Wyroki/Recenzje – ‚Gustloff’

ObrazekTekst – Wyrok, z maja 2011, o filmie p.t. ‚Gustloff’. Temat znany, polecam:

30 stycznia 1945 roku z Gdyni wyszedł „Wilhelm Gustloff” niemiecki transatlantyk , w czasie wojny używany jako transportowiec. Na pokładzie znajdowało się około 10 tysięcy uchodźców, głównie kobiet i dzieci. Rzesza chyląca się ku upadkowi, nie była w stanie zapewnić bezpiecznej eskorty jednostce, co skończyło się największą tragedią w historii wojen i zatonięć morskich. Sowiecki okręt podwodny trafił „Gustloffa” torpedą, chyba gdzieś na wysokości Rozewia. Statek zatonął szybko grzebiąc ze sobą tysiące ludzi. Zimna styczniowa noc i hipotermia dopełniły reszty…

Tak wygląda fabuła historyczna filmu , który dziś obejrzałem Jest to film niemiecki, a więc na pewno lepszy od amerykańskich gówien , których już znieść nie mogę – po prostu w ogóle nic ze Stanów nie oglądam. Są jakieś granice tolerancji na serwowany skrajny kretynizm…Nie znaczy to wcale , że mam zamiar rozpływać się nad produkcja niemiecką. Wiemy wszak, czego można spodziewać się po „finezyjnej” grze szkopskich aktorów i wymowie przekazu….Muszę przyznać , że tylu „esesmańskich” mord nie widziałem dawno…Taki to już naród, gdzie nawet kobiety podobne bywają do koni :)…Dramatyczny okres postoju statku w Gdyni i próby dostania się na pokład tysięcy zdesperowanych ludzi , uciekających przed czerwoną zarazą, budzą współczucie…Zawsze warto jest współczuć cierpiącym ludziom!…Tylko że niektórych narodów na to współczucie nie stać…

Długo by wyliczać, jednak nasi – obaj zresztą – sąsiedzi zajmują na liście bezduszników czołowe miejsca. No ale, każdy naród ma prawo w końcu sam opowiadać o swojej historii – dajmy więc Niemcom ich szansę…Bo , nie oszukujmy się – prędzej czy później i tak cała germańska przemoc do nas powróci a walka z nimi trwać będzie zawsze. Szkoda za to, że w Polsce nie kręci się tylu filmów o najnowszej historii, ile jest tematów…I to prawdziwych tematów i prawdziwych bohaterów. Nie przestraszonych porażką zbrodniarzy i – wcześniej przepełnionych pychą i pogardą dla innych, teraz tak samo przestraszonych – „niewinnych cywilów”…To ci „niewinni cywile” jednak wywindowali Hitlera do władzy i to ci sami cywile grabili Polskę i wykorzystywali Polaków na robotach w Niemczech – traktując to jak coś, co się im naturalnie należy, jako rasie panów…Film „Gustloff” opowiada nam o losach miłości kapitana marynarki handlowej i dziewczyny ze służb pomocniczych( Helga, wiedźma z Buchenwaldu…?), przemieszanej z innymi , też dramatycznymi losami innych Niemców , których los( w postaci czołgów T 34 orających śnieg za nimi i ziejących ogniem), połączył w stalowej trumnie…Twarze Rosjan na okręcie podwodnym…spocone , o mongoloidalnych rysach, akurat oddają atmosferę panicznego przed nimi strachu…Sam słyszałem od babci różne historie o ludziach , którzy w życiu nie widzieli lustra…! Mamy więc dramat i tragedię najeźdźców, teraz mordowanych przez jeszcze gorszych prymitywów…A wszystko rozgrywa się – jak to często bywa – na Polskiej ziemi, w dużej części w moim mieście. Które to miasto w filmie ma nazwę Gotenhafen…Bałtyk – który przyjął odkupieńczą ofiarę narodu niemieckiego, ma zaś nazwę – Morze Wschodnie…! Niezłą mają za zachodnią granicą terminologię…!

Drugim dnem filmu jest sugerowana akcja sabotażowa i specjalne ujawnienie pozycji statku przez rzekomych sowieckich agentów na pokładzie…Cóż – nie moja brocha…Życzyłbym sobie jedynie , by dwa żarłoczne i prymitywne narody; Rosjanie i Niemcy – odjebały się od mojej Ojczyzny raz na zawsze! Niech esesmani zresetują swoje znane hasło z drang nach osten na – drang nach westen…Albo po prostu ; chleją piwo na festynach i pierdzą w stołki…Ruskom zaś życzę by urządzili sobie Syberiadę , lub zajęli piciem wódki…ale patrząc gdzieś tam….za Bajkał…Filmy zaś – jeśli poruszą ciekawy problem historyczny, oglądać będę zawsze z zainteresowaniem…Byle nie były amerykańskie…Film „Gustloff” polecam Wam bo właśnie ciekawy jest!

Goły

Reklamy
This entry was posted in Wyroki.