‚Rozgrywka z nimi to nie żadna polityka…’

aaaaaaaaaaaarraportParanoja to jest stan, w którym Polacy żyją ‚na nieświadomce’ od co najmniej kilkudziesięciu lat. To co nam nazywają rzeczywistością, jest jakimś wykręconym psychotropami talmudu, chorym koszmarem, mającym normalnym ludziom zastąpić zdrowe widzenie świata i wreszcie sprowadzić ich na oddział psychiatryczny, w którym nie ma klamek w postaci wolności słowa, a niedostepne żyrandole mają kształt odwróconej menory.

Śmieję się popijając Dębowe Mocne i piszę ten tekst ludzie 🙂 Śmieję się, bo śmiech to jest lekarstwo na truciznę i antidotum na zalew kłamstwa. Śmieję się też, bo – koniec końców – wiem, że moja Wolność i moje Zbawienie, zależą tylko ode mnie. Naprawdę nikt z żadnego portalu, telawizji, partii, wpływu na to mieć nie będzie. No to się śmieję…jak ‚Miś Pushupek’ do piwa – tylko że ja do bełkotu medialnego i pseudo politycznego, bo…

‚rozgrywka z nimi to nie żadna polityka – to wychowanie dzieci, biorąc rzecz en masse’ – jak śpiewał poeta.

Takaż to rozgrywka ma właśnie miejsce, a ja to widzę. Kurwa, niestety siedzę jak ten błazen i sam do siebie się śmieję…

Swój krzyż sam ‚poniesę’ więc to jest jakiś pewnik. Biegu Historii nie zna nikt, choć wielu się mądrzy. Publicyści, socjologowie, profesorowie i byli funkcjonariusze KBW, dziennikarze i ci co robią laski i łaskę. ‚Każden jeden’ – jak mawiał Pan Janek – wie jak będzie i ‚co jest pięć’, czyli o co chodzi, jak mawiają z kolei kryminaliści…

No ale niestety ja się z tego śmieję i kpię w żywe oczy!

Gdyż póki co ‚wszyscy’ jarają się – w taki czy odwrotny sposób – tym że Pan Muszka trzepnął jednego kapusia liściem na twarz ( której ‚to’ i tak nie ma, dawno straciło ), zaś inni ‚wszyscy’ przestrzegają nas przed ruską agenturą.

Jeszcze inni przed banderowcami.

Znowu jeszcze inni przed zakusami Żydów, lub Niemców.

No i tak sobie skaczą, przerzucając wotami separatami i politycznymi ofertami last minute. Ufności nie ma, gdyż są mikrofony, a kelnerzy zamiast robić konkretny service a la carte, bawią się technologią…Noż to bandyci ‚co nie’?

Sorry, nosi mnie, lekko prymitywizuję…czyli dostosowuję się do poziomu ‚elit’. Taki mamy klimat, że większość ‚elit’ to kryminaliści, prostytutki, lub półgłówki.

Za to jest ‚nieufność’ ( to jakże konkretne polityczne zjawisko ), a przejawia się ona w ekranach telawizorów, z czego wynika chyba tylko wyższa oglądalność kanałów z produkcjami porno – bo kto chciałby w nieskończoność oglądać te zgrane kawałki o ‚wotach nieufnościach’.

Od zdrajców oczywiście nie abstrahuję, natomiast pozorowane akcje sprzeciwu już mnie nie kręcą, więc przy najbliższej bytności w Warszawie planuję spotkanie z Panem Kaczyńskim – mam mu coś bardzo ważnego do powiedzenia.

No więc ja – po ciężkim treningu ( ‚tępe osiłki’ tak mają ) – piję sobie piwo i rozmyślam…i wiem co zrobić, jak się zachować, ‚a ktoś inny się śmieje bez żadnej przyczyny’ – że znowu ‚dam’ z piosenki;drwiąc np. z tego co ja mam w głowie…

Ale z ‚Pana Muchy od Putina’ już nie drwią, heh.

Nie drwią z 24 godzinnych seansów wycinania mózgu, serwowanych non stop w telawizji.

Nie drwią z ruskich agentów, banderowców, żydofobów, żydofili, niemieckich agentów, amerykańskich agentów – całego tego tygielka, jaki ( celowo i zamierzenie ) ma się ze sobą wiecznie żreć, bo…

‚rozgrywka z nimi to nie żadna polityka, to wychowanie dzieci biorąc rzecz en masse’ – znowu poeta.

Bo nikt nie chce ( ze strachu, głupoty, interesów ) stwierdzić, że mamy co najmniej czterech wrogów i przeciwstawienie jednego drugim, nie jest żadną polską racją stanu!

Dopiero wyartykułowanie doktryny czterech wrogów wprost, całemu światu, ma być początkiem naszej drogi do niepodległości!

Sto lat temu uczynił tak Marszałek Piłsudski…ale też i Roman Dmowski – oni nie bali się samodzielnie myśleć i działać. Oni potrafili nie karmiąc własnych kompleksów, ‚powiedzieć nie, gdy mówią tak’, tudzież przekląć, ‚pokurwować’ wtedy, gdy ma się do czynienia naprawdę z kurwami…

A z kim my mamy do czynienia i w jakim świecie żyjemy…?

‚Człowiek płaci ciężkie pieniądze, a wokół pełno pedałów!’ – z jakiego to filmu…? 😉

Pedałów, dziwek, komuszych ryjów, zwykłych ‚łaskorobów’…No taki świat.

A Polska jest inna, tylko że najpierw potrzeba tę Polskę w nas odczarować. Zaklęcie jest krótkie, łatwo zapamiętać…trudniej zrozumieć:

Bóg, Honor, Ojczyzna!

Zostawiam Was z tymi myślami, zarazem doradzając – nie oglądajcie najlepiej wcale telawizji i nie czytajcie tych wszystkich blogerów, nie słuchajcie panów w szarych marynarkach. Mnie też nie czytajcie, głupoty gadam ;).

Najlepiej posiedźcie w ciszy…której współczesnemu Polakowi tak bardzo brak, zewsząd jazgot – ‚szmonces’, germanizmy, rusycyzmy, amerykanizmy…

‚Pan Bucek śpi, a diabeł się ciesy…łoj ciesy’ – że zakończę kolejnym cytatem z filmu.

Czy poeta ( albo ruski ambasador ) miał rację pisząc o tej rozgrywce z dziećmi…?

Ja już nie dziecko, piwo pić mogę…

                                                                                                                          Goły

Reklamy