Nabrani…

aaanabraniMówiłem o tym od czasu kiedy zdementowali zgon zbrodniarza, czyli jakieś 10 dni temu. To wtedy właśnie ten mużyk oddalił się do piekła, a nie dziś! Jaruzelski zdechł już ponad tydzień temu, ale żeby nie wywoływać antykomunistycznej euforii – a co za tym idzie, zmian w wyborczych preferencjach u ‚ludzi zombie’, wsadzili śmiecia do lodówki i ogłaszają dziś, kiedy ci już nie mają dość czasu, by zrozumieć kto to był Jaruzelski i kogo reprezentował.
Co Prawda, pisałem że ogłoszą to 26 rano…Niewiele się pomyliłem.
Jesteście Nabrani – jak to ktoś kiedyś śpiewał w piosence…

Nabrani po dwa, trzy, bądź czterokroć…lub jakąkolwiek kroć, no bo przecież w tej właśnie chwili otumanione barany głosują też na Pana Muchę, czyli Korwina, który przecież jest tym tylko czym jest – agentem wpływu i destruktorem, dezorganizatorem działań prawicy, a w kwestii doraźnej ma odebrać głosy Prawu i Sprawiedliwości. Owszem, złapali się na to dwudziestolatkowie i do nich w sumie nie mam pretensji ( mam! ), ale wiem, że również niby kumaci ludzie starsi, delektują się brzęczeniem Pana Muchy…Nabrani wielostopniono, jak mówię…Ale nie o JKM chcę dziś.

Choć w sumie teraz to już trochę też, bo widzę na necie wyniki exit polls, czyli pewien rodzaj wstępnych rezultatów ‚wyborów’ do ‚parlamentu’ unii faszystowskiej. Jednak najpierw przejdźmy do wizjonerstwa.

Otóż w dniu, w którym bydlę czerwone niby odwinęło kitę do piekła, powiedziałem tak: On już nie żyje, ale nie powiedzą tego przed wyborami, by w ludziach mimochodem nie poruszyć nuty normalności i przyzwoitości, nie obudzić na chwilę zdrowego rozsądku.

Przecież wiadomość o zejściu zbrodniarza, odbiłaby się szerokim echem i komentarzami w całej Polsce, co w perspektywie jakichś dwóch dni od śmierci, dałoby nam powszechne odrodzenie odczuć antykomunistycznych. W różnych miastach kraju, ludzie cieszyliby się, jeśli nie publicznie, to każdy w swoim sercu, co jest reakcją naturalną ludzkiej duszy na wiadomość o śmierci tyrana – sadysty. Takie coś z kolei, na bank ( nie być może, a na sto! ) przyniosłoby efekt w postaci gorszego wyniku komunistycznych pogrobowców, być może i PO. System boi się i tak każdego nowego dnia, więc na takie niekontrolowane tąpnięcie nie mógł sobie pozwolić. Myślałem że ogłoszą to rankiem 26 maja i nie pomyliłem się nawet o dobę. Wcześniejszy anons wynika z pewności, że na wynik wyborów jego ogłoszenie nie będzie mieć wpływu – Za krótko.

Można się domyślić ( można, jeśli się myśli ), że ludzie duchowo ograniczeni i w sumie też przez to intelektualnie niedorozwinięci – a takich jest na skutek ‚działalności’ ‚czeciej erpe’ bardzo wielu – nie od razu wykoncypują czym jest zgon bydlaka. Jak mówię – na dojście do podświadomych odruchów radości antykomunistycznej, myślę że potrzebowaliby jakichś 48 godzin…Zupełnie jak milicyjny dołek.

No to dali głupkom na wstrzymanie, oszczędzając ‚dołka’…Oszczędzają też wiedzy, faktów, świadomości, więc dziś ‚wszyscy’ wiedzą, że Jaruzelski zdechł dziś.

Tylko tacy zionący nienawiścią do ‚kochanych’ komunistów jątrzyciele i dzieliciele jak ja, twierdzą że jest całkiem inaczej i mamy do czynienia z kolejnym aspektem spiskowej teorii dziejów. Niektórzy w nią nie wierzą, ale ja wiem, że jest regułą. Cała polityka i życie społeczne narodów, oparte są na działaniach niejawnych. Demokracja sprzyja takim kombinacjom jak najbardziej.

Śmierć Jaruzelskiego zaś, została szybko i po cichu zdementowana, a potem nikt już o tym słowem nie pisnął! Nawet w godzinach późniejszych tego samego dnia! To jest sytuacja absolutnie niecodzienna, świadcząca o jakiejś panice! Nigdy, ale to nigdy tak nie robili, a zawsze informacje o stanie zdrowia różnych komuchów były obficie komentowane przez co najmniej 3 dni. W tym przypadku najpierw wyszła wiadomość o śmierci, potem szybkie dementi…A potem jak narkotyk! – zero świadomości! Jakby w ogóle nigdy nikt nie powiedział o zgonie!

Jest to oczywisty objaw paniki esbeckiego systemu. Nie ma żadnych co do tego wątpliwości. Ja to wiem, a Wy uważajcie co chcecie.

Ludzie są nabrani i nabierani horrendalnie i bez przerwy. Sprawa ostudzenia Ślepowrona, w kontekście ‚wyborów’ daje nam naprawdę obraz paniki systemu! Oni się przeraźliwie boją, ale są gotowi nie tylko na każdą śmieszność i brak wiarygodności, ale obawiam się też, że na każdą zbrodnię…W ogóle na wszystko, gdyż dobrowolnie władzy, ani wpływu na ludzką świadomość oddać nie mogą…A propos – czy jedno i drugie to nie to samo…?

Goły

P.S.

Właśnie czytam te exit polls’ i widzę, że przewidywania się potwierdzają. Kumpel mówi że ‚huj mnie strzela – ci ludzie tacy głupi!’ – Mnie nie strzela, bo takiego czegoś się spodziewałem. Mieszanka od lat pielęgnowanej głupoty ‚zwykłych ludzi’, oraz pewna doza oszustwa – gdyż nie wątpię ani przez chwilę, że karty wyborcze też są ‚kręcone’ – dają efekt, jaki dają…a raczej taki jaki dać miały.

Czy to brzmi jak frustracja po lekkiej przegranej, czy nie – mało mnie obchodzi. Piszę Prawdę i to mnie obchodzi…

Przed nami daleka droga do Wolności, a walczyć o Nią będziemy na ulicach. To też wiem…No cóż, wygląda na to że jestem jasnowidzem, lub wieszczem 😉

 

Advertisements

One comment on “Nabrani…

Możliwość komentowania jest wyłączona.