Logika nie pomoże…

000000000000000000telewDziś mija tydzień, odkąd redakcja skończyła z żydami i konfidentami z fejsbuka, co może powodem do świętowania nie jest, ale zawsze przyjemna świadomość bycia bliżej normalności, uwolnienia się od fasadowego gówna tego świata, jest powodem do spokojniejszego oddechu i może nawet snu…Co już sukcesem by było, gdyż redakcja tak ma, że spać nie może…

Cóż, ktoś nie śpi, by spać mógł ktoś – tak to jest. Wielcy filozofowie, mężowie stanu, poeci, geniusze…złodzieje…Kto to tam jeszcze miota się w ‚mokrej pościeli’ – jak śpiewał Maleńczuk, którego jako człowieka nie cierpię…ceniąc zarazem coś tam artystycznie…

Dziś mija więc tydzień, ale też dziś znowu ( niestety ) miałem styczność, tzn. ‚ciekawą’ nieprzyjemność oglądania telawizji polskojęzycznej. Dziś się przemęczyłem nie wychodząc i mam dość na kolejne pół roku…Po jakim to czasie stwierdzę być może, że kolejne granice upodlenia ludzi i wpędzania w debilizm, zostały po raz wtóry jednak wyśrubowane…Niemożliwe, a jednak…kurwa!

Dobra tam…No i co z tego, że ja sobie czasem przeklnę, na co obrażać się będą ‚erudyci’ z…Ach, rzeczywiście – już nie jestem na żydobuku. Co kurwa ( kurwa! ) cieszy mnie okrutnie! 🙂

Tak więc, zostawmy świat, który nie jest Prawdą, a wręcz od tej Prawdy odbiega tak, jak czarne od białego. Nie przejmujmy się tym, że ‚wszyscy’ ‚myślą’ inaczej, wywierając na nas presję…

Nas…? No oczywiście. Muszę sprostować. Mam na myśli każdego z osobna, bo tak naprawdę to każdy, jako odrębna osoba, toczy swój bój ze światem…bądź staje się podnóżkiem u kopyt szatana i innych diabłów. Każdy sam dokonuje wyborów i – choć wiem, iż myśl państwowa i sprawy wspólne są ważne – to każdy sam sobą i życiem swoim, zapracuje na Niebo, bądź piekło…

Choć lewacy i inne przygłupy twierdzą, że nie ma ani Nieba, ani piekła, ani żadnych wartości. Wartościowanie Dobrem i złem nie ma sensu…

Ma!

…ale tłumaczyć sensu Wiary nie będę, gdyż sam za bardzo się na kaznodzieję nie nadaję, co przyznawałem szczerze wielokrotnie…Jednak świadomość kryteriów mam, ale pozwólcie, że póki co, sam rozegram swoją bitwę o wszystko…

Wystarczy mi, że dziś 3 godziny oglądałem telawizję, by poczuć się lepszym i gorszym zarazem. Tak ludzie!

Czuję się jakoś lepiej, wiedząc że widzę i rozumiem mechanizmy zła. Czuję się może i nie lepszy ( bo moralność ma sens większy, gdy mamy do czynienia z ludźmi świadomymi, a nie z bandą niewolników/baranów! ), ale właśnie lepiej z tą świadomością…Mieć świadomość – cóż to za łaska! Wiedzieć, że jest wybór i czuć, że samodzielnie myśleć też można! Jest to dar i mówię Wam szczerze…

Jest to przekleństwo, gdyż zarazem nie sposób cieszyć się nieświadomą radością idioty, który nie wie nic o świecie, sobie, losie, życiu, kuluarach i Prawdzie.

Czuję się więc zarazem gorszym…w pewien sposób.

Czuję się gorszy, bo nie bawią mnie ‚najnowsze filmy’ i nie mam tabletu, heh.

