Zombie horror show, czyli parada klaunów w TVP

No dobra, może dziś postaram się nie zaczynać tekstu od razu ‚na emocjach’, choć domyślam, iż na emocjach skończę. Trudno żeby było inaczej, skoro żyjemy w kraju, w którym nie ma życia i nie ma polityki, ale ‚mówi się’ ludziom że jest odwrotnie, zaś tym mówieniem zajmują się komicy, o sobie ‚myślący’, że są politykami.

Dla mnie to kabaret i tragifarsa, bo świadomość zmusza do gorzkiego uśmiechu.

Dla ‚zwykłych ludzi’ dramat, ponieważ są oszukiwani ‚wspólnie i w porozumieniu’ celem rabunku. Dla światowych decydentów zaś, to co nazywa się Polakom krajową polityką, jest po prostu haremem prostytutek i lokajów – by to powiedzieć wprost.

Także co? Wszystko zależy od punktu siedzenia…?

No nie do końca ludzie, gdyż ja się np. zajmuję działalnością poetycko – literacko – bandycką, nie dla ‚mojej mojszości’, czy ‚prawdy etapu’, a dla Prawdy jako takiej.

Bo Ona jako taka istnieje, a tylko niedostatki umysłowe, duchowe i świadomości, odmawiają ludziom Jej poznania. Stąd triumfy ‚demokracji’ i politycznej poprawności.

Chciałem pojechać od razu na żywioł, ale stwierdziłem, że nie jestem Korwinem – Mikke i jednak mam coś więcej do powiedzenia, niż tylko gonitwę słów i zarzuty. W związku z tym, chcę podzielić się swymi odczuciami po obejrzeniu wieczornego bloku TVP Info, nadanego dziś zaraz po ‚Wiadomościach’. Cudzysłów, z co najmniej dwóch powodów konieczny…

Ano ( a ino – jak mawiał Leszek z ‚Daleko od Szosy’ ) ‚rzucili’ dziś Polakom do przetestowania trochę ‚życia parlamentarnego’, lub mówiąc szerzej – politycznego. Jak wiemy, zbliżają się wybory do ‚europarlamentu’ i jest o tym bardzo głośno. Wybór jest ciężki, a kandydatów wielu, jednak dziś w odcinku niedzielnym, pokazano nam głównie dwóch z nich.

Najpierw po ‚dzienniku’ wystąpił bokser Adamek, którego światopogląd ( z tego co mówi, bo nikt nikomu w duszy i sercu nie siedzi, czasem trudniej wyczuć ) jest jak najbardziej na miejscu, tradycyjny.

Tak ukształtowana świadomość cieszy…ale z jakiej racji ma bokser Adamek okazać się nagle super kandydatem do reprezentowania Polski w rozgrywkach politycznych?

To mnie zawsze dziwiło i śmieszyło, jednak ostatni wysyp różnych sportowców i celebrotroglodytów w biegu do korytka w Brukseli, jest tak wiele mówiący o niefrasobliwości narodu polskiego, że mogłyby łapy opaść…ale spokojnie ludzie 🙂

Mamy Królową! Ona Czuwa! 🙂 Spokojnie – Walczcie ufając 🙂

A jednak ciężko jest spokojnie patrzeć na boksera Adamka, którego wałkuje niejaka Tadla i robi to w prosty sposób perfidnie – o czym Tomasz nie wie.

Niestety, porządny światopogląd to nie jest wszystko i na pewno nie wystarczy, by kogoś do czegoś za pośrednictwem telawizora przekonać. No bo nie oszukujmy się – w tak medialnym świecie jak teraz, występy polityków i kandydatów, są niekończącą się kampanią wyborczą.

Adamek swój występ przegrał z kretesem, pokazując ‚zwykłym ludziom’ że prawica to domena ludzi nie potrafiących się wysłowić ( tak jak bokser niestety ), nie umiejących artykułować prawych poglądów i w ogóle nie rozumiejących, że polityka nie polega na powtarzaniu co drugie zdanie imienia swojego lidera partyjnego ( ‚Bo my ze Zbyszkiem’, ‚Zbyszek także uważa’, ‚Często ze Zbyszkiem’ – itd. ), a na posiadaniu wizji i twardej determinacji, prostego z serca przekonania do jej realizacji. W polityce, w życiu, w pracy, w rozmowie z drugim człowiekiem, niczego nie da się udawać, czy wykuć na pamięć. A niestety, ale przekaz Tomasza Adamka był obrzydliwie wręcz sztuczny i pozbawiony polotu kury nawet! Nie mówiąc o jakimś słownym, ideowym wzniesieniu się…

‚Coś się tak wzniecił? Konkurs poezji wygrałeś czy co?’ – można by podeprzeć się cytatem z ‚Symetrii’.

