Wielki Mur, czyli o ‚kulturze’ rosyjskiej

Nie wiem ile dni zostało do rozpoczęcia Olimpiady w Soczi i mniej mnie to obchodzi. Wiem że sowiety będą krztusić się każdym swoim sukcesem niczym…No dobra, mniejsza o tego typu skojarzenia…Będą zaklinać swą podłą, mongolską rzeczywistość i debilom z Europy wciskać ich niby europejskość i normalność. Cóż, subiektywnie i zgodnie z poziomem reprezentowanym przez tych prymitywnych barbarzyńców, gardzę nimi i czuję obrzydzenie, ale to nie są jedyne uczucia jakimi ich darzę – bo przecież nasza Historia zacisnęła niejednokrotnie ruskie kajdany na naszej Wolności. Ślady po tych kajdanach są co najmniej widoczne i bolesne do dzisiaj, więc nie tylko pogardą dla Rusków żyje Polak, ale też stałym dążeniem do zniszczenia imperium zła.
No ok, te dywagacje należą do historii i polityki, a tymczasem jakże wielu rzeczy można się domyślić na temat ‚Mongołów’ chociażby tylko obserwując ich festyniarskie podejście do takich imprez jak Olimpiada.

W roku 1980 był ‚Miszka i Griszka’, czyli dwa ruskie niedźwiedzie…i festiwal sowieckiego, bandyckiego szowinizmu…zakończony mocnym akcentem i powstrzymany przez gest Kozakiewicza…w wykonaniu Władysława Kozakiewicza, jakby ktoś nie wiedział…

Jakby ktoś nie wiedział, tenże sportowiec był również zawodnikiem Bałtyku Gdynia!
Także Moskwę jakoś ogarnęliśmy, ale że wówczas media nie były tak rozwinięte, to i różne zapewne mające miejsce ‚smaczki’ obyczajowe i kulturowe, może do nas nie dotarły…A pewnie ‚działo się’, bo czegóż można spodziewać się po Azjatach, którzy nigdy nie widzieli lustra, a na łapy zakładali po dziesięć zegarków.
Coś tam się zmieniło w tym sensie zapewne, ale nie w znaczeniu mentalności i kulturowym. Byłem w sowietach dwa razy i się naoglądałem swego czasu. Ruskie ryje, obsrany papier toaletowy, nie spuszczony tylko w jakichś kubłach…
No właśnie, całkiem w temacie jest poniższy film ‚promocyjny’ ukazujący pewne standardy w wiosce olimpijskiej w Soczi. W sumie mógłbym zamieścić bez komentarza, bo to się samo opisuje, ale te kilka słów…
Tak więc, widzimy poniżej całą ‚kulturę’ mongolską. Widać tu stosunek do ludzkiej osoby, świadomość cywilizacyjną, objawiającą się bardzo ‚wyrafinowanym’ podejściem do gości z całego świata…Wspólne kible bez żadnych ścianek działowych, to jest to, czym Rosja obdarza ‚łaskawie’ tychże gości. Mówi wszystko. Mur…Wielki Mur, powstać powinien wzdłuż odbudowanych granic Rzeczypospolitej…Tylko najpierw potrzeba Ją samą podnieść i wywalczyć, ale to temat całkiem inny.
Jestem święcie przekonany, że różne próby sabotażu w stosunku do polskich sportowców, jak i inne nieuczciwości, uniedogodnienia, będą miały miejsce ze strony tych zwierzaków.
No to tyle. Nihil Novi. Zapraszam do zapoznania się z ‚kulturą’ rosyjską.

Goły

Reklamy

2 comments on “Wielki Mur, czyli o ‚kulturze’ rosyjskiej

  1. „Dla mnie ta historia była jednostronną manipulacją. Nic, prócz kolejnej dawki nienawiści, nie wnoszącą. Zdaję sobie świetnie sprawę, że nie wszystko jest kolorowe. Nie tylko na budowie w Soczi, ale także w Pekinie, Londynie, a nawet Warszawie. Że ideały są dziś przy olimpijskich okazjach najmniej ważne. Że ktoś, nie do końca uczciwie, zarobi na pięciu kółkach fortunę. Że jest odsetek ludzi, którzy ucierpią, a i przyroda szczęśliwa nie jest. Tylko, że tam będą igrzyska. Których – chyba – my wszyscy chcemy. Bo jeśli nie, to zbojkotujmy. A skoro chcemy, to trzeba to wybudować. Na dodatek w miejscu politycznie bardzo gorącym. Ktoś to musi zrobić, bezpieczeństwo zapewnić i transport.

    Łatwo jest krytykować, patrząc przez pryzmat historii. Najłatwiej. Żeby jasne było – rodzina mojej Mamy, w trakcie wojny ucierpiała bardzo. Nie przeszkodziło to Rodzicom wychować mnie w przeświadczeniu, że każdy jest odpowiedzialny za siebie, i trudno oskarżać wnuki o przewiny swoich dziadków.”…..
    ja jako Ruski kibicuję tej pani!!!:http://justyna-kowalczyk.pl/propaganda/

  2. Raa pisze:

    Dla ludzi w polskim rejonie eurosodomy, bo Polskę sprzdał Kaczor, nie ma żadnych różnic pomiędzy ZSRR a dziesiejszą Rosją, carem Mikolajem, Stalinem czy Putinem, bo panuje od wieków idiotyczna, podsycana przez wrogów, skrajna rusofobia. To że dziś jest tak jak źle jak jest polacy winią jak zawsze „innych”.

    Dekomunizację zrobiono, gorzej lub lepiej, we wszystkich byłych demoludach, ale polaków nie było na nią stać. To jedyny kraj w którym dawne resortowe bękarty żydokomuny uwłaszczyły się okradając i przedając wszystko, za grosze jak znajdzie się nabywca, i których od lat ludzie wybierają na „przywodców” – „bo oni już rządzili i mają doświadczenie”. To jest kretyństwo.

    Gratuluję jeszcze jednemu blogowi utrwalanie rusofobii – tylko tak dalej i oczekiwać wspaniałych wyników 🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.