Antysemityzm jako termin zakłamany. Żydowska pogarda i nienawiść to smutny fakt…

ObrazekOstatnio zacząłem pisać Kohortę na wordpressie, co wiąże się z pozyskaniem nowych, świeżych, nieoswojonych z moim ‚faszyzmem’ czytelników. Jako ‚polski bandyta’ i ‚neonazista’, jak to swego czasu ujadały o mnie ‚Wyborcza’ i ‚NIE’, muszę trzymać się swojej roli. Co zresztą czynię z lubością, pełnym oddaniem i gorącym zaangażowaniem!

Rola ta, to prezentowanie tradycyjnej postawy polskiej ( czyli bycie faszystą według niektórych ), wyraźne poglądy, nie tylko patriotyczne, ale nawet narodowe ( pisowiec wśród narodowców, wśród pisowców narodowiec, heh ) i pogarda dla politycznej poprawności, więc i dla kłamstwa.

Niektórzy jednak z nowych czytelników chyba nie mieli okazji czytywać Kohorty starej, bo spotkałem się z opiniami że obawiam się używania słowa na ‚ż’ ( Żydzi, żydowskie, etc ) w kontekście winy, negatywnym ogólnie…Zdziwiłem się bo – choć nie da się mnie na nikogo poszczuć za nic, podpuścić, to jednak ogrom żydowskiej nienawiści i pogardy, nie tylko dla narodu polskiego, ale i dla wszystkich innych narodów, jest dla mnie tak jasny i bolesny, że nie sposób zamknąć ust i o tym nie mówić, nie pisać. Toteż piszę od lat…ale nie wszyscy o tym wiedzą.

Cóż, każdego dnia człowiek się dziwi, coś go zaskakuje. To chyba dobrze – jakże nudne byłoby życie, gdyby było przewidywalne :).

Jednak meritum mojej wypowiedzi, jest fakt że:

Nie znoszę Żydów, nie ufam im za grosz, nie szanuję, obawiam się ich, uważam za złych, zdemoralizowanych do cna, obcych i przepojonych pychą, która zrodziła nienawiść…albo odwrotnie.

Nie mnie zajmować się psychologią żydowskiego upadku, choć oczywiście zaczątkiem wszystkiego i głównym motywem początku końca tej nacji, jest zamordowanie Chrystusa, a potem kłamstwo na temat Jego Zmartwychwstania…o czym nota bene piszę co roku przy okazji Wielkiej Nocy…którego to Święta Żydzi nienawidzą okrutnie…Heh, znowu gonitwa odniesień. Tyle tego, temat obszerny widzicie…ale nie w głównych mediach…Dobra! Koniec z wielokropkami! 😉

W Historii Polski, odgrywają Żydzi rolę tak złowieszczą i haniebną, że wcale im nie zazdroszczę. Tylu zbrodniarzy i szubrawców bez duszy, sumienia, uczuć i ludzkich odruchów nie wydał nawet prymitywny naród niemiecki. Żydzi biją wszystkich na głowę w kategorii upadku moralnego. I jest to fakt – niezależnie od tego, czy takie sam wniosek sformułował Hitler, Goebbels, czy sułtan turecki! Mam to w dupie! Fakt jest faktem i żadna ( żydowska ) polityczna poprawność nie zamknie ust Prawdzie!

Dziś ( niby sprowokowany, ale wiem, że nic nie dzieje się przypadkowo ), poruszam znowu ten bolesny temat, jako że przecież cały czas cierpimy ( nie wiem czy teraz nie najbardziej! ), doświadczamy ogromnych szkód, porównywalnych z zagładą całego narodu! – ze strony Żydów. Przykre to może, iż teraz generalizuję, ale jeszcze bardziej przykre jest to, że generalizowanie jest niestety w tym przypadku jak najbardziej na miejscu.

Naród żydowski jako całość wyznaje swoją amoralną i zakłamaną ‚religię’, zionąc piekielną pogardą dla wszystkich innych ludzi – ze szczególnym uwzględnieniem Polaków! I jest to fakt, jaki niesie całemu światu ogrom cierpienia. Przyczynia się do rozwoju pandemonium zła…I tutaj musimy się zastanowić nad losem tego ‚wybranego’ narodu w kontekście Wieczności…!

Nie zazdroszczę, aż mnie ciarki przechodzą!…Każdy ma jednak wolną wolę i każdy może wybrać Prawdę…

Żydzi 2000 lat temu wybrali kłamstwo. I to też jest fakt, podkreślony całą ich dalszą historią, aż do dnia dzisiejszego! Niestety! To jest Prawda, a dziś przeciwko Prawdzie, wykreowano pokrętny termin ‚polityczna poprawność’, która to ‚poprawność’ jest niczym innym jak odwróceniem pojęć, kłamstwem wmuszanym ludziom, zniewoleniem i demoralizacją zupełną. Polit poprawność to zło w czystej postaci.

