Błąd systemu! Błąd systemu! Błąd sys…

Dzisiaj będą dla Was dwa linki – piszę tu do Czytelników na blogach, nie ‚Kohorcie’. Pierwszy jak zwykle do strony autorskiej, natomiast drugi w celach poznawczych. Zaprezentuję Wam dziś – nie bez powodu – tekst z ‚Droga Legionisty’, z którym zgadzam się w 20% może.

No to macie, ‚ogarnijcie’ najpierw:

http://drogalegionisty.pl/?p=11123631#more-11123631

Marsz Niepodległości w swej kwestii formalnej, jest owszem, organizowany przez ‚przywódców’, a nie rzeczywistych przywódców i tak jest od dawna. Winnicki, Bosak i ‚ten z kwadratową głową, którego nazwisko zawsze zapominam na Te’, to są ludziki, szkoda ich komentować.

Marsz Niepodległości w swym pełnym wymiarze duchowym, wymyka się jakimkolwiek próbom zawłaszczenia i – gdyby taka istniała – mogłaby w nim brać udział również patriotyczna lewica ( sic! ), gdyż Święto Niepodległości jest celebracją polskiej niepodległości, bądź dążenia do niej. Wszyscy patrioci, wszyscy Polacy, wszyscy kochający. Proste.

Moje poglądy ( które po logicznej analizie można by nazwać narodowo socjalistycznymi )…Proszę mnie nie oskarżać, to jest proste nazewnictwo. To jest akcent na socjalną rolę państwa, które w rzeczywistości gry i wojen ukrytych interesów różnych grup, musi – nie zostawiać wszystkiego tzw. wolnemu rynkowi, a bronić swych obywateli przed próbą zniewolenia. Prawo musi uwzględniać interes socjalny najsłabszych obywateli, państwo zaś, działać z wizją. Nie tak jak bredzi od lat Korwin: niewidzialna ręka rynku…

W grze hipokryzji dziś, zawsze ma swoje barwy narodowe.

Moje poglądy nie mają nic do tego, że dzisiejszej Polsce jest potrzebna wizja trochę szersza, niż tylko stricte ideologiczna, na zasadzie rywalizacji jednych ‚idealistów’ z drugimi.

Podam przykład:

Narodowcy mają wiele racji i jeszcze więcej szczerych, wartościowych ludzi w swych szeregach. Lewacy też głoszą ‚ideały’ szczytne, aczkolwiek są tylko chorymi i szkodliwymi nieszczęśnikami. Niestety, jedni i drudzy…są dla siebie stworzeni.

Zamknięci w swej wąskiej wizji świata i Ojczyzny, nie są w stanie przebić sufitu, a to z tego powodu, iż nie rozumieją, że państwo posiada swe szersze, bardziej pojemne, fundamentalne ideały, które przekładają się tak na politykę, jak i życie społeczne.

Takoż autor ‚DL’ nazywa prezydenta Dudę, ‚prezydentem Judą’, co jest oczywiście obraźliwe i nadużyciem intelektualnym, gdyż przyrównywanie – na tym i każdym etapie – Dudy do Komorowskiego, trąci nie tylko nieuczciwością, ale po prostu intelektualną niezdolnością. Niestety, Autor, po studiach nauk politycznych, chyba nie rozumie mechanizmów budowania/odbudowywania niepodległej Polski. Zarzuca prezydentowi…to, co i ja mu zarzucam, czyli przemilczanie zagadnień związanych z negatywną rolą USA np.

Polityka jest grą, w której gracz nie posiada wszystkich potrzebnych atutów, dlatego bez przerwy trzeba kluczyć i wybierać. Tak – to brudzi duszę i zmusza do wyborów nieciekawych. Niestety inaczej nie da się ‚robić polityki’ w tym brudnym świecie.

