Fly on the windscreen…

Niejaki Adamczyk mówi z ekranu tak: ‚Gdy bierzesz kredyt i kupujesz prezenty…’, po czym następuje seria hollywoodzkich uśmiechów, emanacja calami wielkości ekranu, smart-czymś-tam, oraz cwaniackim tonem – a wszystko to ma wywołać u potencjalnego ‚Heńka’ i statystycznej ‚Krystyny’ ślinotok i odruch Pawłowa: Święta! Święta! Jest super, mamy Święta!

W Święta w postkomunistycznej Polsce pije się wódkę i tak żre bez opamiętania, że potem ilość zgonów zapewne wzrasta. W neokomunistycznej, upodlonej Polsce, z okazji Świąt – a właściwie ‚Świąt’, wszyscy mają zapomnieć o wszystkim i ‚bawić się’! No, prawie o wszystkim, bo o zadłużaniu się, wydawaniu pieniędzy, zwykłej – lub odświętnej – pustce i poróbstwie zapomnieć nie mogą, w czym ochoczo pomaga telawizja, wszystkie inne media, oraz usłużne małpy tych mediów – różni komedianci, jak ten rzeczony papieżogestapowiec Adamczyk.

Wszyscy się ‚bawią’, a wódka jest tania i naprawdę nieważne ( wręcz wskazane! ) jest, że się kilka tysięcy popitych lumpów znowu rozkurwi na śliskich drogach ‚na powrocie’ ze ‚Świąt’. Niech chlapią o te drzewa, jak muchy o szybę samochodu w kawałku Depeche Mode p.t. ‚Fly on the windscreen’. Kogo obchodzi los bezrozumnych stworzeń, których po świecie łazi miliardy – skoro przecież trzeba i tak przeprowadzić Nowy Porządek Świata…Aaale, komu by się chciało, w ogóle debilom o tym nadmieniać, więc ‚Gdy bierzesz kredyt i kupujesz prezenty…’.

Bierz ty niewolnicza kurwo kredyt i kupuj te żałosne prezenty dla swojego stadła, zanim cię zlikwidujemy!!! Bierz kredyt ty szmato i nie zapomnij go spłacić, bo jak zdechniesz przed czasem to twoje bachory będą spłacać za ciebie i – nowe – za siebie! Chcesz pozoru dobrowolności, to go kurwa masz: Adamczyk i inne zwykłe prostytutki, narają ci miliony haseł reklamowych, tak ci upierdolą twój ptasi móżdżek, że będziesz biegał jak bezgłowy kurczak…Zawsze przed ‚Świętami’, zawsze przed wakacjami…W ogóle zawsze. Będziesz nie tylko robił to co chcemy, ale i żyć będziesz tam i tak długo jak chcemy. Czerwone ‚Mikołaje’ o aparycji ruskich popów – konfidentów ( oni wszyscy są konfidentami ), ze swymi czerwonymi nochalami, narają ci każdy produkt za każdą cenę, a ty śmieciu wszystko kupisz…Nie tyle kupisz nawet, co po prostu poddasz się ustalonej kolejności zdarzeń. Nie masz i tak żadnych pieniędzy i mieć nie będziesz, a zresztą o czym tu mówić, skoro ty nie masz nawet poczucia własnej godności i człowieczeństwa.

Nie piszę Was z dużej…bo to nie ja piszę. Ja tylko Wam opowiadam, w jaki sposób działa Wasz świat i jak jesteście traktowani – teraz to ja pisałem.

Nie macie już żadnych Świąt, wy zniewolone kreatury! Nie macie wnętrza, boście je kurwy przehandlowali za telawizory, smartfony, zimowe pijaństwo i za reklamy – czyli za cekiny i błyskotki.

Wiecie kto wam tak świeci, błyszczy, iluminuje…? Lucis, czyli to światło, którym oświeca was Lucyfer. Iluminują was illuminati – ale wy w to nie wierzycie…Dobrze! Macie nie wierzyć w nic, tylko w Karolaka na ekranie i tylko w seks, oraz mieszkanie na kredyt. Macie nie widzieć ani głębi życia, świata, ani sensu własnej egzystencji. Słuchajcie nawoływań bachorów esbeków. Słuchajcie jak opowiadają wam nie waszą historię o luksusie, a w tym zasłuchaniu przypadkiem nie zwracajcie uwagi na rzeczywistość, bo gdybyście się obudzili, musielibyśmy wam pokazać prawdziwe oblicze i zlikwidować.

Poeci pisali Wam o chochołach, sznurze i czapce z piór ( teraz ja mówię ), ale Wy nie czytacie przecież poetów. Wy już nic nie czytacie! ‚Internety, tablety i po co kajety!’ – mówią Wam w reklamie demoniczne stwory, bez przerwy występujące w komercyjnych animacjach…Po co kajety i po co Wam mózg?! Po co serce i po co godność?! Po co Wam Bóg, skoro przecież ani Karolak, ani Adamczyk, nic o Nim w reklamach nie wspominają…!

‚Gdy bierzesz kredyt i kupujesz prezenty…’, ‚Gdy bierzesz kredyt i kupujesz prezenty…’, ‚Gdy bierzesz kredyt i kupujesz prezenty…’, ‚Gdy bierzesz kredyt i kupujesz prezenty…’

Żryj to gówno ty śmieciu!!! Żryj razem ze swoimi bachorami!!! Wpierdalaj zniewolenie! I będziesz czołgał się w reklamach i z wyrwanym sercem, potępioną duszą, tarzał się w smutku pijany, do końca swoich nędznych dni…Dopiero po drugiej stronie zrozumiesz co ci zrobiono!…Ale wtedy będzie już za późno. Wtedy, zamiast blasku ekranu, oświeci cię już po Wieczność światłość lucyferyczna.

‚Nie rozumiesz tego Roman?’ – że posłużę się cytatem z ‚Symetrii’…’Nie rozumiesz tego’…

Goły

Reklamy