‚Prostytutki’, czyli nie tylko o Wałęsie

‚Prostytutki’ to film sowiecki z roku 2006. Tak, sowiecki – bo skoro z Polski nie udało się wywlec bolszewików i przez 25 lat demolują oni naszą Ojczyznę, to co powiedzieć o ruskich ‚mongołach’, w których sowietyzm urasta do rangi świetlanego wzorca, ideału. Sowiecki Sojuz w Rosji nie skończył się wcale i chyba nigdy nie zdechnie, tym bardziej, że nie uznają oni tam Świętego Kościoła Katolickiego. Nie widzę dla nich szans, a niestety rzutuje to także na Polskę, w Której – również niestety – rządzą prostytutki najgorsze. Sprzedawać swój odwłok za kasę to małe piwko, w porównaniu z zaprzedaniem całego wnętrza, psychiki, mentalności systemowi kłamstwa, oraz zaprzedaniem duszy diabłu.
A przecież każdy szmatławiec, podtrzymujący w ‚czeciej erpe’ ‚czecią erpe’, jest zaprzedany złu. Każde bydlę, jakie wzięło udział w wystawieniu naszego Prezydenta na śmierć w Zamachu Smoleńskim, jest potępieńcem i skończy w piekle…Także, sprzedajne dziwki ‚tuskomorowskie’, najgorszym rodzajem robaka są.
Tymczasem wróćmy jednak do realiów kraju, jaki jest jednym z rozkazodawców ‚bronkodonków’. Rosja…
Ruskie.Sowiety.Kacapia. Azja – bo przecież nie Europa!
Film, który wczoraj zarzuciłem na nocne oglądanie, toczy swą rakotwórczą akcję głównie w Moskwie, stolicy imperium zła. To co się wyprawia z dziewczynami, głównymi bohaterkami, oraz to co dzieje w nich, przy ich aktywnej roli – tego nie da się określić słowem patologia.
Takim terminem najpewniej określamy jakieś wynaturzenie, a przecież wynaturzeniem jest cały niewolniczy naród Moskali i ich mongolskie państwo, które takich, a nie innych ludzi hoduje w milionach. Nie ‚jarajcie się’ – ukraińscy rezuni są tacy sami, bądź gorsi.
Osobniki człekokształtne ubrane w różnego rodzaju chińską konfekcję o barwach jak najkrzykliwszych, rozmazane, pijane, obite – bez jakichkolwiek zasad i ledwo co, w stopniu najniższym cywilizowane – przesuwają się po krajobrazie filmu, a fekalia, brud, rdza i skorumpowana ( słowo chyba nie oddaje do końca, heh ) milicja…Rzygowiny, samogon i falista blacha, falują nam przed oczami, pokazując w międzyczasie wszelakie typy osobników sowieckich. Mordy Chazarów, pyski Koreańców, dyskretny urok alkoholizmu rozpoczętego ‚na nieświadomce’ jeszcze w okresie prenatalnym. ‚Ja drugoj takoj strany nie znaju…’…No – nie znaju, to fakt!
Tam, na psiej ziemi, pogrzebany powinien być Jaruzelski. Pod płotem, czy Kremlem, to już mnie nie interesuje, czy hołd będą mu oddawać organizmy człekokształtne o nazwie Rusek, czy sikać na niego samogonioną uryną.
Ech, Prostytutki – ileż to rodzajów, kast, poziomów skurwienia wytworzył komunizm. Jakże ciężko jest się tego teraz pozbyć…oraz wniosku, że z człowieka można jednak zrobić bydlę – co widać na przykładzie kobiet – ‚mongołek’ z filmu, ale jeszcze bardziej po rzucie oka na biografie tzw. ‚ludzi wolności’, jakimi nas raczą prostytutki okrągłostołowe na okrągło.
Jakaś Kira, Toczka, Suczka, czy inna Swietłana, to nic w porównaiu z np. Wałęsą, Krzywonos, Baumanem, Bartoszewskim, Palikotem…No dobra, wyliczać nie będę. Natomiast jakie są wnioski dla Polaka, oglądającego film ‚Prostytutki’ i codzienną rzeczywistość III RP?
Taka konkluzja, że za granicą wschodnią szerzy się zbydlęcenie azjatyckie – z brakiem poszanowania dla ludzkiego życia, zasad cywilizacji, higieny, upadkiem obyczajów, anarchcią ulic; za granicą zaś zachodnią panuje zszubrawienie oświecono – pruskie, charakteryzujące się kłamstwem i nieludzką wręcz hipokryzją, pogardą dla innych ludzi i narodów, oraz wywyższeniem dewiacji ponad Dobro, Boskie Prawo.
Pośrodku tego mamy Polskę. Kraj w którym nawet ‚pornogrubasy’ potajemnie chrzczą swoje dzieci. Tak jak uczynił niejaki Ryszard Kalisz.
Jest Nadzieja, ale potrzeba się modlić o odrodzenie Polski, a więc wszystkiego co najlepsze na europejskim kontynencie!
Dziś chyba z mniejszą ilością bluzgów, w końcu nie można tak zalewać żółcią non – stop. Ok ludzie, kto chce – zapraszam na film.
Goły

Reklamy