Wizja Polski odbudowywanej krok po kroku, przerasta niestety ludzi, przyzwyczajonych do ( tylko ) kontestacji rzeczywistości na ulicy. Panie i Panowie – dziś potrzeba nam tę rzeczywistość kontestować przede wszystkim duchowo i intelektualnie. Najłatwiej jest wyjść na ulicę i krzyczeć ‚nie!’. Trudniej jest podjąć grę, w której wszyscy dokoła wiedzą, iż Polski trzeba się obawiać i z Nią liczyć…Wszyscy, poza ludźmi nie rozumiejącymi o co i jak toczy się gra. Jaka jest rola Polski i jakie mamy ‚narzędzia’, tudzież plan.

Tak więc, w Marszu Niepodległości nie trzeba pójść w tym roku – według Autora – gdyż zaproszony został prezydent Duda.

I nie jest ważne, że jego wybór ROZPOCZĄŁ pewien proces zmian, którego rezultaty mogą nas zadziwić, tak jak pierwsza ‚Solidarność’ w 1980 roku.

Nieważne, że ten prezydent mozolnie odbudowuje wizerunek Polski na arenie międzynarodowej! Autor sam i to w powyższym tekście, docenia rolę wizerunku i jej przełożenie na realną pozycję w świecie!

Nie trzeba pójść w Marszu, bo – być może – pójdą w nim oficjalni przedstawiciele państwa…!

Coś mi tu w głowie nie gra i, ja lub ktoś inny chyba czegoś nie pojmuję…?

Znaczy to, że Marsz Niepodległości ma być zawsze i na zawsze, tylko i wyłącznie inicjatywą nie tylko oddolną, podziemną, ale – z zasady – stać wręcz w opozycji, konfrontacji do państwa…? Nawet jeśli to państwo kiedyś będzie polskie…? Proszę o wyjaśnienia.

Autor w swym tekście – i w ogóle na stronie – generalizuje w sposób co najmniej uproszczony. PiS mało różni się od PO – taki wniosek jest tam ogólnie prezentowany. Coś tam zmieni się w kwestii tradycji, poszanowania religii, historii, ale generalnie w sprawach bieżących, raczej będzie tak samo.

’25 lat wolności’, teraz już 26 – zwalczania polskiej prawicy. Szykany, zbrodnie, złodziejstwa, manipulacje, hipokryzja, gra kompleksami, gry operacyjne, cenzura, wyborcze fałszerstwa, ‚and many more’. Tak bardzo ten system nienawidzi tej właśnie prawicy, którą zbudował i przewodzi Jarosław Kaczyński, że od samego początku czyni wszystko by ją zniszczyć! Ciekawe dlaczego, skoro ‚PiS to to samo co PO’?

Intelektualny niedobór witamin. Tylko tak mogę skwitować takie przyrównywanie.

A propos fałszowania wyborów, odpowiadam Autorowi:

Otóż tak, kiedyś wybory były zawsze fałszowane, gdyż nie było świadomości fałszerstw i było w związku z tym na to przyzwolenie. Dziś też są fałszowane, a fakt że dzieje się to w mniejszym stopniu, nie jest powodem do kpin, a refleksji nad powstaniem Ruchu Kontroli Wyborów i jego roli w zwalczaniu oszustw.

Kiedyś wybory były fałszowane, a teraz mogą nie być – bo się kurwa wzięliśmy do roboty i pracy z użyciem mózgu! Bo już wiemy, że trzeba zwalczać tę hydrę czynem, patrzeć na łapy, nie ufać za grosz! Wiemy już gremialnie, że o żadnym ‚demokratycznym państwie prawa’ nigdy nie było mowy!…A raczej była tylko mowa. My już to wiemy na pewno!

Ja zaś wiem jeszcze jedno: Wybory były fałszowane i działy się wszystkie patologie, m.in. dlatego, że Was narodowcy wpuszczono w kanał undergroundu. Bo fajnie Wam było jeździć na koncerciki tych wszystkich, strasznie muzycznie słabych zespołów, organizować ‚manify’ dla 20 osób, pławić w sosie antysystemowości. Stać z boku, pozwalając mainstreamowi Was wskazywać palcem jako faszystów. Dziś niektórzy zachęcają, by na Marsz Niepodległości nie jechać, w zamian wziąć udział w ‚bardziej słusznych’ demonstracjach w innych miastach tego dnia.

