Czerń, odkąd zabrakło…

aaahajdamaCzasem coś boli, albo czegoś nie można zrobić, nie da się. Codzienne problemy życia i bycie sam na sam ze sobą, nie zawsze są fajną sprawą. Człowiek non stop żyje z myślami i roztrząsa różne, podświadome odczucia. Odgania się jedne, innymi nie gardząc. Wątpliwości i poczucie jakiegoś braku…niemówienia sobie wszystkiego – to owocuje jednak pragnieniem autentyczności, czyli Prawdy…A wszystko to przez taką ‚rzecz’, nazywaną sumieniem, która jest indykatorem Pana Boga w naszych sercach.

Nie wiem czy każdy ma sumienie, może i nie, sądząc po historii świata…A może i tak, nie wiem. Pan Bóg wie, natomiast chyba większość z nas, ma w jakimś przyzwoitym stopniu wykształcony ten ‚wskaźnik’. Lampki zapalają się jednak na czerwono, gdy mamy zachować się źle, lub siebie samych oszukać, siebie wybielić na siłę.

Świat jako taki – czyli ten moloch zbiorowości i oficjalnych stanowisk, światopoglądów, orientacji, opcji – sumnienia nie ma, no i dlatego stoi coraz bardziej w sprzeczności do człowieczeństwa, duchowości pojedynczego człowieka, przeciw szlachetnym wartościom…oficjalnie je oczywiscie promując. Takie zakłamanie, z kolei nazywamy hipokryzją, a ona puszczona samej sobie, ‚wolno’, jest przyczyną największych i najgorszych zbrodni w historii, gdyż okłamując dla zysku jednego człowieka, można nad tym po prostu przejść do porządku dziennego – cóż, niech sobie gada. Natomiast nieudana próba okłamania całego świata…nie może być nieudana, dlatego robią wszystko, użyją każdych metod, by wielkie kłamstwo utrzymać.

Człowiek który ze strachu godzi się na życie pod batem, może zostać jakoś zrozumiany, choć chwały to nie przynosi…Może…? Natomiast powszechny udział elit i całych narodów w wielkim kłamstwie, jest już postępkiem diabelskim, bo w tym przypadku udział oznacza współdziałanie, zaś niewskazanie zła i nie potępienie go, jest zbrodnią i właśnie na potępienie skazuje. Wieczne.

Słaby człowiek może się bać. O rodzinę, o…o rodzinę. Nie musi mieć misji naprawy świata ustawionej wśród priorytetów, gdyż chce po prostu być szczęśliwy ( czy też ‚szczęśliwy’, nieważne ) i to jest wybór uczciwy. Natomiast rozgrywanie tzw. dużych interesów kosztem Dobra i Prawdy, na poziomie wielkich pieniędzy, czy wielkiej popularności, jest już wyborem metafizycznym i podlegać będzie Boskiemu Sądowi.

Taka jest światowa polityka i nie dziwię ludziom, że nie chcą się mieszać. Jednak jakie są możliwości normalnego życia w takim swiecie, w którym przemilcza się rzezie na ludziach, zabija dzieci, usypia starców, wielbi chorych i zboczonych bluźnierców, ‚zarządza zasobami ludzkimi’ na takim poziomie pogardy, że sam szatan by się nie powstydził…?

Jak normalnie żyć w takim czymś? Jeśli w ogóle jeszcze można, to pytanie brzmi: jak długo jeszcze się da…? Bez zadawania oczywistych pytań. Z głową stale odwróconą w drugą stronę. Zgodą na wszystko, każdy rodzaj zniewolenia, pieczętując swój stan upodlenia…a zarazem współudziału w wielkim kłamstwie. Mały człowiek drży ze strachu o swoją przyszłość – jakby życie miało się w ogóle kiedykolwiek skończyć! On o tym nie myśli. On się boi i ‚chce mieć spokój’. Tak, brak umiejętności samodzielnego myślenia jest przyczyną zniewolenia – dygresja.

Osobnik postawiony zaś trochę wyżej, może na przykład decydować o czyimś życiu, lub śmierci, albo o tym, czy państwo jako wspólnota będzie szanować Boga. Tworzenie prawa i tzw. norm społecznych, to już trochę wyższy poziom, a niestety sytuacja w wielu krajach ( z Polską chyba na czele ) świadczy o tym, że elity do tego poziomu nie dorosły. Właściwie rozdźwięk jest jeszcze większy, bo te ‚elity’ zachowują się jak małpa, której dano kałasznikowa.

No i jak, widząc to wszystko i mając świadomność, żyć normalnie? Jak się głośno nie sprzeciwić?

