Westernersi i koziojebcy

Koziojebcy ( islamiści, muzułmanie, brodacze w sukienkach ) zostali powtórnie zaproszeni do świata zachodniej/ łacińskiej cywilizacji, przy pomocy politycznej poprawności, która miała ( nadal ma! ) uchodzić za kwintesencję nowoczesnej sprawiedliwości wartościowania…bez wartościowania!

Polityczna poprawność odrzuciła wszelkie wartości, z chrześcijańskimi na czele, a więc de facto była/jest zaproszeniem dla zła, daje złu takie samo prawo do udziału w naszej świadomości. Kłamstwo stało się mniejszą Prawdą, mijaniem się z Prawdą, półprawdą, lub i całą Prawdą…albo ‚Gówno Prawdą’! Poprawność nie miała być bronią przeciwko obcym wpływom, ale jakoby stanem idyllicznej nirwany, początkiem świata bez negatywnych cech, takim rozwinięciem pacyfizmu – bynajmniej tak ją sprzedawano naiwniakom na Zachodzie, a ci wierzyli, gdyż ufają oni tylko pieniądzom. Oni z jakiegoś powodu, uważają, że ich świat jest niezniszczalny, oraz że nic nie jest w stanie go pokonać. Jest to czysta głupota i brak świadomości – te społeczeństwa są zdegenerowane i nikomu nie mogą być wzorem!

‚Oczywiście’ zaproszenie obcych rasowo i kulturowo, religijnie mas ludzi spoza Europy, miało owocować adaptacją tych obcych do norm cywilizacji Zachodu, ich wchłonięciem dobrowolnym. Z jakiegoś nikomu nieznanego powodu, westernersi uważają, iż świat obcych wartości i mocnych dogmatów, dobrowolnie i ochoczo porzuci wszystko, czym się rozwijał przez tysiąclecia, by – to jakaś kpina z inteligencji! – w zamian przyjąć rzeczywistość zniewieściałych facecików w garniturach, półnagie kobieto wywłok wszelkich stanów i wieku, totalny brak jakichkolwiek wartości i moralności, oraz jałowe spędzanie życia od weekendu do weekendu, w oczekiwaniu na śmierć, która z kolei ma być końcem wszystkiego.

Tak…Takie coś Zachód zaoferował wszelkim obcym koziojebcom, dając wyraźnie do zrozumienia, iż żadnej siły nad nimi nie będzie, wszystko ma się odbyć dobrowolnie na zasadzie akceptacji. Demokracja jako jedyna, ‚oczywista’ oferta dialogu między ludźmi, miała wypracować nam mityczną Arkadię…

To musiało wzbudzić szyderczy śmiech wśród obcych, no bo któż by nie skorzystał z zaproszenia do wejścia w posiadanie wszystkich dóbr z bogatego domu – za zgodą i wiedzą gospodarza. Idioci z Zachodu pierdolili więc swoje głupoty o równości i postępie, multikulturowości, obcy zaś robili…

dzieci.

Pseudofilozofowie bez podstawy Bożej pokory mnożyli teorie, politycy mnożyli rezolucje, uchwały, karty praw, zaś muzułmanie wychowywali stada swoich dzieci w rygorystycznym poszanowaniu swoich ( zwyrodniałych, ale jednak ) wartości.

Istnienie państwa Izrael i jego faszystowska doktryna, nie pomagają w obronie naszego świata, ponieważ eskalowana nienawiść świata arabskiego do tego państwa, owocuje także zwiększonym parciem muzułmańskich mas na brzegi Europy. Dopóki islam był ( słusznie ) traktowany jak niedorozwinięte zło, barbarzyństwo i trzymany na dystans, dopóty świat wyglądał w miarę normalnie. W XIX wieku nikomu nie przychodziło do głowy, że Arab, czy Pers może mieszkać np. nad Renem, lub Tamizą. Po prostu oczywiste było, iż Europa jest chrześcijańska. Murzyn mógł przebywać w Europie, owszem, ale na zasadzie dziwnej atrakcji szokującej mieszkańców. Co by o tym stanie nie mówić, Prawdą jest, iż tamten świat znamionował jakiś porządek i stabilizacja duchowa, cechy dziś całkowicie nieosiągalne.

Zależność jest bardzo prosta – odkąd ‚ludzie Zachodu’ zaczęli roić sobie o swojej równości Bogu – potem o ‚nieistnieniu’ Boga, odkąd demokracja i tak zwana ‚świeckość’ stały się celem, oraz ideałem, od tego momentu biały Europejczyk stał się śmiesznym i pożałowania godnym jaskiniowcem, nagą i bezsilną pozostałością po upadłej cywilizacji. Tym teraz jest Zachód, ale na szczęście nie Polska.

Społeczeństwa Zachodu są skazane na zagładę, a mnie nie jest ich żal. Nie wiem jak poradzą sobie z intruzami, bo i nie wiem, jak najpierw miałyby sobie poradzić z własną pustką, efektem ‚postępowości’, ale w szerszej perspektywie – ‚reformacji’, czyli odejścia od Wiary de facto.

Najbardziej tchórzliwe i zakłamane, najpodlejsze i fałszywe narody o największym wkładzie w wielkie akty historycznej zdrady – Anglicy, Niemcy, Francuzi – teraz nadal zachowują się najmniej twórczo, najtchórzliwiej, całkowicie bez inwencji i charyzmy.

