Zwariujmy wszyscy! W Imię Boga, na pohybel diabłu! Zachorujmy na Polskę!!!

aaaacccudWarszawa to jest Miasto Oblężone – herbertowskie. Warszawa to nie tylko symbol, ale też i szaniec Wolności. Polska to ziemia Polan i Wiślan. Oni tu nad Wisłą i Bałtykiem, stworzyli jeden naród, którego los nie toczy się przypadkiem i nie jest pośledni. Naród polski powstał do życia po to, by stawić opór. Spójrz na mapę, rozejrzyj się – jeśli masz odrobinę wiedzy historycznej i krztynę dobrej woli, zauważysz od razu, że to miejsce jest szczególnie naznaczone i wywyższone przez Boga. Nie jesteśmy tu by być, a po to by Być! Rozumiesz Stefan? Bez urazy – nie to jest moją intencją, nie obrażaj się.

Cała ludzkość, oczywiście nie istnieje tylko by żyć i zamieniać pokolenia na kolejne. Jasne że żyjemy wszyscy po coś, a fakt, iż coraz bardziej o tym zapominamy, z całą pewnością jest wyraźnym memento…którego też nie potrafimy już czytać, ale…

Naród polski – mówię to z dumą, ale bez pychy – powstał tu nad Wisłą i Bałtykiem, na złość diabłu i jego sługom, a na chwałę Prawdy i Wolności. Nie pojawiliśmy się wtedy, gdy król Krak, Popiel, Wanda, etc, budowali posążki pogańskich guseł, a wówczas, gdy Chrzest i oddanie kraju Chrystusowi, zawierzyły cały lud i wszystkie dobra Jemu i Jego Matce.

Polska zaczyna się tam, gdzie diabeł mówi dobranoc…a Pan nasz Dzień Dobry!

Zrozum to Krystyna, że nasza duma jest/istnieje, jest wielka, ale także jest misją, wyzwaniem, powołaniem, losem.

Wielkie słowa są zarezerwowane dla wielkich wyzwań, czynów…lub dla kabotynów zbrodniarzy – wtedy jednak stają się krwawą groteską…!

Ileż z takich tragikomedii możemy ‚spokojnie’ obserwować dziś…? Ilu satrapów, kłamców, zbójów. Ilu złodziei, zdrajców, deprawatorów, hipokrytów – po prostu czerwonych sług diabła – ogłupia, otępia, ograbia i poniża dziś nasz świat i ród!

Wielkie słowa jednak mają swoje miejsce i czas by paść. Nie ma chyba bardziej godnego tego, powietrza, ziemi, nieba pod którym paść by mogły, od tych polskich, znad Wisły…

Ta rzeka i to niebo, wciąż są niemym świadkiem skromnej, acz zdeterminowanej wielkości, heroizmu, jak również potężnych niegodziwości, grzechów o pomstę do Nieba wołających głośno.

Naród nasz nie powstał ku splugawieniu, choć dziś mało kto myśli polską dumą – on powstał na pohybel diabłu!

Jeśli w to nie chcesz uwierzyć Zdzisiek, to już za niedługo sam będziesz miał okazję się przekonać i wybrać. Jasne, możesz wybrać plugastwo, ale wówczas sam się wykluczysz. Droga do wielkości i szacunku do samego siebie, nie jest łatwa, ani wygodna. Nikt tego nigdy nie powiedział ( no może poza michnikiem – ‚kłamcą, człowiekiem złych intencji’ ), a wszyscy zawsze podziwiali tych, którzy odważnie stawali w obronie Prawdy, Miłości, Wiary, Honoru, Ojczyzny, Boga…

Każdy podziwia – prawie nikogo nie stać nawet na nieśmiałe kopiowanie wielkości. Dlatego mamy jedyną pod słońcem i księżycem, Historię wielkości i Miłości, Historię taką, jakiej nie ma i nigdy mieć nie będzie żaden naród na Ziemi!

To nie jest pycha Stefan, ja tylko stwierdzam fakt.

Zauważ, jeśli potrafisz, że od lat oszukiwali Cię, okradali i poniżali, tacy ‚robacy’ jak uwzględniony michnik i reszta hołoty. Racz się tym zainteresować, skonstatować, że teraz jesteś pozbawiony wszystkich dóbr materialnych – dlatego, że swego czasu uwierzyłeś w ‚jesteśmy wreszcie we własnym domu’

Teraz straciłeś bardzo wiele…Nie straciłeś jednak narodowej dumy i naszej łaski bycia Chrystusem Narodów, które to hasło wcale nie jest górnolotnym, pompatycznym symbolem przerostu pustego romantyzmu nad rzeczywistością. Polska po prostu Chrystusem Narodów jest, więc mówię Ci to Grażyna i nic mnie nie obchodzi, że być może wszyscy piszący/czytający, teraz pukają się w głowę. Nic mnie to nie obchodzi – tak wyszło, że mam ten dar i wiem. Pasuje Ci to…? Coo, znowu nie…? Dobra – Prawda nie pośrodku leży, ale tam dokładnie, gdzie Ją Pan Bóg Położył.

Spójrz z góry, lub dołu. Zobacz od Tatr do Bałtyku, lub od Bałtyku do Tatr. Rozwiń swe ramiona i poczuj tę Ziemię, która inna jest od wszystkich!