Uważam że w dzisiejszym swiecie, normalnego życia już nie ma, nie da się spokojnie żyć, a sytuacja opresji będzie się pogłębiać. Im później stawisz opór, tym gorzej dla Ciebie człowieku. I nie chodzi tu przede wszystkim o sprawy doczesne, choć o nie też.

Ta wypowiedź powyższa, jest taką moją zamyśloną dygresją ‚na tematy ogólne’, napisaną na dużym zmęczeniu…Nie wiem, każdy stan fizyczny ma…dzieje się ‚po coś’, także ja to szanuję, a kiedy wiem, że coś napisać mam, bo pisze się samo, wówczas tylko użyczam do tego swoich dłoni. Literaci i wariaci, poeci tak mają…

Coś, co jest zakłamywane i przemilczane przez ‚światową opinię publiczną’ i wielką politykę, to jest prawdziwa sytuacja w naszej części Europy. Dzieje się tak nagminnie. Historię i codzienną narrację, piszą sobie jak chcą, Anglosasi, Zachód, Ameryka, Izrael, Moskwa i kto tam jeszcze. Odkąd zabrakło niepodległej i Wielkiej Rzeczypospolitej, nie ma komu bronić prawdziwych interesów narodów Europy Środkowej i Wschodniej.

Bardzo ‚dobrym’ przykładem na to, jest właśnie rozgrywana partia krwawych szachów w państwie zwanym U-kraina. Nie wiemy ani wszystkiego, ani pewnie jednej czwartej z tego co ma miejsce. W kwestii celów i motywów możemy snuć dywagacje, natomiast Prawdę i fakty następujące, na pewno musimy chcieć znać i o nich mówić.

Ja mam swoje zdanie w kwestii oceny moralnej działań obu stron tej parszywej wojny, która ma miejsce teraz na wschodzie. Nie ma tam niewinnych i nic nie jest białe. Nawet nie wiem, czy coś jest szare…Czerń i ciemność, to jest ten odcień i nastrój, jaki płynie ze wschodu, odkąd zabrakło niepodległej Rzeczypospolitej…

Symfonie okrucieństw jakie od dawna znają te ziemie, dyrygowane są i były, nie tylko z Kremla, choć stamtąd na pewno większość. Roli sowieckich bydlaków nikt mi nie musi tłumaczyć, natomiast na polskich Kresach, od kilku wieków lęgnie się Czerń, której obce są wszelkie ludzkie odruchy, a sumienia nie zna nawet z książek. Pod barwami bordowo ( czerwono ) czarnymi, wyraja się bezrozumne okrucieństwo, którego próba pojęcia nawet, nie ma sensu.

Nie wiem jak wygląda Prawda w szczegółach i być może nie wiem w ogóle jak wygląda Prawda na temat tego, co tam się dzieje. Jednak wiem z kim mamy do czynienia i czego spodziewać się można. Zło opisane poniżej, jakoś dziwnie pasuje do wszystkiego, co ten opętany pogardą żywioł wyprawiał do tej pory na kartach Historii…Rzeź Wołyńska…

To jest modus operandi odcywilizowanych dzikusów, potomków Chmielnickiego i hajdamaków, którzy teraz ‚walczą o wolność’…Tak bynajmniej pisze niejaki Sakiewicz – że oni walczą o Wolność…

No to poczytajcie i zobaczcie, jakie ta ich ‚walka’ przybiera oblicza…

Czy tak było…? Śmiem twierdzić że tak, choć oczywiście mogło być też zupełnie inaczej…Tyle, że jakoś to dziwnie pasuje. Siekiery, noże, ćwiartowane zwłoki…Przepraszam za dosadność, ale…taka jest Prawda. A jak pisał Poeta: Przeżyłeś po to, by dać Świadectwo.

Materiał nieznanego mi autorstwa, fotografie jednak wiarygodne, drastyczne. Wrażliwym odradzam…

                                                                                                                                                                             Goły

I WSZYSTKIE TE BESTIALSTWA DZIAŁY SIĘ Z POPARCIEM ŻYDO-BANDEROWSKIEGO KIJOWSKIEGO GANGU!!!