Wszystko można, ale potrzebny jest do tego talent. Wyczucie, wewnętrzny głos, podpowiadający ‚z zamkniętymi oczami’ jak należy się zachować i co się mówi.

Ogólnie mówi się Prawdę, a Ona jest tak porywająca, że człowieka rozumnego i wrażliwego sama poniesie na wyżyny.

Nie da się nauczyć sukcesu w przedstawianiu swoich poglądów, słuchając promptera ustawionego za kulisami przez Zbigniewa Ziobrę.

Żartuję – oczywiście Adamkowi tylko po prostu wbijali oni przez kilka dni: Tomek – masz mówić o Zbyszku, o tym że jesteś przeciw aborcji, że rodzina…Tylko że Tomek nie ma możliwości, by sprostać wyzwaniu. Po prostu. Ma się, albo nie ma zdolności. Co by nie mówić, Adamek jest dobrym bokserem. Politykiem, ani nawet kandydatem na, jest żadnym.

Wiadomo, że omawiam tu tzw. warsztat, ale sprawą kluczową jest w ogóle fakt, że T.A. startuje do parlamentu eu teraz ( sposób na życie…? ) i to w dodatku z ramienia Solidarnej Polski. W tym momencie mamy dwie sprawy, tak z bomby, od razu: Raz że źle świadczy to o intencjach kandydata, bo jak wiemy, parlament eu, to zbieranina szkodliwych pasożytów, leserów, obrzydliwych oportunistów, a kandydowanie tam teraz z Polski, jest dowodem na cynizm, wyrachowanie, bezwzględność i brak empatii dla współrodaków. Jako że Polska znajduje się na skraju przepaści, za sprawą właśnie unii eufaszystowskiej, której przedstawiciele na pewno nie są naszymi żadnymi przyjaciółmi. Zakładając że kandydaci mają jakiś stopień percepcji, przyjąć należy, iż działają z najniższych, materialnych i przyziemnych pobudek…

No chyba że są skończonymi idiotami, ale w takim razie co mogą osiągnąć dla Polski, będąc niepełnosprawnymi umysłowo…? Tak i tak źle.

Dziś Beata Tadla, z kruczoczarnymi włosami ( JESTEM GWIAZDĄ! – Jestem pewien że tak o sobie myśli w zaciszu prywatności, heh ), w modnej kreacji, wiedząca, że stoi za nią cała machina manipulacji, już na wejściu miała ogromną przewagę nad Adamkiem – O czym czujący i kumaty człowiek powinien wiedzieć…No tak, tylko gdyby wiedział, to by Tadla nie miała przewagi – I tak się kółko zamyka. Adamek nie wiedział i wystawił ‚na nieświadomce’ na serię morderczych ciosów, które ośmieszyły nie jego i nie wcale SP – bo SP i tak jest już trupem – ale całą prawicę polską! I tu jest najgorsza szkodliwość takich postępków ukryta. Co z tego że są dobre wartości, wzorce i chęci, skoro nie ma umiejętności i talentu na ich wykorzystanie…?

Nie jest Ziobro żadnym mężem stanu, ani nie jest SP żadną partią. Mamy do czynienia z chłystkiem i trupem. Dlatego udział Tomka Adamka w tym zombie show jest jak ugryzienie wampira. Trochę żeś panie Adamek dziś upuścił krwi polskiej prawicy. Niestety, ale świat medialnych debili i wyborów, jest taki, że trzeba debili bezmózgich przekonać do pójścia na to głosowanie i jeszcze nawet do zapamiętania na ‚jakom partie’…No i przekonać że na tą, nie inną. Adamek przekonał wielu. Na pewno nie na prawicę…

W części dalszej real horror zombie show TVP Info, odbyła się debata w której brała udział szmata jakaś z Ruchu Ruchu Ruchu, plus kilku chłoptasiów z towarzystwa…plus Korwin Mikke…!

Kto kojarzy osobnika, ten wie, że poziomem komizmu nokautuje on Flipa i Flapa, Harrrolda Lloyda i Kabaretowy Klub Dwójki. Jakkolwiek to nie zabrzmi, heh.

Z chłoptasiów był Czarnecki z PiS, który ma wadę wymowy i brak charyzmy, oraz niedostatki inteligencji, Halicki z PO który jest zdrajcą, Gawkowski z SLD ( nie trzeba komentować – kto jest z SLD, ten sam siebie komentuje )…chyba jeszcze Struzik z PSL…Taka ‚partia’ co jest bo jest, ‚bierze udział’ i do dzioba zawsze.