Byłem bardzo wkurwiony, gdy PiS wycofało się z Marszu w Warszawie, organizując swoje obchody w Krakowie. Był to ruch kretyński, właśnie dzielący ogół Polaków i rozbijający wspólną siłę, która jest ogromna. Nie bez kozery wrogowie nasi, panicznie się tej siły boją, dlatego wieczne próby kłócenia i dezintegracji ‚Polskiej Lawy’, niestety często są skuteczne.

Teraz, gdy jest okazja zjednoczenia się – albo przynajmniej czynnego udziału – w tej szansie jaka się budzi; znowu słychać głosy ‚środowisk elitarnych’…Dlaczego te głosy zawsze brzmią tak samo…? ‚Moja mojszość’, itd.

Niczego nie zmieni fakt stu manifestacji w różnych miastach w Dniu 11 Listopada.

Tak, wiem, że niektórym ludziom nie chce się po prostu ruszyć dupska ze swojego regionu.

Po wyborach parlamentarnych i zwycięstwie PiS, bardzo wiele może zmienić natomiast jeden Marsz, w którym weźmie udział np. 300 tysięcy ludzi, którzy zyskają szansę na spotkanie i ewentualną wymianę idei.

Spotkanie, a nie wojna o ‚moją mojszość’, którą rozgrywają zarówno małe ludziki z PiS, jak i NR.

Jeżdżę na Marsz Niepodległości, bo chcę polskiej niepodległości i nic mnie nie obchodzi Winnicki, czy jakiś inny fircyk. Walka z systemem – Panowie Nacjonaliści -…Wiecie na czym polega…?

Na zbudowaniu innego systemu! Bo człowiek jest istotą, nie tylko socjalną, ale i państwową…No, chyba że mówimy o murzynach z Afryki.

Dając zagonić się do klatki podziemia, pozwalacie mainstreamowi robić z Wami wszystko: faszystów, hitlerowców, ludożerców. Niestety tego nie rozumiecie. Masz problem do Dudy, do przywódców, tym bardziej ‚przywódców’? Weź udział!

Weź udział!!!

Najłatwiej jest stanąć z boku, w swym elitaryźmie obserwować upadek własnego domu. Stać do końca, z być może czystym sumieniem…Czy na pewno czystym…?

Zarzucacie Dudzie i innym to ubrudzenie sumień globalną polityką…A Wy?

Stać z boku jest najłatwiej. Uwierzcie – udziałem w koncertach i malowaniem murów nie zmienicie już nic. Kto dorósł, ten zrozumie, a kto potrzebuje tylko subkultury…Cóż, pozwólmy się ludziom realizować.

Nowy system musi powstać i być zbudowanym po polsku, dla Polaków i w naszych wartościach z Chrystusem. System musi powstać. System musi powstać. System musi powstać. Sys…

Błąd systemu…?

Czy Waszym błędem jest anarchistyczne skrzywienie, z powodu którego u wielu wzbudzacie nieufność, a nawet rozbawienie…?

Czy rozumiecie to, że podział biegunowy: Wy contra lewacy, jest oparty na negacji tego systemu, która z zasady wtłacza Was do getta…?

Czy rozumiecie, że Państwo Polskie, to projekt nie tylko polityczny i nie tylko duchowy, ale wręcz metafizyczny…Taki, który jest w stanie zmienić jakość dusz milionów ludzi, nie tylko nad Wisłą…?

Czy wiecie o tym, że za 5 lat, możemy żyć w innym państwie i świecie, a zmiana ta może być dokonana…? Pomimo tego, że jej autorzy, nie zawsze mogą o wszystkim mówić wprost, a nigdy z wyprzedzeniem…?

Czy rozumiecie jak prowadzi się wojnę…?

Idę na trening! Dzięki za ‚energetycznego boosta’ o poranku Ł.

Goły

Advertisements