Już jest jasne, że w Domu Związków Zawodowych zabitych było dużo więcej niż 42 ludzi. Prowokatorzy zwabili ludzi do budynku gdzie można było ich bezkarnie zabijać z przyjemnością i bez świadków. Pożaru w budynku nie było, ogień podłożono ażeby zrzucić na niego winę za masowe zabijanie

POMORDOWANYCH MOŻE BYĆ NAWET DO 300! WIĘKSZĄ CZĘŚĆ, ZWŁASZCZA DZIECI I KOBIETY, RĄBANO TOPORAMI I ZABIJANO W PIWNICACH.

http://vvv-ig.livejournal.com/690116.html

Kiedy stała się znana ilość trupów i ludzi, którzy znajdują się w rękach milicji to mieszkańcy Odessy dowiedzieli się, że ludzi, którzy „zaginęli bez wieści” jest 3-krotnie więcej. Wieczorem do miasta „niewiadomo po co” przyjechała nowa grupa zwolenników prawoseków („Prawy Sektor”), w ilości około 2 tysięcy ludzi. Wyjaśniło się, że chłopcy nie przyjechali dla zabawy ale po to żeby zająć się robotą. Ważną robotą. Posprzątać po tych, którzy zaniedbali się dzień wcześniej.

W tej chwili w telewizji poinformowano, że w piwnicach Domu Związków Zawodowych znaleziono dodatkowo 160 trupów. Po prostu trupy w piwnicy. Zabici strzałami i zarąbani siekierami!!!! Są dzieci, które biegły z matkami obok przechodniów!!!” PSy („Prawy Sektor”) w liczbie około 2000 ścierw otoczyły Dom Związków Zawodowych i zaczną wywozić, wynosić w częściach w workach foliowych … chcą ukryć ten horror! 40 to nie 160!!!”.

Mieszkańcy Odessy! Kochani! Straszna wiadomość. Ponad 100 osób uważa się za zaginione bez wieści, których nie znajdziecie w szpitalach i kostnicach…. Ciężko mi to pisać, ale nie ma już ich wśród żywych. 126 trupów znajduje się w piwnicy Domu Związków Zawodowych. Ich tam zabito, oni nie spalili się. To było gestapo. Z tej przyczyny budynek został zablokowany. W tej chwili do miasta spędzono około 2000 „prawoseków” (zwolenników P. Sektoru) w tym celu, aby zorganizować wywóz ciał. Ich wywożą, palą i zakopują. Ja nie wiem, NIE WIEM, co robić w tej sytuacji… I jeszcze… Dzisiaj, w poniedziałek (5.5.) oczekiwane są masowe pogrzeby rozpoznanych poległych. Planowane są okrutne prowokacje bezpośrednio na pogrzebach. Bądźcie bardzo ostrożni. Mężczyźni, bez względu na żałobę i boleść, na poczucie beznadziei, uzbrajajcie we wszystko w co możecie… W Odessie toczy się wojna. Prawdziwa wojna! Boże, chroń was wszystkich od bydlaków i wieczny pokój dla niewinnie zabitych”… Ostateczna (czy na pewno ostateczna) ilość trupów w piwnicy wyjaśniła się nieco później – 217.

Dziennikarz Anatolij Szarij:

Przeprowadziłem rozmowę z mieszkanką Odessy, która przeżyła w Domu Zw. Zawodowych. Kiedy zrobię video (są sceny, które usunę ze względów etycznych) – podam je do obejrzenia. Materiał będzie na stronie From-UA. To, co jest – Prawy Sektor i “fanatyczni kibice piłkarscy”, którzy wtargnęli do budynku, zabijali ludzi natychmiast, bez dyskusji. Mężczyzn zabijano na miejscu, kobiety dzielono na „tę na ch… (do gwałcenia), tę do piwnic”. W piwnicach ludzi zabijano. Zaszokowało – “nie trać naboi, tak dawaj”, ludzi BITO NA ŚMIERĆ, bito nawet martwych, chociaż kobiety krzyczały, że oni już nie oddychają. Broni u tych, co byli wewnątrz, nie widziałam u żadnego. Ludzi zabijano z broni palnej, którą mieli praktycznie wszyscy tych, którzy „bronili”. Kobieta, mieszkanka Odessy, gotowa jest potwierdzić swoje słowa publicznie, oczywiście – boi się i oczywiście jest w szoku od tego, co przeżyła. Ale dzięki takim ludziom możemy dowiedzieć się o tym HORRORZE, który się dział w budynku, gdzie wszyscy „zmarli od uduszenia”… Ja optymizmu znanego dziennikarza nie podzielam: my NIGDY tego wszystkiego nie poznamy! Tak samo, jak nie poznaliśmy wszystkich zbrodni niemieckich faszystów, gdyby oni zwyciężyli w czasie II Wojny Światowej, gdyby nie było Norymbergi, gdyby nie było sześciu milionów Żydów… Polityka to brudy.

Za:

http://3rm.info/46519-takoe-ne-proschayut-kak-ubivali-odessitov-v-dome-profsoyuzov-18-ne-dlya-slabonervnyh.html

 

Reklamy