Władza reprezentuje ‚kogoś’ innego

Dzisiaj jedna młoda powiedziała do drugiej starej: „Jestem tak zmęczona, że nawet nie dam rady obejrzeć ‚East Enders’, uwierzysz?” Ktoś z boku, wyciągnąłby wniosek: No, musi być dziewczyna zmęczona…ale z boku stałem ja.

Nic nie powiedziałem, ale konkluzja trafiła mnie w tył głowy, niczym Durczok Tadlę od tyłu! Myślę – No przecież ci ludzie są całkowicie opanowani, zupełnie poddani telawizji! To co pokażą im na ekranie, jest dla nich prawdą objawioną! Ekran płonie, oświecając zgromadzone wokół głowy światłem lucyferycznym.

Na podstawie prostego wyznania ‚zwykłego człowieka’, można wysnuć wnioski idące daleko, oraz daleko za daleko. Niestety, ale żyjemy w fikcji cywilizacji i namiastce…Nie, to nie jest namiastka, to jest zakłamane zaprzeczenie Wolności. Niewola przedstawiana jako Wolność. Skoro jest tak, że nawyk bezrefleksyjnego przyjmowania przekazu telawizyjnego, jest samonakręcającą się pozytywką, a od lat ze strony władz, nie jest czynione nic, by przekaz kretyński i zły zahamować, dochodzimy do wniosku, że komuś zależy na tym, by ludzie byli bezwolni, nieświadomi, o małej wiedzy, głupi wreszcie. Zarazem jest tworzona – przez te same media, z tv na czele – jakaś legenda mająca ‚zwykłych ludzi’ utwierdzić w przekonaniu, iż są mądrzy, światli i wykształceni. To tak samo jak z ‚młodymi, wykształconymi, z dużych miast’ – w rzeczywistości najgłupszymi i najmniej samodzielnymi kretynami, produktem mediów.

Świadomość człowieka Zachodu Europy, jest dziś całkowicie poddana, zniewolona przez telawizję, więc stwierdzić potrzeba, iż są to ludzie najgłupsi i zupełnie zniewoleni!…Patrzcie – zarazem ich własne rządy, wmawiają im, że żyją w najlepszych, najbardziej rozwiniętych krajach, oraz kulturze w pełnym tego słowa znaczeniu.

Ja tak nie uważam, wręcz przeciwnie. Zachód jest najbardziej jałową, bezproduktywną i w sumie niepotrzebną częścią populacji. Tym bardziej, iż wartości wszelakie odrzucił, nie ma więc nic do zaoferowania w sensie prawdziwych, ponadczasowych pozytywów…Pieniądze nimi na pewno nie są. Zresztą bez wartości wyższych, to złoto i pieniądze i tak zostaną im siłą zabrane.

W Polsce jest lepiej i gorzej. Lepiej, bo poziom zdebilenia jest wysoki, natomiast nie tak duży jak na Zachodzie. Przeciętny Polak, wciąż wie więcej od przeciętnego Anglika dajmy na to. Wiedzę ogólną i świadomość świata ma wyższe.

Jest gorzej, gdyż w Polsce, poza zagrożeniami degeneracji obyczajowo duchowej, mamy do czynienia także z okupacją kraju przez obcych, oraz niebezpieczeństwem jawnej agresji ze strony np. ( np.! ) „Braci Słowian”…Choć w sumie to już teraz nie wiem, czy świadomość zagrożenia i ewentualne zmaganie się z nim później, są negatywami…?

Napadnięty jednak musi podjąć walkę, a realna walka nie jest oglądaniem serialu „East Enders”, ani snuciem planów na wakacje w Tajlandii, kupno domu na kredyt, czy nowej pracy w biurze – jak to „żyje” wielu „westerners’ów”. W walce się walczy, więc daje z siebie wszystko, siebie się ucząc i poznając prawdziwe wartości…

Których tak brak Zachodowi.

Czyli widzicie – dobrobyt degeneruje. Nie można przez zbytnio długi czas pławić się w złocie, bo kończymy jak gruby Anglik, z którym nie warto o niczym rozmawiać. Ja bynajmniej nie umiem, heh.

To banalny temat, ten który dziś poruszam, ale on właśnie w swej banalności okazuje się kluczowy. Bo cóż z tego że banał, skoro dochodzimy po prostej analizie do wniosków fundamentalnych:

Na szczeblach rozwoju cywilizacji łacińskiej, gdzieś nastąpiło tąpnięcie, odjazd w ślepą ulicę, jakaś pomyłka, której efektem jest multiplikowanie kolejnych pomyłek; sam zaś proces, wydaje się być nieodwracalną reakcją łańcuchową, zmierzającą do tragicznego finału.

Mogę nawet powiedzieć, w którym momencie nastąpiło odbicie w ciemność, choć wiem, że wcale „Ameryki nie odkryję”…

Odkryję za to Francję i jej „rewolucję”.

