…jeszcze zadziwi świat!

pomocOpowieść wczorajsza…Nie, nie o Ewie Kopacz, oraz żulach. Teraz pewnie wszyscy o ‚tym’ mówią. ‚To’ wali się na łeb z hukiem i w sumie w tej chwili przeważają we mnie odczucia współczucia…Co nie oznacza w żadnym razie podświadomej zgody na jakieś grube kreski, etc. Grube to są paragrafy pod które towarzystwo podpada w swej drodze do Białołęki, bądź innego zakładu ‚wolnej filozofii’. Takie przemyślenia w takich warunkach, jak najbardziej mogą stanowić oczyszczające katharsis dla burłaków z PO i przyległości.

Wracając do historii obyczajowej…

Wczoraj. Ładny dzień, wracam ze sklepu samochodem. Piechotą nie chodzę z racji tej, iż codzienne, bardzo konkretne treningi i tak sprawiają że ‚nie ma lipy’, jak mawiał klasyk 😉

Podjeżdżam do świateł powoli, aż nagle w lusterku widzę, iż za mną przewraca się starsza pani! Na środku jezdni!

Nie było w tym mojej żadnej winy, bo pani przechodziła jakieś 20 metrów za mną…ale niewaaażne – jak mawiał kolejny klasyk ‚penitencjaryzmu’ 😉

Włączam ‚awarie’ i wyskakuję z samochodu! Podchodzę do pani, ale już jest przy niej budowlaniec z nieodległej budowy, oraz siostra opieki, która tak jak ja ( za mną ) zatrzymała samochód by pomóc.

Robi się lekki korek, inna auta nas omijają. Podnosimy staruszkę, przeprowadzając na drugą stronę ulicy do jej domu…gdzie już z progu zrzędzi na nią inna starsza pani 😉 Może siostra…? Nie potrzeba wzywać ambulansu, pani twierdzi ze spokojną pewnością. I teraz…

Na uniformie siostry widzę imię: Anna. Aaaa, pani z Polski? Pytam/stwierdzam.

Tak, odpowiada dość jeszcze przejęta…

Ja też z Polski 🙂 – nagle odzywa się uśmiechając, budowlaniec w pomarańczowej kamizelce i kasku 🙂

Mijają nas samochody, migają światła awaryjne w naszych pojazdach. Patrzymy na siebie bez słów i wiem, że każdy z nas pomyślał sobie coś i pewnie zrobiło mu się przyjemniej 🙂

Mnie fala gorąca uderzyła w potylicę, a fala wzruszenia kopnęła w serce, pompując je czymś, czego nie widać, ale co najważniejsze i kluczowe…Sensem życia mianowicie!

W obcym kraju, Ktoś nam Pokazał ile jesteśmy warci jako ludzie, jako wspólnota i każdy z osobna!

Ten dziwnie szeleszczący język, często i coraz częściej jest atrybutem pozytywnych zaskoczeń dla miejscowych tubylców świata bez serc, za to z kamerami i zerami na kontach.

A chcieli nam wmówić i za komuny i podczas ’25 lat wolności’, że jesteśmy nieokrzesanymi chamami, nic nie znaczymy, musimy się godzić na wszystko i od innych uczyć kultury!

Wiem że cytat z piosenki z nieodpowiedniego filmu, ale rzucę: ‚Stary karabin, twój brat, jeszcze zadziwi świat!’ Karabin jak będzie potrzeba też zadziwi, lecz również zadziwią – duchowość, serce, kultura, więź, wspólnota, tożsamość…i miłosierdzie! Zobaczycie/my!

Nasz Prezydent podniósł Hostię i to nie jest tylko znak. To jest konkretne działanie! Bo Bóg nie Jest symbolem, a Żywym Bogiem!

Nasz Prezydent jest nasz i tę Hostię podniósł za nas. No więc teraz my Ją przyjmijmy, ponieśmy światło neopogańskiej Europie i światu!

Wczoraj na angielskiej ulicy 3 – 0 dla Polski!

Za chwilę, takie i wyższe zwycięstwa – i to nie tylko jednostkowe – staną się udziałem tego narodu, który miłosierdziem naprawdę czyni różnicę!

Nie kopmy Kopacz, bo i tak formatu człowieka nikt nie zmieni na siłę, czy prośbą. Bóg Sprawiedliwy Odda każdemu co się należy. My, ewentualnie postarajmy się po zwycięstwie ( nie wyborczym – naszego ducha odrodzonego, polskiego w Bogu! ), zapewnić każdemu z upadłych ‚czeciej erpe’, tak filozoficzną, wyciszoną atmosferę kontemplacji, by ci rzeczywiście mogli z tej ciszy podnieść się w odbudowę samych siebie. Wówczas odbudujemy wspólnotę, która zwie się narodem. A w słowie tym nie ma nic złego.

Chciałem posłużyć się w obrazowaniu na koniec, przykładem losów ‚Hrabiego Monte Christo’…ale na chwilę się zamyśliłem…Bo może zemsta – nawet i najwyższych lotów – nie jest tym, co nam i im potrzebne jest…?

Wybieram więc jednak Jeana Valjean i jego postawę, która swego czasu poruszyła mną do głębi!

‚Nędznicy’ – to pewnie i dobre podsumowanie ’25 lat wolności’, ale w swej treści głębszej i odwróconej, ukazuje nam to słowo fakt, iż każdy człowiek może wejść na wyżyny ducha i swego człowieczeństwa!

W sumie tego nam dziś trzeba, więc bądźmy Dobrzy, Prawi i Sprawiedliwi, a wszystko będzie dobrze!

W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego!!! Amen!

Goły

Reklamy