Pierdolę ekrany!

Słuchajcie, mam wstręt do codziennie wypowiadanych milionów słów, nie mogę już przyjmować do swej percepcji tysięcy tekstów i felietonów, pisanych jak najbardziej na temat i słusznie, przez tysiące ludzi. Medialny zgiełk staje się pusty, a przez swój jazgot, bezwartościowy. Co z tego, że napiszemy codziennie milion słów, czy to coś zmieni…?

Onaniści słowni są denerwujący, ale najbardziej ci, co strzelają słowami codziennie i to na łamach mainstreamu, czy ‚niezależnych’ mediów. Mam już po dziurę w anusie; różnych Łukaszów, Piotrków, Pawłów, Janin, czy Joann. Piszą, mówią – codziennie i na ekranie. Od dawna już mnie to mierzi, a że odbijam się w blasku rozpalonego ekranu, widzę tę śmieszność…widzę swoje zagubione oczy i głowę, wtopione w ten brzęk; nie chcę sam w śmieszność popadać. Tak Ludzie, cisza jest lepsza…

Na pewno lepsza od tego wynaturzonego pierdolenia, które – także ( nie wiem, czy nie bardziej ) po ‚prawej’ stronie, zakłóca kanały percepcji, uwiązuje ludziom dusze, oducza myślenia…

Wiem jak dużo i jak złych zdarzeń dzieje się teraz na świecie, a jednak mówienie o tym bez czynu jest objawem bezkrytycznej pychy, w sumie pogardy dla cierpienia ludzi, narodów. Pierdolę więc gadające główki wszystkich opcji. Kłamcy kłamią, wygodni oportuniści siedzą wygodnie w fotelach ‚niezależnych’ redakcji. Pierdolę wszystkie ekrany.

Ten, kto ma zrozumieć to, czym jest dzisiejsza rzeczywistość, ten wiedzieć będzie, że trzeba wyłączyć ekran, wyłączyć głos. Jak masz Człowieku zrozumieć cokolwiek, skoro bez przerwy, od rana do wieczora, oblegany jesteś jazgotem tych żenujących hien z mikrofonami i redakcyjnymi fotelami…? Jak masz być wolny/podjąć próbę wolności, skoro bez przerwy w Twojej głowie i pod oczami, migają te krwawe obrazy ekranów, paskami napisów strzelające niczym maszynowe karabiny…

Pierdolone wielokropki…prześladują mnie mniej, niż wszystko to, co w dzisiejszym świecie nie jest ciszą! Przeklinam, ale już nie w tekście – bo nie po to go piszę, by kogoś szokować…W ogóle nie wiem po co i chyba dla siebie tylko te słowa piszę…

Kto jak nie Ty…

Ma uratować Miłość w Tobie i dokoła Ciebie…czyli w całym świecie…?,

Pokochać ciszę, spod zamkniętych powiek poczuć Prawdę…,

…Powiedzieć: ‚Nie’, ‚Dość’, ‚Ja chcę’…?,

Kto jak nie Ty, ma stanąć w Prawdzie, zaprzeczyć armiom ciemnego wroga, atakującego mury ‚Oblężonego Miasta’,

W Tobie…

Właśnie – w Tobie dzieje się i Miasto i Oblężenie! Cała wojna dzieje się w Tobie…’Uświadom to sobie sobie’ Człowieku!

Nie będę nikomu nic pisał, a sobie tylko powiem, że oczywiście i natychmiast, trzeba usunąć z Europy wszystkich muzułmanów, nieważne gdzie i kiedy urodzonych.

Usunąć kłamców i zdrajców z życia publicznego! Teraz i to nie bez pokarania! Teraz!!!

…Ale najważniejsze, byś teraz podjął walkę w sobie, obronił mury Miasta, bo… Tak, tak – tak pisał Poeta:

Ty jesteś Miasto!!!

Memento dla mnie i dla Was…

Goły

Reklamy

7 comments on “Pierdolę ekrany!

  1. j pisze:

    Witam Cię Optymisto.
    O, widzę że gdzieś dzwonią. Lecz czy Ty wiesz w jakim kościele?
    Odnoszę takie wrażenie iż bardziej to czujesz niż potrafisz dokładnie określić owy status.
    Dla mnie ten temat stał się zamknięty praktycznie jakiś czas temu przy sławetnym ACTA.
    „Kto nie skacze, ten za acta”
    No to sobie skaczemy. A raczej pajacujemy.
    Pozdrawiam serdecznie.

  2. j pisze:

    Mam pytanie zasadnicze,- czy Ty się zaliczasz do tych osób które są za Intronizacją?

    • sksgoly pisze:

      Zaliczam się do wierzących w Chrystusa, chcę więc Zbawienia swego i Ojczyzny, a więc pytanie jest nie na miejscu. Oczywiście że tak!

  3. j pisze:

    Oczywista bywa oczywistość, jak to mawia nasz „klasyk”. Aby pytanie było na miejscu, powiem wprost,- czy jesteś za tym aby koronę Cierniową zamienić na koronę przepychu, złotą, pełną kamieni i majestatu świata doczesnego?

  4. j pisze:

    O jaki prosty Ci język chodzi? Czyż nie wyrażam się jasno? Powielam pytanie,- czy jesteś za tym aby Jezusa przyozdobić koroną pełną przepychu, niwelując zarazem tą która nas zbawiła. Cierniową.
    Jezus Chrystus jest naszym Zbawicielem. Lecz owe zbawienie znajduje się w odkupieniu. Tym odkupieniem jest „Cierń” na Jego głowie.
    No to co? Zamieniamy sens zbawienia?
    Jesteś za tym?
    Jasno się wyraziłem?
    Mam nadzieję iż prosty język.

    • sksgoly pisze:

      Nie rozumiem kontekstu tego dziwnego pytania, jest ono niejasne, by nie powiedzieć, pokrętne – w sensie kontekstu właśnie. Dlatego też nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi, zresztą jest to chyba mało ważne…

Możliwość komentowania jest wyłączona.