Do momentu, gdy w ryzach trzymano samych siebie, a więc i najniższe instynkty mordercze, żądze zniszczenia hierarchii. Do chwili, gdy w czyjejś głowie nie powstał plan stworzenia „nowego, wspaniałego świata”, podparty zaraz wyrzutem do Boga, pychą i „żądaniem” równości, bezczelnie skierowanym do Najwyższego…

Wydawało się, że wszystko było dobrze do tych chwil, ale to się nam tylko wydaje, gdyż szatan szepcze człowiekowi do ucha stale, nieprzerwanie i cierpliwie. Historia jest drogą zmagania się Dobra ze złem w człowieku – a nie tylko zapisem jakichś faktów, mających miejsce w sposób chaotyczny, całkowicie przypadkowych.

A jednak mogło być dużo lepiej, tak sądzę (?)…Czyste chrześcijaństwo twierdzi/ło, że władza pochodzi od Boga, a więc na drodze rzeczywistego rozwoju cywilizacji, społeczeństwa żyjące w bojaźni Bożej, wierzące praktyką życia, władzę szanowały, a to życie – choć dalekie od ideału – jakoś się w Europie toczyło. Były wojny królestw chrześcijańskich, władcy rywalizowali, jednak wszyscy byliśmy – w naszym mniemaniu i de facto – dziećmi Jedynego Boga.

Na takiej bazie zbudowano społeczne zaufanie do europejskich osiągnięć państwowych, a narody wierzyły swym władcom, ufając, iż dążą oni ku ogólnemu dobrobytowi. Mniej, lub bardziej tak się działo w czasach gdy rządził król…

Niestety w czyjejś głowie, za podszeptem „kogoś”, powstał pomysł „równości”, no i zaczęło się. Od szczytnych haseł do milionów mordowanych w obozach, oraz od ideałów sprawiedliwości dla wszystkich do pochwały wszelkich zboczeń, wywyższenia zła, rozwiązłości, ponad Dobro i Boskie Prawo i do mordowania nienarodzonych dzieci. Tak się kończą „ideały” budowane na ludzkiej pysze, odrzuceniu Boga…Człowiek Zachodu, w końcu w swej głupocie Boga odrzucił, uznając, iż Ten jest mu niepotrzebny.

„Ktoś” się z tego ucieszył…

Tak zdeformowana cywilizacja, mogła już tylko rozpocząć drogę ku swojemu schyłkowi, zaś imperium, którego obywatele wierzą w dawne ideały i ślepo słuchają władców, którzy te ideały dawno zbezcześcili; jest skazane na poderżnięte gardło.

I Potępienie.

Ludzie oglądają seriale; mniej ważne – „East Enders”, czy „M jak Miłość”. Bez telawizora człowiek nie istnieje. Zaufanie do mediów jest zaufaniem do władzy. Niestety władza nie reprezentuje już ani człowieka, ani Boga…”Kogoś” całkiem innego. Zachód jest już stracony, gdyż tamtejsi ludzie, tak zajęci byli tworzeniem cywilizacji, że zapomnieli o swojej własnej Wolności. O Wolności w ogóle. Z czasem, myślenie zostało zastąpione powtarzanymi przez media sloganami, a człowiek poddał się całkowicie swym najgorszym skłonnościom – które to skłonności są zresztą głośno chwalone przez system. Obieg zamknięty. Bez Boga. Jest to koniec Zachodu.

Polacy zaś, są przede wszystkim Polakami, a dopiero potem Europejczykami. Skoro zaś Europa została z Europy wyrzucona, przyjmiemy ją u siebie.

Tylko najpierw przyjmijmy Boga. Nam też potrzebna jest rechrystianizacja.

I koniec z bzdurami o europejskości Unii Europejskiej!

Niechaj jednak przypadkiem nikomu nie przyjdzie do głowy wniosek, iż moja europejskość rozciąga swój zasięg dalej na wschód, poza Polskę. Moskwa to nie jest Europa, a wschodni obrządek barbarzyństwa. Jesteśmy tu sami, na tej mapie walki Dobra ze złem. Nikt nam nie pomoże z ludzi, ale nie martwmy się – Mamy się do Kogo oddać pod Obronę!

Goły

Advertisements

One comment on “Władza reprezentuje ‚kogoś’ innego

  1. Wolna pisze:

    „Bez telawizora człowiek nie istnieje”, tak się składa, że ja i moja rodzina od wielu lat żyjemy bez telawizora i nie jesteśmy z tego powodu nieszczęśliwi. Odkąd otworzyły nam się oczy i klapki z nich opadły, widzimy szerzej i więcej, w co się tu i tam gra.
    Informacje czerpiemy z internetu, z portali niezależnych, żadne tam onety, czy inne interie, rozrywki dostarczają nam książki, czasami jakiś kanał na YT, który prezentuje rozmowy z odmieńcami, ludźmi ciekawymi, którzy wybrali inną drogę w życiu poza stadem, mający swoje wartości, wybierający świadomie, od jedzenia po sposoby leczenia i wzmacniania zdrowia. Ostatnio, podczas ferii mieliśmy okazję takich spotkać, którzy opowiadali nam o reakcji znajomych, na wieść o tym, że nie mają telawizora. Było to bezgraniczne zdumienie, pomieszane z przypuszczeniem, czy aby nie zwariowali. „Jak to, bez tv, jak wy tak możecie żyć, może was nie stać, to kupimy wam odbiornik”
    We łbach się niedorozwojom nie mieściło, że ktoś może z własnego wyboru żyć bez pudła i codziennych odmóżdżających seriali!

Możliwość komentowania jest wyłączona.