Człowiek płaci ciężkie pieniądze, a wokół pełno pedałów! – Polityczni koniobijcy

ImageJa kaznodzieją nie jestem. Nie jestem też aktywistą. Nie jestem nawet felietonistą. Jestem pan Goły i wydaję wyroki.

Niestety te wyroki są ciągiem i wciąż takie same, a zmuszają mnie do pozostawania w osamotnieniu i alienacji. Jak to powiedziała jedna z panien w ‚Karierze Nikodema Dyzmy’ – ‚splendid isolation’, heh. To o życiu jest i ludziach, a co i rusz niestety się przekonuję, że jakkolwiek/jakimkolwiek debilem bym nie był, czy jestem, to i tak zawsze ogarnia mnie pusty śmiech na widok tego co nam zostało z tzw. elit!

Śmiech ale gorzki…

Ile razy dziennie można dojść do wniosku że lider, czy wiodąca postać w mediach ( i tu mam na myśli wcale nie mainstream, a tzw. media niezależne, heh ) jest bitym w ciemię jełopem, albo wyrafinowanym ( tak mu się wydaje ) oportunistą bez zasad i charakteru. Nie wiem jak to opisać, ale mamy do czynienia po prostu z osobnikami wyzutymi z kultury i stojącymi chyba już poza cywilizacją łacińską, czyli naszą. Nie umiem inaczej zdefiniować i określić tego absolutnego braku wyczucia w życiu – także politycznym, jak i całkowitego braku taktu i hamulców. Przykłady…? Boże, a co ja mam…Nawet mi się już nie chce.

Cała rzeczywistość jest przecież przykładem na to, że w Polsce rządzą – ale też i są prześladowani/w opozycji/obok w klatce/na ulicy/w telawizorze/kulturze – ludzie bez jakichkolwiek podstaw kulturowych do nazywania ich obywatelami, czy porządnymi osobami nawet! Przecież cham w garniturze, czy arogancki lider ‚ruchu narodowego’…Czy to szef wszystkich szefów niezależnego dziennikarstwa…Czy też ‚młody ambitny’ redaktorek…- a jakże, niezależnego pisma…Ech ludzie. Muszę znowu:

‚Człowiek płaci ciężkie pieniądze a wokół pełno pedałów!’ – że tym razem zacytuję z komedii polskiej ‚Co lubią tygrysy 🙂

Wokół naprawdę jest pełno pedałów i różnych chłystków. A do nich też ostatnio zaliczyli się jacyś ‚mądrzy’ z Młodzieży Wszechpolskiej, którym ktoś zakazał używania samodzielnie mózgu, by się przypadkiem nie okaleczyli!

Dlatego muszą (sic!) oni nie myśleć, a ostatnim objawem aberracji jest porównanie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego do szmaty Jaruzelskiego!

Jeśli ktoś nie rozumie chamstwa i totalnego szmaciarstwa w używaniu takich ( nawet nie naciąganych, raczej z brudnego, ruskiego palucha wyssanych ) porównań, to ja nie mam i tak o czym tu rozmawiać. Z chamami nie będę toczyć dysput, bo mi w gardle zaschnie znowu, a słowa i tak pójdą na marne, niczym te perły przed wieprze. Skończy się tym, iż znowu będę musiał napić się czerwonego wina…In vino veritas wszak – no to może i jest sens…? Ale nie z nimi!

A więc kim wy kurwa jesteście chłystki, by sobie z wygodnej pozycji totalnego imbecyla historycznego, szafować lekką, bo nie skażoną pracą, zniewieściałą rączką, takimi bluzgami! Kurwa mać! Kim wy jesteście chłopaczki co?!

Nie chcę wiedzieć i nic nie chcę już mówić. Akurat ‚tak mam’ że parówę i typa bez jaj wyczuwam na kilometr. Tak samo jak i polityczne kurwy.

Dlatego nie mam z kim gadać, ani z kim działać, a mówię to bez fałszywej skromności. Dlatego siedzę na chacie sam i nie chce mi się wychodzić.

Jak będzie szansa na zbrojne powstanie, albo cokolwiek konstruktywnego do przeprowadzenia, nie z debilami i troglodytami…! Ufam w to…Wierzę w cud, bo wierzę w Boga.

I przepraszam sam siebie, oraz ludzi wrażliwszych, za te znowu tu bluzgi. Naprawdę nie mam już siły i ochoty na spoglądanie w kierunku tych wszystkich pseudo politycznych i pseudo ideowych koniobijców, co to nigdy…

Idę na kawę…albo na siłownię…Byleby z nikim nie ‚gadać’…

                                                                                                                                  Goły

Reklamy