Tak więc, akurat dziś znalazłem w internecie tekst ( chyba blogera Kokosa, ale nie jestem tego pewien…? ) na temat kolejnego, żydowskiego ataku na wartości i wszystko co związane z Prawdą, Bogiem i Polską, polskością. Może już bez komentarza, wklejam Wam poniżej, obszerne fragmenty tekstu, jaki tyczy się nienawistnego i barbarzyńskiego ataku niejakiego ‚Hartmana’ ( czort wie jak oni się naprawdę nazywają! ) na ojca Rydzyka i polską godność, Historię, pamięć. Na fakty wreszcie. Jak zwykle – dodać można!

Sami sobie wyróbcie zdanie, ja mam je niezmienne od lat:

Jestem ‚polskim bandytą’ i ‚antysemitą’, ‚nazistą’…Sorry – ‚neonazistą’ ;). Zresztą w kwestii nazewnictwa odsyłam do żydowskiej ‚Gazety’, lub ‚NIE’…bądź innych lewackich melin.

Goły

Rzućcie okiem( dwa małe dopiski autorstwa mojego ):

Ojciec Rydzyk zakomunikował( dop. O.K. ):

‚Z radością informuję, że budowa kościoła, świątyni wotum wdzięczności za Jana Pawła II przebiega bardzo sprawnie. Rozpoczęliśmy ją budować w połowie czerwca ubiegłego roku (…) Jak już informowaliśmy – w dolnej części tego kościoła będzie kaplica pamięci, a w niej m.in. będą na czarnym granicie wypisane nazwiska tych, którzy ratując swoich sąsiadów – Żydów zostali zamordowani przez Hitlerowców. Chodzi o nazwiska Polaków, którzy ratowali Żydów z narażeniem życia.’

Otóż i reakcja ‚profesora’ Hartmana ( dop. O.K. ):

‚Słyszymy, że ojciec Tadeusz Rydzyk buduje „kaplicę pamięci” o tych, którzy ratowali – jak wyraził się szef Radia Maryja – „naszych braci Żydów”. Prowokujesz, księże, bezczelnie? Walisz zapamiętale w stół? Więc odzywają się nożyce: wara ci, cyniczny hipokryto, od naszych Sprawiedliwych, którzy ratowali życie naszych rodziców! Zabieraj od nich swoje brudne łapy i zajmij się liczeniem kasy. Przewrotność i obłuda antysemity musi znaleźć granice – a są to granice życia i śmierci. Przeto nie waż się pluć w twarz Sprawiedliwym, ich dzieciom i wnukom! (…)Bo ty śmiesz nazywać Żydów braćmi? Ty?’

Otóż nie kręć Hartman, bo po pierwsze pisze jak wół, że „sąsiadów”, a nie „braci”. Po drugie to nie są żadni „Wasi”, ale „Nasi Sprawiedliwi”. To są Polacy, którzy ryzykując życiem własnym i swoich rodzin ratowali Żydów, a nawet na ochotnika dawali zamykać się w obozach zagłady, by nieść wam pomoc, za co po wojnie żydokomuna w podzięce ich mordowała i wrzucała do dołów na powązkowskiej „Łączce” .

Przykro to powiedzieć, ale „Waszych Sprawiedliwych” nie ma. Oni nie istnieją profesorku, a szkoda, bo przecież mogli być i zapisać się pięknie na kartach historii. Niestety nieznane są przypadki, aby Żydzi ratowali Polaków przed sowieckimi wywózkami ukrywając ich w swoich domach czy obejściach. Wiadomo jednak, że radośnie i masowo witali kwiatami naszych okupantów oraz ochoczo uczestniczyli w denuncjowaniu polskich rodzin, które wywożono później bydlęcymi wagonami na „nieludzką ziemię”. A więc „wara ci, cyniczny hipokryto, od naszych Sprawiedliwych! Zabieraj od nich swoje brudne łapy i zajmij się” spółkowaniem ze swoim partyjnym kompanem i politycznym wyrwikuflem, Palikotem.

Ale to jeszcze nie koniec. Hartman w tym liście pełnym nienawiści odkrywa przed nami wielką tajemnicę mówiącą, przed kim to tak naprawdę ukrywali się Żydzi:

A przed kim ukrywali się Żydzi? Czy chodziło może o to, że po każdej ulicy spacerowały patrole niemieckie, zaglądając to tu, to tam, w poszukiwaniu ukrywających się Żydów? Otóż bynajmniej. Tymi, których strzec się musieli Żydzi i z powodu, których musieli się ukrywać w chlewach i pod podłogą, byli właśnie owi polscy sąsiedzi….”

