na drwinę, chodzenie ulicą w ciemnych okularach i – choć im się na pół wieku udało świat omamić fikcją – koniec końców wymarcie.

Fikcja miała branie, szczególnie w ciągu ostatnich 20 lat, ale fikcja się kończy. I choć jeszcze w jej oparach żyją miliony na Zachodzie Europy, to w Środku i na Wschodzie kontynentu już nie.

Ja jako ja, i tak miałem to zawsze w dupie, a jeśli trzeba będzie walczyć to będę. Może jestem chamem i prostakiem, ale nie jestem ‚pizdowaty’. Co ma być to będzie – ja mam w co wierzyć, więc współczując ‚pustakom’, zaciskam pięści do walki i obrony…

‚Lecz ludzi dobrej woli jest więcej’ – jak śpiewał poeta…

Tak, ludzie dobrej woli dziś, to ci, co się od odpowiedzialności i walki nie migają. Dobra wola, to wola przetrwania w prawdziwych i swoich wartościach.

 

Goły

Reklamy

12 comments on “Dobra wola to wola przetrwania

  1. Lake of Fire pisze:

    „Titanic” (12. 04. 1912) – ten owiany legendą statek, o losie, którego nakręcono już dziesiątki filmów, miał być najbardziej bezpiecznym okrętem świata. Jego twórcy byli tego pewni aż do tego stopnia, że na kadłubie ( pod linią wody) umieścili bluźniercze wyzwanie: Nikt, nawet sam Jezus Chrystus, nie zdoła zniszczyć tego statku. Na to jak bardzo mylne były te zapewnienia nie trzeba było czekać. Masa pogrążonych w uciechach i rozrywkach pasażerów, z godziny, na godzinę, zostaje postawiona twarzą w twarz, z szalejącymi falami oceanu wdzierającymi się na pokład. W krótkim czasie, to arcydzieło sztuki konstruktorskiej zostaje pochłonięte przez wielką wodę, a dla ogromnej większości spośród 1503 pasażerów, podróż ta okazała się ostatnią.

    Dziś takim „Titanic_iem” są wszystkie kraje zachodu, bez duszy Chrześcijańskiej, a lodowcem wyznawcy koziego boga muzułmanie. Orkiestra dalej gra, a oni się „dobrze bawią”, nie przeczuwając tragedii.
    Do każdego należy jednak wybór – czy pójdzie śladem Niniwitów, którzy przejęci ostrzeżeniami proroka Jonasza odwrócili się od swego występku, czy też podążymy śladem naśmiewających się z napomnień Noego ludzi zgładzonych później przez Potop.

  2. slawek_bardak pisze:

    Udanych Walentynek dla Wszystkich. Pozdrawiam: długo po dniu 6 Króli, znad filiżanki Petruccino, czekając na rozgrywkę między Davidem Kamerunem a Stevenem Senegalem.
    O imperium rzymskim poczytam jak PiS straci większość w Sejmie. Rubikonia nie znam, choć część internetu twierdzi inaczej. Bawmy się dzisiaj dobrze wszyscy. Jak w ferworze zabawy zapomnicie hasła do Facebooka, dzwońcie do ministra Ziobry. On już je pewnie ma – napisał Petru.

    Zajebiaszczo ujete! I co tera sie tez bendzies smial?

  3. smyrol pisze:

    Ogrze kałmucki czego chcesz od ludzi? Myślisz, że Polacy poprą twój bandycki imperializm? Jesteś glupi jak wiadro onuc.

  4. slodkicham pisze:

    Ja odnośnie tytułu, trochę mniej treści. Tu nie wystarczy wola przetrwania. Tu jeszcze trzeba niszczyć zło tego świata. Aby przetrwać – trzeba wygrać 😉 . najniżej żyjącymi organizmami na świecie są rurkowce na dnie Rowu Mariańskiego. I one właśnie jedyne co mają, to wolę przetrwania. I tak sobie trwają… A czy słyszałeś o jakichś większych dokonaniach rurkowców z Rowu Mariańskiego?? Żeby ludzie nie pomyśleli przypadkiem mylnie, że wystarczy przetrwać.Trzeba wygrać… a potem trwać. Do roboty 😉 . Pozdrawiam

  5. swetrzak pisze:

    Tak jak to powiedzial Ryszard Ohucki w „Chlopaki nie placza””Żyrafy wchodzą do szafy – A pawiany wchodzą na ściany”

  6. hołysz pisze:

    Skad glos dopuszczany ma ten slotkicham? Przeciez to jest ponizej poziomu versalskuej krytyki!

    Czlowieku piszesz tu o rzeczach drugoplanowo obojetnie nawet!

  7. golas pisze:

    Skad mona zaczerpnac informacje o podatku xa ciuchy z chin?

  8. trzezwy pisze:

    Pierwsza tygodnie sprzątania w MON i MSW przynoszą zaskakujące efekty. Jak się okazuje poprzednia władza zniszczyła znaczne ilości dokumentów – w tym dotyczących Smoleńska. Zniszczono np. dziennik wpisów gdzie notowano na gorąco wszystkie spływające informacje. Zniszczeniu uległy też twarde dyski. Nie wiem czy był zamach. Wiem że ktoś zniszczył dowody.

Możliwość komentowania jest wyłączona.