Stare sytuacje w nowych dekoracjach, czyli – o czym by zaśpiewał…?

nsNie jestem pijakiem…Tak, wiem jakże często wariaci zacięcie twierdzą, iż są wzorcem normalności, a nałogowcy o sobie, że są sterylni. Baa, nawet wałęsa swego czasu został przez nieszacowne grono psychicznych nazwany mędrcem Europy. Także no, wiecie – świat nasz jest na tyle zakłamany, że aż zabawny. Między innymi z tego powodu ludzie mówią o mnie, że jestem pogodny. No w sumie jestem, nawet optymistą, tyle że śmieję się nie wtedy kiedy robi to większość, a jeśli w tym samym momencie to z czego innego. Często śmieję się sam do siebie..Tak, teraz widzę, że jednak jestem wariat 🙂 I znowu pojawiła się gonitwa myśli, wszak chciałem tylko gorąco zapewnić, iż nie jestem alkoholikiem…choć dziś piję Calvados…

z oranżadą z Biedronki 🙂

Wielu smakoszy teraz się skrzywi, tak samo jak krzywią się i w swych komentarzach pod moimi tekstami, różni ‚omnibusowie’, ‚demiurgowie’ i ‚wizjonerzy’ ‚wiedzący lepiej’. Cóż – taki mamy klimat. Nie dość, że debilizm jest stanem normalnym w Polsce, to dodatkowo z metra ciętych ‚Januszów’ i ‚Heńków’ z wąsami z esbecką przeszłością – teraz robiących za niezależnych dziennikarzy, jest u nas niemało. Coś by trzeba było, nawiasem mówiąc, zrobić z panami i paniami przyzwyczajonymi do sowieckości i milicyjnej mentalności, ale to już może nie dziś. Jakby co, to mam tu pod ręką co najmniej kilkunastu kandydatów na ministrów i wyższych urzędników Wolnej Polski, którzy zajmą się logistyką. Dobra, to potem…

Widzicie jak to jest, gdy pisze się tekst po Calvadosie i to w Polsce. Dziś miałem co najmniej trzy razy do czynienia z debilami – i nie mówię o sytuacjach pośrednich. Po prostu napotkałem ludzi, którzy nigdy nie powinni decydować o własnym losie – z racji braku podstaw intelektualnych, że tak powiem – o prawach wyborczych nie chcę w ogóle wspominać. A jednak. Niestety, jest jak jest.

Debil na drodze…

Drugi debil na drodze.

Teraz rozmawiam przez telefon z człowiekiem, który mówi tym samym językiem, ale to wszystko co mnie z nim ewentualnie łączy. On nie wie o tym, że obraża swoją matkę własnym zachowaniem i słownictwem. Ja wiem, że mogę mu przypierdolić…ale on tego z kolei nie wie.

[ Tak, ja ( nazywam się Milijon…,itd ) mogę czasem przekląć w tekście ]

Nie wiem czy wiecie, jak ciężko rozmawia się z chamem, któremu nie można otłuc twarzy, gdyż wymiana myśli ( hahahaha ) ma miejsce przez telefon. Ech…Kabaretokomediotragigrafomania życia…

Tak, nie tylko wielką polityką toczy się nasza codzienność Ludzie, nawet jeśli ktoś czasem coś tam ‚kuma’. Nadal jest codzienność klatki schodowej, rynek na Chylonii, żule patrzący na mnie na ulicy gdy biegnę – zdziwieni i jest starszy pan w taniej aptece, który wydaje na leki 203 złote – Nie żadne PLN! Co to jest PLN?! Ten pan nie ma już potem pieniędzy na jedzenie!

Jest powszechna beznadzieja, frustracja. Jest chamstwo u młodych szczyli, zawiść, nieuczciwość…I kompletny brak zrozumienia przyczyn tragicznej sytuacji, w jakiej się wszyscy z naszą Ojczyzną znaleźliśmy.

‚Wszystko przez Żydów!’, ‚Wszystko przez Rusków!’, ‚Wszystko przez Niemców!’, ‚Wszystko przez …’.