Oto Żydzi według Hartmana ukrywali się przed polskimi sąsiadami, a te chlewy i skrytki pod podłogą należały zapewne do Bułgarów, Rumunów, Francuzów i Włochów. Brakuje jedynie w wypocinach Hartmana wyjaśnienia, dlaczego to Żydzi zaczęli się ukrywać przed Polakami dopiero po wkroczeniu do Polski „rycerskiego Wehrmachtu”? Dlaczego nie czynili tego wcześniej i przez wieki masowo napływali na polskie ziemie by się tam osiedlać –przepraszam – ukrywać w chlewach? Cóż to za niewytłumaczalny zbiorowy masochizm żydowskiego narodu?

Kogo oprócz Niemców bali się jeszcze Żydzi wyjaśniła już dawno temu jedna z największych myślicielek XX wieku, Hannah Arendt, z pochodzenia Żydówka, pisząc:

„Dla Żydów rola, jaką przywódcy żydowscy odegrali w unicestwieniu własnego narodu, stanowi niewątpliwie najczarniejszy rozdział całej tej ponurej historii.”

No, ale o tym Hartman nie wspomina przechodząc już w dalszej części swojego listu na „ty” z ojcem Rydzykiem.

Roi się tam również od kierowanych do Polaków przez tego pożal się Boże profesora i „wybitnego etyka” oraz „filozofa” z Uniwersytetu Jagiellońskiego zwrotów typu, „ciszej, chamy, nad tą trumną!”,albo pisanych wprost do polskiego duchownego słów: „Wiemy dobrze, po co ci owa „kaplica pamięci”. Co chcesz powiedzieć i osiągnąć, za nic mając uczucia tych wszystkich Sprawiedliwych, którzy w grobach się przewracają widząc, jak sobie gębę nimi wycierasz”, „oby ci język usechł”, „trzymaj swój kramik z tanimi jarmarcznymi dewocjonaliami z dala od tego świata”.

Cóż tu można jeszcze dodać. Widać, że niewiele w żydowskiej mentalności się zmieniło i gdyby historia się powtórzyła to Hartman znalazłby schronienie w piwnicy u ojca Rydzyka, zaś ojciec Rydzyk mógłby liczyć z jego strony w najlepszym wypadku na donos zakończony wywózką na Kołymę.

W tym miejscu znowu chylę czoła przed profesorem Jasiewiczem gdyż poniższymi zdaniami ze słynnego już wywiadu dla „Focus Historia” trafił w samo sedno:

„Żydów gubi brak umiaru we wszystkim i przekonanie, że są narodem wybranym. Czują się oni upoważnieni do interpretowania wszystkiego, także doktryny katolickiej. Cokolwiek byśmy zrobili, i tak będzie poddane ich krytyce – za mało, że źle, że zbyt mało ofiarnie. W moim najgłębszym przekonaniu szkoda czasu na dialog z Żydami, bo on do niczego nie prowadzi… Ludzi, którzy używają słów ‚antysemita’, ‚antysemicki’, należy traktować jak ludzi niegodnych debaty, którzy usiłują niszczyć innych, gdy brakuje im argumentów merytorycznych.

To oni tworzą ‚mowę nienawiści’.

Na koniec jeszcze kilka słów wyjaśnienia. Tych, którzy ohydny list Hartmana odebrali, jako niezwykle emocjonalny i w swym oburzeniu szczery informuję, że to jest cyniczna i na zimno przygotowana oraz przeprowadzona akcja członka założyciela żydowskiej loży „B’nai B,’rith-Polska”, który realizuje cele tej organizacji.

Co nieco o tych realizowanych w Polsce celach dowiedzieliśmy się 9 września 2007 roku z zamieszczonego na stronach ambasady USA w Warszawie krótkiego komunikatu:

9 września przy okazji otwarcia nowej loży B’nai B’rith w Warszawie ambasador Victor Ashe spotkał się z działaczami tej organizacji – prezesem Moishem Smithem i wiceprezesem Danem Mariaschinem. Omówiono m.in. sprawę ustawodawstwa dotyczącego zwrotu mienia oraz kwestie związane z Radiem Maryja i Telewizją Trwam. Otwarcie warszawskiej loży B’nai B’rith oznacza odrodzenie się tej organizacji żydowskiej w Polsce po niemal 70 latach nieobecności.”

Oto żydowska tajemnicza organizacja w ambasadzie obcego mocarstwa omawia „kwestie” wolnego medium działającego w rzekomo wolnym demokratycznym i suwerennym państwie.

Teraz chyba łatwiej nam zrozumieć cel, jaki wskazano do zaatakowania członkowi założycielowi loży B’nai B’rith, Hartmanowi oraz zapał, z jakim go realizuje.

Obrona Radia Maryja i TV Trwam przed napierającymi Hartmanami jest naszym wielkim zbiorowym obowiązkiem, bo to tam znajduje się ostoja polskości, katolicyzmu i właściwie pojmowanej polskiej racji stanu.

Źródła:

Artykuł ukazał się w tygodniku Warszawska Gazeta

Advertisements