Teraz zamknij oczy i zobacz drużynę Mieszka, Szczerbiec Bolesława tłukący w bramy Kijowa i Koronę Królestwa Polskiego, święconą przez Papieża. Widzisz jak Władysław niestrudzenie i mężnie walczy o scalenie Dziedzictwa…? Kazimierz, który w imię dobrych intencji potrafił prowadzić politykę prawdziwego pojednania…i siły, ale użytej ku Dobru!

Patrz, teraz powstaje Rzeczpospolita! Patrz! Oto w pokoju i poszanowaniu, bratają się trzy narody, by – pod Płaszczem Królowej, podjąć walkę z nienawiścią i obcym złem.

Widzisz jak Wisłą do Bałtyku płynie zboże dla całej Europy…? W której w tym samym czasie pali się na stosach ludzi i wypędza, tępi ‚naród wybrany’? Czujesz to, czy nie wiesz jak było?

Stefan, nie odwracaj się. Tak, ja wiem, że Cię tego w szkole nie uczyli i że od lat mocno pragną byś zapomniał kim i skąd jesteś. Jednak Stefan – opamietaj się!

To nie Ty tutaj jesteś petentem i barbarzyńcą! Nie Ty jesteś przeklętym biedakiem! Nie Ty agresorem i tyranem! Nie Ty!

Nie my!

Otwórzcie oczy, patrzcie!

Znad linii stepu rosną skrzydła. Stają się większe – tak jak wielcy są ich posiadacze. Patrz – oto nasi pancerni! Husaria Rzeczypospolitej! Idą stępem w szyku i nic ich nie obchodzi, że wrogów tysiące, a towarzyszy tylko kilkuset! Patrz!

‚Pewnie zaraz zagrzmią działa i zabłysną szable – jazda polska i litewska zmiecie plemię diable!’ – jak śpiewał poeta.

Kopie opadają, konie ruszają w kłus. Pęka opór najemników, a wojsko Królowej, niesione Jej Chwałą miażdży wrogów Pana, tak jak Ona zmiażdżyła węża…!

W imię Wolności i Boga, naród ten walczy na wszystkich frontach i w każdym kierunku, tratując Moskali, Szwedów, Germanów i pogan! Niesie Wolność i Nadzieję dla całego kontynentu…

który odpłaca się pogardą, zapomnieniem, zdradą.

Widzisz jak Barscy Konfederaci idą w bój pod tym samym sztandarem i z pieśnią Królowej na ustach…?

Jak przez z górą sto lat, stoimy tu ‚bo do nas należą te ziemie’. Stoimy niezłomnie, tocząc krew, cierpiąc głód, znosząc poniżenie i tułaczkę. Oglądamy zatrzaskujące się okiennice, jak ci co poszli z Oleandrów po Wolność dla Ojczyzny.

Poszli i Wolność przynieśli…na bagnetach. Na stos rzucone,

wszystko!

Wszystko!

Taka jest Polska i taki jest polski romantyzm!

Chyba nie ma innego romantyzmu w sumie, wiecie?

Przynieśli nam Wolność, ale nigdy nie zapomnieli, że Ona nie jest dana raz na zawsze. Dlatego właśnie, że nie zapomnieli, po roku 1918, gdy nadszedł 1920, poszli znowu.

I znowu nie kalkulowali. Jak zawsze mieli rację, honor i serce,

w placaku…

Tak było 94 lata temu, gdy beznadziejnie okrążona Warszawa, zalana już prawie hordami diabłów spod znaku pentagramu ( czyli gwiazdy! ), opuszczona przez podły, pożałowania godny Zachód, dzięki męstwu, opiece Królowej…i amunicji od braci Węgrów, podniosła Wolność na ołtarz, by w Imię Boże egzorcyzmować dzikie hordy szablą!

‚I ostrą szabelkę, i ostrą szabelkę do boku mego’.

Tak było Mirek. Tak było…

‚Gdzie są chłopcy z tamtych lat…?’

Są! W Twojej duszy i sercu. W Pamięci i Twojej woli. Tylko w Tobie! W Tobie jest zaklęte całe zwycięstwo Dobra w Imię Boga i to w Tobie śpią Rycerze spod Giewontu i Ostatnia Kohorta!

W Tobie!

Nie pomoże nam nikt. Nikt nie doda otuchy na drodze do odnalezienia na powrót własnej tożsamości. Wiedz o tym, że szłyszeć będziemy tylko zgrzyt zatrzaskiwanych okiennic i jazgot oszczerstw ze strony obcych wrogów. Będziemy świadkami zdrady ze strony zdrajców,

bo Wolność nie jest łatwa, za to jest wartością.

To niby takie oczywiste, proste jak drut, a jednak to my znowu, tu i teraz, dziś i od dziś, odbudowywać musimy całe polskie dziedzictwo, naszą dumę i zobowiązanie. Musimy na powrót się policzyć i podnieść swój los w nasze ramiona. Okazać go zepsutemu światu, tak by ta Ziemia odetchnęła z ulgą.

Stanie się tak, gdy odwrócimy się od kłamstwa i grzechu, zawierzymy w pełni i do końca los Ojczyzny Chrystusowi Królowi i Jego Matce – naszej Królowej!

Nie będę nic pisać o Cudzie nad Wisła, który jest faktem. Nie chcę rysować historycznego tła, od tego są publicyści i historycy, oraz wszyscy ci, co się za takich uważają.

Ja jestem tylko zwykłym szaleńcem…którego to stanu za nic bym nie oddał.

Zwariujmy wszyscy!!! Zachorujmy na Polskę!!! Już! Teraz!!!

                                                                                                                      Goły

                             

Reklamy