Żegnaj Bordeaux!

bbbbordoNie piję już francuskich win ( choć to moje ulubione ), gdyż Francja jest ewidentną prostytutką Rosji, więc bukiet smakowy Bordeaux, z całą pewnością zostałby zabity niesmakiem na myśl o mentalności jego wytwórców. Mogę obejść się bez Bordeaux i zastąpić go chilijskim Malbeckiem – oczywiście mówiąc niepoważnie, gdyż na poważnie, to mogę obejść się bez prawie wszystkiego i spać w lesie na ściółce, byle tylko móc oddychać powietrzem Wolnej Polski i nie mieć do siebie tragicznych wyrzutów. A przecież takim kamieniem na sumieniu, może być również fakt wspomagania wrogów naszej Ojczyzny, do których z całą pewnością zalicza się Europa Zachodnia w całości, ze szczególnym uwzględnieniem dwu nacji wielbiących prostytucję i fałsz. Te nacje to Francuzi i Anglicy, co w drugim przypadku globalnego rozszerzenia, tyczy się wszystkich Anglosasów. Brrrr! Jakże jestem Bogu wdzięczny, że nie skazał mnie na bycie częścią któregoś z tych podłych narodków! Polska Duma to jeszcze inna, większa rzecz, ale tym tekstem chcę poruszyć co innego.

…No nie, jednak po przemyśleniu okazało się, że bez Polskiej Dumy nie da się tego tekstu ogarnąć…To chyba dobrze, co już stwierdzam bez żadnego przemyślenia, sercem! :)…Zresztą, co da się ‚ogarnąć’ bez Polskiej Dumy? Nawet śmierć może być wszak niegodna, ale to już refleksja zbyt głęboka, przyznaję szczerze…

No więc żegnaj Bordeaux. Adieu!

Ze świadomością już niestety(?) nie da się uczynić takiego tricku i po prostu wyrzucić kilku składników. Niestety wciąż pojawiać się będą negatywne emocje na widok ludzkich zachowań tu w Polsce. Cóż, trudno jest mi rozmawiać, czy w ogóle odzywać się do ludzików, którzy rozumieją, że mają źle, ale nic nie wiedzą o tym dlaczego, a jest takich wielu w naszym kraju i poza granicami. Mnie osobiście jeszcze dodatkowo obciąża konieczność codziennego oglądania na ulicach, ryjów anglosaskich. Te końskie facjaty grubych idiotów, niedomytych dokumentnie i zajadle odmawiających normalnej diety, z móżdżkami…Ech, no dobra, nie chcę się znowu kręcić na negatyw, ale wierzcie, że nie zmyślam.

Francuzi wyglądają tak samo, a dodatkowo kojarzą się z wkładaniem kija od miotły ( albo innych sztywnych przedmiotów ) w różne otwory..Tu też tematu nie będę rozwijać, poprzestając na pełną piersią – uffff! Dzięki Ci Panie, że mnie nie stworzyłeś takim czymś.

Żegnaj Bordeaux, choć pustą butelkę po tym napoju, z wielką przyjemnością rozwaliłbym na łbie ich prezydenta, oraz reszty elit, od tak dawna już wspierających Ruską k…ę, czyniących z bycia szmatą, swą wręcz rację stanu.

Co za burdel stał się Ludzie z tej Zachodniej Europy, no mówię Wam. Śmiać się, okopywać, kopać ( metr, albo więcej w głąb ) schrony, egzorcyzmować ( to najbardziej! ), czy traktować jak dzikich ludożerców, co akurat też jest najbardziej adekwatne.

Zachodnia Europa ginie, a dzieje się tak za sprawą odejścia próżnych ludzi od Boga, co z kolei stało się przy pomocy dobrobytu, jaki na potępienie, został tamtejszym ludkom zesłany. Naprawdę tak jest, że źle nie ma wcale ten co ma źle, a ten co myśli że ma dobrze, ale to myślenie jest dopingowane pychą i pogardą. Takie coś mamy właśnie od dawna na Zachodzie. Ludzie, żyjcie jak chcecie, ale nie bierzcie wzorców z Zachodu! Za nic w świecie! Pędźcie kumys, pływajcie w dłubankach, myjcie się piachem, przyrządzajcie potrawy z byczych jaj – ale nie żyjcie tak, jak ‚żyje’ Zachód!

