W chwili wyboru będziesz sam!

massoniiPrzepraszam Was ludzie, że dziś dodaję kolejną notkę – nie jestem idiotą skoncentrowanym na ilości. W sumie miałem być teraz w pracy, ale…No, ja właśnie o tym. Okazało się że dziś pracować nie będę, już piszę dlaczego.

Po przyjeździe na miejsce skonstatowałem, iż znajduję się w centrum masońskim, a moja praca ma polegać na obsłudze dorocznego zlotu masonów miejscowej loży! Przez uchylone drzwi, widziałem około tysiaca osób ubranych wytwornie – jak to masoni – z charakterystycznymi fartuszkami i tego typu detalami. Na wielkich, dębowych drzwiach wyrzeźbiono Gwiazdy Dawida, oraz kielnię z cyrklami. Jako że – pomimo wszystkich moich wad i codziennych upadków – debilem nie jestem, rozumiem czym jest masoneria, poinformowałem ludzi odpowiedzialnych tam za oprawę, iż

JESTEM KATOLIKIEM I NIE MOGĘ PRACOWAĆ W TAKIM MIEJSCU, PRZY OBSŁUDZE SATANISTÓW.

Zwykli Angole otworzyli szeroko oczy, nic nie rozumiejąc, ale Wielki Mason dokładnie zrozumiał. Na jego twarzy pojawił się wyraz nieopisanej niechęci – by nie powiedzieć, nienawiści – żachnął się i sarkastycznie stwierdził: wielkie dzięki!

Proszę bardzo! – odpowiedziałem, zakręcając się na pięcie w kierunku mojego samochodu.

Jak piszę, mówię i wiem – jestem człowiekiem nieświętym i milion lat mi brakuje do tego, by nawet o sobie powiedzieć, że jestem porządny. A jednak uważam i czuję, iż każdy, kto nazywa siebie chrześcijaninem ( katolikiem w szczególności ) musi dać w chwilach jednoznacznego wyboru, świadectwo. Może i małe to moje świadectwo Ludzie, ale Wam powiem, że z dużą satysfakcją wypowiadałem moją odmowę w obecności Wielkiego Masona.

Musimy pamiętać o tym, że zło i zły, nie działają w sposób jawnie wrogi, otwarcie knując ( w naszych oczach ) przeciw Bogu i ludziom. Właśnie sprawa jest taka, że jesteśmy ciągle oszukiwani w tym medialnym, zmanipulowanym świecie, a sztuką jest dziś żyć wartościami – gdy cały świat wręcz pada na kolana przed demoralizacją i kłamstwem, jawnie i bezczelnie stara się przymusić wszystkich ludzi do wyrzeczenia się Boga. Powoli, krok po kroku, posługując się pozornie dobrymi intencjami i celami, rozmywa wartości, oddala nas od Prawdy Objawionej, zamydla nam oczy relatywizmem. Dziś, człowiek, który chce słuchać Słów Chrystusa i Jego tylko mieć za Pana, jest wystawiony na pogardę, kpinę, agresją, poniżenie i wykluczenie – wszyscy o tym wiemy, Prawda…?

Trochę sami się do tego przyczyniamy naszymi postępkami i codziennymi zaniechaniami. Takoż ja dziś jestem lekko dumny z siebie, że tak, a nie inaczej się zachowałem. Jest mi na sercu lżej 🙂

Z Bożą pomocą walkę wygramy, ku naszemu dobru i Dobru w ogóle. Ten tam z ciemności, jest od nas inteligentniejszy, o czym w ogóle nie wie gros współczesnych ludzi…Baa, oni w ogóle nie wierzą, w nic. Dlatego dziś, prawdziwym buntem i sztuką, jest stanąć samemu w obronie Dobra i Wiary! I nie jest żadnym buntem, czy wartością, taplanie się w błocie ‚Przystanku Woodstock’, słuchanie ‚Nergala’, czy ‚mądrości’ ‚Gazety Wyborczej, oraz całej lewackiej sitwy. Pamiętaj Człowieku, że – choć Bóg będzie z Tobą, to w chwili wyboru Dobra, będziesz sam…!

Goły

Reklamy