Mniejsza o ( heh ) meritum ‚dysputy’, bardziej skupię się na ‚wyrazie artystycznym’, a był on taki w kilku słowach:

Ni huja nie idź chłopie na żadne wybory do parlamentu europejskiego, ani żadnego innego! Stroń od polityki bo to bagno skurwysynów – debili. Nigdy nie słuchaj co mówią, bo wszyscy kłamią. Wszyscy politycy to złodzieje…a Ty masz chcieć normalnie żyć.

Tak to wyglądało…

Bo tak właśnie wyglądać miało!

Polityka, teraz bardziej obrzydzana ludziom, ma stać się marginesem i w ten sposób nie tworzyć społeczeństwa obywatelskiego, ani w ogóle żadnego, tylko to społeczeństwo niszczyć. Więcej powiem: naród niszczyć!

Stado wycofanych w prywatność – w sensie codziennej walki o przetrwanie ( chleb, rachunki, żałosne kombinacje ) – ludzi, jest zbiorowiskiem niewolników i tworzy jeden wielki obóz pracy, w którym ludzie nie mają prawa do Wolności, ani w ogóle żadnego prawa.

Taki efekt mają dać odstręczające niby dyskusje niby polityczne w telawizji.

‚Meritum’ programu były przygotowania partii do wyborów eu i wyniki sondaży…czyli szkoda nawet komentować. Dość że skończył się ten programik, straszliwym darciem ryjów przez prawie wszystkich, gdzie:

Halicki gardłował, że ‚Polska jest atrakcyjna zarobkowo dla Portorykańczyków’! Hahahaha…Haha

Korwin – tonem psa Bełkota, z kreskówki ‚Inspector Gadget’ – darł że Hitler był narodowym socjalistą…

No był – i co z tego ma wynieść ‚zwykły Marian’…?

Gawkowski udawał dziewicę, krztusząc z oburzenia nad lewicowością Adolfa.

Struzik siedział z podpartą głową, śmiejąc się w blat stołu.

Czarnecki coś mówił, ale najbardziej było słychać, że gubi gdzieś zgłoski. W końcu spadł mu mikrofonik z ucha, co wywołało ogólną wesołość wszystkich na wizji :)…Smutne.

Kurwa z Ruchu Ruchu Ruchu – jak to kurwa. Zezowała gdzieś pod stół z kurewskim uśmiechem…Nie wiem, może chciała Halickiemu pociągnąć…?

Wniosek ( sugerowany nachalnie ) z przekazu telawizyjnego w temacie polityki jest taki:

Jebać politykę!

Nie głosujcie ludzie, to nie ma sensu. Nie idź ‚Marian’ na wybory – ty ‚se’ lepiej jakiejś lepszej fuchy poszukaj, bo to jest prawdziwe życie.

Wszyscy politycy to złodzieje, a uczciwości, ani ideałów już nie ma. Nie ma też żadnych wartości, poza wartością pieniądza…

Także ty sobie ‚Marian’ popatrz na tych debili/złodziei/karierowiczów…I ty się ‚Marian’ od tego odetnij!

…A za jakiś czas przyjedzie tu ‚szlachta jerozolimska’ i wszystko ‚galantnie’ poukłada.

                                                                                                                                                                           Goły                                                                                                          

P.S.

Wczoraj w Gdyni odbyło się spotkanie z Antonim Macierewiczem. Z tego co wiem, Pan minister mówił o sprawach najważniejszych dla naszej przyszłości – czyli o Prawdzie w ogóle, więc i Prawdzie o Smoleńsku – tonem takim jak zawsze i taką retoryką. Było arcyciekawie ale…

Minister zapytany z sali o kwestię własnego bezpieczeństwa – czy się nie boi, że zostanie zamordowany, żeby uważał na siebie, etc, odpowiedział:

Jestem bezpieczny. Modlę się co dzień rano i wieczorem…Po czym podniósł wzrok w Niebo…!

Tak łatwo dostrzec, kto jest człowiekiem, a kto pętakiem…!

Nie oglądajmy telawizji ludzie. Zaprawdę Wam powiadam!

P.S.2

Tymczasem tzw. ‚żelazny elektorat’ SLD i PO, pójdzie karnie na każde wybory i w ten sposób dystans dzielący Polaków od Prawdy i Wolności, powiększy się znowu…

Na szczęście Jest Królowa!

 

Reklamy