Outsider

aaatruefalsePoniższą deklarację – nie tyle ideową, co Prawdy – publikuję, gdyż mnie się nie chce.

Nie chce mnie się już udawać, że stosuję do jakichkolwiek ‚zasad’ tego świata i jego ‚standardów’. Nie mam na to ochoty, a dzieje się to ‚z powodu’. Nie bez powodu.

Nic na to nie poradzę, że czuję Prawdę. Tak jak i nic nie poradzę na to, że większość ludzi tego zupełnie nie wyczuwa, nie łapie. Trudno – nie jest to moja żadna, ani zasługa, ani wina.

Proste i ‚naiwne’ stwierdzenia przychodzą mi najłatwiej…No i co z tego…?

Czy chodzi o to, żeby w życiu ( tym stadnym też ) gmatwać wszystko i intelektualizować sztucznie, by wywrzeć wrażenie na otoczeniu…?

Trudno ( po raz kolejny ) – profesorem Zybertowiczem nie jestem.

Nie jestem też profesorem Krasnodębskim…Nie zachwalam koniunkturalnie zalet unii eufaszystowskiej.

Kandyduję – ale nie do parlamentu europejskiego, a tytułu ‚bandyty i faszysty roku’, który zresztą udało mi się otrzymać!

Jako że każdy jest kowalem swojego losu, każdy też ma takie sukcesy, jaką drogę sobie wybiera.

Ja wybrałem dawno drogę wojny ze światem i nią podążam.

Zawsze byłem wrażliwy na idiotów, prymitywów, permanentnych kłamców i oszustów. A że jest ich pełno i cały model życia, oparty na talmudycznej zasadzie pogardy…? Stąd i te słów kilka poniższych. Bo ludzie chcą się dostosować do świata, nie mając pojęcia że wszystko mamy jak na tacy przygotowane ( 10 Przykazań ), a tylko nasze lenistwo, chęć wygody i użycia, czynią nas ślepymi na Prawdę…

Ludzie uważają ( no bo przecież nie – myślą! ), że do tego świata trzeba się dostosować. Tak jakby nie wiedzieli, że są suwerenami życia, a rzeczywistość może być przez nas kształtowana…

Czy wychowano nam ( kto wychował…? ) miliony niewolników, którzy już niezdolni są do samodzielności ducha…?

W pytaniu jest odpowiedź, ale jest też wniosek/pytanie: Czy świat czyniący zło i coraz większe zło, idzie w kierunku Złego…?

Retoryka retoryką, Prawda zaś jest absolutem – o czym wie prawie nikt, heh.

Tak więc, zaczynając ten wywód w połowie i od środka…

‚Strumień świadomości’, opisany w literaturze, nie kończy się nigdy.

‚Woda życia nie istnieje, ale zawsze warto po nią iść’ – śpiewał Poeta.

Ja dodatkowo ( poza tym że warto po nią iść ) uważam że ona istnieje! Dlatego jestem wariatem, co każdy akurat na pewno rozumie bardziej, niż pojmuje cały ten tekst. No to – w połowie, od środka, końca, boku, epilogu – jakkolwiek, zapraszam do zamyślenia się na pewne tematy.

Polska może być niepodległa samodzielnie. Stawić czoła wielu wrogom i taką walkę wygrać! Polskę stać na to, by do tego jeszcze być wzorem i przywódcą dla innych narodów regionu, które również chcą złamać panujące od czasów Rozbiorów Rzeczypospolitej status quo kłamców, wiarołomców, zbójów i Azjatów.

Naród polski jest narodem niezniszczalnym i tak jak zawsze powstawał, tak i teraz powstanie.

Nikt nie wie kiedy – bo też i nikt nie rozumie prawideł Historii, która nie kieruje się logiką i racjonalizmem. Taka obserwacja z kolei, każdemu powinna nasunąć wniosek, iż w takim razie Historią Kieruje Jakaś Wyższa Siła…

Ta Siła ma Imię – Jezus Chrystus, Jedyny Bóg.

Jego Matka Życzy Sobie, by Ją nazywać Królową Polski.

Nie NATO i nie żadna siła z tego świata, będą źródłem siły i odrodzenia Polski, a właśnie Królowa, do Której zwróci się naród!

Odrodzony poprzez powrót do Wiary i przyzwoitości i odrzucenie obrzydliwych zboczeń – pederastii…itp, komunizmu.

Zdrajcy Ojczyzny powinni zawisnąć na szubienicach w centrach miast polskich, tak by każdy obywatel mógł widzieć na własne oczy, jak kończą renegaci! Trudno – życie nie jest sielanką idioty i nie musi przedstawiać zbioru słodkich scen, nienapiętnowanych refleksją, przeżyciem.