Ten Zachód, który teraz właśnie i po raz setny, daje dowód na swoje pedalstwo historyczne i absolutny brak instynktu przetrwania. Zachód tego oblężenia już nie przetrwa, bo akceptacja barbarzyńskiego pogaństwa i przymykanie oczu na agresję islamu, nie zostaną zahamowane przy pomocy leżenia plackiem przed Wielkim Mongołem, czy ogólnie mówiąc, tchórzostwa.

Rzym…

Drugi Rzym, Trzeci Rzym, któryś tam.

Ile tych ‚Rzymów’ już było od upadku pierwszego, a każdy nowszy gorszy od poprzednika.

Ten ‚Rzym’, który teraz upada, będzie naszym Rzymem ostatnim…

gdyż Polska odbuduje łacińskość po swojemu, po polsku. Nie będzie musiała, kierując się pychą i pogardą, czerpać sztucznie nazewnictwa, symboli i tradycji, z okresów klasycznych. Tu nie podeprzemy się Rzymem, czy Atenami, dążąc do dominacji nad innymi narodami i wyniszczenia – jak to czynił w przeszłości Rusek i Szwab…I francuski pedryl oczywiście, ale bierze mnie niesmak, nie chcę więc pisać.

Jeśli człowiek na Ziemi ma jeszcze jakiś sens i Bóg Chce nas jeszcze znosić, to Wolna Polska powstanie i nie mamy się czym smucić. Nie jest to wniosek logiczny, ale już milion razy pisałem tu i tam, że logika i racjonalność, nadają się w rozumieniu Historii, do okręcenia ich gruboziarnistym papierem ściernym i wsadzenia sobie ( jak ktoś lubi ), lub komuś ( jak lubi, albo bez pytania ) w anusa.

Oblężone Miasto broni się, choć nie wszyscy jego mieszkańcy o tym wiedzą. Zewsząd zalew zła pod wszelakimi zmyślnymi postaciami, a kłamstwo jest immanentną częścią każdej polityki – małej, wielkiej, średniej.

Musimy czas jakiś posiedzieć samotnie na kamieniu, wyrzuceni ze swoich domów, obrabowani z ziemi i godności. Musimy w strapieniu, ciszy i samotności, podeprzeć tę ciężką głowę dłonią…by bezwiednie przybrać postawę myśliciela i w końcu dojść do wniosków.

One rodzą się w ciszy, wyłączmy więc telawizor. Poczujmy Prawdę o świecie.

Jeśli ktoś w Europie – a co za tym idzie w całym świecie – jest jeszcze zdolny do refleksji i pozytywu, są to właśnie Polacy.

Tylko musimy o tę świadomość szczerze i w pokorze poprosić – ale koniecznie drogą ‚urzędową’. Nie ma co więc się bawić w jakieś zażalenia do Unii Eufaszystowskiej, czy utyskiwania na Wielkiego Mongoła. Nie mają sensu ruchy głowy na boki. Tu trzeba zajrzeć w Głębię i na Głębię wypłynąć. W takim ‚pływaniu’ akurat, to my możemy dać radę.

Prosimy o łaskę i dar mądrego pokierowania, odbudowy Ojczyzny, oraz Europy. Po katakliźmie anglo francuskim i barbarzyństwie ruskim. Prosimy drogą ‚urzędową’, prosto do władzy Najwyższej:

Pod Twoją Obronę uciekamy się, Święta, Boża Rodzicielko…!

Polska to Monarchia! Teraz i na zawsze, tylko trzeba nam podnieść tę dumę z trotuaru.

                                                                                                                                          Goły

P.S.

Żegnam Bordeaux na zawsze. Z Francji zapamiętam tylko Napoleona, który się im ‚przydarzył’, jak ślepej kurze ziarno.

Zaraz muzułmańskie noże pójdą w ruch…Nie w Polsce!

Reklamy