Punkt Zwrotny

punkt zwDzisiaj większość dnia spędziłem na tzw. ‚depreszce’, czyli ( nomen omen ) kopaniu w swych myślach i wywlekaniu jakichś czarnych scenariuszy na przyszłość, przejaskrawianiu wyzwań, niewierze…Szczęśliwie, te interwały przeplatałem książką o związkach Bronka, autorstwa Wiadomego Dziennikarza, oraz głaskaniem kotków, które to leniąc się w ogródku, co i rusz przychodziły pomruczeć. Jednak potem znowu wracały te mroczne i ‚proustowskie’ strumienie świadomości. Nie wiem czy każdy tak ma. Ja tak mam czasem. Może jest to domena ludzi chorych psychicznie…?

Może w związku z tym, już dawno by mnie nie było, lub byłbym gdzie indziej, gdyby nie…

W końcu poszedłem jednak na trening, a w upał jest to trudniejsze dla mnie, może dlatego iż nie jestem ‚Afroeuropejczykiem’ 😉

Zaczęła się walka, bo by wejść na wyższe obroty, trzeba się po prostu do tego zmusić. Trzeba siebie przekonać, lub może raczej pokonać, a w tym zwycięstwie nad samym sobą, jest klucz do odbudowy wszystkiego, co – ewentualnie – zostało zniszczone.

W takim zwycięstwie i z tego przelanego potu, Twoja dusza Człowieku odradza się! Czyści, ubogaca, pięknieje, zaś nadzieja staje się jej głównym punktem orientacyjnym. Stąd jest określenie ‚kultura fizyczna’, bo przez sport człowiek ubogaca całe swe istnienie, zaś wszystkie dostępne aspekty bytu zyskują swój sens głębszy.

Kto ma to zrozumieć, ten zrozumie.

Normalne odczucie odrodzenia, przełamania siebie, jakie towarzyszy mi zawsze po treningu, dziś zostało dodatkowo dowartościowane, co czasem już mi się zdarzało. Przypadkiem (?) stoczyłem dziś na trasie walkę z innym biegaczem, który prezentował się bardzo dobrze, widać było że chłopak jedzie konkretnie i nie pierwszy raz biegnie długi dystans.

Dowartościowanie polegało na tym, że tę walkę wygrałem, oraz dodatkowo, iż na koniec mi rywal pogratulował dobrego tempa!

Heh, rywal na oko, tak ze 20 lat młodszy 🙂

No i co mam Wam powiedzieć Ludzie? Jest jak jest, więc pytanie ‚czy warto?’ zadajcie lepiej Kopaczowej, która poci się swą plastikową twarzą przed kamerami.

Sport jest skarbem, który ratuje nam życie, ale wiedzą to tylko ci, którzy sport – jakikolwiek, ale na poważnie – uprawiają. Resztę z Was, która boi się ruchu, bo sądzi że ‚już za późno’, ‚za ciężkie to’, ‚nie mam czasu’, etc, zachęcam gorąco! Ratujcie swe dusze Ludzie, a to co teraz piszę wcale nie jest przesadą.

Sport potrafi człowieka podnieść i wydobyć z najgłębszych otchłani. A mówię to Wam ja, który otchłanie zna. Jeśli postanowisz że się nie poddasz, to już wygrałeś i nie przegrasz. Uprawiaj więc sport, uczęszczaj na Mszę Świętą, kochaj Ojczyznę – a wszystko będzie dobrze z Tobą 🙂 Daj szansę Dobru, wartościom, nadziei!

I nie przyglądaj się zbyt długo ekranowi, w którym tylko ‚bul, bez nadzieji’, ‚ch.d.k.k.’, ‚ciężka praca’ ociężałych umysłowo, etc.

Punktu Zwrotnego nie osiągniesz patrząc na spocone, zakłamane, plastikowe twarze narkomanów PO-lityki, opowiadające kolejne kłamstwa, ubrane tym razem modnie w poprzedzający je tzw. ‚hash’.

Ubierz buty sportowe i uczyń swój własny Punkt Zwrotny, byś lepiej się czuł/a w tej Wolnej Polsce, którą zaraz będziemy tworzyć 🙂

Goły

Reklamy