Martwi starcy postkomuny: Mazowiecki

ObrazekBardzo jest to przykre co teraz zrobię, ale niestety stwierdziłem, że chcę żyć i zachowywać się w zgodzie z samym sobą i wewnętrznymi odczuciami – a nie podporządkowywać jakimś kanonom bytu, o których nie zawsze można powiedzieć, iż są na miejscu.

Takoż i pijąc poranną kawę, z mieszanymi uczuciami odebrałem poranną wiadomość o śmierci niejakiego Mazowieckiego. Piszę ‚niejakiego’, bo któż tak naprawdę jest w stanie stwierdzić ich prawdziwe nazwiska i imiona…? Uczucia mieszane, gdyż ( po pierwsze primo ) jednak korzystnie, że jednej pijawki antypolskiej mniej, że poszedł już do piekła za swe okrutne winy przeciwko polskiemu narodowi i za zdradę; z drugiej strony ( po drugie primo ultimo ) jednak niedobrze – bo uciekł przed ziemską karą, która może i nie byłaby stryczkiem ( sam nie wiem czy takiego starego Żyda godzi się wieszać…? ), ale jakimś tam zadośćuczynieniem przyzwoitości, czynnym przyznaniem przed światem faktu, że zdradzać i niszczyć przyszłości narodu nie wolno…

A tak…Mieszane uczucia, tyle.

Tak więc kolejny spierdolił, ale wiem też że nie ma on teraz fajnie. W tej chwili hordy diabłów ciągną go w dół, w czeluść…Nie ma już ‚siły spokoju’.

Nie działa też ‚gruba kreska’, bo okazuje się, że za ziemskie winy trzeba zapłacić i smutne jest to, że Żydzi nie potrafią liczyć w kategoriach metafizycznych, bo rachunek za zło wyrządzone, płacony jest wiecznością. Zszedł więc był z łez padołu i poszedł ‚w pizdziec’ do piekła. Historia krótka, smutna i bolesna.

Kto się z tego cieszy? Ten co zawsze żeruje na kłamstwie, szatan.

Biografii Mazowieckiego przypominać nie będę, bo i po co?

Po co niesmak? Mniejszym niesmakiem byłaby historia życia ‚Krysi’ z ulicy Portowej w Gdyni, która całe życie była portową mewką, czyli kurwą.

Najbardziej obrzydliwi są ludzie, którzy swoje skurwysyństwo ubierają w szaty cnoty, na prawo i LEWO obszczekują się potem z pozycji zasadniczych, pretendując do miana niemalże świętych za życia. Taką personą był Mazowiecki ( kto tam zna ich prawdziwe…, itd ), który stał się wręcz ikoną hipokryzji, kolaboracji, przyzwolenia i czerpania zysków z prostytucji. Z ‚siłą spokoju’ i przez całe swoje życie, ten upadły człowiek miarowo brnął w kłamstwo, brudząc sobie duszę każdym rodzajem lizusostwa. Wykreowany przez antypolskie media na krezusa szlachetności, w takim nimbie odchodzi teraz w społeczny niebyt ( bo personalnie wiadomo gdzie – do piekła ), stając się kolejnym ( po Kuroniu, Geremku, etc ) martwym starcem postkomuny, z którego zostanie wystrugany następny targowicki ‚świątek’ i sprzedany masie głupich ludzi jako przykład cnoty.

Otóż i to – odwrócenie wartości: skurwysyni na świecznikach, dobrzy ludzie na marginesie życia, w cieniu, często zaszczuci, często bez pieniędzy na chleb!

Nie ma we mnie ani odrobiny refleksji, czy litości nad tym tworem, który zwie się III RP. ‚To’ potrzeba koniecznie rozwalić w drobny mak!

Nie ma we mnie też strachu, bo i na niczym innym mi nie zależy. Może więc jestem po prostu człowiekiem głupim…?

Przynajmniej i jak mniemam, nie takim zdradzieckim skurwysynem, kłamcą, jakim był Mazowiecki, którego ja wspomnę zawsze z obrzydzeniem, a Historia na pewno oceni sprawiedliwie…

Goły

Reklamy

2 comments on “Martwi starcy postkomuny: Mazowiecki

  1. krzysiek1203 pisze:

    obywatelka () 28/10/2013 – 17:29.
    epitafium

    Zmarł Tadeusz Mazowiecki,
    – znany też od ,,Grubej Kreski”.
    I powiedzieć tu nie wstyd,
    – to był Wielki Polski Żyd.

    Kraj dziękuje mu za zmiany,
    – że do biedy jest zapchany.
    I za przemysł rozłożony,
    – nędzę widać z każdej strony.

    Za zniszczone też kopalnie,
    – za Śląsk co wygląda marnie.
    Za Kraj Żydom co sprzedany,
    – długi których nie oddamy.

    I za wielu dziś bogaczy,
    – i za wyzysk także pracy
    Za umowy dziś śmieciowe,
    – za umysły też nie zdrowe.

    Za umysły zniewolone,
    – obcych sprawy wywyższone.
    Za Rząd co jest dziś uległy,
    – chociaż kraj jest niepodległy.

    Są w żałobie pogrążeni,
    – ludzie na bruk wyrzuceni.
    Rozpaczają dziś bezdomni,
    – chociaż głodni są przytomni.

    I stoczniowcy Go żałują,
    – Ci co statków nie budują.
    Za zniszczone dzisiaj stocznie,
    – teraz Premier więc odpocznie.

    Szkoda jest Mazowieckiego,
    – zrobił Polsce coś wielkiego.
    Dziś jest Polska najważniejsza,
    – bo dla Świata coraz mniejsza.

    Wielu Go dziś opłakuje,
    – płaczą nawet za Nim Zbóje.

Możliwość komentowania jest wyłączona.