Zawsze wszystko jest przez – i to oczywiście Prawda, ale też nigdy nie ma refleksji nad sobą. Nie, nie myślcie, że ja tu kogoś winię. Trudno winić ludzi, którzy wzrośli w rzeczywistości patologicznego państwa, o to, że nie wiedzą nic o normalności, nic nie rozumieją i nie potrafią się ani zachować, ani niczego rozpoznać z najważniejszych spraw w życiu.

Tak właśnie jest, dlatego wiem, że Wolną Polskę będziemy musieli odzyskać siłą i najwyższym poświęceniem – bo dziś demokracja jest kpiną z ludzkiej godności ( w jakimś sensie zawsze była ), a prawo jest tym z ‚Folwarku Zwierzęcego’ Orwella. Świnie, psy gończe i zatyrany koń. Równi i równiejsi.

Jest Pan Bóg nad tym wszystkim, ale ludzie o Nim zapomnieli.

To jest właśnie głupota – matka wszystkich pomniejszych głupot. Ten kto ją ludzkości wmówił, działał z prostego polecenia tego co na dole, upadłego. Ten był agentem dołu – jak to określił wiele lat temu pewien dobry pisarz.

Na pewno wiecie, że agentów jest więcej niż jeden i trzeba umieć czytać Historię, by móc wychwycić te szczególne momenty, gdy szatan pchał ich ku ludziom, tak by mogli pokazać zbrodnię jako szlachetność, zło jako Dobro, odwrócić wartości.

Od ‚rewolucji francuskiej’ do ‚rewolucji obyczajowej’ i dalej – aż do ugruntowania dominacji poprawności politycznej i dzisiejszej wszechwładzy mediów, ze szczególną rolą telawizji.

Dziś nie myśli już 80% populacji ludzkości. 10% myśli czasem, a jedynie pozostałe 10% jest świadoma…Niestety powstał już System, który przy pomocy telawizora, dąży do wyniszczenia tych dziesięciu procent i neutralizacji pozostałych.

Jako, iż wiem, że żadnej ewolucji nie było ( nie pochodzimy od małp – no chyba, że Darwin pochodził ), domyślam się, że z tej alienacji nie powstanie nowy gatunek. Myślący nie wyodrębnią się genetycznie poza obszar 80% debili, a więc ‚coś się stanie’!

Dojdzie do zmiany, a stan konfrontacji w jakim teraz stoimy, nie scementuje się, tak jak kiedyś beton w wiadrze z nogami ‚Komorowskiego’, przed wrzuceniem ‚na głębię’ 😉

Skończył mi się Calvados w szklance, więc pozwólcie, że teraz podeprę głowę dłonią, zajmując głęboką refleksją na temat: dolać, nie dolać…?

Rady, sugestie, ‚dyktaty’, wyrazy ubolewania, itd., możecie pisać w komentach.

O losach świata rozstrzygnę jutro 😉

                                                                                                                                                Goły

P.S.

Jeszcze taka ostatnia na teraz, dziś ukuta niepewność: W kontekście wszystkich działań ‚seryjnego samobójcy’ w ciągu kilku lat, dziś w głowie zapaliła mi się lampka!

Co pisałby i śpiewał teraz Grzegorz Ciechowski, gdyby żył…?

Czy promowałby ‚nowoczesne brzmienia’ i ‚postępową lirykę’?

Czy Obywatel G.C., może nadal chciałby zachowywać się obywatelsko, dojrzale ( tak jak od początku jego drogi i ‚Republiki’ ), najcięższym kalibrem dostępnym dla Poety – czyli Prawdą – piętnując teraźniejszą patologię…?

Odpowiedź na pytanie budzi niepokój…!

Zmarł na serce tak…? Nie takie zejścia miały już miejsce. Ten się na śmierć zatańczył, tamten…Dobra, wszyscy wiecie.

‚Demokratyczne państwo prawa’ w obliczu wojny, z całą pewnością znów zda egzamin.

Reklamy