Pedały i inne indywidua, swe ohydne zboczenia uprawiać mogą, tylko i wyłącznie w swych prywatnych melinach. Każda próba publicznej demonstracji sodomii, kończyć się powinna pozbawieniem polskiego obywatelstwa i wydaleniem z kraju…Pobicie przez przypadkowych świadków też by nie zaszkodziło…

Żadne sądy, żadnego pseudo państwa, jakim jest ‚czecia erpe’ nie będą osądzać ludzi za wyznawanie takich poglądów jak powyżej zaprezentowane. Mogą wydać ‚wyrok’, mogą pozbawić Wolności, czy nawet życia. Nie mają władzy nad sprawiedliwością jednak, ponieważ nie kierują się Boskim Prawem i moralnością, honorem – a ich zaprzeczeniem. Są to ‚sądy’ antyludzkie, antypolskie, amoralne i ‚antychrystyczne’. Takież jest też i ‚prawo’ ‚czeciej erpe’…Co w sumie można już rozciągnąć do większości Europy i nie tylko.

Nie ma żadnego państwa polskiego, jest za to katorga zniewolenia fizycznego, społecznego, psychologicznego, duchowego…czyli coś w rodzaju opętania!

‚Czecia erpe’ to demon z piekła rodem, który męczy i prześladuje swoich (? sic! ) obywateli! Za co przedstawiciele tego demona, jak najbardziej zasłużyli nie tylko na sznur, ale i pal! Przedstawiciele formalni i nieformalni, dodam.

Nie ma prawa, nie ma sądów, nie ma instytucji. Nie ma armii, nie ma edukacji. Nie ma służby zdrowia. Nie ma żadnej wizji, oprócz wizji ssania pały Niemcom, Żydom i Sowietom.

Nie ma państwa…

Jest naród…?

Nie ma żadnej Europy, gdyż Europa to jest coś, co stanowi ‚pewną pozytywną wartość’ – ża zacytuję znowu z ‚Kariery Nikodema Dyzmy’. Wartość kulturową, cywilizacyjną, siłę ducha, która wzniosła całą ludzkość na jego wyżyny w czasach Średniowiecza.

Nie ma Europy, gdyż jest antyeuropa – twór zaprzeczający całemu dziedzictwu kontynentu, a w sferze podstawowej po prostu zły.

Zły, jak zły jest Zły – ten z piekła.

Tak zła jest ta ‚europa’ i ta unia europejska. W tym sensie, nie w jakimś źle realizowanych celów, czy pomyłek. To nie jest pomyłka, to działanie celowe, świadome i realizowane konsekwentnie, ale…

Ludzie nie wierzą już w Boga…

więc nie widzą Jego przeciwieństwa i całej walki, jaka toczy się tu i teraz, a której celem i obiektem jesteśmy my, ludzie. Walka której nie widać, bo tylko to co bezwartościowe, jest pokazywane w mediach.

Ludzie nie wierzą już w Boga.

To pozbawia ich resztek inteligencji, ubezwłasnowolnia, czyni bezbronnymi.

Wierzą za to w pychę swoją własną…Bynajmniej tak udają przed sobą samym i przed innymi ludźmi.

Rozpacz duchowej pustki, zakrzykiwana jest jazgotem współczesnej ‚kinematografii’, ‚muzyki’, ‚sztuki’.

Ból duchowego zniewolenia, ‚uśmierzany’ alkoholem, narkotykami, dziwkami i reklamami z telawizji…

Tego bólu nikt nigdy się nie pozbył, bo zabijanie własnej duszy nie odbywa się bez bólu.

Każdy zatwardziały zbrodniarz ( Jaruzelski ), kłamca ( Wałęsa ), zdrajca i złodziej ( Tusk ), wie o tym doskonale…tyle że tego nie widać na ekranie…Zostawmy zresztą ten ekran – Prawda leży w Twojej duszy i Ty to dokładnie czujesz!

Tylko czy znowu będziesz chcieć zakrzyczeć, przemilczeć, przespać, zapomnieć, zignorować…?

Tak jak każdego dnia czyni większość – bo tego uczą ich z ekranu…?

Mając świadomość bycia outsiderem, mówię i piszę jak outsider, gdyż wybór negacji tak ułożonego świata, jest jedynym możliwym. Za siebie mówię.

Czasem coś napiszę bardziej szczegółowego o tym świecie i jego konwulsjach, ale generalnie sprawa jest bardzo prosta, a walka rozgrywa się w sferze duchowej. Walka jest śmiertelnie trudna, zaś wybór jest prosty:

Dobro, czy zło…?

Tyle słów, niezrozumiałych zdań, wywodów. Tyle tekstów i przemyśleń…

Po to, by ktoś pomyślał że jestem pojebany…?

                                                                                                                                                                       Goły

 

Reklamy