‚Święto Wolności’…?

Orze?, eagle, Portal.DobreSciagi.pl, DinoAnimals.pl, bielik, White-tailed EagleJestem jak hrabia Ponimirski z ‚Kariery Nikodema Dyzmy’ Dołęgi – Mostowicza…Jestem jak ‚Żorżyk’, tylko bez hrabiowskiego tytułu. Jak bardzo nieobce są mi wyobcowanie, splendid isolation, poczucie groteskowości nieprawdziwego życia nieprawdziwych ludzi, którym się wmawia, że czarne jest białe. Prostytutki ( obu płci ) przedstawiają jak Świętych, zaś ludzi Niezłomnych ciągle szkalują i chcą poniżyć. Tylko że ‚problem’ jest w tym, iż człowieka nie da się poniżyć. Tylko człowiek może siebie samego ubrudzić…

Nazwiska, nazwiska…przezwiska ( znowu jak w ‚Dyźmie’ )…Mniejsza o nie. Cała ‚czecia erpe’ nosi to miano wstydu, braku honoru, świecznikowych zdrajców i małych cwaniaczków, rodem z ruskich kołchozów. Takie 25 lat na kolanach nam zafundowali…A by powiedzieć naprawdę szczerze, to my sami sobie ‚to’ zafundowaliśmy, gdyż dorosłych ludzi nic nie zwalnia z poczucia historycznej odpowiedzialności i politycznej mądrości, roztropności wyborów ważkich. Nie zwalnia nas nawet to wielkie kłamstwo, jakim jest przecież ‚czecia erpe’, z Okrągłym Stołem, Magdalenką i ciągnącą się paradą zjodziejskich żuli, od tyluż lat okradających i Ciebie i mnie. Co my na to?…

‚Święto wolności’ ‚Komorowskiego’ i Tuska…? Dobry generał’ Jaruzelski?

Czy może hasła prawdziwej niepodległości, wyciągane teraz na sztandary, w sytuacji, gdy tej Wolności nie mamy w sensie państwowym od roku 1939…No bo w osobistym ma ją każdy…ale fakt, że wielu ludziom ich własna Wolność przeszkadza. Wielu woli kulę i łańcuch u nogi, za dobrą kiełbasę i ‚święty spokój’. Wielu woli ‚ja się panie polityką nie interesuję’, złudzenia i ‚potiomkinowskie wioski’ w telawizji, zamiast realnego podjęcia wyzwania odzyskania niepodległości, w świecie, który niewoli wszystko i wszystkich.

Tak, wiem, to niełatwe. Wyobcowuje ludzi, gdyż żyjemy w stadzie oportunistów bez świadomości. Każdy więc sam sobie odpowiada na pytanie – Czy chcę żyć w Prawdzie, czy wolę – czując niepokojący ból w tyle czaszki – wmawiać sobie autentyczność przekazu medialnego, który ‚zwykłemu człowiekowi’ opowiada o świecie nieistniejącym.

Czuję się więc jak Żorż Ponimirski, bo zarówno śmiech, jak i odruch buntu przeciwko kłamstwom, które teraz nam pokazują, brzmią w uszach ‚zwykłych ludzi’ równie niepoważnie i śmiesznie. Ludzie struci medialną propagandą ‚czeciej erpe’, niczym starą kaszanką, wymiotują na widok najmniejszego kawałka Prawdy…A państwo Tuska i ‚Komorowskiego’ jest jednym wielkim kłamstwem, które jednak smakuje im wybornie, gdyż jest przyprawione kolorami dobrobytu, którego Polacy w ‚realu’ nigdy mają nie zaznać. Cóż, życie wielu ludzi toczy się, nie w świecie normalnym, a wirtualnym.

Mamy już media i telawizję, które są nie do przyjęcia i zniesienia dla człowieka wrażliwego, obdarzonego świadomością tożsamości narodowej. Mamy zalew symboli, które zdominowały prawdziwe polskie symbole ( kotylion…? – co to jest…?, ‚ożeł morze’?, ECS w Gdańsku…? ) i świąt, które mają maskować podłe zniewolenie jakim dręczona jest Polska.

4 czerwca zarządzili ‚święto wolności’, które jest przecież rocznicą ponownego utracenia szansy na Wolność. Mamy też ‚ludzi wolności’, którzy adekwatnie, są osobnikami czynnie biorącymi udział w zniewalaniu Polski – wcześniej i teraz.

‚Solidarycą’ pisane loga telawizji ( TVP Info np. ), czy puste przemowy ‚Komorowskiego’ nie są w stanie zastąpić prawdziwie wolnego państwa szanowanych w nim obywateli.

Polacy nie są szanowani, a kampania szkalowania i okradania Polski, jest przecież udziałem tych wszystkich bufonów, którzy dziś i jutro będą mieć usta pełne Polski, polskości. Będą się ‚wzruszać’ przed kamerami i stawać do fotografii z Obamą z USA, który z jakiegoś pokręconego powodu, jest już drugą kadencję prezydentem tego masońskiego kraju…

Patrzę na to wszystko i śmieję się, a śmiech ten ma mi służyć za ostatni wentyl bezpieczeństwa, przed popadnięciem w szaleństwo, bądź frustrację prowadzącą do przemocy. Tak bronią się ludzie przed złem i kłamstwem – śmiechem…

Śmieję się więc z ‚Komorowskiego’, który także jest zdrajcą.

Śmieję z nalanej kłamstwem i spasionej esbeckimi pieniędzmi postury Wałęsy. Tych póz i min troglodyty ubranego w garnitur.

Śmieję z ich ‚bohaterów’, ‚ludzi wolności’. Krzywonos…? Hah! No rzeczywiście, ciężki kaliber postaci tak moralnie niedorozwiniętych, jak zakłamana jest cała ‚czecia erpe’.

Wszyscy żyjemy ‚ledwo co’, męcząc się w tej zbrodniczej fikcji, a terror w różnych postaciach jest już stylem bycia tej ‚władzy’.

Prawo zostało wyśmiane w kraju, a sprawiedliwość jest karykaturą karykatury. Widzą to przecież wszyscy, i tylko problem w tym, że mało kto ma odwagę powiedzieć głośno o swoich spostrzeżeniach.

Ludzie się boją.

Ludzie boją się o swoje posady i interesy. Ludzie…

Małego formatu, bo takich ‚wychowała’ ‚czecia erpe’…Takie to wszystko pokracznie upodlone…A każą nam świętować ‚wolność’.

Sami nie widzą swojej śmieszności…ale ja widzę – dlatego śmieję się do rozpuku.

Ja, człowiek prosty, widzę ich śmieszność, bezradność, kabotynizm złych intencji i zastanawiam się – kto i kiedy usunie kastę pijawek/okupantów od wpływu na losy Ojczyzny.

Prawdziwej Wolności nie zastąpią nam ‚wolnością’ koncesjonowaną, jak koncesjonowane były wybory, o których tak pieją.

Goły

Advertisements