Laska bez łaski, czyli podział arytmetyczny…?

mmarszSobie samemu i wszystkim pochłoniętym analizami sytuacji na wschodzie, pragnę przypomnieć, iż nie będzie ona miała żadnego znaczenia dla nas, jeśli nie odzyskamy władzy i sprawczej woli działania we własnym kraju. Piszę ‚kraju’, bo państwo polskie istniało do roku 1939 ( w wersji podziemnej do 1944 ) i od tego czasu Polacy własnego nie mają. ‚Czecia erpe’, czyli dom publiczny opanowany przez alfonsów i kurwy, to nie jest polskie państwo i jako twór wrogi, winno być od dawna w całości przez naród negowane. Nie ma sensu analizowanie ‚przesileń rządowych’, polemiki publicystyczne z przedstawicielami okupantów, czy nadzieje na respekt umów międzynarodowych ze strony Zachodu. ‚To wszystko jest dęte’ – jak mawiał Leon Kunik z ‚Kariery Nikodema Dyzmy’. I choć cała polityka światowa jest na niby, okłamana, ‚zwykłym ludziom’ i tak nie mówi się Prawdy, to w Polsce działa to dubeltowo – ponieważ mamy do czynienia z państwem na niby. Kuriozum goni kuriozum, czego obrazem pokrzywionym jest ‚to coś’, co sprawuje teraz funkcję premiera w ‚czeciej erpe’.

Żadnych komentarzy merytorycznych nie będzie, ponieważ ‚to’ nie potrzebuje komentarza. Postawienie konia, czy krowy w funkcji premiera, byłoby równie poważne, a jeśli 90% chce się odnosić poważnie do kukły, to widocznie mamy w Polsce konflikt świadomości…o który zresztą wrogom naszym najbardziej chodziło. Także w tej chwili, bardziej obchodzi mnie kwestia, kiedy patologiczni renegaci zostaną wypierdoleni z sejmu i instytucji, niż wypowiedzi murzyna ze Stanów, czy ‚linia frontu’ na Ukrainie.

W telawizji publicznej – jak publiczny dom – właśnie leci ‚wielki test o polskim kinie’, czy jakoś tak, a w czołówce tej agitki migawki ze scen potwornego filmiku o kłamstwie, czyli tego co nakręcił renegat wajda, o konfidencie wałęsie. Czyli, kłamią ‚Polaczkom’ w żywy ryj na wizji – tak w sprawach codzienności, jak i tzw. ‚sztuki’, a ‚Polaczki’ siedzą w norkach przed tv i łykają podaną im laskę bez łaski. Tacy jesteśmy…………mać! ( kropki niezwykle niezbędne! ).

Ja tam nadziei nie tracę, choć co dzień widzę na ekranie ryje takich kundli, co to bym ich od razu masakrował spotykając na ulicy – i jeszcze czułbym się z tym lekko jak piórko!

Widzicie – trzeba uważać na łysych ‚patologów’ – jakiego to neologizmu, użył kiedyś jeden ze znajomych redaktorów podziemnych portali…o których Wy Ludzie nic nie wiecie…

Ale chcecie nam radzić, heh.

Trzeba więc uważać na łysych ‚patologów’, bo ci są jeszcze zdolni do bezpośredniego działania. Tak to właśnie w Polsce odradza się (sic! ) faszyzm!…I co z tym zrobić? Co z tą ‚mową nienawiści’?

‚Tak nie można’ w ‚demokratycznym państwie prawa’…Co ciekawe, tylko ‚w’ bez cudzysłowu. To dużo wyjaśnia w temacie autentyczności tego państwa i jego lewych ‚praw’.

Cóż, gonitwa cudzysłówów dopada mnie coraz częściej.

Zawsze lepsza taka gonitwa, niż np., ‚seryjny samobójca’, albo ‚czarni’ o 6 rano wywalający drzwi w domu, co z kolei spotykało dobrych kilka razy, dobrych kilku moich dobrych kolegów, ale…

‚Ale co robić? Co robić?’ – po raz milionowy zacytuję z ‚Dyzmy’. Jakoś ten ‚faszyzm’ musi być powstrzymany, bo jakoś w końcu będą chcieli zlikwidować tę ‚nienormalność’ jaką jest Polska wedle takiego jednego cwela. Tym bardziej muszą się spieszyć, bo taki drugi cwel chce tu na siłę likwidować polską walutę…ale najpierw będą musieli sobie ‚poradzić’ z ‚Marszem Niepodległości’, który się zbliża. Na pewno już pracują nam tym odpowiednie kreatury.

Goły

P.S.

To na ile oddzielnych grup dzielimy się ( dzielą nas ) w tym roku z okazji Marszu? Może – by wykazać ‚moją mojszość’ – w tym roku podzielić się arytmetycznie na cztery…? Po co mają być tylko dwie grupy?

Oczywiście ‚Marsz Niepodległości’ jest tylko jeden i mam w dupie każdego, kto z obojętnie jakich powodów, się od niego odwróci!

Reklamy