Jarek świętuje! Świętuję i ja! :)

„Do czego człowiek doszedł! Do czego człowiek doszedł!” – zacznę cytując Dyzmę 🙂

Do jakich czasów człowiek dożył!!! Ludzie, kochani! Jeszcze się pogodzimy i jeszcze się zjednoczymy! Jeszcze świat zadziwimy i jeszcze zobaczą jak Polska jest Wielka!

Patrzcie…! Widzicie…?

JESZCZE POLSKA NIE UMARŁA KIEDY MY ŻYJEMY!!!

Patrzcie co znaczy Wiara i nadzieja! Widzicie…?

Chcieli nas uczynić niewolnikami, pomniejszyć, utaplać w błocie z chodników. Chcieli nam wmówić że nadzieja jest matką głupich!,

A my mamy naszą Matkę na Jasnej Górze i Ojczyznę za Matkę!

Teraz już nas nie powstrzymają! Nic już nie zrobią, zobaczycie!

Jestem głupi jak but z tego wszystkiego, ale siedzę i upajam się tą głupotą, bo widzę jak każdego z nas, rzeczywistość zawstydza teraz, każe

Mierzyć siły na zamiary, nie zamiary podług sił!!!

Jestem głupi, ale zawsze powtarzałem że ( jeśli ) zwycięży polski romantyzm, w jego prawdziwym, heroicznym, wiernym i wierzącym wymiarze…

Panie starszy, daj pan stopkę wódki i śledzia…?…Albo nie! – Butelkę! I kilo kiełbasy!!!

Jeszcze od tygodnia do mnie nie dotarło, lub dotarło dopiero teraz, cośmy osiągnęli! Co się stało i stanie! Skoro Jarek świętuje od tygodnia, to i ja chyba też już mogę…? 🙂

Nie ma rzeczy niemożliwych, a jak coś jest niemożliwe to trzeba to powiedzieć Polakowi!!!

Goły

P.S.

A jeśli „polskość to nienormalność”, to znaczy że trzeba zdefiniować na nowo podręczniki psychiatrii ( tak Stefan ), oraz sądownictwo i system penitencjarny – tak, wy wszyscy!

Reklamy