Karczma na Bagnach

W telawizji grają kłamstwem, a mnie się wydaje, że to ten diabeł Boruta, co w filmie ‚Karczma na Bagnach’ miał uosabiać narodową zdradę, targowicę. Wydaje mnie się więc, a właściwie to jestem pewien, że jesteśmy przymuszonymi świadkami, już nie układania się obcych diabłów z tutejszymi zdrajcami, a przystępowania do konsumpcji, dzielenia Rzeczypospolitej. Grają trąby, lecą kolorowe balony, kotyliony w klapach, ale treść, zamiary, intencje i plany całkiem inne, wrogie.
Przez chwilę miałem włączony telawizor i naoglądałem się tych nalanych hipokryzją, mord ludzi z zakrzyczanym własnym sumieniem…albo bez sumienia, nie wiem. Kamera jeździ po ich obliczach wypudrowanych – jak kamera filmowa na planie ‚Karczmy…’. Treść dokładnie taka sama, a ponadczasowy przekaz filmu niestety poraża, gdyż skojarzenia z teraźniejszością, czasem są bardziej wyraźne, niż te z czasów Rozbiorów.

‚Karczma na Bagnach’ to film alegoryczny, metafizyczny, symboliczny, a każda z tych cech jest zaznaczona w produkcji mocno. Każda scena jest symbolem, tak samo jak dialog. Mamy tu do czynienia z tajnym spiskiem diabłów, mającym doprowadzić do upadku Polski. Jest tu diabeł pruski, ruski i miejscowy zdrajca. Karczma u Żyda dopełnia przerażającego wrażenia deja vu! Takich paktów Polska w Historii swej, musiała znosić wiele. Od wieków diabły knują, by Polskę zniewolić, lub najlepiej zlikwidować.
A Ona nie Zginęła!
Bo my żyjemy?
No, pytanie na pewno rozwojowe, a odpowiedź może nie padnie dziś…ale może jutro? Jak myślisz?
Samotny polski oficer, wraz z przybocznym. W pełni świadom dramatyzmu wizji jakiej jest przypadkowym (?) świadkiem, oraz jego gnuśny i tępy syn, migający się od odpowiedzialności, z rozchełstanymi włosami śpiący w stajni. Czyż nie jest on wręcz synonimem dzisiejszego leminga? ‚Młodego, wykształconego’?
Film ten przejmujący powstał w roku 1982, więc widocznie idioci i prymitywi, komuniści, nie mieli dość erudycji, by dostrzec Prawdę w tej produkcji – a oni przecież Prawdy nienawidzą. Cóż, wystarczy spojrzeć na pijane i durne pyski Kwaśniewskiego/Stolcmana, lub Wałęsy, by w lot wyczuć z jaką tu ‚inteligencją’ mamy do czynienia i jakim kalibrem ludzi.
Dramatem jest dla człowieka świadomego, życie w dzisiejszych realiach, gdyż czytanie Historii i rzeczywistości jest bolesne, a prowadzi do sensownego wniosku, że niepodległość to my mieliśmy, ale ostatni raz w roku 1939.
Nie, jak nam dziś wbijają ekranem do głów, że na powrót od 4 czerwca 1989. Od tej daty liczyć można zaledwie uwłaszczenie się komuny i – de facto – kompletne, dużo większe niż za PRL przejęcie wpływu na Polskę i Jej aktywów.
Zostaliśmy więc, nie uwolnieni tego roku 1989, a zniewoleni.
Stan ten po 25 latach pogłębił się i obecnie niszczy już duchowość człowieka, wchodząc na poziomy metafizyczne, bezpośrednio skłania masy ludzkie ku złu.
Kiedyś była ‚tylko’ komuna. Dziś jest neokomuna, która otacza Polskę nie tylko ze wschodu i nie tylko metodami siłowymi próbuje niewolić. Ataki na moralność i tradycyjny styl życia, rodzinę, Historię, tradycję, tożsamość – mające miejsce dziś już w każdej sekundzie za sprawą obrzydliwych mediów – są już frontalnym oblężeniem Dobra i przyzwoitości, przez siły czerwonej ciemności. Kto ma tego swiadomość, ten musi cierpieć, pamiętając jednak, że to Dobro właśnie, koniec końców zwycięży.
Nie przejmujmy się zatem paradą kłamców i zdrajców na Placu Zamkowym w Warszawie.
Modlitwa i porzucenie strachu, na pewno Ciebie Człowieku nie zawiodą, ale musisz to poczuć samodzielnie, w swoim sercu. Wówczas ( zapewniam! ) Polska nie Zginie. Nie Zginie i Stanie się Wielka!
Ktoś w to nie wierzy? Ktoś mówi że ‚nie ma szans’. ‚Spośród możliwych dróg przez życie, każdy ma prawo wybrać źle – jak śpiewał Kazik kiedyś. Tak skwituję.
Zapraszam Was ludzie na film. Najlepiej głośniki i cisza za oknem, bo nastrój ten potrzeba poczuć. Oglądamy – myślimy, czujemy.
Goły

Reklamy
This entry was posted in Kultura.