Gorszy, bo wkurwia mnie zagraniczny kucharz, ‚radzący’ Polakom w TVN, jak usmażyć łososia…Zarazem specjalnie łamanym polskim, z południowym akcentem i czarnymi włosami, karmi te najprymitywniejsze kompleksy, poczucie zaściankowości, ‚gorszości’…Jakie to czytelne jest dla mnie, a jak bardzo nieczytelne dla ‚zwykłych ludzi’. Ja się nie umiem cieszyć z tego, co cieszy ich…Jestem gorszy…Heh…

Śmiech 🙂

W tym za to jestem dobry, a powiem Wam, że wewnętrzna radość, niezależnie od życiowych okoliczności, to jest coś najfajniejszego w życiu na tym łez padole. Nie da się tego nauczyć, choć może można uwierzyć…? Tak właśnie – ta radość wynika z Wiary i posiadanej świadomości istnienia wyboru, pomiędzy Dobrem i złem. Taka świadomość, powoduje że człowiek czuje się człowiekiem, tj. podmiotem, wolną osobą, a nie niewolnikiem mainstreamu satanistycznego. I nie przedmiotem zabiegów ‚międzynarodowej finansjery’, pragnącej przy pomocy komercji, zmusić takiego człowieka do całkowitej uległości. Tworząc pozory wolnego życia w wolnym kraju, zarazem wiązać świadomość całych milionów ludzi, tworząc wokół nich niewidoczny system medialno – komercyjnych reguł, jakie – akurat tak się składa! – są całkowitym zaprzeczeniem Słowa Bożego i chrześcijańskich wartości…Przypadkiem…?

Ja wiem, że kierując się logiką i racjonalizmem, należałoby wnioskować, iż z tak ułożonym systemem, przy takiej dominacji zła, kłamstwa i występku, wygrać się nie da.

…Dlatego ja nie kieruję się żadną logiką, ani racjonalizmem!

Kieruję się Wiarą, Nadzieją, Miłością i liczę na Cud! Naprawdę liczę!

Wierzę, że przy całkowitym zatraceniu wszystkich starszych pokoleń Polaków ( jakie chyba jest faktem na dziś…? ) i wykorzenieniu z ambicji, wartości, narodowej tożsamości, pragnienia Wolności…Wierzę, iż to młode pokolenie, które teraz zaczyna dostrzegać skurwysyństwo i antypolskie działania, nie tylko ‚polskiego’ ‚rządu’ i ‚elit’, ale i świata zewnętrznego, że tak się wyrażę…To pokolenie podniesie się, zaprzeczając nihilistycznej logice i teorii porażki. Mam tę Wiarę i jest ona głęboka!

Sorry, ale wzoru matematycznego, ani socjologicznej teorii na ten temat Wam z rękawa nie wyjmę teraz…No bo w sumie Wiara na czym polega co…?

No właśnie! Wierzysz, albo nie! Jeśli chcesz dowodów, znaczy to, że nie stać Ciebie na coś naprawdę wielkiego – a tylko ludzie posiadający Wiarę, są zdolni do czynów wielkich.

Tak więc, zostawię wszelkie racjonalne analizy i kucharza ‚włochofrancuzogreka’ z jego łamaną kompleksami polszczyzną, poddając się z radością i lekkim sercem – Wierze, Nadziei, Miłości!

Telawizyjne wizje świata i Polski, mają z Prawdą tyle wspólnego co…No wiecie ile, heh.

Mordy szubrawców, komunistów ( na jedno wychodzi ), złodziei ( znowu na jedno ), szmat moralnych ( znowu! ), mogą być nawet i 24 godziny puszczane na telebimach, szczekać z głośników non stop. Niechaj i nawet wszyscy ich słuchają, uważając za osoby godne udziału w dyskusji. Nic mnie to nie obchodzi!

Ja mam swoją wojnę, która trwać będzie do ostatniego tchnienia!

To już wiem…

Racjonalizm nie pomoże. Logika nie pomoże…

Pan Bóg Pomoże!

 

Goły

Reklamy