Podczas gdy premiera Australii, już wiele lat wcześniej stać było na wypowiedzi typu: Nie podoba się wam muzułmanie nasza kultura, to wypierdalać!; w Niemczech, Anglii i Francji, nadal lizana jest poprawnościowa dupa, a społeczne objawy niezadowolenia białych mieszkańców z faktu obecności na ich ziemi koziojebców, są tłumione medialnie. Za to wszelkie prawa mają pedały i różni dewianci, czynnie zwalcza się katolicyzm, oraz rodzinę, obstawia kamerami całą dostępną przestrzeń…Oni wierzą że…

Heh, nie, sorry, ale sam zwrot ‚oni wierzą’, w stosunku do westernersów, jest śmiesznie nieprawdziwy. Oni w nic nie wierzą, tylko czują się pewnie z uwagi na posiadaną sumę dóbr i pieniędzy. Jest to pewność dobrze wykarmionej gęsi, dla której siekierka i pieniek na podwórku nie stanowią powodu do refleksji. Taki jest Zachód, więc jeszcze raz przyznaję, iż bardzo głęboko gardzę tymi narodami. Nie jest mi ich żal, nie są to moi bracia…W każdym razie bardziej moimi braćmi są wszyscy Polacy.

Znowu w Pakistanie miał miejsce dziś zamach talibski…i nie robi to na mnie wrażenia. Gdyby tamtejsze ludy były trzymane pod batem europejskiej kulturowo – materialnej dominacji, nic nie znaczyłoby dla nas to, że oni sobie żyją jak chcą – a jak chcą to widać. Oni nie chcą żadnej demokracji, chcą islamu i ja bym im całkowicie na to pozwolił.

Pod warunkiem, iż nie byłoby mowy o osiedlaniu się ich na terenie Europy, ani na żadnych innych terenach niemuzułmańskich.

Biały pan jest inaczej ubrany, ma swojego ( Lepszego ) Boga, daje pieniądze i wprowadza porządek. Biały pan wzbudza podziw, on wierzy w Boga, Który Kocha wszystkich ludzi…Biały pan jest lepszy i jego religia też! – Takie wnioski przychodziłyby do głów, gdyby Europa Zachodnia nie wyrzekła się Chrystusa. Jednak wniosek o absolutnej nierozerwalności chrześcijaństwa z prawdziwym rozwojem ( nie zakłamanym ‚poprawnością’ ), jakoś nie może przyjść do ‚mądrych’ głów przywódców ( niekoniecznie tylko politycznych ) Zachodu.

Premier Wielkiej Brytanii sugeruje, by żołnierze jego kraju nie chodzili w mundurach po ulicach Londynu, ‚by nie prowokować muzułmanów’ – a dzieje się to po zaszlachtowaniu angielskiego żołnierza przez czarnych islamistów. W biały dzień na ulicy tego miasta.

Rząd Francji ogłasza bzdury o ‚proteście sfrustrowanej młodzieży’, w momencie, gdy stada zdziczałych Arabów palą im stolicę, a ich największym marzeniem jest zgwałcić wszystkie Francuzki, oraz podetrzeć swoje kozie tyłki trójkolorową flagą!

Rząd Niemiec…Mam w dupie! Życzę im źle.

Pomimo tego wszystkiego jednak i tak zaobserwować można stałe i nieuchronne dążenie naszej świadomości ku powrotowi do normalności. Ludzie nigdy nie zaakceptują totalnie im obcych barbarzyńców na europejskiej ziemi, ani ci barbarzyńcy nigdy nie będą chcieli się w najmniejszym stopniu asymilować. Polaryzacja trwa, a jej podsumowaniem będzie rozdzielenie, czyli apartheid. Ten rozdział zakończy się wydaleniem wszystkich muzułmanów z Europy…jeśli ta powróci do Chrystusa, czyli do siebie. To nie jest wniosek polityczny, a czysto duchowe wartościowanie: Jezus Chrystus jest Dobrem Absolutnym, więc Jego Droga jest tą odpowiednią dla wszystkich ludzi. Innej nie ma, co nie znaczy, iż narody ( w tym barbarzyńcy i Żydzi ) nie wybierają źle. Pan Dał wszystkim wolną wolę…

Stojąc na zdecydowanie wyższym poziomie cywilizacyjnym i duchowym, niż Zachód, Polacy teraz powinni…zechcieć w końcu użyć swojej siły ducha w celu odnowy kontynentu. Mamy nad nimi przewagę nie do przecenienia – u nas nie ma dużej społeczności koziojebców. Pomimo więc ich ( westernersów ) pouczeń i mentorskiego tonu, nie zwracajmy na nich uwagi. Myślę że proces odnowy trwa, a nastąpi ona na wielu płaszczyznach, z czego podstawową jest usunięcie kryminalistów okupujących teraz naszą Ojczyznę.

Goły

P.S.

Jako ciekawostkę a propos muzułmańskich capów, nadmienię, iż kolor czarny w barwach narodowych flag wielu z ich krajów, ma związek z Europą, a konkretnie Niemcami. Mianowicie w okresie rządów wielkiego przywódcy narodu niemieckiego, Adolfa Hitlera – którego popierało 90% Niemców w tym czasie…Otóż podczas Drugiej Wojny Światowej, Arabowie masowo popierali Niemców, widząc w nich okazję do zerwania kolonialnych więzów.

…Z Niemcami czynić polityczne kalkulacje?! Trzeba być skończonym Alibabą, by wykazywać taki brak rozsądku…

Reklamy